Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Makarony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Makarony. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 grudnia 2017

Leniwe



Leniwe - to zdecydowanie kolejny smak mojego dzieciństwa.
Zapewne niektórym kojarzy się miło, ale niektórzy, tak jak podczas rozmowy w pracowej kuchni, mają traumę z przedszkole do leniwych i jeść więcej ich nie będą....
Ja z leniwymi mam miłe wspomnienia i chętnie od czasu do czasu robię je moim dzieciom na obiad, dla odmiany 😊

A leniwe to kluski z białym twarogiem i mąką, polane lub przesmażone na maśle z tartą bułką i odrobiną cukru.

Robi się je szybko i prosto - pewnie stąd ich nazwa - zatem to dobry pomysł jak nie wiemy co szybko zrobić na obiad czy kolację

Kto chętny na leniwe?

Składniki dla 4 osób:
  • 450 g tłustego twarogu
  • 1 jajko
  • 200 g mąki pszennej
  • sól 
Klasyczny twaróg mielimy w maszynce do mielenia mięsa lub przeciskamy przez praskę do ziemniaków. Wykładamy na stolnicę dodajemy mąkę, jajko oraz sól.
Wyrabiamy szybko tworząc kulę i dzielimy na 3 części.
Z każdej tworzymy rulon (podsypując w razie potrzeby mąką), delikatnie rozpłaszczamy z góry i kroimy nożem po skosie.

Wrzucamy na wrzącą osoloną wodę i od wypłynięcia na powierzchnię gotujemy jeszcze kilkanaście sekund, wyławiamy łyżką cedzakową.

W międzyczasie na większej patelni rozpuścić kilka łyżek masła, następnie dodać kilka łyżek bułki tartej i odrobinę cukru, wymieszać i chwilkę podsmażyć.

Ugotowane i wyłowione kluski przełożyć na patelnię z masłem i bułką, podsmażyć chwilkę i obtoczyć w nim dokładnie każdą kluskę. 

Wykładać na talerze i od razu podawać.


Smacznego!










piątek, 17 listopada 2017

Zapiekanka makaronowa z kurczakiem i szpinakiem



Niestety zdjęcie nie należy do najlepszych, ale tak to bywa jak szykuje coś późnym wieczorem na obiad dla moich pociech na kolejny dzień, w międzyczasie zapach przyciąga do kuchni wszystkich i chcą TYLKO spróbować....
Zatem wiedząc, że resztę zjedzą na obiad dnia kolejnego - wyjścia nie ma, trzeba robić takie.
Bo chciałam je Wam pokazać - danie ekspresowe w przygotowaniu i do tego baaardzo smaczne!

Idealne na obiad czy kolację!

Zapiekany makaron, z filetem z kurczaka, szpinakiem i sosem serowym - mniaaam 😀


Składniki dla 4 osób:
  • 220 g makaronu (penne lub fusilli, u nas pełnoziarnisty)
  • 2 większe pojedyncze filety z kurczaka
  • 2 ząbki czosnku
  • 200 g szpinaku
  • 10 suszonych pomidorów
  • 150 ml śmietany 18%
  • mozzarella pokrojona w kostkę
  • odrobina sera lazur lub gorgonzola
  • cheddar lub parmezan tarty
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oleju

Filet z kurczaka kroimy w kostkę, solimy, pieprzymy, dodajemy wyciśnięty czosnek i mieszamy. Odstawiamy.

Szpinak myjemy, suszymy i wrzucamy do garnka, dusimy tylko do momentu zwiędnięcia, przekładamy na talerz, odstawiamy.
Suszone pomidory kroimy drobno, dodajemy do szpinaku.

Makaron gotujemy al dente, przelewamy na sitko.

W garnku po makaronie rozgrzewamy olej, wrzucamy pokrojonego kurczaka i smażymy, następnie dodajemy szpinak z suszonymi pomidorami.

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).

W rondelku rozpuszczamy sery ze śmietaną, solimy, pieprzymy.

Do garnka dodajemy makaron i sos, wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy startym cheddarem/parmezanem i zapiekamy przez około 15 minut.

Smacznego!









środa, 19 kwietnia 2017

Tortelli (raviolli) z dynią



To przepyszne danie kuchni włoskiej jakoś mi umknęło i nie pojawiło się na blogu.
A przypomniało mi się o nim jak przeglądałam zdjęcia w aparacie czy wszystkie przegrane i patrzę... hmmmm... 
nie pamiętam co bym je zamieszczała na blogu...

No więc nadrabiam zaległości, bo nie mogą umknąć Waszej uwadze😊
Tortelli czy ravioli (a mój tato mówi o pierożki mi przywiozłaś 😀) z nadzieniem przygotowanym z pieczonej dynii i włoskich ciasteczek amaretti, więc można by rzec że na słodko - pewnie i tak choć nie do końca, połączenie wszystkich składników powoduje że nie do końca one takie słodkie....
Na pewno bardzo ciekawy smak i wart spróbowania, jeśli macie jeszcze jakieś zapasy dyni.

Nam bardzo smakowały, trochę zostało więc zamrożone i będą jak znalazł w ciężkich chwilach.

To co bardzo do nich pasuje to masełko szałwiowe, koniecznie je przygotujcie!
Ach z tym masełkiem to jest pewna historia.Gdy robiłam nasze pierwsze tortelli - buraczane z ricottą i parmezanem to zostawiłam moim domownikom na patelni, na kuchni masełko szałwiowe.
Jak wróciłam spytałam czy zjedli obiad i czy smakowały im tortelli i czy podgrzali sobie masełko? 
Dziewczyny zrobiły duże oczy (a przecież mówiłam rano), a Maciek zaskoczone i nieco zakłopotane....
Okazało się, że tak sprzątał w kuchni, że pomyślał, że to jakaś brudna patelnia z resztkami więc fru je do kosza, a patelnia do zmywania....
No więc tym razem postanowiłam przelać im do miseczki i wstawić do lodówki i postawić obok tortelli plus napisałam na kartce. A w drugiej lodówce zostawiłam porcję tych "pierożków" dla moich rodziców, a obok nich masełko...
Wracam do domu chce złapać pakunek dla rodziców i co widzę - nie ma masełka hmmm....😏
Idę do naszej lodówki, a tam nieruszone masełko, zatem wzięłam i pojechałam, wyjaśnię później.
Okazało się, że nie wiedzieć czemu Maciek zjadł masełko dla rodziców i dopiero potem się domyślił że to chyba nie jego...
Oj coś on ma do tego masełka....



Składniki na farsz:
  • 1,2 kg dyni
  • 150 g włoskich biszkoptów „amaretti”
  • 150 g parmezanu
  • Skórka z połowy cytryny
  • Bułka tarta (minimum niezbędne do nadania ciastu odpowiedniej konsystencji)
  • Gałka muszkatołowa
  • Sól i pieprz

Myjemy dynię, obieramy ją i wycinamy z niej ziarna. Kroimy ją na małe półksiężyce, które wykładamy na przykrytą papierem do pieczenia formę do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Pieczemy do

momentu, aż dynia będzie sucha – zależy od wielkości naszych kawałków, ale nie powinno to zająć więcej niż godzinę. 
Ważne jest, aby dynię dobrze wysuszyć – w przeciwnym razie ciasto będzie zbyt
mokre i będziemy zmuszeni dodać do niego więcej bułki tartej.

Czekamy, aż dynia się ochłodzi. Wtedy kroimy na drobno biszkopty. Dynię rozgniatamy i wkładamy do miseczki z biszkoptami, parmezanem i startą skórką z cytryny. Całość dobrze mieszamy.

Doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Sprawdzamy konsystencję ciasta. Jeśli jest zbyt “lejące”, dodajemy do niego odrobinę bułki tartej. Odstawiamy.


Na makaron:
  • 400 g mąki "00"
  • 4 całe jajka
  • 1 żółtko

Wysypujemy mąkę na blat i robimy w środku dołek, do którego wbijamy jajka i mieszamy za pomocą widelca. Kiedy ciasto zgęstnieje, zaczynamy ugniatać je rękoma, do momentu uzyskania przez nie elastycznej, jednolitej konsystencji. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na dwie godziny w temperaturze pokojowej.


Na sos:
  • 100 g masła
  • 20 g liści szałwii

Masło roztapiamy na patelni, dodajemy poszatkowaną szałwię, chwilkę podsmażamy. 

Ciasto wałkujemy na cienki placek, który kroimy w podłużne paski. Jeśli mamy specjalna maszynkę do makaronu lub dostawkę do miksera to ona zrobi za nas pracę i od razu otrzymamy gotowe paski. Nie obsypujemy mąką części która będzie wewnątrz, gdyż musimy ją zlepić.
Rozkładamy niepełną łyżeczkę farszu wzdłuż, po środku, w odstępach aby zmieścił się nasz palec wskazujący pomiędzy. 
Następnie bierzemy jeden dłuższy bok i nakładamy na całość składając brzeg do brzegu. Następnie zlepiamy dokładnie ciasto w koło farszu, dociskając palcami wskazującymi. 
Nożem lub radełkiem wykrawamy prostokąty.

Gotujemy w osolonej wodzie dosłownie 2-3 minuty.

Podajemy z przygotowanym wcześniej szałwiowym masłem.


Smacznego!







wtorek, 11 października 2016

Buraczane tortelli (raviolli) z ricottą, parmezanem i szałwią



Oto kolejne danie z warsztatów kulinarnych, na których miałam okazję być, a warsztat był poświęcony makaronom.
Od tamtej pory makarony robię w domu własnoręcznie.

Ostatnio była szpinakowa lasagna, dzisiaj kolej na buraczane tortelli :)
Ciasto ma piękny kolor, a potem świetnie prezentuje się na talerzu.
U nas tym razem wystąpiło jako tortelli (zwane też inaczej ravioli).
Nadzienie było z serka ricotty, szałwii i parmezanu.

Naprawdę bardzo dobre danie.

A wracając do samego ciasta makaronowego to wychodzi świetne na mące "00" i semolinie.
I moim domownikom tak zasmakowało, że tym razem zrobiłam podwójną porcję ciasta i z połowy zrobiłam spaghetti i zamroziłam na później :)



Składniki na ciasto:

  • 300 g mąki pszennej (dałam pół na pół semoliny i "00")
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • koncentrat buraczany
W pierwszej kolejności szykujemy koncentrak z buraka w tym celu wyciskamy sok z 2 niewielkich buraków, przelewamy do garnuszka i gotujemy do zredukowania ilości o połowę (zapach będzie intensywny). Studzimy.

Mąkę wsypujemy do misy miksera, dodajemy jajka i żółtko oraz wystudzony koncentrat z buraka. Mieszamy końcówką haka do połączenia składników w jednolitą kulę (może się okazać że nie bardzo chcą się połączyć, wówczas dodać odrobinę więcej koncentratu a jeśli go już nie macie to wodę).
Po tym czasie wyjmujemy ciasto na stolnicę, na ręce zakładamy jednorazowe rękawiczki - ciasto może barwić i wyrabiamy przez chwilkę, aż ciasto będzie jednolitego koloru, gładkie i elastyczne. Ciasto na makaron lubi ciepłe ręce, jeśli zatem masz zimne dłonie jak ja najlepiej ogrzać je ciepłą wodą przed wyrabianiem.

Jak ciasto jest wyrobione w ładną elastyczną kulę, zawijamy w folię spożywczą i na 1h wstawiamy do lodówki.

W tym czasie szykujemy farsz.

Składniki na farsz:
  • 500 g sera ricotta
  • 200 g parmezanu (starty na drobnych oczkach)
  • skórka otarta z 1 cytryny 
  • 20 g świeżych liści szałwii (drobno poszatkowana)
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą w misce i odstawiamy.


Po 1h wyjmujemy ciasto z lodówki i wałkujemy na cienki placek, który kroimy w

podłużne paski. Jeśli mamy specjalna maszynkę do makaronu lub dostawkę do miksera to ona zrobi za nas pracę i od razu otrzymamy gotowe paski. Nie obsypujemy mąką części która będzie wewnątrz, gdyż musimy ją zlepić.
Rozkładamy niepełną łyżeczkę farszu wzdłuż, po środku, w odstępach aby zmieścił się nasz palec wskazujący pomiędzy. 
Następnie bierzemy jeden dłuższy bok i nakładamy na całość składając brzeg do brzegu. Następnie zlepiamy dokładnie ciasto w koło farszu, dociskając palcami wskazującymi. 
Nożem lub radełkiem wykrawamy prostokąty.

Gotujemy w osolonej wodzie dosłownie 2-3 minuty.

Podajemy z masłem podsmażonym z posiekaną szałwią.



SMACZNEGO!







piątek, 30 września 2016

Makaron szpinakowy tj. zielony :)



W weekend była lasagne, ulubione danie moich dzieci :)
Akurat w ten weekend jedno dziecko w domu było więcej, mój chrześniak Tynio. 
Pomyślałam zatem, że to będzie dobry pomysł!
Zapomniałam jednak, że nie wszystkie dzieci, tak jak moje, zjadają wszystko co im zrobię (no może z małymi wyjątkami).
Pytam zatem w piątek czy to dobry pomysł żeby na obiad w sobotę zrobić lasagne? Wszyscy krzyczą "tak, tak"
więc dodaje, jak się okazało nie potrzebnie - taką pyszną z mięskiem i szpinakiem...
Grymas na twarzy Tynia "...ale ja nie lubię szpinaku...."
No dobra to będzie bez... szybko rzuciłam i temat zamknęłam.
Następnego dnia, korzystając z mojej makaronowego cudeńka do kiciusia przygotowałam zielony makaron (zabarwiony szpinakiem) i z naszą ulubioną wersją lasagne, oczywiście ze szpinakiem...
Okropna ciotka jestem!
Tynio zjadł, aż się mu uszy trzęsły!
A jednak lubi szpinak ;)

Poniżej przepis na przepyszne szpinakowe ciasto makaronowe :)
Do wykorzystania w jakiej chcecie formie u nas była to lasagne, a z resztek powstało tagliatelle, które wysuszone poszło do woreczka i zamrażalnika i będzie do wykorzystania na później.

Jeśli nie chcecie przygotować zielonego makaronu po prostu omińcie szpinak w przepisie.



Składniki dla 4-6 osób:
  • 100 g świeżego szpinaku
  • 250 g mąki typu "00"
  • 250 g semoliny
  • 3 jajka
  • 2 żółtka

Mieszamy ze sobą obie mąki. 
Szpinak myjemy i bardzo dokładnie suszymy, dodajemy do niego połowę mąki (odmierzonej z tej do makaronu) i miksujemy w naczyniu siekającym (malakserze/blenderze/thermomixie) do dokładnego zmiksowania szpinaku. Przesypujemy na stolnicę, dodajemy pozostałą mąkę, jajka i żółtka i wyrabiamy energicznie rękoma przez około 15 minut. Po tym czasie ciasto formujemy w kulę, owijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 1h.

Po tym czasie odrywamy z ciasta mniejsze kawałki i wałkujemy, możemy tradycyjnym wałkiem ale szybkiej idzie specjalną maszynką do makaronu lub dostawką do miksera. Rozwałkowane ciasto kroimy dowolnie - na prostokąty i mamy płaty lasagne, lub zwijamy ciasto w rulon i tniemy na szersze wstążki czyli tagliatelle lub nieco węższe. Nie boimy się podsypywania mąką, jeśli trzeba podsypujemy obficie.

Tak przygotowany makaron gotujemy dosłownie przez chwilkę 2-5 minut i jest gotowy. Lasagne gotujemy maksymalnie 2 minuty, bo potem będziemy go jeszcze zapiekać.

Makaron, tak jak wspomniałam powyżej, można zamrozić. Mrozimy makaron surowy i wysuszony na blacie.

Smacznego!

A tak wyglądała finalnie nasza lasagne "bez szpinaku" ;)




niedziela, 25 września 2016

Gnocchi dyniowe



Gnocchi od początku myślałam, że to takie kopytka i szczerze mówiąc wiele się nie myliłam...
Choć jednak nieco się od nich różnią, dla mnie są bardziej miękkie i rozpływają się w ustach.
Wydaje mi się, że dodaje się do nich mniej mąki, która powoduje, że są twardsze.
Robi się je z ziemniaków i rożnego rodzaju warzyw i sera, często ze szpinakiem i/lub ricottą, a u mnie dzisiaj z dynią :)

U nas jako dodatek do obiadu, do kaczuszki, choć często podaje się je z szałwią podsmażoną na maśle - świetnie do nich pasują.

Polecam wykonanie-wyśmienity dodatek do obiadu.


Składniki dla 4-6 osób:
  • 500 g ugotowanych ziemniaków
  • 500 g pure z dyni
  • 150 g mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/3 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1/3 łyżeczki papryki ostrej
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko

Ugotowane ziemniaki przestudzić i bardzo dobrze przecisnąć przez praskę lub bardzo dobrze ubić. Pure z dyni włożyć na patelnię i podsmażyć przez 20 minut, mieszając co jakiś czas aby pozbyć się nadmiaru wody, przestudzić.

Na stolnicę przesiać obie mąki, dodać puree z ziemniaków i dyni, w środku zrobić dołek wbić jajko i żółtko, dodać przyprawy. Wyrobić ciasto rękoma.

Z ciasta odrywać mniejsze kawałki i formować z nich rulon, a następnie kroić małe romby, odkładać na bok na lekko oprószoną mąką stolicę (próbowałam na nich także odciskać widelec, jak to w prawdziwych gnocchi ale nie wychodziło to najlepiej, chyba są zbyt lepiące).

Zagotować wodę z solą w garnku, gotować gnocchi partiami - wrzucać na wrzątek, po wypłynięciu na wierzch gotować jeszcze kilkanaście sekund i wyławiać łyżką cedzakową. Czasem może być tak że kluski przykleją się nieco do dna garnka i nie wypływają - kontroluj to poprzez delikatne przemieszanie w garnku jeśli widać, że nie chcą wypłynąć na wierzch.

Podawać do mięs lub same z masłem przesmażonym z porwanymi listkami szałwii.


Smacznego!





wtorek, 6 września 2016

Makaron z cukinią i krewetkami



To danie było bardziej pretekstem do własnoręcznie szykowanego makaronu, ale strzał był bardzo dobry.
Miałam pewne opory czy takie połączenie krewetki+cukinia przypadną do gustu moim domownikom...
Ale że ja często wprowadzam nowe smaki i połączenia to nie przejęli się za bardzo, coś mi się wydaje że dość mocno mi ufają w tych tematach ;)

Bardzo ciekawe i zdrowe połączenie.
Polecam Wam wypróbować, a dodatek własnego makaronu....
Mniaaaam....
Nawet sobie nie wyobrażacie jaka jest różnica w smaku pomiędzy  suchym makaronem kupnym a świeżym własnej roboty...
Olbrzymia!

Zachęcam do wykonania zarówno własnego makaronu jak i tego sosu cukinia + krewetki :)


Składniki dla 4 osób:

  • 500 g makaronu małe rurki może być z tego przepisu
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 średnie cukinie
  • 0,75-1 kg krewetek
  • 3 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
  • natka kolendry drobno posiekana

Na patelnię wlać oliwę, od razu dodać posiekaną szalotkę oraz wyciśnięty czosnek, zeszklić przez chwilkę, dodać pokrojoną w kostkę cukinię i smażyć na wolnym ogniu do miękkości, posolić, popieprzyć.

W międzyczasie obrać i oczyścić krewetki, dodać do patelni, wymieszać i dusić razem dosłownie przez 3-5 minut, dodać posiekaną kolendrę wymieszać.

Ugotować makaron "al dente", odcedzić i dodać do patelni, wymieszać i od razu podawać.

Smacznego!






Makaron domowy



Jakiś czas temu, w ramach jakiejś promocji zakupiłam wałkowarkę i wykrojniki makaronu do mojego Kiciusia.
Od razu zrobiłam makaron i jakoś nie do końca byłam z niego zadowolona :(
Zatem sprzęt poszedł nieco w odstawkę.
W międzyczasie znalazłam warsztaty z makaronów i zapisałam się na nie aby poznać więcej tajników szykowania makaronu.
Na warsztatach patent na makaron był właściwie ten sam do wszystkich rodzai - lasagne, ravioli, pasta....
Co mnie bardzo zdziwiło - makaron szykowaliśmy z mąki krupczatki!
Ja takowej używam do kruchych ciasteczek... ale do makaronu?
Dzisiaj inny przepis (tylko dlatego że znalazłam mąkę "00") ale następnym razem zrobię z krupczatki i moi domowi koneserzy porównają, który lepszy.

Nasz był przygotowany specjalnie do obiadu na który podałam makaron z cukinią i krewetkami - pyszności....

Ach i bym zapomniała.
Po warsztatach, w kolejnej promocji, zakupiłam kolejną przystawkę do mojego Kiciusia,tym razem wyciskarkę do makaronu i to z jej pomocą wykonałam ten oto makaron.

...ale nic strasznego - makaron, prawdziwi włosi, kroją nożem a nie wykrojnikami czy wyciskarkami :)



Składniki:
  • 250 g mąki pszennej typ "00"
  • 250 g semoliny - mąki z pszenicy durum (ja nie miałam i dałam zwykłą pszenną)
  • 4 jajka
  • 0,5 łyżeczki soli
  • opcjonalnie: odrobina wody i oliwy jeśli ciasto przy zagniataniu będzie zbyt suche
W mikserze z końcówką haka umieszczamy mąki i sól, mieszamy je razem (prędkość 2). Następnie w odstępach 30 sekundowych dodajemy po jednym jajku. Jeśli w trakcie okaże się że ciasto na makaron jest zbyt suche dodajcie odrobinę wody z oliwą i wyrabiajcie dalej. Składniki i wyrabiamy do momentu aż masa będzie gładka i elastyczna - trwa to około 15 minut. 

Po tym czasie ciasto wyjąć na blat/stolnicę i wyrobić jeszcze przez chwilę ręcznie - ciasto na makaron lubi ciepłotę rąk.
Po tym czasie ciasto zawijamy dokładnie w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Wyjmujemy ciasto z lodówki i szykujemy makaron. Techniki są dowolne - można korzystać ze specjalnych wykrojników lub wyciskarek lub wałka i noża :)

Świeży makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie bardzo krótko - trwa to około 2-5 minut w zależności od grubości makaronu.

Świeży makaron można zamrozić, zamrażamy go po przesuszeniu na blacie, wkładamy w foliowe woreczki i do zamrażalnika a potem od razu na wrzątek i gotowe! Polecam, bardzo przydatne!

Używać do Waszych ulubionych dań :)

Poniżej podany z cukinią i krewetkami! Pyszności :)





niedziela, 16 sierpnia 2015

Makaron z kurkami, w sosie śmietanowym



W ramach dobrych kolacji w opcji z kurkami przegłosowano mnie i zażyczono sobie makaron z kurkami (ja głosowałam za risotto z kurkami), ale tym razem im odpuściłam...
do risotto jeszcze wrócę ;)
Szybkie i smakowite danie na bardzo głodne brzuszki.


Składniki dla 2 osób:
  • 180 g makaronu tagliatelle
  • 400 g kurek
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki śmietany 12% lub 18%
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oliwy
  • tarty parmezan
  • 3 pomidorki koktajlowe

Kurki oczyścić, większe pokroić na mniejsze kawałki.
Cebule i czosnek posiekać na drobną kosteczkę. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek, zeszklić. 
Dodać kurki i podsmażać przez kilka minut, aż kurki będą miękkie.
Następnie dodać śmietanę i dokładnie wymieszać, posolić, popieprzyć, dodac posiekaną natkę pietruszki.

W czasie szykowania sosu ugotować makaron al dente.

Makaron rozłożyć na talerze, polać sosem kurkowym, posypać parmezanem i obłożyć ćwiartkami pomidorków koktajlowych.

Od razu podawać i zjadać :)

Smacznego!





środa, 29 lipca 2015

Zwijane lasagne z ricottą, szpinakiemi cukinią



To jedno z dań jakie przygotowałam podczas naszych tegorocznych wakacji...
Tym razem kierunek zupełnie inny od dotychczasowych a mianowicie Włochy, do tego ich południowa część....
Kawałek kraju zjechany, gdyż od początku jechalismy autem, wiele bardziej i mniej ciekawych miejsc zobaczonych...
...ale to nie ten blog żeby rozpisywac się o turystyce :)
Kulinarnie można by rzec, że nie było mnie wcale z Wami, ale wcale nie z powodu, że nic nie gotowałam samemu... Ci co mnie nieco znają wiedzą, że raczej byłoby to nie możliwe...
Niestety, bądź stety, jakoś tak wyszło, że mało zdecydowałam się wrzucić moich poczynań na bloga, powodów kilka....
...ale co muszę powiedzieć to to, że Włochy, zwłaszcza południowe, to kulinarnie raj dla mnie i mojej rodziny - niezliczona ilość ryb i owoców morza... była na naszej drodze taka miejscowość - Porto Cesare w której weszłam w jedną uliczkę i wyjść nie mogłam, bo "rybny" obok "rybnego" :) niezliczone ilości ryb i owoców morza, no nie mogłam się napatrzeć a nie mówię nic o podjęciu decyzji co będziemy tego wieczora jeść!
Włochy to oczywiście królestwo pizzy i makaranu, oj najadły się ich moje dziewczyny, a także niezliczone ilości owoców i warzyw.
Myślę że tak jak w każde wakacje jedzenia było pół na pół w domu i poza nim...
Jednym z dań jakie postanowiłam Wam tu pokazać były pokazane tutaj zwijane lasagne -danie bardzo proste, ale jakże inne od dotychczas znanej lasagne, smakowało nam bardzo i myślę że w domu powtórzymy ją jeszcze na pewno, gdyż wszystkie produkty są u nas dostępne.

Koniec tych opowieści, zapraszam do szykowania, na kolację będzie w sam raz :)


Składniki dla 4 osób:
  • 250 g lasagne w arkuszach (najlepsza świeża, ale sucha też może być)
  • 250 g ricotty
  • 1 cukinia (około 300 g)
  • 150 g świeżego szpinaku
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka listków świeżego tymianku (lu 1/2 suchego)
  • 1/2 szklanki tartego parmezanu lub podobnego
  • 1 jajko
Dodatkowo: 140 g sera startego na tarce do posypania całości

Jeśli używacie suchych płatów lasagne nalezy je wcześniej włożyć na 2 minuty do wrzątku ay zmiękły i dały się ładnie rolować.

Cukinię zetrzeć na tarce z grubymi oczkami, odstawić.
Szpinak pokroić na mniejsze kawalki (poszatkować). Rozgrzać patelnię wraz z oliwą, wycisnąć czosnek i delikatnie go zeszklić, dodać startą cukinię i tymianek, smażyć około 3 minut. Następnie dodać posiekany szpinak i podsmażyć kolejne 1/2 minuty aż szpinak zwiędnie. Zestawić z ognia, ostudzić.
Dodać do warzyw ricott, tarty parmezan i jajko, wszystko dokładnie wymieszać. Jesli potrzeba doprawić solą a także pieprzem.

Sos pomidorowy:
  • 720 g pomidorowej passaty
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 mała cebula
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
Cebulę obrać i drobno posiekać, czosnek, obrać i wycisnąć.
garnuszek rozgrzać z oliwą, dodać czosnek i cebulę, delikatnie zeszklić. Dodać passatę i tymianek, posolić, popieprzyć. Gotować 5 minut, zestawić z ognia.


Piekarnik rozgrzać do 180*C.

Świeże lub obgotowane płaty lasagne ułożyć na blacie, na każdy wykładać farsz, rozsmarować i płaty zwijać w rulon.
Na dno naczynia żaroodpornego wylać połowę sosu pomidorowego i układać jeden rulon obok drugiego. Zalać pozostałym sosem pomidorowym. Posypać startym serem, przykryć (jesli nie macie przykrywki zakryć folią aluminiową), wstawić do piekarnika i zapiekać przez 45 minut.

Gotowe! Smacznego!


niedziela, 1 marca 2015

Zapiekanka makaronowa z łososiem i brokułami






Obiecałam Ewie, że umieszczę ją szybko, co czynię :)
Bardzo smaczna zapiekanka makaronowa z dodatkiem łososia, brokuł a wszystko w sosie serowym pod parmezanem i płatkami migdałowymi.
Bardzo łatwa i szybka w wykonaniu...
Idealna na nieplanowanych gości lub gdy nie macie zbyt wiele czasu na przygotowanie czegoś smacznego!
Mi się udało :)
Zresztą robiłam już po raz kolejny i w naszym domu cieszy się popularnością.... Idealnie dobrane smaki, nie przesycona ilością makaronu, wszystko akurat.
Wielkościowo zdecydowanie tylko na 4 osoby, więc jeśli potrzebujecie więcej - podwójcie porcję :)









Składniki dla 4 osób:

  • 300 g filetu z łososia
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 450 g mrożonych brokuł
  • 100 g makaronu, mogą  być świderki, choć ja użyłam takiego i świetnie się sprawdził
  • 125 g mozzarelli
Łososia umyć, osuszyć, zdjąć skórkę i pokroić w kostkę wielkości 2cmx2cm, posolić, popieprzyć. Włożyć do naczynia w którym będziemy zapiekać zapiekankę, skropić sokiem z cytryny oraz oliwą. Wstawić do nagrzanego do 190ºC (grzałka góra i dół, bez termoobiegu) piekarnika i piec 10 minut. Wyjąć i odstawić na bok. Piekarnika nie wyłączać.

Zagotować osoloną wodę na makaron - makaronu będzie dość mało ale na zapiekankę wystarczy, nie może być go zbyt dużo. Gotować 2 minuty krócej niż zalecane, makaoron musi być ugotowany mniej niż al'dente. 
Makaron wyciągnąć łyżką cedzakową, pozostawiając wodę. Makaron włożyć do miski a wodę ponownie zagotować, wrzucić do niej zamrożone brokuły i gotować 7 minut, wyjąć na durszlak i przelać zimną wodą.
Mozzarelle pokroić na drobną kostkę i wymieszać z makaronem. Makaron wraz z brokułami włożyć do naczynia żaroodpornego z łososiem.

Przygotować sos.


Składniki na sos serowy:
  • 0,5 szklanki mleka
  • 125 g serka Philadelphia
  • 30 g startego parmezanu
  • 30 g startego sera Lazur
  • sól, pieprz
  • odrobina tartej gałki muszkatołowej do smaku
Wszystkie składniki umieścić w małym garnuszku i podgrzewać do dokładnego połączenia i rozpuszczenia sera. Sos przelać do naczynia żaroodpornego i wszystko bardzo delikatnie wymieszać.


Posypka:
  • 4 łyżki tartego parmezanu
  • 4 łyżki płatków migdałowych
Wszystko posypać serem wymieszanym z płatkami migdałowymi.

Wstawić do piekarnika i zapiekać 15 minut.

Wyjąć i od razu podawać.

Mam nadzieję ze będzie Wam smakować :)

Smacznego!






wtorek, 6 stycznia 2015

Tagliatelle z warzywami (bez lub z szynką parmeńską)



Bardzo smaczna propozycja makaronu!
Może być w wersji wegetariańskiej lub z dodatkiem szynki parmeńskiej.

Smakuje naprawdę wyśmienicie!

Koniecznie nie pomińcie żadnych produktów, a zwłaszcza suszonych pomidorów i pestek słonecznika!
....to one nadają specyficzny smaczek temu daniu.

....i wiecie co jeszcze jest za!
Przygotowanie tego dania to zaledwie 20 minut!



Składniki dla 2 osób:

  • 120 g makaronu tagliatelle
  • 1 średnia cukinia
  • 2 średnie marchewki
  • 7 suszonych pomidorów z oliwy
  • 2 łyżki oliwy z suszonych pomidorów
  • Opcjonalnie: 4 plastry szynki parmeńskiej
  • kilka kropli soku z limonki
  • 2 łyżki uprażonych pestek słonecznika
  • Sól, pieprz

Marchew umyć, obrać. Cukinię umyć, przekroić na pół (w poprzek).
Za pomocą obieraczki do warzyw zrobić z marchewki i cukinii podłużne cienkie paski (takie jak tagliatelle :)).
Suszone pomidory pokroić na niewielkie kawałki.
Jeśli używacie szynki parmeńskiej pokroić ją w niewielkie kawałeczki (prostokąty).

Pestki słonecznika uprażyć w woku lub na patelni, na której będziemy smażyć warzywa. Przesypać do miseczki, odstawić.

W woku (lub patelni) po uprażeniu pestek ze słonecznika rozgrzać olej z suszonych pomidorów.
Wrzucić szynkę parmeńską i od razu po niej wrzucić pokrojone warzywa - marchew, cukinie, suszone pomidory.
Smażyć mieszając co chwila do momentu aż marchewka będzie miękka.
Warzywa solimy (pamiętajcie że szynka parmeńska jest słonawa) i pieprzymy.

Ugotować makaron al dente w osolonej wodzie.

Ugotowany makaron dodajemy do makaronu, mieszamy, skropić sokiem z limonki i przesmażyć razem dosłownie 1 minutę.

Nakładamy na talerze i posypujemy uprażonymi pestkami słonecznika.



Smacznego!





środa, 17 września 2014

Cannelloni



Cannelloni to rodzaj makaronu, takie oto ruloniki, które napełniamy farszem.
U nas najczęściej jest to farsz z lasagne'ie, tylko taki bardzo prosty bez żadnych dodatków, aby łatwiej było nadziewać ruloniki.
Nadziewanie jest dość pracochłonne, ale późniejszy efekt jest naprawdę wart pracy.



Składniki dla 4 osób:
  • opakowanie makaronu Cannelloni (nie gotujemy go wcześniej)
  • odrobina masła do wysmarowania formy
oraz


Farsz mięsny:
  • 1 kg mięsa mielonego (ja zazwyczaj robię z wieprzowiny, ale możecie zrobić z wieprzowo-wołowego, czy z indyka)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 kartonik sosu pomidorowego
  • sól, pieprz
  • zioła prowansalskie lub jeśli macie w sezonie świeże zioła
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
Mięso zmielić na drobnym sitku. 
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę, rozgrzać patelnię, wlać olej, zeszklić na małym ogniu cebulę i czosnek - trwa to około 7 minut.
Dodać mięso i smażyć, mieszając co jakiś czas, aż całe mięso będzie usmażone, zmieni kolor ale się nie przypiecze.
Dodać pomidory z puszki i sos pomidorowy, przemieszać i dusić całość razem.
Posolić, popieprzyć przyprawić ziołami.

Dusić wszystko razem, do czasu aż część sosu odparuje.
Gotowy farsz wyłączyć i odstawić z ognia.


Farsz szpinakowy:

  • 900 g szpinaku (świeży lub mrożony w liściach)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • 100 g sera feta lub lazur
  • 1 łyżka oliwy
W tym samym czasie co robimy farsz mięsny szykujemy farsz szpinakowy.
Szpinak mrożony wcześniej odmrozić.

W garnuszku rozgrzewamy oliwę, wyciskamy do niej czosnek i chwilę razem smażymy. Dodajemy szpinak i dusimy do zwiędnięcia świeżego szpinaku i chwilę szpinak który był zamrożony.
Dodajemy ulubiony ser i wszystko dokładnie razem mieszamy.

Dopiero teraz dodajemy sól do smaku, w zależności jakiego sera używamy musimy odpowiednio posolić szpinak.


Sos beszamelowy:
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • pieprz, gałka muszkatołowa (do smaku, co kto lubi)
Na większej patelni lub w garnku (pamiętajcie że muszą się Wam zmieścić 2 szklanki mleka) roztapiamy masło, dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy, aż powstanie jednolita masa. Dolewamy mleko i gotujemy wszystko na małym ogniu cały czas mieszając do czasu, aż masa porządnie nam zgęstnieje. Pod koniec gotowania dodać przyprawy jeśli używamy, choć powiem, że sam beszamel jest w smaku idealny. Do przygotowania beszamelu wygodna jest większa patelnia lub szerszy garnek, wtedy sos szybciej się ścina bo podgrzewana jest większa powierzchnia, w garnuszku trwa to ciut dłużej.

Rozgrzewamy piekarnik do 220ºC, termoobieg.


Naczynie żaroodporne smarujemy masłem. Najlepiej wybrać takie naczynie, aby cały makaron był rozłożony na jednym poziomie.
Teraz do dzieła, nadziewamy nasze ruloniki :) Najlepiej i najwygodniej mi nadziewać je łyżeczką od herbaty. Układamy nadziany makaron na przemiennie w naczyniu, szpinak obok mięsnego i tak do wypełnienia formy.

Zalewamy całość sosem beszamelowym, wstawiamy do piekarnika i zapiekamy przez 20 minut.





SMACZNEGO.