Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 stycznia 2018

Rolada szpinakowa z łososiem i serkiem chrzanowym




Rolada ta gościła już na naszym stole kilkakrotnie, ale jakoś nie było okazji na sesję fotograficzną.
Za pierwszym razem zrobiłam ją na wieczór, schowałam do lodówki by się schłodziła i kolejnego dnia miałam ją sfotografować...
Wracam z pracy i co widzę... niewiele z niej pozostało - same końcówki...

Na ale nareszcie udało się.

Rolada godna uwagi i wykonania.
Nie jest trudna w zrobieniu, dodatkowo wykonujemy ją nawet dzień wcześniej aby mogła się schłodzić - wówczas będzie się lepiej kroić.

Polecam na kolację, przystawkę na imprezę mniejszą lub większą - moim gościom za każdym razem bardzo smakuje i szybko znika 😁


Składniki:
  • 450 g mrożonego szpinaku rozdrobnionego
  • 4 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 200 g łososia wędzonego w plastrach (można użyć sałatkowego)
  • 200 g serka chrzanowego (lub śmietankowego z dodatkiem 1 łyżeczki chrzanu)
  • koper
  • sezam

Szpinak rozmrozić i odparować na patelni lub w garnku, odstawić do ostudzenia. Po ostudzeniu dodać żółtka, mąkę i gałkę muszkatołowa, wymieszać do dokładnego połączenia.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy szpinakowej i delikatnie w nią wmieszać szpatułką

Piekarnik rozgrzać do temperatury 190*C (termoobieg).

Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
Wylać masę na blachę i rozprowadzić tworząc prostokąt o grubości 1,5 - 2 cm.
Wstawić do piekarnika i piec 10 minut.

Po upieczeniu od razu wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia, po całkowitym ostudzeniu przewrócić szpinakowy placek na drugą stronę (papierem do góry), delikatnie usunąć papier do pieczenia - uważać aby nie uszkodzić placka, może trzeba będzie pomóc sobie nieco nożem.

Na całej powierzchni rozsmarować serek chrzanowy, posypać sezamem, rozłożyć łososia i koper (bez grubych łodyg). Placek zwinąć ścisło w roladę od dłuższego boku. Przełożyć na odpowiedniej długości talerz, układając go na złączeniu. Zabezpieczyć folią spożywczą i wstawić do lodówki do schłodzenia na kilka godzin.

Przed podaniem posypać wierzch sezamem i pokroić w plastry.

Smacznego!










środa, 20 grudnia 2017

Kasza jaglana z krewetkami i sosem pomidorowym



Nie ma to jak dobra kasza jaglana :)

To był całkowity spontan - kupiłam krewetki, zawsze jak kupuje krewetki, tak po prostu, bez konkretnego celu to pytam w domu "co chcecie z krewetek?" i tak wiem co na 99% padnie w odpowiedzi - takie ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietanowym!
Tak też było i tym razem 😀
Dla mnie to danie odpada - makaron, śmietana - nie kochamy się za bardzo...
Ale...
Kasza jaglana to zupełnie co innego 😉
No więc jak często bywa w moim domu gotowałam 2 różne obiady.
Moja kasza jaglana z krewetkami posłużyła do nadziania cukinii...
A że zrobiłam z połowy porcji czyli dla 2 osób to połową nadziałam cukinię i zjadłam na obiad a drugą połowę - tą ze zdjęcia powyżej, na śniadanie dnia kolejnego!

Było przepysznie!




Składniki dla 3-4 osób:
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 cukinii
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki przekroić na pół i wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.


Cukinie pokroić na plastry, a plastry na paski, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę i cukinię, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3-5 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry, wymieszać dokładnie.

Od razu podawać, od razu zjadać!

Miłego dnia!





piątek, 15 grudnia 2017

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną z krewetkami w sosie pomidorowym



To danie zawiera w sobie wszystko co lubię i wszystko jest zdrowe!

Proste i szybkie w wykonaniu, a do tego bardzo smaczne!

Miałam ochotę na coś dobrego, krewetki uśmiechały się z lodówki... 
...domownicy chcieli krewetki ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietankowym.
Makaron i śmietana to nie zestaw dla mnie więc musiałam dla siebie zrobić coś innego...
...a że kaszę jaglaną i cukinię mam zawsze to padło na takie oto przysmaki.

Wybór był doskonały bo baaaardzo mi smakowało!

Składniki dla 4 osób:
  • 4 cukinie (średniej wielkości)
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki pokroić na mniejsze kawałki (takie żeby nie były za duże do faszerowania cukinii) wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).

Cukinie przekroić wzdłuż, na pół, wydrążyć łyżeczką środek tworząc miejsce na farsz. Wydrążony środek posiekać, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę miąższ z cukinii, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry (pozostawić trochę do posypania przed podaniem), wymieszać dokładnie.

Cukinie ułożyć w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym masłem.
Do cukinii nakładać farsz, może być "z górką" (zużyć całość).

Tak przygotowane cukinie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 20-25 minut - do miękkości cukinii (sprawdzić nożykiem).

Wyjąć, posypać wierzch pozostałą kolendrą i od razu podawać.

Smacznego!













wtorek, 2 sierpnia 2016

Pstrąg pieczony z fenkułem i winem



Takiego pstrąga robiliśmy podczas warsztatów kulinarnych jakie zorganizowaliśmy sobie w pracy z okazji świąt bożego narodzenia....
Tak trochę czasu minęło zanim zrobiłam go w domu.
I muszę sprostować bo ja byłam w grupie, która szykowała inne dania, ale tego pstrąga próbowałam i był strasznie pyszny.
Całe szczęście dostaliśmy przepisy i mogłam odtworzyć go w domu.

Więc jak zobaczyłam fenkuł w moim ulubionym gospodarstwie rolnym to wzięłam i od razu wiedziałam w jakim towarzystwie go przygotuję.

Danie pyszne, super odmiana dla zwykłego przygotowania pstrąga.
Co ciekawe - pstrąga pieczemy w foli aluminiowej ale także w papierze do pieczenia, który powoduje że pstrąg nie przylepia się do folii.

Polecam wykonanie :)


Składniki dla 2 osób:
  • 2 pstrągi - oskrobany i wypatroszony (z głową lub bez)
  • 1 fenkuł
  • pół cytryny
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 50 ml oliwy
  • ziarna fenuł (ja nie znalazłam więc w zamian użyłam koper z fenkuła)
  • sól, pieprz
Składniki na sos:
  • 2 łyżki oliwy
  • sok i skórka otarta z połowy cytryny
  • 1 mały ząbek z czosnku
  • natka pietruszki
W pierwszej kolejności szykujemy sos. W miseczce mieszamy oliwę, sok z cytryny wraz ze skórką z niej otartą, wyciśnięty ząbek czosnku i posiekaną natkę pietruszki. Wszystko dokładnie mieszamy, najlepiej blendujemy na jednolity sos i wstawiamy do lodówki na czas szykowania pstrąga.

Piekarnik rozgrzewamy do 180*C (termoobieg).

Pstrąga myjemy i suszymy, lekko nacinamy z obu stron.
Układamy duży kwadrat foli aluminiowej, a na niej kładziemy papier do pieczenia. Polewamy go oliwą, solić i pieprzymy. Fenkuł kroimy w plastry i układamy kilka plastrów, następnie plaster cytryny, potem lekko naciętego pstrąga, znowu cytrynę i kilka ziaren fenkułu. Całość skropić oliwą i jeszcze raz posolić i popieprzyć. 
Zamknąć ściśle kopertę z rybą i na końcu wlać 50 ml białego wina, domknąć kopertę. 
Włożyć przygotowaną rybę do piekarnika i piec 10-12 minut. 

Po upieczeniu paczuszkę wyłożyć na talerz, rozpakować rybę i polać sosem.

Podawać z ryżem lub ziemniakami upieczonymi/ugotowanymi w mundurkach.

Smacznego!





wtorek, 12 lipca 2016

Pulpeciki rybne z suszonymi pomidorami podane na taglitelle (także w wersji bezglutenowej)



Kotlety/pulpety rybne ciekawią mnie już od dłuższego czasu i co jakiś czas nabieram na nie ochotę!
Były już kotlety z batatem i kaszą jaglaną, które były baaardzo dobre, ale tym razem przyszedł czas na małe pulpeciki, w skład których wchodzą dwa rodzaje ryb, koperek a z urozmaiceń - suszone pomidory!

Całość świetna!
Podane u nas z tagliatelle z pesto bazyliowym, a w wersji bezglutenowej/fit z tagliatelle marchewkowo-cukiniowym.

Każdy mówił, że jego danie był przepyszne!

Moje na pewno i na pewno powtórzę je za kilka dni.
Dodam, że są bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu :)
Ważne żeby ryby nie rozdrabniać na bardzo drobno, tylko aby miała małe kawałki.



Składniki na 12 sztuk (4 osoby):
  • 250 g  świeżego łososia
  • 150 g świeżego dorsza
  • 2 łyżki posiekanego kopru
  • 4 suszone pomidory
  • 1 łyżka oliwy z pomidorów
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki bułki tartej (jeśli wersja bezglutenowa użyć takowej) + do obtoczenia
  • olej do smażenia

Dodatkowo do podania: makaron tagliatelle (300 g), pesto bazyliowe
lub w wersji bezglutenowej/fit do tagliatelle warzywnego: 
2 marchewki i 1 cukinia na warzywne tagliatelle.


Ryby umyć, osuszyć, zdjąć skórę i usunąć ości, pokroić w kostkę.

Pomidory wraz z łyżką oliwy i koperkiem włożyć do malaksera lub innego naczynia rozdrabniającego i rozdrobnić (raczej na małe kawałki, nie na pastę). Dodać kawałki ryb i ponownie rozdrobnić, zachowując małe kawałki ryb. Przełożyć do miski, dodać bułkę tartą, posolić i popieprzyć do smaku.
Jeśli masa będzie za rzadka dodaj więcej bułki tartej.

Z masy ulepić małe pulpeciki, obtaczać w bułce tartej i smażyć na oleju.

Przygotować makaron - ugotować zgodnie z instrukcją z opakowania, odcedzić, dodać do niego pesto bazyliowe i dokładnie wymieszać, wyłożyć na talerz a na nim poukładać pulpeciki.

Tagliatelle warzywne - warzywa umyć i osuszyć, marchewkę obrać. Za pomocą obieraczki do warzyw lub specjalnej temperówki przygotować tagliatelle.
Tagliatelle warzywne najlepiej i najzdrowiej ugotować na parze, ale jeśli nie macie do tego specjalnego urządzenia możecie podsmażyć na patelni z niewielką ilością oleju, do momentu aż warzywa będą miękkie.

Tagliatelle czy zwykłe czy warzywne wyłożyć na talerz a na nim poukładać pulpeciki i od razu podawać.

Do dania możesz  podać gotowane na parze sezonowe warzywa (u nas była zielona fasolka).



Smacznego!










poniedziałek, 20 czerwca 2016

Zupa rybna z pomidorami i papryką



Jak już wiecie codziennie jestem na targu (mercado), aby zakupić na obiado-kolację ,świeżutką rybkę!
Odmian ryb jest tu całe mnóstwo, nawet przestałam sprawdzać czy mają polskie (znane mi) nazwy, bo 80% ich nie ma...
Postanowiliśmy, że codziennie będziemy jeść inną aby spróbować tak wielu jak się uda.
Ach, o dziwo jest tu także espada, którą poznałam rok temu na Maderze i znajdziecie ją u mnie w wersji z bananem - Espada com banana. Notabene pisałam tam, że espadę łowi się tylko przy Madezre i Japonii, więc wielkie było moje zdziwienie jak zobaczyłam ją na targu w lądowej Portugalii, jeszcze większe jak oprócz czarnej obok leżała srebrna...
...ale pewnie przywożą ją z Madery :)
Niestety nie udało się nam jej tym razem zjeść, a dlatego że trzeba kupić całą, która na dwójkę starcza na 3 obiady... szkoda nam było nie spróbować jej kosztem innych, nowych nam smaków.
Kolejną rybą której nie kupiliśmy na targu, a bardzo ale to bardzo nam smakuje, gdyż jedliśmy w restauracji jest Cherne po polsku zwana Wrakoń - przepyszna rybka, niestety jedna z droższych (25EUR/kg), jedna z większych i tu także konieczność wzięcia całej ryby.
Postaram się wymienić co zakupiliśmy na targu a potem jedliśmy ze smakiem - Perca do Nilo (okoń nilowy), Roballo, Pargo, Bica, Galo, Atum (tuńczyk), Espadarte (miecznik), Salmonete, jest jeszcze na pewno jedna, którą jedliśmy ale niestety nazwy nie pamiętam, ale smakowała jak filet z kurczaka :)
Jedne smakowały nam bardziej inne mniej.

To co w Portugalii podoba mi się baaardzo, czego nie ma ani w Polsce ani nie spotkałam póki co w innych europejskich krajach. Gdy kupujesz rybę, bez względu czy na dużym czy małym mercado czy w zwykłym sklepie rybnym czy wręcz supermarkecie, ryba jest zawsze obierana z łusek i patroszona. Sprzedawca na prośbą także nam ją wyfiletuje lub pokroi w dzwonki.
Zawsze rybę dostajesz z głową i ikrą jeśli miała ją w środku (ufff dobrze że w moich się nie trafiła, bo nie wiem co bym z nią zrobiła :)).
Zazwyczaj dziękowałam za głowy bo co ja z nimi zrobię, przecież nie będę na urlopie gotować zupy rybnej :)
Ale jako że mercado nie czynne w poniedziałek i zapas ryb w sobotę trzeba było wziąć też na niedzielę, to jakoś tak szkoda mi się tych rybich łbów zrobiło i postanowiłam ugotować tę oto zupkę rybną.

Pomysł wyśmienity i bardzo byliśmy zadowoleni, zwłaszcza że w skład wchodziły 3 rodzaje ryb i krewetki oraz koniecznie kolendra :)
Mniaaaam koniec pisania, do przepisu, zróbcie koniecznie!



Składniki dla 4 osób:
  • 600 g świeżego mięsa ryb (najlepiej minimum 2 różne gatunki)
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 papryka
  • 2 duże pomidory
  • 3 łyżeczki suszonego tymianku
  • sól, pieprz
  • 1/4 łyżeczki chilli (do smaku my użyliśmy lokalnego piripiri, och niezłe :))
  • 1,5 litra wywaru rybnego lub warzywnego
  • Natka kolendry do posypania (ostatecznie można zamienić pietruszką, choć kolendra daje tu bardzo dużo dobrego smaku)

W pierwszej kolejności przygotowujemy wywar. Czy ma być rybny czy tylko warzywny jego przygotowanie wygląda podobnie. Włoszczyznę obieramy, kroimy na mniejsze kawałki - potem wszystkie warzywa oprócz pora będziemy dodawać i zostawiać w zupie, można je zatem już tutaj zetrzeć na tarce z grubymi oczkami lub później rozgnieść widelcem.

Jeśli robimy wywar rybny, to głowy ryb (2 starczyły) czyścimy, jeśli ma oczy to usuwamy, myjemy. 
Wrzucamy warzywa i głowy ryb do garnka, zalewamy wodą, solimy i gotujemy.
Po zagotowaniu zbieramy powstały osad, zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy i gotujemy około 45 minut. Jak wywar jest już gotowy, usuwamy z niego warzywa - jeśli wcześniej tarliśmy je na tarce to usuwamy tylko pora, jeśli gotowaliśmy w całości to wyjmujemy wszystkie, pora wyrzucamy a resztę (marchew, pietruszka i seler) rozgniatamy widelcem, odstawiamy na bok. Sam wywar przecedzamy przez sitko.

W tym czasie szykujemy ryby, myjemy, usuwamy skórę, usuwamy ości - przy niektórych rybach to sporo roboty, ale jak teraz zrobimy to dokładnie to zupa będzie jeszcze bardziej smakować :)

Kroimy ryby na dość spore kwadraty.

Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. 
Czosnek obieramy i drobno siekamy.
Paprykę kroimy w wąskie paseczki.
Pomidory sparzamy, ściągamy skórkę i kroimy w kostkę.

Garnek, w którym docelowo będzie zupa rozgrzewamy z oliwą, wrzucamy do niego cebulę i dusimy na małym ogniu, jak jest już szklista dorzucamy czosnek i paprykę, dusimy dalej przez chwilkę i dodajemy pomidory i tymianek. Całość mieszamy i dusimy jeszcze przez moment. 
Dolewamy wywar i zwiększamy ogień, do zagotowania.

Następnie zmniejszamy ogień i delikatnie dodajemy ryby, gotuje,y już tylko chwilkę do momentu, aż ryby się ugotują, nie gotujemy za długo aby się nie rozpadły.
W międzyczasie przyprawiamy zupę do smaku solą, pieprzem i chilli.

Przed podaniem posypujemy na talerzu posiekaną natką kolendry.


Smacznego!







piątek, 17 czerwca 2016

Quinoa z warzywami, krewetkami i kolendrą



Urlop w Portugalii zawsze jest dla nas udany…
To jedno z tych miejsc, do których jak się zbliżam to czuję radość wewnątrz, że znowu tu jestem.
Tak też było i tym razem, gdy krążyliśmy nad Lizboną, już czułam w środku szczęście J
Jednym z powodów jest jedzenie. Mają tu wspaniałe ryby i owoce morza, uwielbiam wybrać się rano na lokalne mercado. Mercado to targ, asortyment zależy od wielkości miejscowości, w której się znajduje. Na pewno zawsze można tam znaleźć świeże ryby i owoce morza, a także warzywa i owoce. Jeśli targ jest w większym mieście są też mięsa, nabiał, zioła, kwiaty i różne inne różności.
Zazwyczaj będąc w Portugalii na obiad jemy tylko ryby lub owoce morza (nasze dziewczyny po kilku dniach strajkują i chcą zjeść coś „normalnego”, my się jednak nie poddajemy)
A propo czegoś normalnego…
Z uwagi na moją dietę pierwsze dni pobytu były dla mnie nieco ciężkie pod względem żywieniowym, głównie śniadaniowym…
Zatem jak tylko dotarliśmy do pierwszego lokalu, w którym zostawaliśmy dłużej niż dwa dni wybrałam się do sklepu na poszukiwania… kaszy jaglanej J
Okazało się to wcale nie łatwe i nie bariera językowa stanowiła problem… po prostu jej nie było w jednym, w drugim sklepie, ale w trzecim się udało! Jest! I kasza jaglana i quinoa J
Kupiłam obie J
Z kaszy jaglanej powstało śniadanie – kasza jaglana na mleku migdałowym z daktylem i mango, a z quinoa warzywa, kolendra i krewetki. Skład doskonały! Zabraliśmy go na plażę i delektowaliśmy nim się w promieniach słoneczka, powiewie wiatru i oceanicznej bryzie J
Wszystko przygotowane szybko i z prostych składników, można je dowolnie podmieniać, w zależności co macie akurat pod ręką.

Składniki dla 2 osób:
  • 0,5 szklanki komosy ryżowej (quinoa biała)
  • 1 marchewka
  • 1/3 większej cukinii
  • 3 szparagi (ugotowane)
  • 3 łyżki ciecierzycy z puszki
  • 4 plastry batata
  • 0,5 pęczka  świeżej kolendry
  • 16 krewetek
  • 1-2 ząbki czosnku

Dodatkowo: 1 łyżka oliwy, 2 łyżki masła, 3-4 łyżki sosu z puszki ciecierzycy

Komosę ryżową gotujemy zgodnie z przepisem. Odstawiamy.

Marchewkę obieramy, myjemy, suszymy i kroimy w półplasterki a gdy jest większa to w ćwierć plasterki, odstawiamy.

Cukinię myjemy, suszymy, kroimy w  plasterki a następnie w paski, odstawiamy.

Batata obieramy, kroimy w plastry około 5mm (około 4-5 plastrów powinno nam wystarczyć), kroimy w kostkę 5x5mm.

Rozgrzewamy patelnię z 1 łyżką oliwy, wrzucamy na nią przygotowane warzywa, chwile podsmażamy i mieszamy. 
Teraz dodajemy 2 łyżki sosu z puszki ciecierzycy i dalej dusimy warzywa. Staramy się aby warzywa cały czas dusiły się w odrobinie sosu z ciecierzycy. Dusimy do czasu aż będą miękkie.

W międzyczasie gotujemy szparagi - najpierw od szparag odłamujemy zdrewniałe końce, następnie odcinamy główki i jeśli mamy mały garnek to możemy podzielić na połówki (wrzucamy na wrzątek na 3 minuty, główki na 1 minutę), wyjmujemy schładzamy zimną wodą i odkrawamy główki i zostawiamy, a resztę kroimy na plasterki, około 3 mm grubości.

Gdy warzywa na patelni są już miękkie dorzucamy do nich ciecierzycę i szparagi i wszystko razem mieszamy. Smażymy przez chwilkę i zdejmujemy z ognia.
Krewetki obieramy, myjemy, suszymy.

Rozgrzewamy drugą patelnię wraz z masłem, dodajemy posiekany drobno czosnek, podsmażamy przez chwilkę i dorzucamy krewetki. Krewetki smażymy dosłownie kilka minut z każdej strony, aby się lekko przyrumieniły, zestawiamy z ognia (za długo smażone będą gumowate).
Kolendrę drobno siekamy.

Teraz czas na wymieszanie wszystkiego razem J
Quinoa wrzucamy do miski, dodajemy warzywa z patelni wraz z sosem w którym się dusiły oraz kolendrę. Wszystko razem dokładnie mieszamy.
Przekładamy do naczynia w którym będzie podane, na górze układamy przygotowane wcześniej krewetki wraz z czosnkiem i masełkiem jeśli zostało.

Danie dobre zarówno na ciepło, od razu po przygotowaniu lub delikatnym podgrzaniu, idealne także na zimno jako danie na wynos, do szkoły, na piknik czy do pracy.

Baaardzo nam smakowało to połączenie.

Smacznego!








sobota, 28 maja 2016

Paella z ośmiornicą, krewetkami i szparagami



...a zaczęło się tak, że ośmiornica grzecznie leżała sobie w zamrażalniku naszej zapasowej lodówki...
I już kilkakrotnie miał być ten dzień, że ją zjemy jak zawsze coś innego wypadało...
Ale całkiem przypadkiem i nie wiadomo czemu zamrażalka się rozmroziła i ośmiornica także.
A więc wyjścia nie było na obiad będzie paella czyli ryż w towarzystwie tym razem ośmiornicy, a także krewetek i szparag czyli wersja na bogato!

A całość zwieńcza pesto z kolendry...
Mniaaam :)




Składniki dla 4 osób:
  • 1 ugotowana ośmiornica 
  • 2 łyżka oliwy
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duży lub 2 mniejsze pomidory
  • 0,5 szklanki białego wytrawnego wina
  • 300 g ryżu do risotto 
  • 1,5  łyżeczki wędzonej papryki w proszku
  • 2 szklanki wywaru z gotowania ośmiornicy
  • 500 ml wywaru warzywnego (lub odrobina więcej)
  • 250 g krewetek (obranych)
  • 1 pęczek szparag

W pierwszej kolejności gotujemy ośmiornicę, nie rozmrażamy wcześniej.
Ośmiornicę wyjąć z zamrażalnika, rozpakować.
Jeszcze zamrożoną włożyć do garnka - może się to okazać ciężkie, bo moja była dość spora, do tego zmrożona (...ale dałam radę, jak się stopniowo rozmrażała).
Do garnka z ośmiornicą wlać szklankę wody, wrzucić papryczkę chilli, listek laurowy i obraną całą cebulę, ośmiornicę skropić oliwą. Garnek przykryć przykrywką i gotować na małym ogniu, aż cebula będzie miękka (około 45-60 minut).



W międzyczasie obrać cebulę i czosnek, drobno posiekać.

Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać cebulę i czosnek i zeszklić, następnie dodać pomidora pokrojonego w kostkę (wcześniej można go sparzyć i zdjąć skórę) i chwilkę podsmażyć, następnie dodać wino i odparować.



Ugotowaną i miękką ośmiornicę odcedzić, położyć na desce i pokroić na małe kawałki. Sos po gotowaniu ośmiornicy przecedzić - będzie nam potrzeba 500 ml, w razie potrzeby uzupełnić wodą.

krewetki obrać, umyć i osuszyć, odłożyć na bok.
Szparagi - odłamać zdrewniałe końce, umyć osuszyć i pokroić na 3 części, odłożyć.



Wywar wraz z wodą wlać na patelnię z pomidorami, zagotować.

Dodać ryż wsypując równomiernie po całości. Doprawić solą, przykryć przykrywką lub folią aluminiową i gotować na bardzo małym ogniu przez 15 minut. Po tym czasie dodać krewetki, pokrojone szparagi i ośmiornicę i gotować jeszcze 3-5 minut.

W międzyczasie przygotować pesto z kolendry (ewentualnie może być z natki pietruszki).

Pesto z kolendry:

  • pęczek świeżej kolendry
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 mały ząbek czosnku
  • sól, pieprz
Wszystkie składniki na pesto umieścić w naczyniu blendera ręcznego i zmiksować do powstania pesto.


Gotową paellę zdjąć z ognia, wyłożyć na nią pesto z kolendry lub natki pietruszki i od razu podawać.



Smacznego!







poniedziałek, 23 maja 2016

Kotlety z łososia z batatem i kaszą jaglaną



Oj już jakiś czas temu zachciało mi się kotletów rybnych!
Tylko jak już wracałam do domu to wiecznie o tej zachciance zapominałam.
Ale tym razem obiecałam sobie, że zrobię!

Początkowo miały być zwykłe kotlety rybne z przynajmniej dwóch rodzajów ryb, a tu o proszę! 
Nie dość, że znowu z kaszą jaglaną to jeszcze z batatami :)

Jako, że środek bogaty kotlety miały być po dwa na głowę plus szparagi bez dodatkowych już dodatków typu ziemniaki/ryż/kasza.
Finał był taki, że są mocno syte i ja i dziewczyny dałysmy radę tylko po jednym...

Ale co najważniejsze mi i Maćkowi bardzo smakowały, dziewczyny niby mówiły że dobre, ale jakoś mało było to przekonywujące jak sobie teraz pomyślę.

Jak dla mnie świetna propozycja na inne podanie łososia!
Cieszę się, że sporo ich wyszło i że zostały na kolejny dzień.

Mniaaaam :)


Składniki dla 4-5 osób:
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 400 g świeżego łososia
  • 200 g batata
  • 1 łyżeczka świeżo otartego imbiru
  • szczypta otartej skórki z limonki
  • 2 łyżki posiekanego drobnego szczypiorki
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 jajko
  • sól/pieprz

Batata obieramy, myjemy i suszymy, kroimy w kostkę. Przekładamy na suchą patelnię i smażymy do miękkości podlewając co jakiś czas wodą. Trwa to około 15 minut. Ostudzić.

Łososia umyć, osuszyć, usunąć skórę i ości, pokroić na kostkę, odstawić.

Ugotowaną kaszę przekładamy do malaksera i miksujemy.
Dodajemy łososia, batata, koper, szczypior i oliwę. Solimy pieprzymy, dodajemy imbir i limonkę. Wszystko razem miksujemy w malakserze, ale bardzo delikatnie - masa nie powinna być jednolita. Dodajemy jajko i mieszamy.

Rozgrzewamy patelnię z niewielką ilością oleju.
Ponieważ masa na kotlety jest dość klejąca to ja za pomocą teflonowej łyżki nakładałam kotleciki od razy na patelnię i tam formowałam kształt, idzie bardzo sprawnie. Kotlety smażyć z każdej strony około 3-4 minut, do zrumienienia.

Podawać ciepłe z gotowanymi warzywami.

Smacznego!



poniedziałek, 9 maja 2016

Ryż z pieczonym łososiem, szparagami i cukinią



Pomysł na szybkie i bardzo smaczne danie obiadowe lub kolację.
...danie mocno na czasie gdyż ze szparagami!

Nasza dewiza - jemy to co sezonowe w takich ilościach aby najeść się do kolejnego sezonu :)
I jeszcze zrobić tak żeby się nam nie znudziły, a sposobem na to jest urozmaicenie posiłków :)

Potrafimy jednego dnia zjeść szparagi na śniadanie i szparagi na obiad i wcale się nam nie nudzą :)

Poniższe danie jest szybkie do przygotowania co jest dodatkowym plusem w tygodniu, gdy na gotowanie jest mniej czasu :)

U nas ryż szafranowy, ale taki od razu kupiłam :)

...jeśli chcecie sobie też przygotować ryż "smakowy" to możecie dodać 1 łyżeczkę kurkumy lub curry do wody podczas gotowania ryżu.

Poniższe składniki są dla 4 osób ale myślę że spokojnie naje się nimi 6 osób :)

A tymczasem zapraszam do przygotowania dania.


Składniki dla 4 osób:
  • 500 g świeżego filetu z łososia
  • Marynata do łososia: 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki oleju, 2 łyżeczki syropu klonowego lub miodu 
  • 1 pęczek szparag zielonych
  • 1 cukinia
  • 200 g ryżu 
  • 1 łyżeczka kurkumy lub curry (opcjonalnie)
  • Dodatkowo: odrobina oleju lnianego/oliwy, sok z cytryny

W pierwszej kolejności szykujemy łososia, myjemy, suszymy, kroimy na mniejsze kawałki - plastry. Kładziemy na desce skórą do góry i nożem ściągamy skórę - można to bardzo łatwo zrobić nacinając pomiędzy skórą a łososiem i ściągając. Tak robimy z każdym kawałkiem.

Wszystkie składniki na marynatę mieszamy w misce (większej, będzie w niej leżał nasz łosoś). Każdy kawałek łososia obtaczamy w zalewie, następnie wszystkie kawałki pozostawiamy w misce w miarę jak najbardziej zanurzone w pozostałej marynacie. Pozostawiamy na 1h a przynajmniej 40 minut.

Szparagi myjemy, suszymy, odłamujemy zdrewniałe końce (jest to łatwe bo szparagi same złamią się w odpowiednim miejscu), kroimy na 2-3 cm kawałki. Cukinię myjemy, suszymy kroimy na plasterek grubości 3-4 mm, i każdy plasterek kroimy na ćwiartki. Warzywa odkładamy na bok.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200*C (termoobieg)

W międzyczasie zaczynamy gotować ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Łososia przekładamy do naczynia żaroodpornego i polewamy pozostałym sosem z marynaty, wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15 minut.
Wraz z łososiem pieczemy warzywa - cukinię od samego początku, także w naczyniu żaroodpornym, a szparagi dokładamy do cukinii na 5 minut przed końcem pieczenia.

Ugotowany ryż przekładamy do naczynia w którym będziemy podawać danie, dodajemy łososia pokrojonego na mniejsze kawałki, cukinię oraz szparagi. Polewamy pozostałym sosem po pieczeniu łososia, skrapiamy sokiem z cytryny i oleje lnianym.
Całość dokładnie ale bardzo ostrożnie mieszamy widelcem.

Od razu podajemy.

Smacznego!










sobota, 16 kwietnia 2016

Okoń morski (sea bass) z sosem cytrynowo-imbirowym



W moim polskim odpowiedniku portugalskiego Pingo Doce dość często mogę kupić coś co przypomina mi nasze miłe chwile spędzone w tym właśnie kraju, dobre jedzenie, słońce, wiatr, piękne widoki i straszliwi mili ludzie...
Tym razem kupiłam sea bassa czyli okonia morskiego.
Usmażony na patelni grillowej, wcześniej posolony i lekko posypany tymiankiem.
Za to dodatek sosy cytrynowo-imbirowego jest do tej ryby idealnym dodatkiem. 
Pomimo, iż okoń morski sam w sobie jest bardzo smaczną rybą, dodatek sosu powoduje, że proste danie jest bardzo wyjątkowe.
...i w ogóle nie przerażajcie się ilością imbiru, dajcie tyle co w przepisie.

Zachęcam do wykonania, nie tylko z okoniem morskim, nada się do wielu innych ryb.


Składniki dla 4 osób:

  • 4 sztuki świeżego okonia morskiego lub innej ryby
  • sól, pieprz
  • suszony tymianek
Rybę umyć (jeśli trzeba to wypatroszyć) ja odcinam głowy bo służą nam do wywaru rybnego a potem do przepysznej zupy rybnej
Osuszyć.
Ryby posolić obsypać tymiankiem z obu stron, docisnąć zioła delikatnie ręką. Odłożyć na czas szykowania sosu.

Składniki na sos cytrynowo-imbirowy:
  • sok z 1 cytryny
  • 5 łyżek oliwy
  • 40 g świeżego imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • garść posiekanej bazylii lub odrobina suszonej 
  • sól/pieprz
Imbir i czosnek obrać i zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami do miseczki. Dodać sok z cytryny i oliwę. dodać posiekaną bazylię, posolić, popieprzyć i dokładnie wymieszać.

Rozgrzać patelnię grillową lub grilla, pędzelkiem lekko posmarować olejem.
Smażyć rybę z obu stron po mniej więcej 6-8 minut.

Zdjąć z patelni, od razu polać wymieszanym sosem cytrynowo-imbirowym.
Podawać z pieczonymi ziemniakami lub batatami oraz ulubioną surówką.

Smacznego!