Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Ciasta kruche/Tarty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Ciasta kruche/Tarty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 lutego 2018

Torcik a'la tarta



Bardzo dużo udziału w tym cieście ma moja koleżanka Ania, która to pewnego wieczora przysłała mi zdjęcie takiego ciasta tylko chyba w kształcie literki.
Już tego wieczora przegrzebałam internet i okazało się że to ciasto to obecnie największy HIT.
Robią je w kształcie literek od imion czy liczb oznaczających ilość skończonych lat.
Jako, że urodziny się jakoś nie szykowały postanowiłam więc przygotować serce - idealne na Walentynki

Ciasto to nic innego jak słodkie ciasto kruche, takie jak szykuje się do tart (notabene po angielsku piszą na to ciasta tarta), przełożone moim ulubionym kremem z tortu bajecznego, wzbogacone o własnej roboty dżem malinowy i ozdobiony wszystkim co najlepsze.



Składniki na 2 blaty:
  • 280 g mąki pszennej
  • 75 g mąki migdałowej
  • 5 g soli
  • 100 g masła 
  • 63 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 1 żółtko

Mąkę przesiać, dodać mąkę migdałową sól i cukier, wymieszać. Dodać jajka i masło i szybko wyrobić do uzyskania jednolitej kuli.
Ciasto można zagnieść tradycyjnie czyli rękoma ale także za pomocą malaksera, thermomixa czy miksera z końcówką haka.

Powstałe ciasto podzielić na pół i każdą połówkę włożyć w foliowy woreczek i schłodzić przez 1h a najlepiej całą noc w lodówce.

Po schłodzeniu rozwałkować każdy kawałek ciasta na około 3-5mm i wyciąć (najlepiej za pomocą szablonu) litery, cyfry czy inne kształty w tym serce.

Wycięte ciasto delikatnie przełożyć na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia, wstawić do lodówki ponownie na 1h do schłodzenia.

Rozgrzać piekarnik do 170*C.
Wstawić schłodzone ciasto do piekarnika i piec 10-15 minut do lekkiego zezłocenia (tak na[prawdę tylko po bokach). Wyjąć wystudzić. Ciasto można przechowywać kilka dni w zamkniętym pojemniku, zatem możecie je wykonać kilka dni wcześniej.


Składniki na krem:

  • 400 g schłodzonego mascarpone
  • 200 g schłodzonego słodkiego mleczka skondensowanego
Dodatkowo:


Do misy miksera włożyć mascarpone i ubijać do większej puszystości, następnie dodać mleko skondensowane i dalej ubijać do uzyskania gęstej masy. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką.

Położyć na paterze pierwszy blat (można go od spodu posmarować kremem, punktowo w kilku miejscach - nie będzie nam jeździł 😉), wycisnąć na niego pasek kremu po całej długości, za pomocą szpatułki rozsmarować pozostawiając około 0,5 cm odstępu od brzegów.
Na kremie rozsmarować dżem i teraz na całej powierzchni wyciskać krem. Na całość kładziemy drugi blat i ponownie wyciskamy krem na całej powierzchni.
Ozdabiamy wedle uznania i wstawiamy do lodówki.

Schłodzić przez kilka godzin.


Miłego wieczoru 💟










niedziela, 5 marca 2017

Tarte de Amendoa czyli tarta migdałowa



Tarte de Amendoa czyli z portugalskiego tarta migdałowa.
Jest to jedno z tych ciast, które warto spróbować będąc w Portugalii.

Ciasto jest bardzo proste, ale właśnie tą prostotą zachwyca.
...jednak jeśli oczekujecie znanej Wam tarty na kruchym cieście z wypełnieniem to się zdziwicie :)
Ciasto to raczej podstawa z ciasta ucieranego (ale uwaga o cytrynowym smaku) a na górze skarmelizowane płatki migdałowe :)

W smaku bardzo pyszne!
Takie idealne na przekąskę czy popołudniowej kawki....
Ale uwaga - portugalskie desery są bardzo słodkie, zatem postanowiłam "nieco" odąć z niego cukru aby było bardziej dla nas zjadliwe ;)

A jej dodatkowy, bardzo duży atut - robi się ją ekspresowo i nie potrzeba do niej wyszukanych produktów :)


Składniki na ciasto:
  • 100 g masła w temperaturze pokojowej
  • 70 g drobnego cukru
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • 2 jajka
  • 150 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 ml mleka

Formę na tartę (może być ceramiczna lub metalowa, także z wyjmowanym dnem) o średnicy 28-30 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do temp. 170*C (termoobieg).

Mąkę przesiać do miski, dodać proszek do pieczenia, wymieszać, odstawić.
Masło wraz z cukrem umieścić w misie miksera i ubijać do uzyskania jasnej i puszystej masy. Zmieniamy mieszadło do ubijania na mieszadło w mikserze. Dodajemy skórkę otartą z cytryny i mieszamy, następnie dodajemy po jednym jajku mieszając po każdym bardzo dokładnie, dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem, mieszamy, na koniec dodajemy mleko i mieszamy do dokładnego połączenia.
Tak przygotowane ciasto przelać do formy, wyrównać. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i zapiec przez 15 minut. Ciasto powinno lekko podrosnąć, wierzch powinien być ścięty, ale nie zarumieniony.

W czasie gdy spód się podpieka szykujemy masę migdałową.

Masa migdałowa:

  • 120 g masła
  • 80 g cukru
  • 150 g płatków migdałowych
  • 50 ml mleka
Wszystkie składniki wkładamy do rondelka, stawiamy na niewielki ogień i gotujemy, cały czas mieszając przez około 5-7 minut do momentu aż masa zabulgocze. Od razu zdejmujemy z ognia.

Tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony spód, rozprowadzamy równo i wstawiamy z powrotem do piekarnika.
Pieczemy ciasto przez 20-25 minut, ale już po 15 obserwujemy ciasto aby masa migdałowa się nam nie przypaliła.
Jak tylko się ładnie zarumieni wyjmujemy z piekarnika i studzimy w formie, przynajmniej przez 2h. 


Bon appetit






piątek, 24 lutego 2017

Tartaletki z mango curd, bitą śmietaną i bezikami




Na parapecie dojrzewało już od dłuższego czasu mango i było już naprawdę bardzo dojrzałe!

Zatem co by tu z niego zrobić?
W domu sami wielbiciele mango :)

Do tego bita śmietana oprószona skórką z limonki i przykryta bezikiem a wszystko posadzone na kruchej babeczce...

Uch....
Czego chcieć więcej!
Tak myślałam do póki nie spróbowałam i ...
...padłam!
To połączenie jest idealne i boskie.

Ja się zakochałam na zabój i Ci co mnie znają i wiedzą, że raczej ciast i słodyczy nie jadam to pewnie by mnie przy tych tartalekach nie poznali :)

Ciasto na babeczki i mango curd najlepiej zrobić i złożyć dzień wcześniej, wstawić do lodówki i dać mu czas aby babeczka wzięła nieco wilgoci z curdu.
Najlepsze były po 24 godzinach, ale wtedy nie zostało ich wiele... Tylko jedna którą ukryłam do południowej kawki ;)

Ponieważ babeczka składa się z 4 oddzielnie przygotowywanych części

Koniecznie do zrobienia!



Składniki na 15 sztuk tartaletek:
  • 125 g mąki pszennej
  • 50 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Wszystkie składniki szybko zagnieść, można przy pomocy malaksera, do momentu aż będzie jednolite i gładkie. Uformować w kulkę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 1,5-2h.

Foremki na babeczki wysmarować masłem i oprószyć mąką.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Po schłodzeniu ciasto rozwałkować na grubość 2mm, lekko podsypując mąką. Z ciasta wycinać okręgi o średnicy większej niż babeczka (musi starczyć na dno i boki) i wykładać nimi foremki, dokładnie wylepiając. Dno nakłuć widelcem.

Wstawić do piekarnika i piec 15-30 minut do lekkiego zezłocenia.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, przestudzić chwilkę, wyjąć z foremek i ostudzić na kratce.



Składniki na około 300 ml:
  • 275 g puree z mango (1 dojrzałe duże mango) lub gotowe
  • 50 g cukru pudru
  • 1,5 łyżki soku z cytryny
  • 2 żółtka
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w 1 łyżce zimnej wody
  • 25 g masła

W pierwszej kolejności należy przygotować mango puree ze świeżego owocu, jeśli takiego używacie. Mango umyć, osuszyć, obrać i odkroić od pestki. Za pomocą blendera zmiksować na pure. Jeśli mango miało włókna (zdarza się to czasami, moje było idealne) to pure najlepiej przetrzeć przez sito, inaczej będziecie czuć dyskomfort jedząc je i czując włókna.

Mango puree wraz z cukrem, żółtkami i sokiem z cytryny umieścić w garnuszku, gotować na niewielkim ogniu prawie do zagotowania, ale nie dopuszczamy do wrzenia bo może się nam zważyć, zdejmujemy z ognia i dodajemy mąkę ziemniaczaną rozrobioną z wodą, mieszamy dokładnie i ponownie stawiamy na palnik i ponownie pilnujemy aby się nie zagotowało. Zdejmujemy z ognia i dodajemy masło, mieszamy do momentu rozpuszczenia masła.

Przelewamy do słoiczka i studzimy. 

Ostudzony mango curd przekładamy na babeczki (mi z lekkim próbowaniem cały słoiczek został zużyty na babeczki) do wysokości babeczki i wkładamy do lodówki do schłodzenia, najlepiej na całą noc - im dłużej w lodówce tym lepsze :)

Dodatkowo:
  • 150 g schłodzonej śmietany 36%
  • skórka otarta z limonki
  • bezy - upiec z pozostałego białka po przygotowaniu ciasta (białko ubić na sztywną pianę, dodać 50 g cukru w partiach miksując po każdym dodaniu bardzo dokładnie. Suszyć w temperaturze 120*C przez 70 minut.


Przed podaniem śmietanę ubić na sztywno, rozłożyć równo na babeczki z mango curdem. Na bitą śmietanę otrzeć skórkę z limonki i położyć bezę :)

Przechowywać w lodówce.


Miłego delektowania się!








niedziela, 21 sierpnia 2016

Tarta mango lassi (bez glutenu)



No i przyszedł czas na kolejna wersje mango lassi :)
Tym razem w postaci tarty na bakaliowym spodzie - oj przypadłymi te spody ostatnio do gustu.
...delikatny, aromatyczny i za każdym kęsem żałujesz, że zaraz będzie koniec....

Niezwykle proste i szybkie w wykonaniu, jednie więcej czasu potrzeba do schłodzenia masy, reszta to łatwizna...

Kolor i słodycz zależy od mango.



Składniki na bakaliowy spód:
  • 1 szklanka daktyli
  • 3/4 szklanki mielonych migdałów bez skórki
  • 3/4 szklanki wiórków kokosowych


Daktyle włożyć do miseczki i zalać wrzącą wodą, odstawić na 2h.
Po tym czasie zmiksować razem z mielonymi migdałami i wiórkami kokosowymi do uzyskania jednolitej, lepiącej się masy. Miksujemy w malakserze, blenderze lub Thermomixie.

Formę na tartę o średnicy 20 cm wykładamy folią, a na nią bakaliowy spód. Dokładnie i równomiernie rozkładamy na dno i boki (folia początkowo nieco jeździ, ale potem jest już ok). Foli używamy w celu lepszego wydobycia tarty z formy przed podaniem, gdyż forma na tarte ma karbowane boki, jeśli użyjecie tortownicy nie powinno być z tym problemu:).
Wstawić do lodówki.


Składniki na masę mango lassi:
  • 1 puszka mleczka kokosowego (400 g)
  • 1 mango
  • 2 szczypty kardamonu
  • miód (opcjonalnie w zależności od Waszych upodobań i słodkości mango)
  • 3 łyżeczki żelatyny
Dodatkowo: truskawki lub maliny do ozdoby


Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości wody, tyle aby była 0,5 mm ponad poziom żelatyny, odstawić do napęcznienia.
Mango obrać umyć, pokroić w części usuwając pestkę, wrzucić do naczynia blendera, dodać całe mleko kokosowe, kardamon. Zmiksować na gładka i jednolitą masę, jeśli trzeba dosłodzić miodem, zmiksować ponownie. Przełożyć masę do garnuszka i lekko podgrzać, masa powinna zrobić się bardziej rzadka.

Namoczona żelatynę rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej, nie doprowadzać do wrzenia, gdyż żelatyna straci swoje właściwości.
Roztopioną żelatynę dodać do masy mango lassi - najlepiej poprzez początkowe dodanie 1 łyżki masy mango do naszej żelatyny, wymieszanie, dodanie kolejnej łyżki masy, wymieszanie i dopiero teraz wlanie żelatyny do pozostałej masy.
Wymieszać dokładnie i ostudzić.
Następnie przelać na ostudzony bakaliowy spód i wstawić do lodówki. W miarę gęstnienia masy ozdobić owocami, wciskając je delikatnie w masę mango lassi.

Przed podaniem wyjąć z formy!


Smacznego!







niedziela, 24 lipca 2016

Kruche ciasto z wiśniami



W ramach przerobienia 12 kg wiśni jakie zakupił mi tata powstało spontanicznie oto to ciasto!

Spód i góra to nic innego jak ciasto na kruszonkę, a po środku spora warstwa wiśni.

Ciasto ekspresowe i łatwe w wykonaniu,
...ale za to smak...

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się że będzie tak dobre...
Zdecydowanie plasuje się w czołówce ciast...

Pyszne, zróbcie koniecznie!




Składniki na kruche ciasto:

  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 300 g mąki pszennej
  • 120 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Piekarnik rozgrzać do 180*C (termoobieg).

Wszystkie składniki włożyć do miski i wyrobić rękoma ciasto jak na kruszonkę.

Dno tortownicy o średnicy 23-24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, nadmiar wypuszczając poza obręcz, boki wysmarować masłem.

Ja całkiem niedawno zakupiłam sobie tortownicę z ceramiczną spodem i silikonową obręczą. Tortownica (oryginalna firmy Leuke) do tanich niestety nie należy ale ciasta piecze się nich znakomicie, nie przypiekają się od metalowych obręczy a ciasto pięknie odchodzi bez konieczności odkrawania od obręczy. Serniki wychodzą w nich piękne. Polecam Wam serdecznie.

Połowę ciasta rozkruszyć na dno tortownicy i lekko docisnąć. Wstawić do piekarnika i zapiec przez 15 minut do lekkiego zezłocenia.

Składniki na warstwę wiśniową:
  • 700 g wiśni
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej (płaskich)
  • 80 g cukru
  • 3 łyżki bułki tartej
  • cukier puder
Wiśnie umyć i wydrylować, jeśli są bardzo soczyste położyć na chwilkę na durszlak żeby obciekły z soku.

W misce wymieszać mąkę ziemniaczana z cukrem, dodać wiśnie i delikatnie razem wymieszać.

Na podpieczony spód rozsypać bułkę tartą, na nią wyłożyć wiśnie i wyrównać. Na wiśnie rozkruszyć pozostałą połowę ciasta.

Wstawić do piekarnika i piec 40 minut do zrumienienia górnej kruszonki. Po upieczeniu od razu wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Przed podaniem obsypać cukrem pudrem.

Miłego!








czwartek, 14 lipca 2016

Wegańskie banofee (bez glutenu, bez cukru, bez mleka)



Banofee = banan + tofee

W wersji oryginalnej jest ciastem bez pieczenia, w którym łączymy ciasteczkowy spód, banany, kajmak i bitą śmietanę!

W życiu nie jadłam wersji oryginalnej, ale postanowiłam przygotować wersję wegańską i bardziej fit.
Z oryginału pozostał fakt, że wciąż jest bez pieczenia i ma banany, a reszta to zupełnie inne składniki.

Niestety wielu z nich nie można mi jeść, ale musiałam nieco "wyrównać" ciasto przy krojeniu i nie omieszkałam spróbować i .....
...nawet nie chcę próbować oryginału!
Ta wersja jest przepyszna i idealna!
A już mówię co się na nią składa:
- spód z orzechów i migdałów
- warstwa bananowa
- daktylowa "masa kajmakowa" (kajmak to nie jest, ale jest przepyszna, ciężko opanować się od wylizywania po nim naczynia ;))
- bita śmietanka kokosowa
- kakao/karob

Ciasto dobrze przygotować w formie z wyjmowanym dnem (tortownica lub tarta) bo łatwiej będzie je dzielić i rozkładać na talerzyki. 
W mojej formie ładnie się prezentowało, ale ciężko było wydobyć pierwszy i drugi kawałek, potem poszło gładko.

Wszystkim co jedli baaardzo smakowało.



Składniki na formę o średnicy 18-20cm:


Składniki na orzechowy spód:
  • 2 szklanki migdałów i/lub orzechów nerkowca  
  • 15 sztuk daktyli suszonych, bez pestek
  • 2 łyżki kakao/karobu
  • 3 banany

Daktyle włożyć do miseczki, zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut.

Orzechy wraz z migdałami umieścić w naczyniu w którym będziemy je rozdrabniać (malakser lub inne urządzenie miksujące) i zmiksować na drobno. 
Migdały mogą być w skórce, choć ja obierałam, ale długo mi się z tym zeszło. Żeby obrać migdały, należy zalać je wrzątkiem, odstawić na 3 minuty i po tym czasie naciskać na szersze zakończenie migdała i powinny same wyskakiwać. Niektórym trzeba pomóc.

Do orzechów dodać namoczone daktyle, 2 łyżki wody po moczeniu daktyli oraz kakao/karob. Zmiksować wszystko razem do uzyskania jednolitej, lepiącej masy.

Banany pokroić na plasterki (takie nie za cienkie, około 0,7 mm)

Formę, której będziemy używać można wyłożyć folią do żywności, wówczas będzie łatwiej ją z niej wyjąć. Ja nie planowałam wyjmowania ciasta z całości ze swojego naczynia zatem nie wykładałam folią.

Orzechowy spód wyłożyć na dno formy oraz na boki na wysokość około 3 cm.
Na dnie rozłożyć obok siebie plasterki bananów.
Wstawić do lodówki do schłodzenia.


Składniki na "kajmak" daktylowy:
Daktyle wrzucić do miseczki, zalać wrzątkiem na przynajmniej 15 minut (zrobiłam to od razu z pierwszymi daktylami, ale w oddzielnych miseczkach).
Namoczone daktyle (nie odciskałam ich za mocno) włożyć do malaksera lub innego urządzenia miksującego, dodać masło orzechowe i pierwsze 2 łyżki wody po moczeniu daktyli. Miksować do dokładnego rozdrobnienia. "Kajmak" daktylowy musi mieć konsystencję łatwą do rozsmarowania ale nie za rzadką, zatem wodę należy dodawać stopniowo i po każdym dodaniu dokładnie wymieszać.

Powstałą masę wyłożyć na banany, wyrównać i ponownie wstawić do lodówki.


Składniki na bitą śmietankę kokosową:
  • 400 ml puszka mleczka kokosowego (używam Thai coco) schłodzonego w lodówce przynajmniej przez noc
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki inuliny (opcjonalnie)
  • 2-3 łyżki kakao/karobu na wierzch

Zacznę od tego co to jest inulina. Zapoznałam się z nią rozpoczynając swoją dietę i wertując różnego rodzaju przepisy i pojawiała się dość często. Naturalnie inulina występuje w wielu warzywach i owocach, można ją jednak zakupić jako proszek pozyskiwany z roślin. Na pierwszy rzut oka jest biała, puszysta, słodka... a po przejrzeniu co o niej napisane jest także ZDROWA! Jest naturalnym probiotykiem, czyli stymuluje wzrost pożytecznych bakterii jelitowych.
Nie będę się tu o niej rozpisywać bo wujek Google wszystko Wam opowie. Na przykład na stronie SANTE znajdziecie dokładny opis jej działania dla organizmu. Jeśli chodzi o jej dodatek do żywności to na pewno działa doskonale jako zagęstnik i w tym celu jej tutaj używamy. Śmietanka kokosowa dobrze się ubija, ale dodatek inuliny powoduje że będzie bardziej sztywna i nie będzie podchodzić wodą.

Mleczko kokosowe którego używam ma bardzo dużą warstwę śmietanki po schłodzeniu, warunek - musi być dobrze schłodzone. Wówczas wyjmujemy je delikatnie z lodówki, otwieramy i łyżką wyjmujemy powstałą śmietankę i wkładamy do misy miksera.
Ubijamy do uzyskania puszystej masy (tak około 5 minut), następnie dodajemy sok z cytryny i inulinę, miksujemy.

Wykładamy naszą bitą śmietankę kokosową na nasze ciasto, równamy i posypujemy kakao/karobem.

Teraz najgorszy moment - trzeba ciasto schłodzić bo takie smakuje najlepiej, przez kilka godzin a najlepiej całą noc!




piątek, 8 lipca 2016

Jagodowa tarta z kremem z białej czekolady



W ramach nadmiaru zakupionych jagód ale głównie z powodu wizyty znajomych przygotowałam tę oto tartę.
W sumie nie wiem czemu jej nie ma jeszcze na blogu, bo to jest obowiązek w każde lato na naszym stole.

Co mogę dodać od siebie na jej temat...
Tarta jest po prostu boska....
połączenie wszystkich warstw jest niesamowite i naprawdę nie jadam zbyt wielu słodkości i ciast, ale tą tartę...
...cały czas wyrównywałam :):):)

Jest przepyszna, delikatna, nie za słodka...
Ci co próbowali wiedzą o czym mówię...
A warstw ma kilka:
* pyszny kruchy, maślany spód...
* na nim dżem jagodowy
* następnie warstwa kremu z białą czekoladą
* bita śmietana
* świeże jagody
* pokruszone bezy

THE BEST!

Tartę przygotowałam w prostokątnej formie co uczyniło ją jeszcze bardziej wyjątkową, także wizualnie.
...ale można użyć zwykłej formy na tartę o średnicy 25cm, najlepsza jednak w obu przypadkach będzie albo forma z wyjmowanym dnem albo silikonowa - łatwiej będzie wydostać z niej ciasto.


Składniki na kruchy spód:
  • 130 g zimnego masła
  • 175 g mąki pszennej
  • 35 ml mleka
  • 1 żółtko
  • 0,5 łyżeczki cukru pudru
  • szczypta soli
Wszystkie składniki wrzucić do malaksera (lub innego urządzenia mieszającego, można także wyrobić ręcznie) i wyrobić do momentu aż wszystkie składniki się połączą i utworzą kulę.
Ciasto zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1h.

Blachę na tartę (najlepiej z wyjmowanym dnem) wysmarować masłem.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200*C

Schłodzone ciasto wyłożyć na stolnicę i rozwałkować na wielkość dna i boków, ciastem wyłożyć dno i boki formy, dno nakłuć widelcem.
Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia (uwaga ważne należy dokładnie zakryć także boki tarty aby nie przypiekły się zbyt szybko), ciasto obciążyć (w tym celu użyć albo specjalnych ceramicznych obciążników albo fasoli/grochu).
Wstawić ciasto do piekarnika i piec 15 minut, po tym czasie usunąć z ciasta papier wraz z obciążnikami i dopiec ciasto przez dodatkowe 10-15 minut do lekkiego zezłocenia.
Wyjąć od razu z piekarnika i całkowicie ostudzić.


Składniki na krem z białą czekoladą:
  • 250 g schłodzonego serka mascarpone
  • 125 ml schłodzonej śmietany kremówki 36%
  • 100 g białej czekolady
  • 4 łyżki likieru (użyłam kokosowego)


Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, odstawić do całkowitego wystudzenia, ale aby wciąż utrzymywała płynną konsystencję.

W misie miksera umieścić mascarpone i śmietanę, ubić do uzyskania gęstej masy. Następnie dodać likier i wymieszać dokładnie, ale już tylko szpatułką, dodać roztopioną i ostudzoną, ale wciąż płynną czekoladę i także wymieszać dokładnie szpatułką.

Ostudzony spód do tary wyjąć z formy i przełożyć na paterę. Posmarować go dżemem jagodowym, na niego wyłożyć białą czekoladę, wyrównać. 
Schłodzić w lodówce przez kilka godzin a najlepiej całą noc.

Dodatkowo:
  • 4-6 łyżek dżemu jagodowego
  • 300 ml śmietany kremówki 36%
  • 400 g świeżych jagód
  • kilka pokruszonych bez

Przed podaniem ciasto wyjąć z lodówki.
Śmietanę ubić na sztywno, rozłożyć na krem, wyrównać. Na śmietanę rozsypać jagody, a na wierzch pokruszyć bezy.

Gotowe!

Smacznego!









niedziela, 5 czerwca 2016

Tarta marcepanowo-śliwkowa



Porządki wiosenne trawają nie tylko w garderobie czy na ogródku...
U nas także w produktach żywnościowych.
Pośpieszam domowników do zjadania dżemów - oj trochę ich zrobiłam w zeszłym roku i  nie jest łatwo, ale także tego co w zamrażalniku czy w spiżarce. 
W końcu zbliża się lato i trzeba zrobić miejsce na nowe przetwory i produkty :)
Marcepanu nieco mi po świętach pozostało, a śliwki z których miało być crumble też wciąż leżą...

Przygotowałam zatem tę oto tartę --> marcepan + śliwki = połączenie idealne :)
Jako że moja (nowa) forma jest nieco wyższa nić standardowa forma na tartę, nadzienie zrobiłam podwójne.
Nie liczyłam na nic szczególnego, a ciasto okazało się przepyszne i szybko zniknęło... 
Dla wielbicieli marcepanu koniecznie do przygotowania.

Naprawdę godne polecenia ciasto!


Składniki na kruchy spód:

  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 150 g mąki pszennej
  • 50 g mielonych migdałów
  • 30 g cukru pudru
  • szczypta soli

Mąkę przesiać i wymieszać z mielonymi migdałami.
Dodać pozostałe składniki i najlepiej za pomocą malaksera (lub innego naczynia mieszającego) szybko wyrobić. Ciasto uformować w kulę i schłodzić w lodówce przez 1h.

Przygotować formę na tartę o  średnicy 25cm - wysmarować masłem i oprószyć mąką, nadmiar wysypując.
Schłodzone ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę - dno i brzegi. Ciasto ponownie wstawić do lodówki, tym razem na 30 minut.

W tym czasie przygotować masę marcepanową.
Piekarnik rozgrzać do 200*C (termoobieg).

Masa marcepanowa:
  • 200 g masy marcepanowej
  • 2 jajka
  • 90 g miękkiego masła
  • 30 g cukru pudru
  • 3 łyżki mąki
  • 0,5 łyżeczki ekstraktu migdałowego
Dodatkowo: 
  • 400 g śliwek (można użyć mrożonych), umytych, wysuszonych, przekrojonych na pół i bez pestek
  • garść uprażonych płatków migdałowych
  • cukier puder do oprószenia

Wszystkie składniki umieścić w misie malaksera lub blendera i zmiksować do uzyskania jednolitej, gładkiej masy.
Masę odstawić.

Schłodzone ciasto obłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia tak aby całe ciasto było zakryte, także boki (lepiej spisuje się tu folia aluminiowa, bo można nią dobrze okryć ciasto), ciasto obciążyć ceramicznymi kulkami lub fasolą/grochem/ryżem.
Wstawić do piekarnika i piec 15 minut.
Po tym czasie wyjąć formę, usunąć folię/papier z kulkami i wstawić ponownie do piekarnika, tym razem zapiekać przez 5 minut, do zrumienienia spodu.
Wyjąć z piekarnika a temperaturę piekarnika obniżyć do 170*C.

Na gorący spód wyłożyć masę marcepanową, wyrównać.
W masę powciskać połówki śliwek (bez pestek) rozcięciem do góry, dość blisko siebie.

Ciasto wstawić do piekarnika i piec 30-40 minut, do zrumienienia.
Po upieczeniu ciasto od razu wyjąć z piekarnika i wystudzić na kratce, następnie oprószyć cukrem pudrem i posypać uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi.

Podawać :)

Smacznego!







środa, 13 kwietnia 2016

Tarta cytrynowa



Kuzynka obecnej już na blogu tarty limonkowo-cytrynowej z bezą włoską
Wydaje mi się, że troszkę szybsza i łatwiejsza w wykonaniu, a tylko ciut pozostająca za nią w tyle w smaku :)

Jeśli lubicie smaki cytrynowe i takie połączenia skuście się na nią koniecznie, gdyż jest bardzo ciekawa w smaku - czuć smak cytrynowy (ale nie za mocno) i do tego nie jest słodka, a całość dobrze wyważona.

Bardzo przyjemna i świetny dodatek do popołudniowej kawki.

Zachęcam do wykonania i sami zobaczcie że szybka do zrobienia.



Składniki na formę 24 cm:

Składniki na kruche ciasto:
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 120 g zimnego masła
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka soku z cytryny
Wszystkie składniki na ciasto szybko zagnieść, najlepiej w malakserze, mikserze z końcówką haka lub innym urządzeniu (np. Thermomix).
Uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i odłożyć na 30 minut do lodówki.

Formę na tartę (najlepiej z wyjmowanym dnem, będzie ją łatwiej wydobyć) wysmarować masłem i oprószyć mąką, wysypując nadmiar.

Piekarnik rozgrzać do temp. 200*C.

Schłodzone ciasto wcisnąć w formę - dno i boki.
Na ciasto położyć papier do pieczenie, tak aby zakrywał także boki i obciążyć kulkami ceramicznymi, a jeśli nie mamy to można użyć fasoli.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika i zapiec przez 15 minut, po tym czasie zdjąć papier z obciążnikami i podpiec przez kolejne 5 minut. Tarta powinna mieć lekko złoty kolor.
Wyjąć z piekarnika i odstawić na bok.

Zmniejszyć temperaturę piekarnika do 180*C.

Przygotować masę cytrynową.

Składniki na masę cytrynową:
  • 5 jajek
  • 120 g drobnego cukru
  • 200 ml śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżeczki maki ziemniaczanej
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 120-150 ml soku wyciśniętego z cytryny

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i dokładnie zmiksować, masa będzie rzadka.
Masę przełożyć na podpieczony spód, wyrównać.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec przez 30 minut, do momentu aż wierzch się zetnie (jeśli wierzch będzie się zbyt szybko przypiekał można przykryć delikatnie tartę folią aluminiową).
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, ostudzić a następnie schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Przed podaniem posypać cukrem pudrem i ozdobić bitą śmietaną.

Przechowywać w lodówce.


Miłego dnia i smacznego!