Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Dania bezmięsne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Dania bezmięsne. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 stycznia 2018

Rolada szpinakowa z łososiem i serkiem chrzanowym




Rolada ta gościła już na naszym stole kilkakrotnie, ale jakoś nie było okazji na sesję fotograficzną.
Za pierwszym razem zrobiłam ją na wieczór, schowałam do lodówki by się schłodziła i kolejnego dnia miałam ją sfotografować...
Wracam z pracy i co widzę... niewiele z niej pozostało - same końcówki...

Na ale nareszcie udało się.

Rolada godna uwagi i wykonania.
Nie jest trudna w zrobieniu, dodatkowo wykonujemy ją nawet dzień wcześniej aby mogła się schłodzić - wówczas będzie się lepiej kroić.

Polecam na kolację, przystawkę na imprezę mniejszą lub większą - moim gościom za każdym razem bardzo smakuje i szybko znika 😁


Składniki:
  • 450 g mrożonego szpinaku rozdrobnionego
  • 4 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 200 g łososia wędzonego w plastrach (można użyć sałatkowego)
  • 200 g serka chrzanowego (lub śmietankowego z dodatkiem 1 łyżeczki chrzanu)
  • koper
  • sezam

Szpinak rozmrozić i odparować na patelni lub w garnku, odstawić do ostudzenia. Po ostudzeniu dodać żółtka, mąkę i gałkę muszkatołowa, wymieszać do dokładnego połączenia.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać do masy szpinakowej i delikatnie w nią wmieszać szpatułką

Piekarnik rozgrzać do temperatury 190*C (termoobieg).

Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia.
Wylać masę na blachę i rozprowadzić tworząc prostokąt o grubości 1,5 - 2 cm.
Wstawić do piekarnika i piec 10 minut.

Po upieczeniu od razu wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia, po całkowitym ostudzeniu przewrócić szpinakowy placek na drugą stronę (papierem do góry), delikatnie usunąć papier do pieczenia - uważać aby nie uszkodzić placka, może trzeba będzie pomóc sobie nieco nożem.

Na całej powierzchni rozsmarować serek chrzanowy, posypać sezamem, rozłożyć łososia i koper (bez grubych łodyg). Placek zwinąć ścisło w roladę od dłuższego boku. Przełożyć na odpowiedniej długości talerz, układając go na złączeniu. Zabezpieczyć folią spożywczą i wstawić do lodówki do schłodzenia na kilka godzin.

Przed podaniem posypać wierzch sezamem i pokroić w plastry.

Smacznego!










środa, 20 grudnia 2017

Kasza jaglana z krewetkami i sosem pomidorowym



Nie ma to jak dobra kasza jaglana :)

To był całkowity spontan - kupiłam krewetki, zawsze jak kupuje krewetki, tak po prostu, bez konkretnego celu to pytam w domu "co chcecie z krewetek?" i tak wiem co na 99% padnie w odpowiedzi - takie ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietanowym!
Tak też było i tym razem 😀
Dla mnie to danie odpada - makaron, śmietana - nie kochamy się za bardzo...
Ale...
Kasza jaglana to zupełnie co innego 😉
No więc jak często bywa w moim domu gotowałam 2 różne obiady.
Moja kasza jaglana z krewetkami posłużyła do nadziania cukinii...
A że zrobiłam z połowy porcji czyli dla 2 osób to połową nadziałam cukinię i zjadłam na obiad a drugą połowę - tą ze zdjęcia powyżej, na śniadanie dnia kolejnego!

Było przepysznie!




Składniki dla 3-4 osób:
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 cukinii
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki przekroić na pół i wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.


Cukinie pokroić na plastry, a plastry na paski, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę i cukinię, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3-5 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry, wymieszać dokładnie.

Od razu podawać, od razu zjadać!

Miłego dnia!





piątek, 15 grudnia 2017

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną z krewetkami w sosie pomidorowym



To danie zawiera w sobie wszystko co lubię i wszystko jest zdrowe!

Proste i szybkie w wykonaniu, a do tego bardzo smaczne!

Miałam ochotę na coś dobrego, krewetki uśmiechały się z lodówki... 
...domownicy chcieli krewetki ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietankowym.
Makaron i śmietana to nie zestaw dla mnie więc musiałam dla siebie zrobić coś innego...
...a że kaszę jaglaną i cukinię mam zawsze to padło na takie oto przysmaki.

Wybór był doskonały bo baaaardzo mi smakowało!

Składniki dla 4 osób:
  • 4 cukinie (średniej wielkości)
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki pokroić na mniejsze kawałki (takie żeby nie były za duże do faszerowania cukinii) wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).

Cukinie przekroić wzdłuż, na pół, wydrążyć łyżeczką środek tworząc miejsce na farsz. Wydrążony środek posiekać, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę miąższ z cukinii, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry (pozostawić trochę do posypania przed podaniem), wymieszać dokładnie.

Cukinie ułożyć w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym masłem.
Do cukinii nakładać farsz, może być "z górką" (zużyć całość).

Tak przygotowane cukinie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 20-25 minut - do miękkości cukinii (sprawdzić nożykiem).

Wyjąć, posypać wierzch pozostałą kolendrą i od razu podawać.

Smacznego!













czwartek, 7 grudnia 2017

Leniwe



Leniwe - to zdecydowanie kolejny smak mojego dzieciństwa.
Zapewne niektórym kojarzy się miło, ale niektórzy, tak jak podczas rozmowy w pracowej kuchni, mają traumę z przedszkole do leniwych i jeść więcej ich nie będą....
Ja z leniwymi mam miłe wspomnienia i chętnie od czasu do czasu robię je moim dzieciom na obiad, dla odmiany 😊

A leniwe to kluski z białym twarogiem i mąką, polane lub przesmażone na maśle z tartą bułką i odrobiną cukru.

Robi się je szybko i prosto - pewnie stąd ich nazwa - zatem to dobry pomysł jak nie wiemy co szybko zrobić na obiad czy kolację

Kto chętny na leniwe?

Składniki dla 4 osób:
  • 450 g tłustego twarogu
  • 1 jajko
  • 200 g mąki pszennej
  • sól 
Klasyczny twaróg mielimy w maszynce do mielenia mięsa lub przeciskamy przez praskę do ziemniaków. Wykładamy na stolnicę dodajemy mąkę, jajko oraz sól.
Wyrabiamy szybko tworząc kulę i dzielimy na 3 części.
Z każdej tworzymy rulon (podsypując w razie potrzeby mąką), delikatnie rozpłaszczamy z góry i kroimy nożem po skosie.

Wrzucamy na wrzącą osoloną wodę i od wypłynięcia na powierzchnię gotujemy jeszcze kilkanaście sekund, wyławiamy łyżką cedzakową.

W międzyczasie na większej patelni rozpuścić kilka łyżek masła, następnie dodać kilka łyżek bułki tartej i odrobinę cukru, wymieszać i chwilkę podsmażyć.

Ugotowane i wyłowione kluski przełożyć na patelnię z masłem i bułką, podsmażyć chwilkę i obtoczyć w nim dokładnie każdą kluskę. 

Wykładać na talerze i od razu podawać.


Smacznego!










niedziela, 19 listopada 2017

Pierożki ze szpinakiem, fetą i ricottą w cieście filo



Idealna propozycja na obiad czy kolację, ale także świetnie nadaje się na przekąskę w mniejszym lub większym gronie - na imprezę czy przyjęcie!
U nas wszelkie pyszności nadziane szpinakiem z dodatkiem sera mile widziane :)
Te zatem były przywitane równie entuzjastyczne.
Nasze nadzienie otulone tym razem w ciasto filo - ciasto rzadko spotykane aczkolwiek warte poszukania, można zamiennie użyć ciasta francuskiego, ale filo to zupełnie inne ciasto, warto go poszukać.

W przeciągu 2 tygodni robiłam je trzykrotnie!
...i za każdym razem były równie smakowite!

Nie pomińcie do nich konfitury gruszkowej, pasuje tutaj wyśmienicie...
Na dole przepis na konfiturę gruszkową z tymiankiem choć także możecie zrobić gruszkową z imbirem.


Zapraszam na ciepłą przekąskę 😊



Składniki:
  • 250 g szpinaku
  • 100 g sera feta
  • 150 g sera ricotta
  • 1 ząbek czosnku
  • po 1 łyżeczce oregano, estragonu, tymianku
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 opakowanie ciasta filo
  • roztopione masło do smarowania


Szpinak umyć, osuszyć, oderwać łodyżki i wrzucić do garnka, gotować tylko przez chwilkę, do czasu aż zwiędnie. Od razu przełożyć na sitko i odcisnąć z wody. Posiekać i włożyć do miski. Dodać oba sery i przyprawy, wymieszać.

Jeśli używacie ciasta mrożonego musicie je wcześniej oczywiście rozmrozić.

Piekarnik rozgrzać do temp 200*C (termoobieg).

Arkusz ciasta pokroić na podłużne paski szerokości około 3-4 cm. Na jednym końcu ułożyć łyżeczkę farszu i zawijać pierożki po trójkącie aż do końca ciasta.

Gotowe pierożki ułożyć na blasze z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować roztopionym masłem i włożyć do rozgrzanego piekarnika, piec 15 minut.




Konfitura gruszkowa z tymiankiem:
  • 700 g gruszek
  • 3 łyżki cukru demerara
  • kilka gałązek świeżego tymianku

Gruszki umyć, obrać przekroić na pół a następnie na ćwiartkę, usunąć gniazda nasienne przekroić po raz kolejny i następnie pokroić w poprzek na niewielkie kwadraciki, wrzucić do garnka.
Dodać cukier i tymianek, wymieszać i zagotować, następnie zmniejszyć ogień i dusić na niewielkim ogniu do całkowitego rozpadnięcia się gruszek. Usunąć gałązki tymianku, podawać lub zapasteryzować.
Gotowanie można rozłożyć na 2 razy.



Smacznego!




środa, 19 kwietnia 2017

Tortelli (raviolli) z dynią



To przepyszne danie kuchni włoskiej jakoś mi umknęło i nie pojawiło się na blogu.
A przypomniało mi się o nim jak przeglądałam zdjęcia w aparacie czy wszystkie przegrane i patrzę... hmmmm... 
nie pamiętam co bym je zamieszczała na blogu...

No więc nadrabiam zaległości, bo nie mogą umknąć Waszej uwadze😊
Tortelli czy ravioli (a mój tato mówi o pierożki mi przywiozłaś 😀) z nadzieniem przygotowanym z pieczonej dynii i włoskich ciasteczek amaretti, więc można by rzec że na słodko - pewnie i tak choć nie do końca, połączenie wszystkich składników powoduje że nie do końca one takie słodkie....
Na pewno bardzo ciekawy smak i wart spróbowania, jeśli macie jeszcze jakieś zapasy dyni.

Nam bardzo smakowały, trochę zostało więc zamrożone i będą jak znalazł w ciężkich chwilach.

To co bardzo do nich pasuje to masełko szałwiowe, koniecznie je przygotujcie!
Ach z tym masełkiem to jest pewna historia.Gdy robiłam nasze pierwsze tortelli - buraczane z ricottą i parmezanem to zostawiłam moim domownikom na patelni, na kuchni masełko szałwiowe.
Jak wróciłam spytałam czy zjedli obiad i czy smakowały im tortelli i czy podgrzali sobie masełko? 
Dziewczyny zrobiły duże oczy (a przecież mówiłam rano), a Maciek zaskoczone i nieco zakłopotane....
Okazało się, że tak sprzątał w kuchni, że pomyślał, że to jakaś brudna patelnia z resztkami więc fru je do kosza, a patelnia do zmywania....
No więc tym razem postanowiłam przelać im do miseczki i wstawić do lodówki i postawić obok tortelli plus napisałam na kartce. A w drugiej lodówce zostawiłam porcję tych "pierożków" dla moich rodziców, a obok nich masełko...
Wracam do domu chce złapać pakunek dla rodziców i co widzę - nie ma masełka hmmm....😏
Idę do naszej lodówki, a tam nieruszone masełko, zatem wzięłam i pojechałam, wyjaśnię później.
Okazało się, że nie wiedzieć czemu Maciek zjadł masełko dla rodziców i dopiero potem się domyślił że to chyba nie jego...
Oj coś on ma do tego masełka....



Składniki na farsz:
  • 1,2 kg dyni
  • 150 g włoskich biszkoptów „amaretti”
  • 150 g parmezanu
  • Skórka z połowy cytryny
  • Bułka tarta (minimum niezbędne do nadania ciastu odpowiedniej konsystencji)
  • Gałka muszkatołowa
  • Sól i pieprz

Myjemy dynię, obieramy ją i wycinamy z niej ziarna. Kroimy ją na małe półksiężyce, które wykładamy na przykrytą papierem do pieczenia formę do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Pieczemy do

momentu, aż dynia będzie sucha – zależy od wielkości naszych kawałków, ale nie powinno to zająć więcej niż godzinę. 
Ważne jest, aby dynię dobrze wysuszyć – w przeciwnym razie ciasto będzie zbyt
mokre i będziemy zmuszeni dodać do niego więcej bułki tartej.

Czekamy, aż dynia się ochłodzi. Wtedy kroimy na drobno biszkopty. Dynię rozgniatamy i wkładamy do miseczki z biszkoptami, parmezanem i startą skórką z cytryny. Całość dobrze mieszamy.

Doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Sprawdzamy konsystencję ciasta. Jeśli jest zbyt “lejące”, dodajemy do niego odrobinę bułki tartej. Odstawiamy.


Na makaron:
  • 400 g mąki "00"
  • 4 całe jajka
  • 1 żółtko

Wysypujemy mąkę na blat i robimy w środku dołek, do którego wbijamy jajka i mieszamy za pomocą widelca. Kiedy ciasto zgęstnieje, zaczynamy ugniatać je rękoma, do momentu uzyskania przez nie elastycznej, jednolitej konsystencji. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na dwie godziny w temperaturze pokojowej.


Na sos:
  • 100 g masła
  • 20 g liści szałwii

Masło roztapiamy na patelni, dodajemy poszatkowaną szałwię, chwilkę podsmażamy. 

Ciasto wałkujemy na cienki placek, który kroimy w podłużne paski. Jeśli mamy specjalna maszynkę do makaronu lub dostawkę do miksera to ona zrobi za nas pracę i od razu otrzymamy gotowe paski. Nie obsypujemy mąką części która będzie wewnątrz, gdyż musimy ją zlepić.
Rozkładamy niepełną łyżeczkę farszu wzdłuż, po środku, w odstępach aby zmieścił się nasz palec wskazujący pomiędzy. 
Następnie bierzemy jeden dłuższy bok i nakładamy na całość składając brzeg do brzegu. Następnie zlepiamy dokładnie ciasto w koło farszu, dociskając palcami wskazującymi. 
Nożem lub radełkiem wykrawamy prostokąty.

Gotujemy w osolonej wodzie dosłownie 2-3 minuty.

Podajemy z przygotowanym wcześniej szałwiowym masłem.


Smacznego!







poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Kotlety jajeczno-jaglane



Idealne na obiad, a nawet na śniadanie czy kolacje!
Do nich spora porcja ulubionych warzyw i będzie idealne danie!
Mi najbardziej smakowały w połączeniu z ratatuj :)

Szybkie i łatwe w wykonaniu.
Zapraszam do spróbowania.


Składniki na 5-6 sztuk:
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 1/4 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 0,5 szklanki wody
  • 0,5 pęczka natki pietruszki
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka masła
  • sól/pieprz do smaku
Dodatkowo:
  • olej do smażenia
  • bułka tarta do obtaczania

Suchą kaszę jaglaną opłukać na sitku wrzącą wodą a następnie wrzucić do garnka, zalać wodą, przykryć pokrywką i zagotować, po zagotowaniu zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem, bez mieszania 15 minut. Po tym czasie wyłączyć ogień i pozostawić na tym samym palniku przez kolejne 10 minut. 

Jajka obrać i zmiksować w malakserze lub drobno posiekać, przełożyć do miski. Dodać do niej ostudzoną kasze jaglaną, surowe jajko, posiekaną natkę pietruszki. Wymieszać dokładnie, posolić popieprzyć.

Rozgrzać patelnię z olejem.
Z masy jajeczno-jaglanej formować kotleciki (najlepiej zwilżonymi rękoma) i bardzo delikatnie obtaczać w bułce tartej a następnie smażyć z obu stron na złoty kolor.

Podawać na ciepło z warzywami!

Smacznego!






niedziela, 9 kwietnia 2017

Pampuchy czyli kluski na parze z sosem pieczarkowym



Na ten dodatek do obiadu zawsze słyszę TAK.
Moje dziewczyny je uwielbiają, do tego stopnia że przy pomocy thermomixa robią je sobie same!
Zaleta Thermomixa jest tutaj wielka nie dość, że miesza ciasto to jeszcze gotuje pampuchy na parze, a w tym samym czasie szykuje sos pieczarkowy :)

Ale oczywiście bez tego sprzętu są także do wykonania, najlepiej jest posiadać sprzęt do gotowania na parze bo to bardzo ułatwi wykonanie, a raczej gotowanie, ale uwaga możesz także użyć garnka a do niego durszlaka lub po prostu gazy.

U nas najczęściej, a raczej zawsze, pojawiają się do wszelkiego rodzajów sosów wytrawnych, ale można je zjeść z jogurtem, śmietanką i owocami - świeżymi lub frużeliną.
Hmmmm tak sobie teraz myślę że może jutro taką wersję zrobię dziewczynom na obiad :)
Ciekawe co powiedzą :)
Dam znać!

Zgodnie z prośbą koleżanki Magdy podaję w nawiasach informację dla posiadaczy thermomixa, choć przepis na nie znajdziecie w podstawowej książce do wersji 5, ale dla niższych wersji podaję.
Sos jest z innego przepisu - na przepyszną polędwiczkę z pieczarkami w cieście francuskim.


Składniki na kluski 6-8 sztuk:

  • 100 ml letniego mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • 0,5 łyżeczki cukru
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Mleko (letnie) wymieszać wraz z drożdżami, cukrem i 1 łyżką mąki, odstawić na 15 minut aż "ruszy" [Thermomix - 2,5min/temp.37*/obr.1]

Następnie dodać mąkę, jajko i sól i wyrobić, najlepiej za pomocą miksera z końcówką haka przez około 5 minut [Thermomix - 1,5min/interwał]
Po tym czasie ciasto wyjąć, przełożyć do miski oprószonej mąką i odstawić na 1h do wyrośnięcia (ja bardzo często pomijam ten etap, bo dzieci głodne i wówczs pampuchy rosną tylko raz i to krótko, a najwięcej rosną podczas parowania).
Po tym czasie z ciasta uformować wałek i podzielić go na 6-8 części, z których formujemy bułeczki i układamy w naczyniu do parowania (wcześniej wysmarowanym masłem) na 20 minut aby wyrosły. Po tym czasie gotujemy na parze przez około 20 minut [Thermomix - 20min/Varoma/obr.wsteczne1]




Sos pieczarkowy:
  • 1/2 szklanki bulionu grzybowego lub ewentualnie warzywnego
  • 1 łyżka masła oraz 1 łyżka oliwy
  • 300 g pieczarek
  • 1 mała cebula
  • 1/2 łyżeczki tymianku
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżeczki musztardy
  • 1/4 szklanki śmietany 18%

Przygotować bulion.
Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę. To samo zrobić z pieczarkami.
Rozgrzać patelnię z masłem i oliwą. Wrzucić cebulę i zeszklić, dodać pieczarki, dusić na małym ogniu. Doda tymianek, sól i pieprz. 
Dusić przez kolejnych kilka minut, następnie dodać musztardę i wymieszać, potem wywar oraz śmietanę. Dokładnie wymieszać.
Dusić około 4 minut, aż sos nieco wyparuje i zgęstnieje.


Pampuchy podawać na talerzu a obok nich sos do polania.

Smacznego!








czwartek, 30 marca 2017

Warzywne leczo z fasolą adzuki



Ugotowałam nieco więcej fasoli adzuki aby od razu zamiast pasty do pieczywka zrobić to oto leczo.
To był bardzo dobry pomysł i okazało się, że nie tylko mi smakuje.
Danie na ciepło, idealne jako obiad lub kolacja, dodatek do kasz czy innych dań mięsnych lub rybnych.
Ja dodatkowo do nich przygotowałam kotlety gryczane, w których notabene się zakochała (obiecuję asap wrzucić na bloga, nawet pomimo faktu że zdjęcie nie jest zadowalające :)), a już w połączeniu z tym oto leczo warzywnym....
MNIAAAAM....

Zachęcam do wykonania :)


Składniki dla 2-4 osób:
  • 1-2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cukinia
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli adzuki
  • oliwa do smażenia
  • natka pietruszki
  • szczypta kurkumy
  • szczypta ostrej papryki
  • sól, pieprz do smaku

Na średniej wielkości patelni wlewamy oliwę, dodajemy posiekaną cebulę i wyciśnięty czosnek oraz paprykę pokrojoną w kostkę, dusimy pod przykryciem, przez około 10 minut, do miękkości.

Cukinię kroimy najpierw w plastry a je w paski, dodajemy w połowie duszenia papryki na patelnię, dusimy dalej.

Dodaje pomidory z puszki, fasolę adzuki i przyprawy, dusimy jeszcze przez moment.

Na koniec dodajemy natkę pietruszki, mieszamy i podajemy.

Idealnie pasuje do makaronu, różnego rodzaju kasz, ryżu czy na przykład kotletów gryczanych :)

SMACZNEGO!







środa, 29 marca 2017

Kotlety z kaszy gryczanej



Kotlety bez mięsne już tutaj były :)
Na przykład z dyni i ryżu :)
..ale takich jeszcze nie było!
Dla mnie, wielbicielki kaszy gryczanej koniecznie do wypróbowania i tak czekały sobie na swój czas, oj trochę już, trochę...
Aż przyszedł ten szalony weekend, podczas to którego przeszłam sama siebie i nagotowałam i napiekłam się baaaardzo dużo :)

Maciek wszedł do kuchni jak już kotlety były gotowe do formowania i smażenia, spróbował masę i mówi "...hmmm kasza, ale pysznie smakuje..."
Natalka wpadła podczas smażenia i mówi "Mamo! Co Ty jeszcze o tej porze smażysz?" a Emilka podczas układania ich na blasze i mówi "Burgery robisz? Super! A jakie to mięso?"

Ja się w nich zakochałam od pierwszego kęsa :) i to jeszcze tego przed smażeniem podczas próbowania czy by je jeszcze doprawić!

Są przepyszne a w połączeniu z leczo warzywnym z fasolą adzuki nie mają sobie równych wśród dań wegetariańskich :)

Kotlety wykonałam z kaszy gryczanej niepalonej, jako że jest delikatniejsza w smaku.
Choć dla próby zrobię też z palonej, ja akurat lubię bardzo oba rodzaje.

Dodam tylko że tak mi zasmakowały te wegetariańskie kotlety że już szykuje się na kolejne....
Kto zgadnie jakie?
Pewnie Emilka - z kaszy jaglanej :)

Tymczasem przygotujcie te!


Składniki dla 4 osób:

  • 150 g kaszy gryczanej (palonej lub niepalonej)
  • 500 ml wody
  • 250 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 3 łyżki masła klarowanego lub oliwy + oliwa do podduszenia
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz

Kaszę zagotować w 500 ml wody (przez około 15 minut) pod koniec gotowania
dodać 3 łyżki masła lub oliwy. Wystudzić.
Pieczarki pokroić na plasterki, cebulę posiekać, włożyć na patelnię z 1-2 łyżkami oliwy i poddusić do miękkości.

Pieczarki z cebulą dodać do kaszy gryczanej, zblendować, doprawić solą i pieprzem, dodać posiekaną natkę pietruszki, wymieszać. 
Uformować kotlety, lekko obsmażyć z obu stron, przełożyć do naczynia żaroodpornego i wstawić do piekarnika nagrzanego do 140*C i zapiec przez 10-15 minut.




poniedziałek, 27 lutego 2017

Kopytka gryczano-kukurydziane z sosem cukiniowym



Bez glutenu łatwo nie jest...
Gluten jest tak naprawdę wszędzie...
Dobrze, że mam unikać glutenu bo nie mam obsesji czytania wszystkich metek w sklepie.
Choć moje ograniczenie jest dość restrykcyjne - bez chleba, bez makaronów, bez kasz zawierających gluten no i wszystkie inne produkty które w swoim składzie mają mąkę pszenną, orkiszową czy żytnią.
Wyzwaniem jest gotowanie, a jakim wyzwaniem jest udanie się do restauracji....
Dobrze że więcej gotuję niż korzystam z restauracji :)

Kopytka te powstały na obiadek.
Zjedli wszyscy domownicy :)
Nie wiedząc co w środku, choć mieli podejrzenia, bo rzeczywiście wyglądają nieco inaczej niż zwykłe.
Te nie dość że z dodatkiem mąki gryczanej i kukurydzianej to także z kilkoma przyprawami, które powodują że ich smak jest ciekawszy.
Jako dodatek sos cukiniowy plus pieczony łosoś.

Obiad idealny!

Składniki dla 4 osób:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 100 g mąki gryczanej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka curry
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • dodatkowe przyprawy które warto dodać: chilli, bazylia, oregano (dałam po pół łyżeczki)
  • sól
Ugotowane i przestudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę lub zmielić w maszynce. Dodać mąki, sól oraz wszystkie przyprawy. Wszystko wymieszać dokładnie (najlepiej ręką), spróbować czy nie trzeba dodać jakiejś przyprawy.
Jeśli masa będzie zbyt rzadka dodać więcej mąki gryczanej.
Powstałe ciasto podzielić na kilka mniejszych kawałków i z każdego formować wałeczek i odcinać po skosie. 

Zagotować wodę z solą i 1 łyżką oliwy.
Wrzucać do wrzącej wody kopytka, tak aby luźno pływały, po wypłynięciu na wierzch gotować jeszcze 2-3 minuty. 
Wyjmować łyżką cedzakową na talerz. Starać się nie układać kopytek jeden na drugim. 

Sos cukiniowy:
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 średniej wielkości cukinie
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki kozieradki
  • 0,5 łyżeczki tymianku
Sos trzeba zacząć szykować nieco wcześniej.
Cukinię przekroić wzdłuż na pół a potem jeszcze raz, kroić w kostkę. 
Cebulę obrać i pokroić w piórka, wrzucić do garnka z 1 łyżką oliwy i zeszklić, dodać czosnek i chwilę przesmażyć, następnie dodać cukinię, przemieszać. Przykryć garnek i gotować do momentu aż cukinia będzie miękka. Przyprawić sokiem z cytryny, kozieradką i tymiankiem, posolić jeśli trzeba.
Zmiksować za pomocą blendera na jednolity krem.

Ciepłe kopytka podawać polane sosem cukiniowym.
Danie idealne zarówno samodzielnie, ale także jako dodatek do ryb czy mięs.

Smacznego!







wtorek, 11 października 2016

Buraczane tortelli (raviolli) z ricottą, parmezanem i szałwią



Oto kolejne danie z warsztatów kulinarnych, na których miałam okazję być, a warsztat był poświęcony makaronom.
Od tamtej pory makarony robię w domu własnoręcznie.

Ostatnio była szpinakowa lasagna, dzisiaj kolej na buraczane tortelli :)
Ciasto ma piękny kolor, a potem świetnie prezentuje się na talerzu.
U nas tym razem wystąpiło jako tortelli (zwane też inaczej ravioli).
Nadzienie było z serka ricotty, szałwii i parmezanu.

Naprawdę bardzo dobre danie.

A wracając do samego ciasta makaronowego to wychodzi świetne na mące "00" i semolinie.
I moim domownikom tak zasmakowało, że tym razem zrobiłam podwójną porcję ciasta i z połowy zrobiłam spaghetti i zamroziłam na później :)



Składniki na ciasto:

  • 300 g mąki pszennej (dałam pół na pół semoliny i "00")
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • koncentrat buraczany
W pierwszej kolejności szykujemy koncentrak z buraka w tym celu wyciskamy sok z 2 niewielkich buraków, przelewamy do garnuszka i gotujemy do zredukowania ilości o połowę (zapach będzie intensywny). Studzimy.

Mąkę wsypujemy do misy miksera, dodajemy jajka i żółtko oraz wystudzony koncentrat z buraka. Mieszamy końcówką haka do połączenia składników w jednolitą kulę (może się okazać że nie bardzo chcą się połączyć, wówczas dodać odrobinę więcej koncentratu a jeśli go już nie macie to wodę).
Po tym czasie wyjmujemy ciasto na stolnicę, na ręce zakładamy jednorazowe rękawiczki - ciasto może barwić i wyrabiamy przez chwilkę, aż ciasto będzie jednolitego koloru, gładkie i elastyczne. Ciasto na makaron lubi ciepłe ręce, jeśli zatem masz zimne dłonie jak ja najlepiej ogrzać je ciepłą wodą przed wyrabianiem.

Jak ciasto jest wyrobione w ładną elastyczną kulę, zawijamy w folię spożywczą i na 1h wstawiamy do lodówki.

W tym czasie szykujemy farsz.

Składniki na farsz:
  • 500 g sera ricotta
  • 200 g parmezanu (starty na drobnych oczkach)
  • skórka otarta z 1 cytryny 
  • 20 g świeżych liści szałwii (drobno poszatkowana)
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą w misce i odstawiamy.


Po 1h wyjmujemy ciasto z lodówki i wałkujemy na cienki placek, który kroimy w

podłużne paski. Jeśli mamy specjalna maszynkę do makaronu lub dostawkę do miksera to ona zrobi za nas pracę i od razu otrzymamy gotowe paski. Nie obsypujemy mąką części która będzie wewnątrz, gdyż musimy ją zlepić.
Rozkładamy niepełną łyżeczkę farszu wzdłuż, po środku, w odstępach aby zmieścił się nasz palec wskazujący pomiędzy. 
Następnie bierzemy jeden dłuższy bok i nakładamy na całość składając brzeg do brzegu. Następnie zlepiamy dokładnie ciasto w koło farszu, dociskając palcami wskazującymi. 
Nożem lub radełkiem wykrawamy prostokąty.

Gotujemy w osolonej wodzie dosłownie 2-3 minuty.

Podajemy z masłem podsmażonym z posiekaną szałwią.



SMACZNEGO!