Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Dynia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 października 2017

Sernik dyniowy z kajmakiem i cynamonem



Tak, to zdecydowanie moje smaki!
...sernik...
...dynia...
...kajmak...
...cynamon...

..no i na jesienne dni pasuje idealnie!

Kolor sernika jest cudy a sam sernik w smaku rewelacyjny!

Polecam Wam  serdecznie ten sernik w nieco innej odsłonie, nam smakował baaardzo! 

Sernik ten pieczemy w kąpieli wodnej.
Ja wykorzystałam funkcje pieczenia z parą w swoim piekarniku, aczkolwiek bez tej funkcji wystarczy poziom niżej umieścić naczynie żaroodporne wypełnione po brzegi gorącą wodą.




Składniki na ciasteczkowy spód:
  • 150 g ciasteczek owsianych lub digestive z czekoladą
  • 40 g orzechów włoskich
  • 30 g roztopionego masła
Tortownicę o wymiarach 23/24 cm wyłożyć papierem do pieczenia (dni i najlepiej boki także. Aby sernik był idealnie piękny po bokach po upieczeniu najlepiej użyć papieru rantowego lub z papieru do pieczenia wyciąć paski szerokości takiej jak wysokość tortownicy)

Ciasteczka wraz z orzechami zmielić w malakserze na drobno, przesypać do miski, dodać roztopione masło i dokładnie razem wymieszać.
Masą ciasteczkową wyłożyć dno tortownicy, wyrównać, odstawić do lodówki na czas szykowania masy serowej.


Składniki na masę serową:
  • 500 g sera dwukrotnie mielonego (używam Wieluń lub Piątnica lub President - kolejność ma znaczenie, podałam w kolejności od najlepszego)
  • 250 g serka mascarpone
  • 350 g puree z dyni
  • 200 g masy kajmakowej
  • 100 g drobnego cukru
  • 4 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka cynamonu
Dodatkowo: cynamon do oprószenia wierzchu, orzechy włoskie do ozdoby.

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej, zatem należy wyjąć je z lodówki przynajmniej na 2h przed szykowaniem ciasta.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg lub pieczenie z parą).

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i powoli wymieszać do dokładnego połączenia, ale nie mieszać zbyt długo, aby nie napowietrzać masy. 

Gotową masę przelać do tortownicy, wyrównać.
Wstawić do piekarnika (jeśli pieczecie z naczyniem żaroodpornym to wstawcie je teraz wraz z wrzącą wodą do piekarnika - poziom niżej).
Piec przez 10 minut, a następnie temperaturę obniżyć do 130*C i piec kolejne 30-40 minut, do całkowitego ścięcia w środku.

Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić a następnie (wciąż w tortownicy) wstawić do lodówki i schłodzić przez kilka godzin, a najlepiej całą noc.

Przed podaniem sernik wyjąć z formy, oprószyć cynamonem i ozdobić orzechami włoskimi!

Smacznego!








środa, 19 kwietnia 2017

Tortelli (raviolli) z dynią



To przepyszne danie kuchni włoskiej jakoś mi umknęło i nie pojawiło się na blogu.
A przypomniało mi się o nim jak przeglądałam zdjęcia w aparacie czy wszystkie przegrane i patrzę... hmmmm... 
nie pamiętam co bym je zamieszczała na blogu...

No więc nadrabiam zaległości, bo nie mogą umknąć Waszej uwadze😊
Tortelli czy ravioli (a mój tato mówi o pierożki mi przywiozłaś 😀) z nadzieniem przygotowanym z pieczonej dynii i włoskich ciasteczek amaretti, więc można by rzec że na słodko - pewnie i tak choć nie do końca, połączenie wszystkich składników powoduje że nie do końca one takie słodkie....
Na pewno bardzo ciekawy smak i wart spróbowania, jeśli macie jeszcze jakieś zapasy dyni.

Nam bardzo smakowały, trochę zostało więc zamrożone i będą jak znalazł w ciężkich chwilach.

To co bardzo do nich pasuje to masełko szałwiowe, koniecznie je przygotujcie!
Ach z tym masełkiem to jest pewna historia.Gdy robiłam nasze pierwsze tortelli - buraczane z ricottą i parmezanem to zostawiłam moim domownikom na patelni, na kuchni masełko szałwiowe.
Jak wróciłam spytałam czy zjedli obiad i czy smakowały im tortelli i czy podgrzali sobie masełko? 
Dziewczyny zrobiły duże oczy (a przecież mówiłam rano), a Maciek zaskoczone i nieco zakłopotane....
Okazało się, że tak sprzątał w kuchni, że pomyślał, że to jakaś brudna patelnia z resztkami więc fru je do kosza, a patelnia do zmywania....
No więc tym razem postanowiłam przelać im do miseczki i wstawić do lodówki i postawić obok tortelli plus napisałam na kartce. A w drugiej lodówce zostawiłam porcję tych "pierożków" dla moich rodziców, a obok nich masełko...
Wracam do domu chce złapać pakunek dla rodziców i co widzę - nie ma masełka hmmm....😏
Idę do naszej lodówki, a tam nieruszone masełko, zatem wzięłam i pojechałam, wyjaśnię później.
Okazało się, że nie wiedzieć czemu Maciek zjadł masełko dla rodziców i dopiero potem się domyślił że to chyba nie jego...
Oj coś on ma do tego masełka....



Składniki na farsz:
  • 1,2 kg dyni
  • 150 g włoskich biszkoptów „amaretti”
  • 150 g parmezanu
  • Skórka z połowy cytryny
  • Bułka tarta (minimum niezbędne do nadania ciastu odpowiedniej konsystencji)
  • Gałka muszkatołowa
  • Sól i pieprz

Myjemy dynię, obieramy ją i wycinamy z niej ziarna. Kroimy ją na małe półksiężyce, które wykładamy na przykrytą papierem do pieczenia formę do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Pieczemy do

momentu, aż dynia będzie sucha – zależy od wielkości naszych kawałków, ale nie powinno to zająć więcej niż godzinę. 
Ważne jest, aby dynię dobrze wysuszyć – w przeciwnym razie ciasto będzie zbyt
mokre i będziemy zmuszeni dodać do niego więcej bułki tartej.

Czekamy, aż dynia się ochłodzi. Wtedy kroimy na drobno biszkopty. Dynię rozgniatamy i wkładamy do miseczki z biszkoptami, parmezanem i startą skórką z cytryny. Całość dobrze mieszamy.

Doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Sprawdzamy konsystencję ciasta. Jeśli jest zbyt “lejące”, dodajemy do niego odrobinę bułki tartej. Odstawiamy.


Na makaron:
  • 400 g mąki "00"
  • 4 całe jajka
  • 1 żółtko

Wysypujemy mąkę na blat i robimy w środku dołek, do którego wbijamy jajka i mieszamy za pomocą widelca. Kiedy ciasto zgęstnieje, zaczynamy ugniatać je rękoma, do momentu uzyskania przez nie elastycznej, jednolitej konsystencji. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na dwie godziny w temperaturze pokojowej.


Na sos:
  • 100 g masła
  • 20 g liści szałwii

Masło roztapiamy na patelni, dodajemy poszatkowaną szałwię, chwilkę podsmażamy. 

Ciasto wałkujemy na cienki placek, który kroimy w podłużne paski. Jeśli mamy specjalna maszynkę do makaronu lub dostawkę do miksera to ona zrobi za nas pracę i od razu otrzymamy gotowe paski. Nie obsypujemy mąką części która będzie wewnątrz, gdyż musimy ją zlepić.
Rozkładamy niepełną łyżeczkę farszu wzdłuż, po środku, w odstępach aby zmieścił się nasz palec wskazujący pomiędzy. 
Następnie bierzemy jeden dłuższy bok i nakładamy na całość składając brzeg do brzegu. Następnie zlepiamy dokładnie ciasto w koło farszu, dociskając palcami wskazującymi. 
Nożem lub radełkiem wykrawamy prostokąty.

Gotujemy w osolonej wodzie dosłownie 2-3 minuty.

Podajemy z przygotowanym wcześniej szałwiowym masłem.


Smacznego!







wtorek, 28 lutego 2017

Krem z dyni z batatem i pomidorami



Wczoraj był dzień gotowania zupy...
Pomysłu nie bardzo miałam, choć ta dynia w garażu mocno plącze mi się pod nogami...

Zatem będzie dyniowa, pomyślałam, ale jakoś żadna dotychczasowa na blogu mi nie podchodziła, zrobiłam więc nową :)
...z batatami i pomidorami :)
Z dodatkiem kurkumy, świeżego imbiru oraz opcjonalnie chilli/piripiri dla tych którzy chcieliby zaostrzyć jej smak :)

Przepyszna....
Nasza z dodatkiem piripiri wyszła idealnie lekko ostra, nawet dziewczyny zjedzą :)

Dodatkowo bardzo szybka w przygotowaniu, zachęcam mocno bo warto, dynia wciąż dostępna w sklepach :)

Będzie dzisiaj na obiad!


Składniki dla 4 osób:
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 500 g dyni, obranej, pokrojonej w kostkę
  • 200 g batata, obranego i pokrojonego w kostkę
  • 0,5 puszki krojonych pomidorów lub 1 pomidor
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka świeżo otartego imbiru
  • sól
  • chilli/piripiri
  • 1,5 szklanki bulionu warzywnego
  • 1 szklanka mleka (dałam kokosowe)
Dodatkowo: prażone pestki dyni, natka kolendry/pietruszki


Cebulę obieramy, kroimy w piórka, wrzucamy do garnka z oliwą, dodajemy obrany i pokrojony w plastry czosnek. Dusimy do zeszklenia cebuli (kilka minut). Dodajemy pokrojoną w kostkę dynię i bataty oraz kurkumę, starty świeży imbir, sól i ponownie dusimy przez około 5 minut. 
Następnie dolewamy bulion, przykrywamy i zagotowujemy a następnie zmniejszamy ogień i dusimy przez 10 minut. 

Jeśli używamy świeżego pomidora należy go w pierwszej kolejności sparzyć, zdjąć skórkę, przekroić napół, usunąć gniazda nasienne a resztę pokroić w kostkę i dodać do zupy. Jeśli chcemy dodajemy teraz także chilli lub piripiri. Mieszamy i gotujemy kolejne 5 minut. 
Po tym czasie wszystkie warzywa powinny być miękkie.

Blendujemy wraz z mlekiem na gładką zupkę.

Podajemy z prażonymi pestkami dyni i/lub kolendrą oraz odrobiną mleka dla ozdoby :)

Smacznego!








środa, 2 listopada 2016

Naleśniki zapiekane z warzywami i kurczakiem (także w wersji bezglutenowej)



Naleśniki to zawsze dobry pomysł!
Sprawdzą się na śniadanie, na obiad i kolację także :)
Dla moich domowników (właściwie to dla dziewczynek) najczęściej szykuję wersję słodką, my z Maćkiem zdecydowanie bardziej wolimy wersje wytrawne.

Zatem jak przygotowałam pewnego wieczoru Naleśniki zapiekane wypełnione po brzegi warzywami i kurczakiem i zapiekłam pod serem oraz sosem pomidorowym to było wielkie zdziwienie że to wersja wytrawna....

Następnego dnia mieli zjeść je na obiad i zjedli....
Jak przyszłam Maciek zabierał się do ostatniej sztuki i całe szczęście bo udało mi się prawie wyrwać mu talerz i zrobić fotkę :)

Nie wiem, nie jadłam całego dania - ja tylko farsz zjadłam :)
ale moi domownicy jednoznacznie, chórem i bardzo pewnie oznajmili że były przepyszne!

No nie ma im co nie wierzyć, zwłaszcza, że nie została ani jedna sztuka!

Zachęcam do wykonania.



Składniki dla 4 osób:
Farsz:
  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 1-2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1,5 papryki
  • 1 cukinia
  • 200 g surowej dyni (opcjonalnie)
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 puszki czerwonej fasoli
  • 3/4 łyżeczki kurkumy
  • 2-3 łyżki oregano
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • ser cheddar


Warzywa - cebulę, paprykę, cukinię i dynie pokroić w drobną kostkę, odłożyć.
Filety z kurczaka pokroić także w drobną kostkę, oprószyć mąką i przesmażyć na rozgrzanej patelni z oliwą, następnie dodać pokrojone wcześniej warzywa i wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodać kurkumę oraz oregano i dusić razem przez około 5 minut, jeśli będzie zbyt mało płynu na patelni dodać 2 łyżki wody, na samym końcu dodać sos sojowy, zestawić z ognia.

Przygotować sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • natka kolendry
Pomidory krojone wymieszać z przeciśniętym czosnkiem, doprawić solą i pieprzem. Za pomocą blendera ręcznego rozdrobnić całość, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Na naleśniki wykładać farsz, posypać startym serem i zwijać w rulon. Układać w naczyniu żaroodpornym.
Tak przygotować wszystkie naleśniki i ułożyć ściśle obok siebie. Na wierzch wyłożyć sos pomidorowy i posypać resztą tartego sera (ja ser posypałam pod sos pomidorowy aby nie spiekł się za bardzo).

Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 20 minut.

Po wyjęciu posypać natką kolendry i podawać.

Smacznego!






piątek, 7 października 2016

Puree z dyni



Puree z dyni potrzebne jest do wielu wypieków ale także dań, poniżej podam Wam linki do jakich dań będziecie mogli go użyć.

Post powstaje z dedykacją dla Anetki :)
Już ona i sąsiedzi wiedzą czemu :)

Puree można właściwie zrobić z każdej dyni, jednak w większości dań i ciast istotne jest aby puree było gęste, a nie wodniste.
Zatem polecam odmiany: Hokkaido, piżmową, delica, muscat de provence. 
Hokkaido jest moja ulubioną gdyż ją można jeść ze skórką, po upieczeniu jest gęsta i kolor pięknie pomarańczowy, który daje wielu uroku daniom i wypiekom. 


Składniki:
  • dynia :)

Piekarnik rozgrzewamy do temp. 200*C (termoobieg)

Dynie myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym.
Kroimy na pół i za pomocą łyżki od zupy wydrążamy środek z pestkami.
Kroimy na ćwiartki lub ósemki.
Tak przygotowaną dynie układamy w naczyniu żaroodpornym lub blasze z piekarnika wyłożonymi papierem do pieczenia.

Teraz dynię możemy przykryć (pokrywką lub folią aluminiową), ale nie musimy, ja tego nie robię, gdyż dynia pod przykryciem, zwłaszcza szczelnum nieco się dusi....

Dynie wstawiamy do piekarnika i pieczemy, w zależności od dyni może to trwać 30 (niewielka Hokkaido) do 60 minut.
Dynia będzie gotowa gdy jest miękka, sprawdzamy to poprzez wbicie w nią widelca, który powinien lekko w nią wchodzić.

Upieczoną dynie wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do lekkiego ostudzenia (tak na 15 minut).
Po tym czasie dynie obieramy ze skórki (Hokkaido nie musimy) i usuwamy przypalenia jeśli takowe się zrobiły podczas pieczenia.

Miąższ z dyni miksujemy na puree za pomocą blendera lub malaksera.
Jeśli okaże się po rozdrobnieniu że puree jest zbyt wodniste wystarczy zawinąć puree w ściereczkę i wycisnąć lub  odparować na patelni przez kilka(naście) minut.
Gdy puree jest gotowe to następnie:
  • używamy od razu do dań/wypieków
  • zjadamy prosto z pojemnika :)
  • wstawiamy do lodówki na maks 7 dni
  • porcjujemy, wkładamy w foliowe woreczki i zamrażamy na zimę 

Puree z dyni możecie wykorzystać do przepisów:





wtorek, 4 października 2016

Drożdżowa strucla dyniowa z cynamonem



Uwielbiam dynię!
Zarówno na wytrawnie jak i jako dodatek do dań słodkich czy deserów.
Często gości u nas w domu, nawet myślę, że można by powiedzieć, że w garażu to mieszka na stałe :)
Zmieniają się wprawdzie okazy i odmiany, ale rzeczywiście trzeba uważać obu się o żadną nie potknąć przypadkiem :)

Jak tylko zobaczyłam ten przepis na Moje wypieki od razu wiedziałam, że muszę ją zrobić!
...i już za niespełna 30 minut piekłam dynię!
To był dzień w którym miałam upiec tacie chałkę (uwielbia ją a dawno nie piekłam, także dlatego żeby go nie kusić bo jest na diecie) za jego non stop kursowanie na targ albo po warzywa dla mnie albo owoce albo jajka :)
Ale jak zobaczyłam ten oto strucel wiedziałam, że chałkę zrobię innym razem...

Ciasto jest przepyszne i ten dodatek cynamonu... ach... żebym ja mogła jeść gluten!
Przepiękny ma kolor dzięki dyni, nie ma w sobie ani jednego jajka, a dodatek dyni powoduje że na drugi dzień jest równie świeże co pierwszego!
Tego samego dnia zrobiłam dwie, bo dla moich domowników także.
Jako że to wypiek dyniowy dałam im do niej powidła, jednak z masłem smakowało im najlepiej! 

Zachęcam do wykonania :)

Składniki:

  • 350 g mąki pszennej chlebowej
  • 10 g drożdży suchych
  • 150  ml mleka
  • 180 g puree z dyni 
  • skórka otarta z 1 pomarańczy lub 1 łyżeczka skórki pomarańczowej kandyzowanej
  • 60 g drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 30 g masła w temperaturze pokojowej

W pierwszej kolejności szykujemy puree z dyni - dynię (najlepiej odmianę o mocnym wyrazistym kolorze a także o miąższu który po ugotowaniu będzie gęsty - ja użyłam dyni Hokkaido). Dynię myjemy, suszymy, przekrawamy na pół, wydrążamy pestki.

Pokroić dynię na mniejsze kawałki.
Ułożyć na blasze piekarnika ułożyć kawałki dyni na skórce, jedna obok drugiej.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piec do miękkości - 30-60 minut (w zależności od dyni, dynia Hokkaido piekła się u mnie przez 30 minut).
Po upieczeniu wyjąć dynię z piekarnika, wyskrobać miąższ (chyba że dynię można jeść ze skórą - Hokkaido) i zmiksować blenderem do otrzymania gładkiego puree. 

Teraz czas na szykowanie ciasta.
Ciasto można wyrobić w mikserze, ręcznie lub przy pomocy maszyny do chleba. U nas oczywiście pomaga i wyręcza mnie w tej pracy maszyna do chleba.
Jeśli natomiast robicie bez jej użycia najlepiej wspomóc się mikserem z końcówką haka.

Do misy miksera przesiać mąkę, dodać suche drożdże i wymieszać. Dodać pozostałe składniki za wyjątkiem masła, które dodajemy pod koniec wyrabiania. Ciasto wyrabiamy do momentu aż będzie elastyczne i gładkie. Po tym czasie ciasto formujemy w kulę, przekładamy do miski oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5h.

**************
Jeśli ciasto wyrabiamy w maszynie do chleba wkładamy do iej składniki w kolejności: mleko, sól, cukier, masło, puree, mąka, drożdże i wstawiamy program wyrabiania i wyrastania ciasta drożdżowego. Po pierwszym sygnale dźwiękowym dodajemy skórkę z pomarańczy.
**************

W tym czasie szykujemy nadzienie:
  • 1/3 szklanki drobnego cukru nierafinowanego lub muscovado
  • 2 łyżki mielonego cynamonu
Cukier mieszamy wraz z cynamonem do dokładnego połączenia, odstawiamy.

Szykujemy formę na keksówkę (moja wielkości 23x13cm) - smarujemy masłem i oprószamy mąką, odstawiamy.

Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180*C (termoobieg).

Wyjmujemy wyrośnięte ciasto na lekko obsypaną mąką stolnicę, ciasto wałkujemy na prostokąt, tak aby jego krótszy bok był nieco dłuższy od długości foremki. Na ciasto równomiernie rozsypujemy przygotowany wcześniej cukier z cynamonem. Ciasto rolujemy w roladę wzdłuż dłuższego boku. Przekładamy delikatnie do formy złączeniem do dołu i zawijając boki pod spód. Foremkę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 minut do ponownego wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość dwukrotnie.

Wyrośnięte ciasto posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka, wstawić do piekarnika i piec 25 minut. Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika i formy i wystudzić na kratce.


Smacznego!







środa, 28 września 2016

Muffiny cynamonowo-dyniowe z jabłkiem


Puree z dyni w lodówce....
Jabłka w garażu....
Weekend się zaczął...
Zatem trzeba było przygotować coś z tego zestawu do popołudniowej kawki :)

Przepyszne wilgotne, puszyste muffinki o mocno cynamonowym smaku i jabłuszkiem w środku.

Boskie!

Zawiozłam rodzicom, na wymianę :)
Tato kupił mi ponownie jajka, więc dostali muffinki :)
Moja mama, która raczej nie przepada za ciastami - zje, ale nie jest tak dużą ich fanką jak mój tata, zadzwoniła do mnie po południu i mówi:
Kasia te muffinki tak mi smakowały, że zjadłam 2 na raz, nigdy mi się to nie darzyło.... :)
Następnego dnia zadzwonił mój tato i mówi "Kasiu,  czy mogłabyś następnym razem upiec te muffinki w foremkach na babkę? ...bo one jakieś małe były..."
:)

Wszystkim baaardzo smakowały :)

Zachęcam do ekspresowego wykonania, jak na muffinki przystało.


Składniki na 15 sztuk:
  • 200 g puree z dyni
  • 4 jajka 
  • 200 ml oleju słonecznikowego/rzepakowego
  • 130 g cukru nierafinowanego
  • 1 jabłko
  • 250 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • Dodatkowko: cukier nierafinowany do posypania wierzchu muffin

Piekarnik rozgrzać do temp. 175*C, termoobieg.
Formę na muffinki wyłożyć papilotkami, odstawić.

Do większej miski przesiać mąkę, dodać proszek do pieczenia sodę, cynamon i sól, dokładnie wymieszać.

W drugiej misce delikatnie roztrzepać jajka, dodać puree z dyni, roztrzepać widelcem, dolać olej, dodać cukier i starte na grubych oczkach jabłko (obrane), dokładnie wymieszać. 

Przelać mokre składniki do suchych i dokładnie wymieszać, tylko do połączenia składników.
Nakładać ciasto do papilotek do 3/4 ich wysokości, posypać odrobiną cukru nierafinowanego.
Wstawić do piekarnika i piec przez 20-30 minut, do suchego patyczka.

Wyjąć, przełożyć muffiny z formy na kratkę i ostudzić.


Miłego dnia!





niedziela, 25 września 2016

Gnocchi dyniowe



Gnocchi od początku myślałam, że to takie kopytka i szczerze mówiąc wiele się nie myliłam...
Choć jednak nieco się od nich różnią, dla mnie są bardziej miękkie i rozpływają się w ustach.
Wydaje mi się, że dodaje się do nich mniej mąki, która powoduje, że są twardsze.
Robi się je z ziemniaków i rożnego rodzaju warzyw i sera, często ze szpinakiem i/lub ricottą, a u mnie dzisiaj z dynią :)

U nas jako dodatek do obiadu, do kaczuszki, choć często podaje się je z szałwią podsmażoną na maśle - świetnie do nich pasują.

Polecam wykonanie-wyśmienity dodatek do obiadu.


Składniki dla 4-6 osób:
  • 500 g ugotowanych ziemniaków
  • 500 g pure z dyni
  • 150 g mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/3 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1/3 łyżeczki papryki ostrej
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko

Ugotowane ziemniaki przestudzić i bardzo dobrze przecisnąć przez praskę lub bardzo dobrze ubić. Pure z dyni włożyć na patelnię i podsmażyć przez 20 minut, mieszając co jakiś czas aby pozbyć się nadmiaru wody, przestudzić.

Na stolnicę przesiać obie mąki, dodać puree z ziemniaków i dyni, w środku zrobić dołek wbić jajko i żółtko, dodać przyprawy. Wyrobić ciasto rękoma.

Z ciasta odrywać mniejsze kawałki i formować z nich rulon, a następnie kroić małe romby, odkładać na bok na lekko oprószoną mąką stolicę (próbowałam na nich także odciskać widelec, jak to w prawdziwych gnocchi ale nie wychodziło to najlepiej, chyba są zbyt lepiące).

Zagotować wodę z solą w garnku, gotować gnocchi partiami - wrzucać na wrzątek, po wypłynięciu na wierzch gotować jeszcze kilkanaście sekund i wyławiać łyżką cedzakową. Czasem może być tak że kluski przykleją się nieco do dna garnka i nie wypływają - kontroluj to poprzez delikatne przemieszanie w garnku jeśli widać, że nie chcą wypłynąć na wierzch.

Podawać do mięs lub same z masłem przesmażonym z porwanymi listkami szałwii.


Smacznego!





czwartek, 1 września 2016

Sernik dyniowy z musem śliwkowym



W planach nie było nic szczególnego, w sumie to w ogóle nie było go w planach...
W domu czekało 10 kg śliwek węgierek do przerobienia, głównie na uwielbiane przez nas powidła - to one znikają najszybciej i w największych ilościach - więc kto normalny myślałby w takim czasie o pieczeniu ciasta!
Ja to zrobiłam :)
...i wcale mnie to nie zdziwiło!

Szybki skok do sklepu po ser, w garażu pod nogami pałętała się jeszcze jedna dynia ze starych zapasów, zatem coś trzeba było zrobić bo sezon na nowe dynie rozpoczęty, zatem do dzieła i pomiędzy mieszaniem powideł zrobiłam serniczek :)

Jak już wspomniałam nie oczekiwałam niczego spektakularnego, a tymczasem sernik był powalająco dobry - delikatny i mięciutki, a do tego jaki piękny!

Zachęcam do wykonania, sezon dyniowy rozpoczęty, a śliwki wciąż na straganach!
Warto zrobić, choćby dla połączenia smaków i obecności dyni w serniku :)


Składniki na formę 25-26 cm:

Składniki na ciasteczkowy spód:
  • 200 g ciasteczek owsianych lub digestive
  • 50 g roztopionego masła
Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia, nadmiar wypuszczając poza obręcz.
Ciasteczka miksujemy na drobny piasek, dodajemy roztopione masło i dokładnie mieszamy, wykładamy na dno tortownicy, wyrównujemy łyżką i dociskamy. Wstawiamy do lodówki na czas szykowania sernika

Składniki na masę dyniowo-serową:
  • 2 szklanki puree z dyni
  • 570 g twarogu na sernik, zmielonego dwukrotnie (polecam Wieluń)
  • 500 g sera mascarpone
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 szklanki cukru
  • 5 jajek
  • 2 żółtka
  • 80 ml śmietany kremówki 36%

W pierwszej kolejności przygotować pure z dyni - dynię umyć, usunąć pestki. Wyłożyć na blachę lub naczynie żaroodporne, przykryć folią aluminiową. Wstawić do rozgrzanego do 200*C piekarnika i piec 30-50 minut (w zależności od dyni, Hokkaido tylko 30 minut). Dynię wyjąć i ostudzić, obrać ze skóry (Hokkaido nie trzeba obierać), zblendować na pure za pomocą blendera lub malaksera, wystudzić.

Sernik będziemy piec z parą wodną, zatem rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180*C i gotujemy wodę w czajniku, po rozgrzaniu piekarnika wodę wlewamy do blachy z wyposażenia piekarnika lub naczynia żaroodpornego i wstawiamy na spód piekarnika.

W misie miksera umieścić twaróg wraz z puree z dyni, zmiksować dokładnie do połączenia, dodać mascarpone i ponownie zmiksować.
Następnie dodać mąkę i cukier, zmiksować.
Dodawać pojedynczo jajka i żółtka, miksując około 30 sekund po każdym dodaniu jajka/żółtka.
Na sam koniec dodać śmietanę i wymieszać do połączenia.
Masę wylewamy na schłodzony, ciasteczkowy spód, wyrównujemy.

Składniki na mus śliwkowy:
  • 400 - 500 g dojrzałych śliwek węgierek
  • 2 łyżki cukru
W pojemniku blendera umieszczamy umyte, osuszone i wypestkowane śliwki, dodajemy cukier i blendujemy na mus.

Mus przekładamy na wierzch sernika i rozprowadzamy po całości - robimy to bardzo delikatnie.
Całość wstawiamy do piekarnika i zapiekamy przez 15 minut, po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 120*C i pieczemy 1h i 45 minut.
Po upieczeniu studzimy sernik przez chwilę w uchylonym piekarniku, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce. Po całkowitym wystudzeniu zdejmujemy obręcz a sernik wstawiamy do lodówki do porządnego schłodzenia.


Smacznego!








piątek, 6 maja 2016

Tagine z wołowiną, dynią i ciecierzycą



No i jest! 
Kupiony i jeszcze do tego dostarczony przed długim weekendem :)
Nie było więc wyjścia - musieliśmy go wypróbować!

Ale cóż to za naczynie ponownie wynalazłam?
Tagine - to nazwa marokańskiego zarówno naczynia jak i dania z niego.
Naczynie składa się z podstawy oraz stożkowatej przykrywki, która na samej górze posiada otwór, przez który odprowadzany jest nadmiar pary wodnej. Natomiast stożkowaty kształt pokrywy sprawia, że część pary wraca do środka i powoduje duszenie się dania.
Naczynie moje wykonane jest z gliny, w tagin gotuje się na ogniu, ale spokojnie można go także używać w piekarniku. Ponieważ jest to naczynie gliniane nie wolno narażać go na różnice temperatur, czyli stawiamy na zimnym palniku i wolno podgrzewamy, po gotowaniu studzimy a potem dopiero myjemy.

Danie w tagine duszą się po woli ale długo, zatem aby przygotować miękkie, pyszne i aromatyczne mięsko zajmuje nam to około 2-3h.
Zatem wszystkie prace przygotowawcze trzeba dobrze zaplanować aby zdążyć ze wszystkim na czas :)

Wszystko powyższe bardzo przybliża tagine do uwielbianego przeze mnie garnka rzymskiego. 
Oba są gliniane, 
oba "gotują" wolno ale soczyście i aromatycznie.


Ale aby przygotować to danie możecie zamiast naczynia tagine użyć zwykłego garnka, myślę że wyjdzie równie smaczne :)



Składniki dla 4-6 osób:
  • 600 g mięsa wołowego
  • przyprawy do marynaty: 2 łyżki oliwy, 3 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego, 1 łyżeczka kurkumy, 2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka mielonej kolendry, 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku, 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 średnie cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 500 g surowej dyni (obranej i pokrojonej w kostkę)
  • 250 g ugotowanej ciecierzycy
  • 2 łyżki rodzynek
  • natka pietruszki

Wieczór wcześniej mięso myjemy, suszymy oraz kroimy w 2 cm kostkę. 
W misce mieszamy ze wszystkie składniki na marynatę, wrzucamy do niej mięso i dokładnie mieszamy obtaczając każdy kawałek w marynacie. Mięso przekładamy do foliowego woreczka na mrożonki, dokładnie zawiązujemy i wkładamy na noc do lodówki.

Na drugi dzień, na 2h przed szykowaniem dania wyjmujemy mięso z lodówki aby ogrzało się do temperatury pokojowej.

Stawiamy naczynie tagine (lub inne) na zimny palnik, włączamy ogień i rozgrzewamy naczynie, dodajemy 1 łyżkę oliwy. Gdy naczynie wraz z oliwą jest rozgrzane wkładamy połowę porcji mięsa i obsmażamy z każdej strony (powinniśmy nakładać tylko tyle mięsa aby zakrywało dno), następnie przekładamy na talerz i obsmażamy drugą partię.

W tym czasie cebulę kroimy na piórka.
Po obsmażeniu mięsa dodajemy kolejną łyżkę oliwy oraz dodajemy cebulę i ścieramy/wyciskamy do tagine czosnek. Całość dusimy, aż cebula będzie miękka, dodajemy obsmażone mięso, dolewamy bulion i passatę, mieszamy. Doprowadzamy do zagotowania, a następnie zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimu przez 2-3h do miękkości mięsa (u mnie 2h wystarczyły).

Po tym czasie dodajemy pokrojoną dynię, ciecierzycę i rodzynki, solimy, pieprzymy do smaku, naczynie przykrywamy i dusimy przez kolejne 30 minut.
Po tym czasie dynia powinna być już miękka, wyłączamy ogień i podajemy ciepłe.

Idealnie pasuje do niego kuskus z cukinią lub zwykły :)


Smacznego!