Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Wiśnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 sierpnia 2017

Czekoladowy sernik z owocami leśnymi (na zimno)



To był duet do sernika na zimno z białą czekoladą i żelką z owoców tropikalnych.
Był to bardzo dobry pomysł na degustację dwóch różnych smaków, tak samo przygotowanych serników.

Jako, że posiadam mrożone musy owocowe i jestem wielką fanką żelek to i do tej wersji przygotowałam żelkę, ale korzystając że mamy lato i sporo świeżych owoców jest dostępnych można zamiast żelki podać na górze świeże owoce leśne lub z mrożonych wykonać frużelinę lub taką właśnie żelkę.
Do czekolady świetnie będą też pasować wiśnie.... albo truskawki...

Dwie największe zalety tego sernika:
1. jest PRZE-PRZE-PYSZNY
2. jest ekspresowy w wykonaniu (zwłaszcza w opcji ze świeżymi owocami)

Skuście się bo warto....

Składniki na spód:

  • 120 g biszkoptów kakaowych
  • 35 g roztopionego masła

Spód tortownicy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia nadmiar wypuszczając poza obręcz.

Ciasteczka zmiksować za pomocą blndera/malaksera na drobny piasek, dodać roztopione masło i dokładnie wymieszać. Wszystko wyłożyć do tortownicy, rozprowadzić po całym dnie, wyrównać, uklepać, odstawić.


Składniki na masę serową:
  • 500 g sera mielonego dwukrotnie, w temperaturze pokojowej
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 100 g białej czekolady
  • 150 g schłodzonej śmietany kremówki 36%
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku

Żelatynę wsypać do małej miseczki, zalać zimną wodą tylko do jej przykrycia, szybko wymieszać i odstawić do napęcznienia.

Czekoladę połamać, włożyć do miseczki i roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali, odstawić do ostudzenia do temperatury pokojowej.

Ser włoży do misy miksera i zmiksować/wymieszać. Dodać czekoladę, zmiksować/wymieszać.
W oddzielnej misce ubić na sztywno śmietanę kremówkę, dodać w 3 turach do sera, mieszając delikatnie za każdym razem (ja wymieszałam mikserem na najniższych obrotach).
Napęczniałą żelatynę rozpuścić (na gazie lub w mikrofali - pamiętajcie, że nie można jej doprowadzić do wrzenia bo straci swoje właściwości), dodać do niej 2 łyżeczki masy serowej, wymieszać i całość przelać z powrotem do sera, wymieszać.

Tak przygotowaną masę przełożyć na nasz ciasteczkowy spód w tortownicy, wyrównać i wstawić do lodówki.


Żelka z owoców leśnych:
  • 280 g musu/pure z owoców leśnych (u mnie w równych proporcjach jeżyna i malina - mogą być mrożone, także mix owoców, taka sama waga)
  • 100 ml wody
  • 2-3 łyżki cukru
  • 4 łyżeczki żelatyny

Żelatynę wsypać do miseczki, zalać wodą tylko do przykrycia , wymieszać i odstawić do napęcznienia.

Do rondelka włożyć musy z owoców (lub mrożone owoce), dolać wodę, dosypać cukier, podgrzewać do rozpuszczenia cukru i zabulgotania masy (mrożone owoce w tym momencie miksujemy), wyłączyć palnik, dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać do momentu jej rozpuszczenia. Masę przelać do miski, wystudzić a następnie włożyć do lodówki do momentu zgęstnienia - masa powinna być już mocno gęsta ale nie stężała jeszcze całkowicie. Za pomocą blendera zmiksować do zwiększenia objętości i nieco rozjaśnienia masy. Tak przygotowaną masę przelać na nasz sernik, wyrównać i ponownie wstawić do lodówki na kilka godzin do całkowitego zgęstnienia (trwa to dość szybko). 

Sernik przed podaniem wyjąć z formy i ozdobić dowolnie.


Smacznego!



środa, 26 kwietnia 2017

Quinoa (komosa ryżowa) z owocami



Z quinoa jesteśmy zaprzyjaźnione już od całkiem dawna.
Można by powiedzieć, że zajęła miejsce jaglanki przy wytrawnych śniadaniach, często używam jej do sałatek czy faszerowania cukinii.

Nigdy nie przyszłoby mi do głowy aby zjeść ją "na słodko", pewnie z powodu jej specyficznego smaku....

Ale jak mawiają - potrzeba matką wynalazków....
...tak też było i tym razem...

Doświadczyłam osobiście, że znalezienie kaszy jaglanej w krajach śródziemnomorskich graniczy z cudem... mają, ale znalezienie jej zabiera czas i konieczność odwiedzenia przynajmniej kilku naprawdę dużych supermarketów, co nie zawsze jest zbieżne z celem naszego urlopu - poszukiwanie kaszy jaglanej 😁
Tym razem postanowiłam zabrać sobie jaglankę z Polski...
niestety zbieg wydarzeń przed wyjazdem (problemy zdrowotne moich dzieci) spowodowały że zupełnie o tym zapomniałam...
Poszukiwania w pierwszych dniach nie przyniosły pozytywnych wyników i mimo iż się poddałam i kupiłam komosę ryżową to i tak odwiedzając jakikolwiek sklep robiłam przegląd półek w poszukiwaniu kaszy jaglanej....
Dodatkowo dziwną rzeczą jest że zazwyczaj śniadania jadam wytrawne, więc nie wiem czemu zawzięłam się na jaglanke i do tego w wersji słodkiej - może było to spowodowane łatwą dostępnością owoców...

No więc z jaglanki nici trzeba coś słodkiego wyczarować z komosy ryżowej.... tak też powstało pierwsze słodkie śniadanie z quinoa i owocami, które szybko powtórzyłam już w domu z moim ulubionym jogurtem kokosowym i musem z owoców leśnych - pyszności!
Można użyć ugotowanej wcześniej komosy lub ugotować ją specjalnie. Komosa może być ugotowana zarówno na wodzie jak i na mleku. Wypróbowałam obie wersje.

Zróbcie koniecznie - jest idealne na śniadanie, drugie śniadanie czy deser....


Składniki dla 2 osób:
  • 100 g suchej komosy ryżowej (quinoa) białej lub kolorowej
  • 200 ml wody lub mleka zwykłego lub roślinnego (ja gotowałam pół na pół na migdałowym i kokosowym)
  • 4 łyżki jogurtu (z kokosowym jest pycha ale możecie użyć zwykłego ale dość gęstego - polecam grecki)
  • 1 łyżka syropu klonowego/z agawy/miodu (ilość wedle Waszych preferencji)
  • około 150 g owoców (świeżych lub mrożonych)

Komosę wsypujemy na sitko i płuczemy zimną wodą, wkładamy do garnka, zalewamy wodą lub mlekiem. Zagotowujemy i po tym czasie zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy pokrywką pozostawiając mały otwór (kasza nie będzie kipiała). Tak gotujemy kaszę przez 15 minut, obserwujemy ją czy szybko wchłonie wodę/mleko bo to zależy od tego na czym gotujemy, jak będzie trzeba dolewamy odrobinę mleka/wody. Jednak po ugotowaniu quinoa powinna być sypka i wchłonąć całą wodę, nie dolewamy zatem za dużo. Quinoa możemy przemieszać żeby się nie przypaliła, zwłaszcza jeśli gotujemy ją na mleku. Po ugotowaniu wyłączamy palnik, pokrywkę zasłaniamy całkowicie i zostawiamy na 10 minut. Po tym czasie studzimy kaszę.

Następnie dodajemy do kaszy słodzidło oraz jogurt (oba w zależności od Waszych upodobań), mieszamy dokładnie i przekładamy do miseczki.

Owoce w zależności co lubicie i macie pod ręką dajemy w całości lub szykujemy z nich puree...

Ja obecnie czyszczę lodówkę z mrożonych owoców zatem szykuję puree...
...ale uwaga... wersja gotowana na mleku kokosowym z mango puree jest także baaaardzo dobra....

Podajemy od razu lub chowamy do lodówki na później!

Smacznego i miłego dnia!







sobota, 8 kwietnia 2017

Fale Dunaju




To jedno z tych ciast, które pojawiło się na liście "do zrobienia" po wspomnieniach ciast z dzieciństwa.
Ja go z mojego domu nie kojarzę, rzadko lub nawet wcale, u nas bywało.
Ale pamiętam je jako ciasto z "tamtych lat", albo jak to mawiają moje dzieci "z moich czasów" :)
Zawsze mnie to rozbawia - moje czasy, taaaa... zdecydowanie różniły się od ich czasów, ale nie o tym teraz czas....

Bardzo proste i szybkie w wykonaniu ciasto, taki biszkopt urozmaicony wiśniami do tego aby było bardziej bogato krem maślano-budyniowy i polewa z czekolady :)

...ale głównym powodem wykonania go była chęć pozbycia się z zamrażalki tzw. pijanych wiśni :)
Czyli wiśni z nalewki - są przecież ograniczone możliwości ich zjedzenia przy produkcji nalewki a i wyrzucać szkoda...
Wpadłam zatem na pomysł aby je zamrozić i całkiem dobrze to znoszą...
Aby powstałe fale dunaju widoczne na zdjęciu tutaj wiśnie podczas pieczenia powinny opaść na dno.
...i jak się okazuje wcale nie musi się tak wydarzyć z wiśniami świeżymi, mogą okazać się zbyt lekkie....
Zatem mrożone pijane czy trzeźwe będą tutaj idealne.



Składniki na blachę 25x30 cm:
  • 3 jajka w temp. pokojowej
  • 150 g drobnego cukru
  • 150 ml oleju
  • 150 ml mleka w temp. pokojowej
  • 2 szklanki maki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Dodatkowo:
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki mleka
  • 250-300 g wiśni (bez pestek, świeżych lub mrożonych)

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, odstawić.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia przesiać i odstawić.

Białka oddzielić od żółtek i umieścić w misie miksera, ubić na sztywną pianę, następnie po woli, łyżka po łyżce dodawać cukier i po każdej łyżce ubijać przez chwilkę. Następnie dodawać po jednym żółtku i ubijać po każdym dodanym.
Wciąż ubijając wlewać cienką strużką olej, ubić do dokładnego połączenia. Potem dodawać mąkę na przemian z mlekiem i wymieszać szpatułką do połączenia. 

Na przygotowaną blachę wylać połowę ciasta, wyrównać.
Do drugiej połowy dodać kakao i 2 łyżki mleka, wymieszać szpatułką do połączenia. Wyłożyć masę kakaową na białą, wyrównać.
Na wierzchu poukładać wiśnie.

Wstawić do piekarnika i piec 30 minut, do suchego patyczka, wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia.

Składniki na krem:
  • 400 ml mleka
  • 1 budyń waniliowy/śmietankowy (40g)
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub ostatecznie cukier waniliowy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 250 g masła w temperaturze pokojowej
Z mleka, cukru, cukru waniliowego i budyniu ugotować budyń. Przykryć folią spożywczą tak żeby dotykała do budyniu i ostudzić.
Masło ubić na puszystą masę i następnie dodawać partiami budyń, cały czas miksując, na koniec dodać sok z cytryny, wymieszać.

Tak przygotowany krem wyłożyć na ciasto i schłodzić w lodówce.

Składniki na polewę czekoladową:
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • 70 g masła
Czekoladę wraz z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Wymieszać razem do dokładnego połączenia. Polewę rozprowadzić po schłodzonym kremie maślano-budyniowym, wyrównać, wstawić do lodówki.

Warto wyjąć ciasto z lodówki na kilkanaście minut przed podaniem aby głównie polewa czekoladowa nabrała temperatury pokojowej.

Smacznego!





piątek, 13 stycznia 2017

Tort czarny las, także w wersji bezglutenowej



Kolejne urodziny u nas w domu (tym razem 15)....
....kolejny tort...
...kolejna niespodzianka...
Tym razem wymarzony przez Natalkę tort piętrowy!
Przygotowany w stylu angielskim, czyli tort pokryty lukrem plastycznym z delikatnymi ozdobami.
Bardzo lubię wizualnie torty w stylu angielskim i kiedyś myślałam, że to rzecz dla mnie nie osiągalna, że wymaga dużo czasu, dużo cierpliwości i dokładności, których zawsze mi brakowało....
Ale w lato zdecydowałam się na kurs, bardziej z ciekawości i okazało się, że wcale to takie trudne nie jest! 
...i jest to kolejny tort w stylu angielskim który wyszedł spod moich rąk!
Owszem, przygotowanie takiego tortu jest czasochłonne, jest pracowite, wymaga dokładności i cierpliwości....
...ale skoro ja daję radę to znaczy, że nie jest to takie trudne :)
Ten tort - samo zdobienie zajęło mi 3h!

Przy planowaniu tego tortu największym wyzwaniem było, jakiego smaku mają być kolejne piętra... chciałam aby były różne, ale pasowały do siebie...
Stanęło więc na tym, że dół był "czarny las" czyli czekoladowy biszkopt (w tym przypadku zrobiłam bezglutenowy i zapomniałam nawet powiedzieć o tym gościom), a pomiędzy frużelina wiśniowa i na to krem z mascarpone i bitej śmietany. 
Jak większość moich tortów starałam się aby nie był za słodki.
Czarny las to połączenie idealne - "czekolada" i wiśnie...
Drugie piętro - to zwykły biały biszkopt, mocno nasączony cytryną z wodą, na to cytrynowy krem a w niego wciśnięte maliny (niestety zdjęcia nie ma :().

Muszę przyznać, że sama sobie stawiam coraz wyżej poprzeczkę i robiąc go zastanawiałam się co zrobię Emilce...
...ale dobrze że jeszcze 10 miesięcy mam na myślenie :)
Choć w tajemnicy napiszę że wstępny plan już mam :) 

Poniższy przepis przewiduje tort składający się z 3 poziomów i obłożony kremem (jeśli nie macie ochoty robić go w stylu angielskim)


Składniki na tort średnicy 24 cm:





Jeśli chcecie przygotować tort na bazie biszkoptu bezglutenowego to przygotujcie biszkopt z TEGO przepisu.

Biszkopt "czekoladowy":

  • 7 jajek
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 2/3 szklanki kakao
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
Dno tortownicy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, resztę wypuszczając poza obręcz, boków tortownicy niczym nie smarować.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 170*C.

Mąkę wraz z kakao przesiać i dokładnie ze sobą wymieszać.

Białka oddzielić od żółtek i umieścić w misie miksera (białka), ubić na sztywną pianę, następnie łyżka po łyżce dodawać cukier mieszając po każdym dodaniu przez kilkanaście sekund. Po dodaniu całego cukru dodawać po kolei żółtka, także miksując po każdym dodaniu kilkanaście sekund.

Następnie w 3 partiach dodajemy mąkę wymieszaną z kakao, mieszając szpatułką bardzo delikatnie po każdym dodaniu (aby ubita wcześniej piana nam nie opadła). Przygotowane ciasto przełożyć do tortownicy, wyrównać i wstawić do rozgrzanego piekarnika. Piec 35-40 minut, do suchego patyczka.

Wyjąc od razu z piekarnika i mocno odstawić na stół, odstawić do całkowitego ostudzenia, dopiero po tym czasie zdjąć obręcz.

Ciasto przekroić na 2 lub 3 części.

Składniki na krem:
  • 500 g serka mascarpone (schłodzony)
  • 300 g śmietany kremówki 36% (schłodzonej)
  • 3-5 łyżek cukru pudru
  • skórka otarta z 1 cytryny
Dodatkowo: podwójna porcja frużeliny wiśniowej lub opcjonalnie 350 g konfitury wiśniowej

Składniki na masę kremową przewidują przełożenie 3 blatów oraz obłożenie wierzchu.


Serek mascarpone oraz śmietanę kremówkę umieścić w misie miksera i ubijać do momentu powstania gęstej masy, dodać cukier oraz skórkę z cytryny i dokładnie zmiksować. Odstawić.
Krem podzielić na 3 równe części.

Teraz pora na składanie tortu:
Pierwszą część tortu położyć na paterze, wyłożyć na nią połowę naszej frużeliny wiśniowej pozostawiając około 1 cm wolny od brzegu. Na frużelinę i pozostawione brzegi wykładamy 1/3 naszego kremu, wyrównujemy, kładziemy drugi blat i ponownie robimy to samo z frużeliną i kremem, kładziemy trzeci blat.

I teraz mamy 2 opcje albo obkładamy całość pozostałą częścią kremu - góra i boki i na wierzch ścieramy gorzką czekoladę lub szykujemy się do obłożenia lukrem plastycznym (ale to już zupełnie inny rozdział).

W obu przypadkach tort należy mocno schłodzić.

Smacznego!




wtorek, 23 sierpnia 2016

Crumble bezglutenowe z mieszanymi owocami czyli mix owoców pod bezglutenową kruszonką



Po ostatnim razowym crumble, które zniknęło w mgnieniu oka, cały czas miało być bezglutenowe, ze śliwkami i cały czas nie było czasu ani okazji, zawsze coś innego....

Dzisiaj padło na bezglutenowe i bardziej owsiane crumble z mixem owoców jakie zalegały w koszyczku i niby nikt ich nie widział....
Crumble to świetny pomysł na zużycie owoców, przy których coraz więcej muszek owocówek zaczyna się kręcić.

Dzisiaj zjedliśmy je na śniadanie z dodatkiem odrobiny jogurtu - świetna, propozycja, ale spisuje się znakomicie także jako deser lub kolacja.

Kruszonka jak dla mnie wyśmienita!

Poniższe składniki są na 4-6 osób.
Owoce to tylko propozycja,  może użyć takie jakie lubicie lub akurat macie w domu/zamrażalniku.

Jeśli nie musicie jadać bezglutenowo użyjcie zwykłych płatków owsianych i mąkę jaką lubicie :)
Można zapiec w jednym dużym naczyniu lub kilku mniejszych



Składniki na masę owocową:
  • 4 brzoskwinie
  • 2 gruszki 
  • 4 śliwki
  • garść rodzynek (opcjonalnie)
  • 4 łyżki tapioki lub mąki ziemniaczanej
  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki syropu z agawy/miodu ewentualnie cukru trzcinowego (ilość w zależności od słodkości owoców)


Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).
Żaroodporne naczynie wysmarować masłem.


Brzoskwinie sparzyć i usunąć z nich skórkę, pokroić w kostkę i przełożyć do miski. 
Gruszkę umyć, obrać, przekroić na pół, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę, dodać do brzoskwiń.
Śliwki umyć, przekroić na pół, usunąć pestkę, pokroić w kostkę i dodać do owoców. 
Do miski z owocami dodać pozostałe składniki i porządnie wymieszać.
Odstawić na czas szykowania kruszonki.


Składniki na kruszonkę:

  • 2 szklaki płatków owsianych bezglutenowych
  • 0,5 szklanki mąki owsianej bezglutenowej
  • 0,5 szklanki mąki kokosowej lub wiórków kokosowych
  • 4-5 łyżek syropu z agawy lub cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki cynamonu 
  • 6 łyżek roztopionego oleju kokosowego lub ewentualnie masła


Wszystkie składniki włożyć do miski i razem wymieszać, najlepiej dłonią, aż kruszonka będzie się lepić.

Owoce z miski przemieszać jeszcze raz i przełożyć do naczynia żaroodpornego, wyrównać, nie ugniatać, niech leżą luźno. Warstwa owoców powinna być dość wysoka.
Na wierzch wyłożyć równomiernie kruszonkę, tak aby przykryła owoce.

Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 30-40 minut.
Jeśli w trakcie pieczenia kruszonka zacznie zbyt szybko się rumienić, przykryć naczynie folią aluminiową.

Wyjąć crumble z piekarnika i odstawić na 10-15 minut aby lekko ostygło.

Podawać lekko ciepłe, same lub z jogurtem lub kulką lodów :)



Miłego dnia i smacznego!









poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Sernik chia



Kolejna propozycja na fit serniczek!

Spód z bakalii, masa serowa pełna zdrowych nasion chia a na wierzchu mus a może raczej galaretka z malin....
Całość pięknie wygląda i świetnie smakuje.

Sernik jest bardzo delikatny i bardzo dobry!
...a do tego szykuje się go ekspresowo :)


Składniki na formę średnicy 18cm:

Składniki na spód:
  • 100 g migdałów
  • 50 g suszonych śliwek bez pestek
  • 50 g rodzynek
  • 3 łyżki jagód goi
Jeśli używacie migdałów ze skórką należy w pierwszej kolejności się jej pozbyć :) Robimy to w dość łatwy i szybki sposób. Migdały wrzucamy do miski i zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na 7-10 minut. Po tym czasie migdały przelewamy na sitko, płuczemy zimną wodą. 
Obieramy migdały ze skórki, naciskając je w grubszej części i praktycznie migdał sam z niej wyskakuje :)

Rodzynki i jagody zalewamy także wrzątkiem i odstawiamy na 3 minuty.




Wszystkie składniki na spód wrzucamy do urządzenia w którym będziemy je rozdrabniać (może to być blender, malakser lub inne urządzenie siekające). Miksujemy całość do uzyskania jednolitej gęstej masy.

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, nadmiar wypuszczamy poza obręcz. 

Powstałą masę bakaliowa wykładamy na spód, wyrównujemy i ugniatamy. Wstawiamy do lodówki.



Składniki na masę serową:

  • 250 g białego sera dwukrotnie mielonego 
  • 250 ml + 50 ml mleka (dowolne zwykłe lub roślinne)
  • 5 łyżek chia
  • 2-3 łyżki ksylitolu lub cukru pudru (dopasujcie do swoich preferencji)
  • 4 płaskie łyżeczki żelatyny
250 ml mleka podgrzewamy lekko, chia wrzucamy do miseczki i zalewamy je letnim mlekiem, odstawiamy na 20 minut do napęcznienia (wymieszać w międzyczasie ze dwa razy bo chia lubi "iść" ku górze).
Żelatynę wkładamy do miseczki i zalewamy wodą ponad wysokość, pozostawiamy do napęcznienia na 10 minut.
Ser wkładamy do misy miksera i miksujemy wraz z cukrem, do połączenia składników.

Napęczniałą żelatynę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub mikrofali (nie wolno doprowadzić do wrzenia), dodajemy do napęczniałego chia i mieszamy.
Całość wraz z pozostałym 50 ml mleka dodajemy do miski z serem. Miksujemy dokładnie do połączenia składników.

Przekładamy na bakaliowy spód w naszej tortownicy, wyrównujemy i wstawiamy do lodówki.


Składniki na mus/galaretkę malinową:
  • 250 g malin (świeżych lub mrożonych, można użyć oczywiście innych owoców)
  • 2 łyżki ksylitolu/cukru
  • 3 łyżeczki żelatyny
Żelatynę zalewamy wodą ponad wysokość, odstawiamy do napęcznienia.

Maliny wraz z ksylitolem/cukrem wkładamy do garnka i podgrzewamy do czasu rozpadnięcia się owoców. Dodajemy napęczniałą żelatynę i mieszamy do momentu jej rozpuszczenia. Odstawiamy na bok do przestudzenia i lekkiego zgęstnienia.
Następnie wykładamy na masę serową.
Można przyozdobić borówkami (ale nie trzeba) :)
Wstawiamy do lodówki do schłodzenia i zgęstnienia wszystkich warstw.


Smacznego!












piątek, 5 sierpnia 2016

Sok porzeczkowo-malinowy/wiśniowy



....czy ja już przypadkiem nie pisałam, że u nas mocno przetworowo?
Oprócz dżemów i nalewek w tym roku do zapasów dołączą soki!

Te powyżej przygotowane są głównie z czerwonej porzeczki, a ich smak podkręcają w jednej wersji maliny, w drugiej wiśnie.

Soki miałam zrobić w wersji tradycyjnej (wersja nr 1 poniżej), ale tuż przed wyjściem do domu przypomniało mi się urządzenie do soków, które miała moja mama w czasach PRL'u i zdawało mi się, że mignęła mi na półce w jednym z hipermarketów....

Odpaliłam zatem internet i długo szukać nie musiałam - znalazłam - nazywa się sokownik.
Długo się nie zastanawiałam i nabyłam i soki wykonałam w nim (wersja nr 2) i jestem bardzo zadowolona z zakupu.
Sokownik jest dużym garnkiem składającym się z 3 części i pokrywki.
Do części dolnej wlewamy wodę, część druga jest na powstający sok - posiada rurkę przez którą sok wlewamy do butelek, a do części trzeciej wrzucamy owoce i cukier.

Sprzęt bardzo prosty ale jaki przydatny i ekonomiczny. 
Skraplająca się para wodna wyciska z owoców wszystkie soki :)
Naprawdę pozostało po owocach nie wiele.... Do tego garnek robi za Ciebie wszystko, nasze zadanie kończy się na zlewaniu i zamykaniu butelek. 
Ja używałam weków z firmy Weck, zatem wlewałam do nich gorący sok i wekowałam, bez konieczności pasteryzowania. Butelki/słoiki z nakrętkami wystarczy po napełnieniu i zakręceniu postawić do góry nogami.

Polecam Wam bardzo ten oto sprzęt!

...ale sok możecie wykonać tradycyjnie (wersja nr 1) i cieszyć się nim jesienią!
Coś mi się wydaje, że szybko u nas znikną....



Składniki:
  • 2 kg czerwonych porzeczek
  • 1 kg malin/wiśni
  • 750-1500 g cukru
  • 1 litr wody

Przygotowanie - wersja nr 1

Do garnka wrzucamy obrane i oczyszczone owoce, wlewamy wodę i wsypujemy cukier, gotujemy przez 5 minut. Po tym czasie wyłączamy palnik i pozostawiamy owoce na 1h. Po tym czasie ponownie wszystko zagotowujemy, przecedzamy przez gazę do wysterylizowanych butelek (jeszcze gorące).
Najlepiej od razu zakręcić i postawić do góry nogami i tak wystudzić, jeśli używamy weków, zamykamy i odstawiamy do ostudzenia.

Soki możemy także zapasteryzować na sucho - przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 120*C.



Przygotowanie - wersja nr 2 (w sokowniku)



W dolną część sokownika wlewamy wodę, do najwyższej (tej z dziurkami) wrzucamy owoce i dodajemy cukier.
Włączamy palnik pod garnkiem i gotujemy.
Cały proces trwa około 30-60 minut (w zależności od ilości owoców), aż wszystkie owoce oddadzą sok.
Kontrolujemy poziom soku w środkowym pojemniku i co jakiś czas zlewamy sok do wysterylizowanych/wyparzonych butelek. Zamykamy i albo stawiamy do góry nogami - butelki zakręcane lub odstawiamy - weki do całkowitego wystudzenia.

Tak przygotowane soki można także zapasteryzować, lecz nie ma takiej konieczności.

Przygotowane soki odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce. Tak przygotowane soki sa bardzo aromatyczne i dość słodkie, będą zatem idealne jako dodatek do herbaty czy wypicia po rozcieńczeniu z wodą.








wtorek, 26 lipca 2016

Wiśniówka ver.2



Oj z tą wiśniówką to wiele wspomnień wraca :)
Wiśniówka jest specjalna, przepis dostałam od Agi, mojej starej (nie o wiek chodzi tylko lata znajomości :)) i robiłam ją przez kilka lat, potem była przerwa na kilka lat i mamy wielki come back :)
Historię z wiśniówką opisywałam w pierwszym przepisie i to własnie o tej wiśniówce w nim pisałam :)

Jak tylko opublikowałam tamten post odezwałam się do Agi i mam przepis na nowo :)

Wiśniówka już w trakcie szykowania, w obu wersjach :)

Będzie degustacja :)


Składniki:

  • 1,5 - 2 kg wiśni (z pestkami)
  • 1 litr wódki
  • 1-1,5 kg cukru
  • spirytus

Na początku bardzo ważna rzecz! 
WIŚNIE DO TEJ WIŚNIÓWKI SĄ Z PESTKAMI, WSZYSTKIE!

Wiśnie myjemy i wrzucamy do słoja, zalewamy wódką tak aby wszystkie wisienki były pod nią schowane. Słoik zakręcamy i odstawiamy na 3 tygodnie.

Po tym czasie zlewamy wódkę do innego słoika/butelki. Zamykamy i odstawiamy. Wiśnie zasypać 3/4 cukru, zakręcić i odstawić na kilka dni aby wiśnie puściły sok. Sok zlać do wódki, a wiśnie ponownie zasypać pozostałym cukrem i odstawiamy na kolejnych kilka dni, aby ponownie puściły sok.
Powstały sok zlewamy do wódki, całość doprawiamy spirytusem do uzyskania odpowiedniej dla nas mocy.

Wiśniówka powinna tak chwile poleżakować, ale można także od razu degustację :)


Warto zostawić trochę na jesienne wieczory przy kominku :)





niedziela, 24 lipca 2016

Kruche ciasto z wiśniami



W ramach przerobienia 12 kg wiśni jakie zakupił mi tata powstało spontanicznie oto to ciasto!

Spód i góra to nic innego jak ciasto na kruszonkę, a po środku spora warstwa wiśni.

Ciasto ekspresowe i łatwe w wykonaniu,
...ale za to smak...

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się że będzie tak dobre...
Zdecydowanie plasuje się w czołówce ciast...

Pyszne, zróbcie koniecznie!




Składniki na kruche ciasto:

  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 300 g mąki pszennej
  • 120 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Piekarnik rozgrzać do 180*C (termoobieg).

Wszystkie składniki włożyć do miski i wyrobić rękoma ciasto jak na kruszonkę.

Dno tortownicy o średnicy 23-24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, nadmiar wypuszczając poza obręcz, boki wysmarować masłem.

Ja całkiem niedawno zakupiłam sobie tortownicę z ceramiczną spodem i silikonową obręczą. Tortownica (oryginalna firmy Leuke) do tanich niestety nie należy ale ciasta piecze się nich znakomicie, nie przypiekają się od metalowych obręczy a ciasto pięknie odchodzi bez konieczności odkrawania od obręczy. Serniki wychodzą w nich piękne. Polecam Wam serdecznie.

Połowę ciasta rozkruszyć na dno tortownicy i lekko docisnąć. Wstawić do piekarnika i zapiec przez 15 minut do lekkiego zezłocenia.

Składniki na warstwę wiśniową:
  • 700 g wiśni
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej (płaskich)
  • 80 g cukru
  • 3 łyżki bułki tartej
  • cukier puder
Wiśnie umyć i wydrylować, jeśli są bardzo soczyste położyć na chwilkę na durszlak żeby obciekły z soku.

W misce wymieszać mąkę ziemniaczana z cukrem, dodać wiśnie i delikatnie razem wymieszać.

Na podpieczony spód rozsypać bułkę tartą, na nią wyłożyć wiśnie i wyrównać. Na wiśnie rozkruszyć pozostałą połowę ciasta.

Wstawić do piekarnika i piec 40 minut do zrumienienia górnej kruszonki. Po upieczeniu od razu wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Przed podaniem obsypać cukrem pudrem.

Miłego!








środa, 29 czerwca 2016

Sernik z owocami lata



Wyśmienita propozycja dla wielbicieli serników.

Sernik puszysty i kremowy, na cienkim kruchym cieście, z dodatkiem sezonowych owoców i pod zawsze idealnie pasującą kruszonką.

U nas tym razem z truskawkami na zakończenie sezonu truskawkowego, ale myślę że wkrótce pojawi się z malinami lub jakimś miksem - jeżyny, porzeczka, powinny pojawiać się już jagody, a może borówki.... 
Oj ciężko się zdecydować...
...ale myślę, że z każdymi owocami będzie się świetnie komponować.

Niesamowite jest to, że wygląda niepozornie...
...robi się go szybko i łatwo...
A efekt powalający!

Tak naprawdę to upiekłam je któregoś dnia późnym wieczorem, przez noc stygło w piekarniku, rano wyjęłam, posypałam cukrem pudrem i połowę zabrałam do pracy a połowę zostawiłam w domu.

Oczywiście nie spróbowałam i moje zdziwienie było olbrzymie jak moi współpracownicy wydawali ochy i achy jakie pyszne, a z domu przychodziły smsy, że wyśmienite...

Warto je zrobić, naprawdę :)

To do dzieła!

Składniki na kruche ciasto: 
  • 170 g mąki pszennej
  • 30 g mąki ziemniaczanej
  • 80 g drobnego cukru
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 130 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Wszystkie składniki umieścić w malakserze i szybko wyrobić do połączenia składników w jednolitą kulę.
Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 1h.

Dno tortownicy o średnicy 25cm wyłożyć papierem do pieczenia, nadmiar wypuszczając poza obręcz.
Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).


Ciasto po schłodzeniu podzielić na pół. 
Jedną połowę rozkruszyć na dno tortownicy i wcisnąć dokładnie w blachę.
Wstawić do piekarnika i podpiec przez 15 minut, do lekkiego zezłocenia. Następnie wyjąć z piekarnika i przestudzić.


Przygotować masę serową:
  • 500 g sera twarogowego zmielonego dwukrotnie (używam gotowego z Wielunia, Piątnicy lub President - kolejność ma znaczenie, ostatnio the best do serników jest ten z Wielunia, choć nie wszędzie jest do kupienia)
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Dodatkowo: 
  • 450 g owoców lata
  • mąka ziemniaczana
Sery i jajka powinny być w temperaturze pokojowej, w tym celu wyjąć je z lodówki na przynajmniej 2h przed szykowaniem ciasta.

Wszystkie składniki na masę serową umieścić w misie miksera.
Za pomocą końcówki mieszadła, mieszać na wolnych obrotach do dokładnego połączenia składników, ale nie mieszać zbyt długo.

Pamiętajcie, że składniki na sernik pieczony muszą być krótko mieszane aby nie wtłaczać w masę zbyt dużo powietrza, bo może to spowodować to, że sernik mocno urośnie podczas pieczenia a potem opadnie i będzie zbity, a nie puszysty.

Owoce umyć, osuszyć, większe sztuki podzielić na połówki. Obtoczyć w mące ziemniaczanej.

Na podpieczony spód ciasta wyłożyć masę serową, wyrównać. Na wierzch ściśle poukładać owoce. Na owoce pokruszyć drugą połówkę ciasta.


Temperaturę piekarnika obniżyć do 175*C.

Wstawić do niego sernik i piec 50 minut lub nieco dłużej, do całkowitego wypieczenia i ładnego zrumienienia wierzchu.

Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, sernik pozostawić wewnątrz, piekarnik uchylić i tak całkowicie ostudzić.

Po wystudzeniu przełożyć na paterę i posypać cukrem pudrem.

Smacznego!