Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Przekaski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Przekaski. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 stycznia 2018

Rolada szpinakowa z łososiem i serkiem chrzanowym




Rolada ta gościła już na naszym stole kilkakrotnie, ale jakoś nie było okazji na sesję fotograficzną.
Za pierwszym razem zrobiłam ją na wieczór, schowałam do lodówki by się schłodziła i kolejnego dnia miałam ją sfotografować...
Wracam z pracy i co widzę... niewiele z niej pozostało - same końcówki...

Na ale nareszcie udało się.

Rolada godna uwagi i wykonania.
Nie jest trudna w zrobieniu, dodatkowo wykonujemy ją nawet dzień wcześniej aby mogła się schłodzić - wówczas będzie się lepiej kroić.

Polecam na kolację, przystawkę na imprezę mniejszą lub większą - moim gościom za każdym razem bardzo smakuje i szybko znika 😁


Składniki:
  • 450 g mrożonego szpinaku rozdrobnionego
  • 4 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 200 g łososia wędzonego w plastrach (można użyć sałatkowego)
  • 200 g serka chrzanowego (lub śmietankowego z dodatkiem 1 łyżeczki chrzanu)
  • koper
  • sezam

Szpinak rozmrozić i odparować na patelni lub w garnku, odstawić do ostudzenia. Po ostudzeniu dodać żółtka, mąkę i gałkę muszkatołowa, wymieszać do dokładnego połączenia.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy szpinakowej i delikatnie w nią wmieszać szpatułką

Piekarnik rozgrzać do temperatury 190*C (termoobieg).

Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
Wylać masę na blachę i rozprowadzić tworząc prostokąt o grubości 1,5 - 2 cm.
Wstawić do piekarnika i piec 10 minut.

Po upieczeniu od razu wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia, po całkowitym ostudzeniu przewrócić szpinakowy placek na drugą stronę (papierem do góry), delikatnie usunąć papier do pieczenia - uważać aby nie uszkodzić placka, może trzeba będzie pomóc sobie nieco nożem.

Na całej powierzchni rozsmarować serek chrzanowy, posypać sezamem, rozłożyć łososia i koper (bez grubych łodyg). Placek zwinąć ścisło w roladę od dłuższego boku. Przełożyć na odpowiedniej długości talerz, układając go na złączeniu. Zabezpieczyć folią spożywczą i wstawić do lodówki do schłodzenia na kilka godzin.

Przed podaniem posypać wierzch sezamem i pokroić w plastry.

Smacznego!










niedziela, 19 listopada 2017

Pierożki ze szpinakiem, fetą i ricottą w cieście filo



Idealna propozycja na obiad czy kolację, ale także świetnie nadaje się na przekąskę w mniejszym lub większym gronie - na imprezę czy przyjęcie!
U nas wszelkie pyszności nadziane szpinakiem z dodatkiem sera mile widziane :)
Te zatem były przywitane równie entuzjastyczne.
Nasze nadzienie otulone tym razem w ciasto filo - ciasto rzadko spotykane aczkolwiek warte poszukania, można zamiennie użyć ciasta francuskiego, ale filo to zupełnie inne ciasto, warto go poszukać.

W przeciągu 2 tygodni robiłam je trzykrotnie!
...i za każdym razem były równie smakowite!

Nie pomińcie do nich konfitury gruszkowej, pasuje tutaj wyśmienicie...
Na dole przepis na konfiturę gruszkową z tymiankiem choć także możecie zrobić gruszkową z imbirem.


Zapraszam na ciepłą przekąskę 😊



Składniki:
  • 250 g szpinaku
  • 100 g sera feta
  • 150 g sera ricotta
  • 1 ząbek czosnku
  • po 1 łyżeczce oregano, estragonu, tymianku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 opakowanie ciasta filo
  • roztopione masło do smarowania


Szpinak umyć, osuszyć, oderwać łodyżki i wrzucić do garnka, gotować tylko przez chwilkę, do czasu aż zwiędnie. Od razu przełożyć na sitko i odcisnąć z wody. Posiekać i włożyć do miski. Dodać oba sery i przyprawy, wymieszać.

Jeśli używacie ciasta mrożonego musicie je wcześniej oczywiście rozmrozić.

Piekarnik rozgrzać do temp 200*C (termoobieg).

Arkusz ciasta pokroić na podłużne paski szerokości około 3-4 cm. Na jednym końcu ułożyć łyżeczkę farszu i zawijać pierożki po trójkącie aż do końca ciasta.

Gotowe pierożki ułożyć na blasze z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować roztopionym masłem i włożyć do rozgrzanego piekarnika, piec 15 minut.




Konfitura gruszkowa z tymiankiem:
  • 700 g gruszek
  • 3 łyżki cukru demerara
  • kilka gałązek świeżego tymianku

Gruszki umyć, obrać przekroić na pół a następnie na ćwiartkę, usunąć gniazda nasienne przekroić po raz kolejny i następnie pokroić w poprzek na niewielkie kwadraciki, wrzucić do garnka.
Dodać cukier i tymianek, wymieszać i zagotować, następnie zmniejszyć ogień i dusić na niewielkim ogniu do całkowitego rozpadnięcia się gruszek. Usunąć gałązki tymianku, podawać lub zapasteryzować.
Gotowanie można rozłożyć na 2 razy.



Smacznego!




poniedziałek, 13 listopada 2017

Ptysie wytrawne



Bardzo, ale to bardzo Was zachęcam do tej przekąski!
Jest naprawdę rewelacyjna...

Do tej pory ptysie robiłam tylko w wersji słodkiej, ale 

Zrobiłam ją jako jedną z kilku na urodziny Emilki, postawiłam na stole  i poszłam wyjąć kolejne danie z piekarnika....
i jak wróciłam to połowy już nie było!

Są naprawdę bardzo smaczne i warto zrobić tak jak w przepisie z dwoma farszami, bo to miłe urozmaicenie.
Które lepsze?
Hmmmmm szczerze mówiąc to kwestia gustu, mi ciężko podjąć taką decyzję bo oba mi bardzo smakują :)

Spróbujcie sami!





Składniki na około 30 sztuk:
  • 1 szklanka wody
  • 125 g masła roślinnego lub margaryny
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka

Wodę wraz z masłem zagotować w garnku do rozpuszczenia się masła.
Dodać mąkę i od razu mieszać cały czas do powstania gładkiej, błyszczącej i odchodzącej od miski masy. Zestawić z ognia i całkowicie ostudzić.

Piekarnik rozgrzać do 200*C (termoobieg).

Po tym czasie wkręcić w masę jajka.
Masa powinna być gęsta ale nie za bardzo. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z dużą końcówką w kształcie gwiazdki lub okrągłą. 
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskać niewielkie okrągłe porcje ciasta (pamiętajcie że to mają być finalnie mini ptysie, takie na raz góra dwa razy).

Wstawić do piekarnika i piec około 20-25 minut do lekkiego zezłocenia.
Wyjąć i ostudzić. Po wystudzeniu przekroić na pół.

Nadzienie łososiowo-chrzanowe:
  • 200 g wędzonego łososia
  • 200 g serka chrzanowego (lub śmietankowy + 2 łyżeczki chrzanu)
  • 1 pęczek koperku
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny
Dodatkowo: świeży koper do ozdoby

Łososia i koper siekamy bardzo drobno, dodajemy serek chrzanowy i dokładnie mieszamy, przyprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
Chłodzimy do czasu przekładania ptysi.

Nadzienie feta z awokado:
  • dojrzałe, duże awokado
  • 1/2-3/4 kostki sera feta (użyłam niebieskiej Mlekovity)
  • 1/2 czerwonej cebuli drobno posiekanej
  • pęczek szczypiorku
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz

Dodatkowo: świeży ogórek pokrojony na ćwierć plasterki do ozdoby (warto dodać bo smakowo tez ma wartość dodaną)

Awokado przekrawamy na pół, usuwamy pestkę a cały miąższ wkładamy do miseczki i rozgniatamy widelcem do uzyskania puree (ważne zatem aby awokado było dojrzałe).
Dodajemy pozostałe składniki i razem mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.

Ptysie przekrawamy na pół i przekładamy farszem oraz ozdabiamy odpowiednio koperkiem lub ćwierć plasterkami świeżego ogórka.



Miłej imprezy!



czwartek, 30 marca 2017

Warzywne leczo z fasolą adzuki



Ugotowałam nieco więcej fasoli adzuki aby od razu zamiast pasty do pieczywka zrobić to oto leczo.
To był bardzo dobry pomysł i okazało się, że nie tylko mi smakuje.
Danie na ciepło, idealne jako obiad lub kolacja, dodatek do kasz czy innych dań mięsnych lub rybnych.
Ja dodatkowo do nich przygotowałam kotlety gryczane, w których notabene się zakochała (obiecuję asap wrzucić na bloga, nawet pomimo faktu że zdjęcie nie jest zadowalające :)), a już w połączeniu z tym oto leczo warzywnym....
MNIAAAAM....

Zachęcam do wykonania :)


Składniki dla 2-4 osób:
  • 1-2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cukinia
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli adzuki
  • oliwa do smażenia
  • natka pietruszki
  • szczypta kurkumy
  • szczypta ostrej papryki
  • sól, pieprz do smaku

Na średniej wielkości patelni wlewamy oliwę, dodajemy posiekaną cebulę i wyciśnięty czosnek oraz paprykę pokrojoną w kostkę, dusimy pod przykryciem, przez około 10 minut, do miękkości.

Cukinię kroimy najpierw w plastry a je w paski, dodajemy w połowie duszenia papryki na patelnię, dusimy dalej.

Dodaje pomidory z puszki, fasolę adzuki i przyprawy, dusimy jeszcze przez moment.

Na koniec dodajemy natkę pietruszki, mieszamy i podajemy.

Idealnie pasuje do makaronu, różnego rodzaju kasz, ryżu czy na przykład kotletów gryczanych :)

SMACZNEGO!







wtorek, 28 marca 2017

Pasta z fasoli adzuki



Na tą fasolę natknęłam się całkiem przypadkiem w necie...
i bardzo zaciekawiły mnie informacje o niej...
Przede wszystkim ma właściwości prozdrowotne i wspomaga odchudzanie, ale także ma bardzo ciekawy i przyjemny smak.
Nie będę się tu za dużo rozwodzić o jej właściwościach bo wszystko znajdziecie w necie.

Jak każdą fasolę tak i tą trzeba przed gotowaniem moczyć 12h, powoduje to, że po ugotowaniu fasola jest łatwiej trawiona przez organizm.

Z fasoli podczas weekendu przygotowałam tę oto pastę oraz leczo warzywne. 
Robiąc pastę pomyślałam, że zabiorę nieco w poniedziałek do pracy żeby dziewczyny spróbowały....
...niestety w niedzielę okazało się że nie bardzo jest co zabierać....
Maćkowi tak smakowała, że sam zjadł całą miseczkę :)

Dobrze że trochę jej mam to zrobię wkrótce kolejną.

Pasta bardzo smaczna, u nas głównie do smarowania pieczywa.



Składniki na niewielką miseczkę:
  • 200 g ugotowanej fasoli adzuki
  • 3 suszone pomidory z oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta ostrej papryki 
  • 3 łyżki oliwy z pomidorów
  • sól/pieprz do smaku

Fasolę (około 100g) moczymy przez 12h a następnie gotujemy około 30 minut, do miękkości, pilnując cały czas aby woda zakrywała fasolę.
Fasolę wylewamy na durszlak, odcedzamy i studzimy.

Odmierzamy 200 g do naczynia od blendera lub miseczki, dodajemy pozostałe składniki (za wyjątkiem papryki, soli i pieprzu) i blendujemy do uzyskania gładkiej pasty. Jeśli pasta jest bardzo gęsta i ciężko ją zmiksować możan dolać nieco więcej oliwy lub wodę.

Na koniec doprawiamy pastę papryką, solą i pieprzem, mieszamy i przekładamy do miseczki.

Używam do smarowania pieczywa lub czego Wam się spodoba i przypasuje :)


Smacznego!







poniedziałek, 20 marca 2017

Sałatka pieczarkowa



Sałatka mojego dzieciństwa.
Zawsze stawała na świątecznym lub imprezowym stole tuż obok typowo polskiej sałatki jarzynowej!
Jedna z moich ulubionych, szybko przypadła do gustu najpierw Maćkowi, potem moim córką.
I w taki oto sposób przeniosła się do mojego domu :)
...ale wciąż możemy ją także skosztować u mojej mamy, niezmiennie pojawia się  na świątecznym stole.

Sałatka łatwa w wykonaniu z kilku prostych składników.



Składniki dla 6 -8 osób:
  • 500 g pieczarek
  • 6 jajek ugotowanych na twardo
  • 400 g groszku konserwowego lub mrożonego
  • majonez
  • sól, pieprz
  • drobno pokrojony szczypior do ozdoby
Jeśli chodzi o groszek to można użyć konserwowego, choć ja zdecydowanie bardziej wolę mrożony, wówczas wrzucam go na wrzącą osoloną wodę i blanszuję przez chwilkę - tak naprawdę musi się rozmrozić. Następie wylewam na sito i pozostawiam do odsączenia i ostudzenia.

Pieczarki czyścimy i myjemy. Wrzucamy na gotującą się osoloną wodę i sparzamy przez chwilkę, następnie wylewamy na durszlak i pozostawiamy do ostygnięcia.

Groszek wsypujemy do miski, jajka na twardo obieramy i kroimy w półplasterki, dodajemy do miski (tylko delikatnie aby za bardzo je "popsuć"), pieczarki kroimy w cienkie plasterki najpierw nóżki a potem kapelusze, dodajemy do miski.
Wszystko solimy, pieprzymy, dodajemy majonez i bardzo delikatnie mieszamy, wierzch posypujemy drobno pokrojonym szczypiorkiem.



Smacznego!

 

niedziela, 15 stycznia 2017

Hummus z pieczonym burakiem



Hummus to chyba jedyna wersja ciecierzycy, która "wchodzi" wszystkim moim domownikom bez marudzenia!

Dzisiaj przygotowałam wersję z pieczonym burakiem, aby uzupełnić obecną już kolekcję w której znajdziecie hummus klasyczny, hummus z suszonymi pomidorami i hummus z pieczoną papryką :)

Bardzo lubię pieczonego buraka, zatem ten hummus mocno przypadł mi do gustu, lekko czuć w nim buraka, który dodał dodatkowy ciekawy smak gdyż był sam w sobie bardzo dobry.

Zachęcam do zrobienia, idealny do chleba czy warzyw.



Składniki:
  • 250 g ugotowanej ciecierzycy lub z puszki
  • 2 małe lub 1 średni upieczony burak
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 3 łyżki pasty tahini
  • 2 łyżki oliwy (lub można się pokusić o zamianę na olej z pestek dyni)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 3 łyżki uprażonych pestek dyni (na suchej patelni)
  • 60 ml wody
  • sól/pieprz

W pierwszej kolejności pieczemy buraka, aby to uczynić zawijamy go w folię aluminiową (matową stroną na zewnątrz) i pieczemy w temp. 200*C przez około 1h, do miękkości.

Następnie do pojemnika w którym będziemy miksować nasz hummus umieszczamy wszystkie składniki za wyjątkiem wody.
Za pomocą blendera rozdrabniamy dodając stopniowo wodę do uzyskania odpowiedniej konsystencji (pasty). Rozdrabniać do momentu uzyskania gładkiej, jednolitej masy.

Tak przygotowany hummus można od razu podawać.

Smacznego!









sobota, 19 listopada 2016

Hummus z pieczoną papryką



Przyszła kolej na kolejna odsłonę hummus'a :)
Tym razem z pieczoną papryką, a jako że bardzo lubię paprykę w wersji pieczonej nie zastanawiałam się długo co by tą wersji spróbować!

Dzięki pieczonej papryce hummus ma lekko słodki i bardzo przyjemny smak, a do tego miły kolor :)

Natychmiast zyskał wielbicieli w moim domu i zniknął ekspresowo - kolacja i  śniadanie i miseczka pusta :)
Idealne smarowidło na pyszny świeży chlebek!

Do hummus'a możecie wykorzystać zarówno ciecierzycę z puszki jak i samemu ją przygotować - instrukcja tutaj :)

Zachęcam do wykonania i skosztowania

Składniki:
  • 1 puszka ciecierzycy lub 250g ugotowanej
  • 1 czerwona  papryka 
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki tahini
  • odrobina soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz
Paprykę umyć, osuszyć, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienie.
Położyć w naczyniu żaroodpornym skórką do góry.
Wstawić do nagrzanego do 200*C piekarnika i piec przez około 15 minut - skórka powinna się brązowić. Paprykę wyjąć z piekarnika, chwilkę przestudzić i zdjąć skórkę.

Paprykę i wszystkie pozostałe składniki włożyć do miski i zblendować na gładką masę. Jeśli jest zbyt gęsta dodać odrobinę wody lub oliwy.

Przełożyć do miseczki i podawać z pieczywem czy warzywami.

Smacznego!









środa, 2 listopada 2016

Naleśniki zapiekane z warzywami i kurczakiem (także w wersji bezglutenowej)



Naleśniki to zawsze dobry pomysł!
Sprawdzą się na śniadanie, na obiad i kolację także :)
Dla moich domowników (właściwie to dla dziewczynek) najczęściej szykuję wersję słodką, my z Maćkiem zdecydowanie bardziej wolimy wersje wytrawne.

Zatem jak przygotowałam pewnego wieczoru Naleśniki zapiekane wypełnione po brzegi warzywami i kurczakiem i zapiekłam pod serem oraz sosem pomidorowym to było wielkie zdziwienie że to wersja wytrawna....

Następnego dnia mieli zjeść je na obiad i zjedli....
Jak przyszłam Maciek zabierał się do ostatniej sztuki i całe szczęście bo udało mi się prawie wyrwać mu talerz i zrobić fotkę :)

Nie wiem, nie jadłam całego dania - ja tylko farsz zjadłam :)
ale moi domownicy jednoznacznie, chórem i bardzo pewnie oznajmili że były przepyszne!

No nie ma im co nie wierzyć, zwłaszcza, że nie została ani jedna sztuka!

Zachęcam do wykonania.



Składniki dla 4 osób:
Farsz:
  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 1-2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1,5 papryki
  • 1 cukinia
  • 200 g surowej dyni (opcjonalnie)
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 puszki czerwonej fasoli
  • 3/4 łyżeczki kurkumy
  • 2-3 łyżki oregano
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • ser cheddar


Warzywa - cebulę, paprykę, cukinię i dynie pokroić w drobną kostkę, odłożyć.
Filety z kurczaka pokroić także w drobną kostkę, oprószyć mąką i przesmażyć na rozgrzanej patelni z oliwą, następnie dodać pokrojone wcześniej warzywa i wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodać kurkumę oraz oregano i dusić razem przez około 5 minut, jeśli będzie zbyt mało płynu na patelni dodać 2 łyżki wody, na samym końcu dodać sos sojowy, zestawić z ognia.

Przygotować sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • natka kolendry
Pomidory krojone wymieszać z przeciśniętym czosnkiem, doprawić solą i pieprzem. Za pomocą blendera ręcznego rozdrobnić całość, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Na naleśniki wykładać farsz, posypać startym serem i zwijać w rulon. Układać w naczyniu żaroodpornym.
Tak przygotować wszystkie naleśniki i ułożyć ściśle obok siebie. Na wierzch wyłożyć sos pomidorowy i posypać resztą tartego sera (ja ser posypałam pod sos pomidorowy aby nie spiekł się za bardzo).

Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 20 minut.

Po wyjęciu posypać natką kolendry i podawać.

Smacznego!






wtorek, 13 września 2016

Pasztet z czerwonej soczewicy i kaszy jaglanej



Był w planach już w sumie od bardzo dawna, ale nie powstawał głównie dlatego, że nie za bardzo jadam zimne posiłki, więc ciężko było zaplanować kiedy go zrobić...
Ale jakoś ostatnimi czasy bardziej nabrałam na niego ochotę i po prostu pewnej pięknej niedzieli go upiekłam.

Jakież było moje miłe zdziwienie już po spróbowaniu masy przed pieczeniem... Hmmmm zapowiada się apetycznie, pomyślałam...
A potem to już nie mogłam się doczekać aż wystygnie...

Mi smakuje bardzo!
Choć nie mam porównania bo to mój pierwszy, ale taki jeden znawca wegańskich pasztetów (Grzegorz ;)) uznał że jest bardzo dobry!
Strasznie mnie to ucieszyło!

Pasztety upiekłam w 2 niewielkich aluminiowych (jednorazowych) keksówkach Jana Niezbędnego, głównie z powodu wielkości ale i łatwości użycia - nie trzeba smarować, wysypywać, pasztet świetnie wychodzi z formy.

Zróbcie bo naprawdę jest bardzo dobry!


Składniki na 2 niewielkie keksówki:
  • 250 g czerwonej soczewicy
  • 0,5 szklanki kaszy jaglanej
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 cebule (średnie)
  • 0,5 szklanki płatków jaglanych
  • 1/4-1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 czubata łyżeczka curry
  • sól himalajska, pieprz
  • 4 łyżki oliwy
  • ewentualnie 60 ml wody jeśli masa będzie zbyt gęsta

Soczewicę wraz z kaszą jaglaną umieścić w garnku, zalać wodą do wysokości 3 palców ponad, posolić i nastawić. Przykryć pokrywką i po zagotowaniu zmniejszyć ogień do minimum i gotować 15 minut. Przez ten czas soczewica i kasza powinny wciągnąć całą wodę (ale nie będą ugotowane na sypko). Przełożyć do miski.

Cebulę drobno posiekać, marchew i pietruszkę zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. 
Wszystkie warzywa (cebula, marchew, pietruszka) podsmażyć na oliwie w dwóch partiach i dołożyć do miski.
Zawartość miski posolić, popieprzyć i dodać curry, wymieszać łyżką i pozostawić do ostygnięcia. Masa powinna ostygnąć na tyle aby można było ją wymieszać ręką. 
Do przestudzonej masy dodać płatki jaglane oraz mąkę ziemniaczaną, wyrobić, najlepiej dłonią, bardzo dokładnie. Jeśli masa jest zbyt gęsta dodać wodę i ponownie wyrobić.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Formę w której będziemy piec jeśli wymaga wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą, przełożyć do niej masę i wyrównać dłonią.
Wstawić formę/y do piekarnika i piec 60 minut.

Po tym czasie wyjąć i ostudzić, najpierw nieco w formie a następnie bez niej - studzić najlepiej na kratce.
Pasztet można kroić dopiero po całkowitym wystudzeniu.



Smacznego!










czwartek, 8 września 2016

Chipsy z jarmużu



Bardzo przyjemna przekąska, zwłaszcza jeśli w lodówce jarmuż z którym nie bardzo wiemy co zrobić.
Ja zazwyczaj kupuję opakowanie, zużywam garść i potem nie bardzo wiem co z nim zrobić, a niestety jak leży w lodówce to dość szybko się psuje.
A więc proszę propozycja na zdrową przekąskę, idealna do telewizji, piwa czy dla dzieci jako zamiennik niezdrowych chipsów ze sklepu :)
Któregoś razu moja starsza córka mówi, że przyjedzie do niej koleżanka i pyta czy mamy chipsy (dziwne pytanie bo u nas w domu nie ma takich rzeczy). Więc odpowiadam: "nie ma ale ja Wam zrobię chipsy z jarmużu" :)
Ale się uśmiałam jak zobaczyłam jej minę 
HAHAHAHAHAHA :)

A ja tam je lubię :)

Składniki:
  • świeży jarmuż
  • oliwa
  • sól
  • opcjonalnie: papryka w proszku lub curry

Piekarnik rozgrzewamy do 140*C
Jarmuż myjemy i dobrze osuszamy, najlepiej w wirówce do sałaty.
Rwiemy na mniejsze kawałki, usuwamy grube łodyżki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Skrapiamy po całości oliwą i jeśli używamy posypujemy papryką lub curry. Mieszamy teraz całość aby oliwa i przyprawy obtoczyły wszystkie listki. rozkładamy równomiernie po całej blasze.

Wstawiamy do piekarnika i pieczmy 6-8 minut, aby zrobiły się chrupkie, ale nie przypaliły. Wyjmujemy z piekarnika i od razu solimy odrobinę.

Podajemy jak nieco przestygną.


Miłego i zdrowego popołudnia!





poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Pieczona papryka z anchois (Pimientos asados con anchoas)



Znakomita przekąska!
Oj przepraszam to przecież tapas, wprost z gorącej Hiszpanii :)

Te tapas szykowaliśmy na warsztatach kulinarnych, a potem już kilkakrotnie robiła w domu, tylko zdjęć nie udawało mi się zrobić, ale tym razem jest!
Proste i szybkie (nie licząc pieczenia papryki, choć ostatnio udało mi się kupić w Biedronce już upieczoną paprykę) danie, idealne na przekąskę zarówno na skromne przyjęcie jak i większą imprezę.

Zachęcam do wykonania bo połączenie tych wszystkich smaków jest baaardzo ciekawe :)


Składniki dla 4 osób:
  • 2 papryki
  • oliwa z oliwek
  • Miód płynny
  • 12 czarnych oliwek
  • 12 filetów anchois
  • pieprz
  • świeża bazylia

Piekarnik rozgrzać do 180*C (termoobieg).

Papryki umyć. Przekroić wzdłuż na pół, usunąć gniazda nasienne. 
Dokładnie obtoczyć w oliwie i ułożyć w naczyniu żaroodpornym, skórką do góry. 

Włożyć do piekarnika i piec około 30 minut - skórka może być lekko przypalona. 
Następnie przełożyć ją do miski. Przykryć folią i poczekać, aż ostygnie. 

Następnie obrać ją ze skórki i pokroić na mniejsze kawałki - podłużne paski. 

Paprykę odłożyć na duży talerz. 
Posmarować niewielką ilością miodu i polać oliwą. Nałożyć filety anchois i oliwki pokrojone w plasterki, popieprzyć świeżo mielonym pieprzem. 
Udekorować bazylią i podawać.


Besos :)







środa, 20 lipca 2016

Focaccia z pomidorami, oliwkami i rozmarynem



Tak siedząc w pracy pomyślałam, że może moim domownikom zrobię na kolację Foccacię.
Jeszcze nie wiedziałam z czym będzie, ale wiedziałam że to dobry pomysł. Na blogu jest już wersja z pesto bazyliowym, ale bazylii nie ma więc musiałam wymyślić coś innego.

Powstała zatem wersja z pomidorami (jak dla mnie idealnie się wkomponowują), czarnymi oliwkami (dziewczyny zjadły mimo, że nie lubią) i rozmarynem, a wszystko posypałam dymką i resztkami cienko pokrojonej mozzarelli i do piekarnika!

Porcja zniknęła błyskawicznie.
Wszyscy mówili że to był dobry pomysł i to połaczenie smaków bardzo im smakowało, a Natalia rzekła: "Patrz nawet zjadłam wszystkie oliwki pomimo iż ich nie lubię" :)



Składniki na formę 30x25cm:

Składniki na ciasto:
  • 200 ml wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 300 g mąki pszennej chlebowej lub 550
  • 1 łyżka oleju 
  • 10 g świeżych drożdży lub 5 g suchych
Dodatki:
  • 2 pomidory, sparzone i ze zdjętą skórką
  • 6-10 czarnych oliwek
  • świeży rozmaryn
  • 4 cebule dymki
  • mozzarella

Jeśli używacie drożdży świeżych trzeba z nich w pierwszej kolejności zrobić zaczyn, w tym celu mieszamy wodę z drożdżami, całym cukrem i 3 łyżkami mąki oraz odstawiamy na 15 minut aby zaczęło bąbelkować.

Po tym czasie dodajemy wszystkie pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto. Ciasto najlepiej wyrabiać mikserem z końcówka haka, ciasto wyrabiamy przez kilka minut aż będzie gładkie i elastyczne.

Ciasto przekładamy do miski przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na 1,5h.

Ciasto można także wyrobić w maszynie do chleba. Wrzucamy do misy maszyny wszystkie składniki w kolejności podanej. Włączamy program do wyrabiania i wyrastania ciasta drożdżowego (u mnie trwa on 1h i 15 min).

Formę o wymiarach 30x25cm wykładamy papierem do pieczenia.
Na niego wykładamy wyrośnięte ciasto, na nie kilka kropli oleju (będzie łatwiej rozłożyć ciasto) i dłońmi rozciągamy ciasto po całości formy.

Na ciasto układamy pomidory w plastrach, pomiędzy układamy pokrojone w plasterki czarne oliwki i pojedyncze listki rozmarynu.
Przykrywamy ściereczka i pozostawiamy na kolejne 30 minut do wyrośnięcia.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 220*C (termoobieg).

Wyrośniętą foccacię wkładamy do piekarnika i pieczemy przez 20 minut, po tym czasie wyjmujemy i posypujemy posiekana dymką wraz ze szczypiorem i startą na grubych oczkach mozzarellą.

Wstawiamy ponownie do piekarnika na 3-5 minut.

Wyjmujemy i podajemy, najlepiej smakuje lekko ciepła z oliwą.


Smacznego!





poniedziałek, 18 lipca 2016

Drożdżowy pierścień pełen dobroci



Nie wiedziałam jak to coś nazwać...
Niby ciasto pełne dobrych dodatków, ale tak zwinięte że przypomina nieco w przekroju faszerowaną bułkę :)

No nic powstał pierścień :)

Ciasto drożdżowe, takie jak na szpinakowe słoneczko ale z innym, zupełnie innym farszem i inaczej zawinięte.
Farsz mocno przypominający pizzę, można włożyć/ułożyć co tylko się zachce lub akurat jest w lodówce.

Nie bójcie się składania, wcale nie jest trudne ani pracochłonne.
Poszło szybciutko i sprawnie.

Zachęcam do wykonania :)


Składniki na ciasto:
  • 100 g letniej wody
  • 10 g świeżych drożdży
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli 
  • 40 ml oleju

Składniki na farsz:
  • mozzarella, starta na tarce
  • papryka pokrojona w paski
  • bazylia
  • salami
  • szynka parmeńska
  • ser żółty
  • pieprz
Dodatkowo: 1 jajko, roztrzepane do posmarowania.

Z drożdży zrobić rozczyn: do miseczki włożyć pokruszone świeże drożdże, dodać letnią wodę, 1 łyżkę mąki (odjętą z całości) i cały cukier. Dokładnie wymieszać widelcem i odstawić na 20 minut aż drożdże "ruszą" tj na powierzchni pojawią się bąbelki.

Dodać rozczyn do mąki, dodać sól i olej, dokładnie razem wyrobić aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (można wyrobić ręcznie, choć o wiele łatwiej będzie to zrobić mikserem z końcówką haka).

Ciasto uformować w kulę i przełożyć do miski wysmarowanej olejem. Przykryć miskę ściereczką i pozostawić ciasto do wyrastania na 1h.



Piekarnik rozgrzewamy do 180*C (termoobieg).

Wyrośnięte ciasto wyłożyć na stolnicę, podzielić na 2 części i rozwałkować na okręgi o średnicy około 30 cm. Każdy okrąg pokroić na 8 kawałków (trójkątów).

Na blasze z wyposażenia piekarnika położyć papier do pieczenia, na środku miseczkę średnicy około 4-5 mm. Wokół miseczki rozłożyć najpierw 8 trójkątów szerszą krawędzią do miseczki (powstanie słoneczko) a następnie kolejne 8, tak by zachodziły na siebie.

Teraz układamy po kolei produkty na farsz, pozostawiając około 0,5 mm odstępu pomiędzy miseczką a farszem.
W pierwszej kolejności układamy mozzarellę, następnie paprykę, na paprykę bazylię, potem salami, na salami polecam położyć żółty ser i dopiero szynkę parmeńską i na samą górę ponownie żółty ser.

Wszystko oprószyć świeżo zmielonym pieprzem.

Teraz kolej na zlepianie - zdejmujemy miseczkę i kolejno zakrywamy nasz farsz trójkątami, zlepiając w miejscu, które pozostawiliśmy pomiędzy miseczką a farszem. Zakrywamy wszystkimi trójkątami, aż do końca.

Gdy zlepimy już całość smarujemy cały powstały pierścień jajkiem roztrzepanym z mlekiem i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 30 minut do ładnego zezłocenia.  

Pierścień wyjmujemy z piekarnika, przed pokrojeniem należy odczekać 5 minut, aby ładnie i dobrze się kroiło.

Do podania polecam: oliwę, salsę pomidorową lub ajvar.



SMACZNEGO!