Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Przekąski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 grudnia 2017

Orzechowe kule



To był całkowicie nie planowane wcześniej, że je zrobiłam, tak mi się przynajmniej wydaje...
A wszystko się zaczęło od tego, że tak nie wiadomo skąd (przynajmniej takiej wersji się trzymajmy) się rozchorowałam i wyglądało na to że do świąt muszę zostać w domu!
Po kilku dniach, kiedy to już było pewne poprosiłam moje koleżanki o przekazanie moich dupereli z biurka koledze który mieszka obok mnie.
Pod wieczór przyjechał Marek, daje mi moje rzeczy, ale coś jeszcze wyciąga z samochodu - ja patrzę a to taki wieeeelki słój!
Daje mi go i mówi "dziewczyny prosiły żebyś uzupełniła 😀"

No na kogo jak nie na mnie można liczyć w takich tematach :)
Za 2 dni miałam zaplanowaną wizytę u lekarza w okolicach pracy, więc składało się idealnie - nie to żebym nie wierzyła Markowi że dowiezie do dziewczyn...

Zatem odkopałam jakieś stare wynaleziska w zakładce "do zrobienia" i stwierdziłam, że te akurat świetnie pasują na przedświąteczny okres!

Wyszło ich coś w okolicy 40 więc myślę wypełnię słoik i trochę zostanie do domu...
A tu okazało się że ten słoik jest tak pojemy że nawet nie starczyło na cały, więc domownicy nic nie dostali.
Zawiozłam do pracy, przekazałam, a po chwili mój telefon zasypały ochy i achy jakie one pyszne!
...i, że z nikim się nie podzielą tylko zostawią dla siebie.
Zatem kolejnego dnia musiała być powtórka na sesję zdjęciową i dla domowników.
Ciasteczka (tak chyba je nazwać można) są proste i szybkie w wykonaniu i smakują niewiarygodnie dobrze, pasują i na święta i nie święta.
Wewnątrz mają cynamon i posikane orzechy włoskie, a w całości są lekko obtoczone w cukrze pudrze.

No nic, myślę że musicie ich po prostu spróbować i sprawdzić czy dziewczyny miały rację 😉


Składniki na około 40 sztuk:
  • 230 g miękkiego masła (w temperaturze pokojowej)
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich
Dodatkowo: 0,5 szklanki cukru pudru do obtoczenia



Masło (to bardzo ważne) musi być dobrej jakości i być miękkie tj w temperaturze pokojowej, wyjmujemy je zatem z lodówki kilka godzin wcześniej.

Masło ucieramy wraz z cukrem pudrem na puszystą jasną masę (końcówką do ubijania białek) - trwa to kilka minut.
Następnie zmieniamy na mieszadło i dodajemy ekstrakt waniliowy, sól, cynamon, mąkę - mieszamy cały czas na wolnych obrotach. Na koniec dodajemy posiekane orzechy włoskie i mieszamy.

Blachę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia, z masy formujemy kulki wielkości mniejszego orzecha włoskiego i układamy na blasze w niewielkich odległościach od siebie. Mi na jednej weszły wszystkie 44 sztuki.
Tak wyłożoną kulkami blachę wkładamy teraz do piekarnika na minimum 30 minut a najlepiej 1h.

Piekarnik rozgrzewamy do 180*C (termoobieg).

Schłodzone kulki wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez 10-12 minut.

Po upieczeniu wyjmujemy na kratkę, czekamy chwilkę aż przestygną, po czym lekko ciepłe obtaczamy w cukrze pudrze - i to jest najtrudniejszy moment, bo cukier nie bardzo się ich chce trzymać, można obtaczać kilkakrotnie, ale że ja zwolennikiem cukru nie jestem więc tego nie robiłam aż tyle razy 😁

Ciasteczka trzymamy w zamkniętym pojemniku aby nie wyschły.
Są idealne do kawki/herbatki/kakao i bez same też 😊
Prawda dziewczyny?


Miłego dnia!











piątek, 6 stycznia 2017

Amarantuski sezamowe



Pamiętacie amarantuski kokosowe?
Obiecałam wtedy, że jak tylko się skończą to zrobię sezamowe....
...trochę mi się zeszło, bo wcale nie jadłam tych 20 sztuk przez 1,5 miesiąca ;) Rozeszły się zdecydowanie szybciej :)

Ale ponieważ skończyły się wszystkie zapasy moich przekąsek więc mi się o nich przypomniało i raz, dwa wymieszałam składniki, ukształtowałam foremką ładne okrąglutkie kształty i do piekarnika...
W sumie najwięcej czasu zabrało mi kształtowanie krążków.

Amarantuski sezamowe są jeszcze lepsze od kokosowych!
mniam!
Moim domownikom też smakuje, więc pewnie szybko znikną i trzeba będzie dorobić kolejną porcję....

Zachęcam do wykonania!


Składniki na 20 sztuk:
  • 1 szklanka amarantusa ekspandowanego
  • 1 szklanka białego sezamu
  • 2 łyżki zmielonych migdałów lub dowolnych orzechów
  • 2 łyżki miodu
Amarantus, sezam i mielone orzechy mieszamy w misce.
Miód podgrzewamy delikatnie w garnuszku, następnie dodajemy do miski i dokładnie mieszamy. Powstała masa będzie gęsta i lepka.


Blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzewamy do temp. 150*C (termoobieg).

Teraz mamy 2 opcje - od razu formujemy w dowolny kształt - u mnie foremka okrągła średnicy 6 cm. Nakładałam do niej 1,5 łyżeczki masy i dokładnie ugniatałam grzbietem łyżeczki, delikatnie zdejmujemy foremkę, stawiamy obok i czynność powtarzamy 
lub 
druga opcja, zdecydowanie szybsza - całość wykładamy na blachę, wyrównujemy kroimy nożem na przykład w prostokąty.

Blachę wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut do lekkiego zezłocenia.

Po tym czasie wyjmujemy je z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystudzenia i dopiero wtedy zdejmujemy z blachy :)

Miłego dnia!






wtorek, 22 listopada 2016

Amarantuski kokosowe



Jakiś czas temu odkryłam, iż w Rossmanie (tym znanym jubilerze :)) oprócz zacnej biżuterii są też produkty jedzeniowe w tym bezglutenowe no i oczywiście trochę kosmetyków też jest :)
Ale znalazłam tam kilka fajnych produktów bezglutenowych, między innymi były tam amarantuski sezamowe, które służą mi za przekąskę gdy przychodzi czas kryzysu w ciągu dnia!


Któregoś dnia pomyślałam, że przecież takie amarantuski to nic trudnego!
Wykonałam wersję z kokosem, a jak tylko zniknie to będzie wersja z sezamem.

Są przepyszne, choć dla mnie ciut za słodkie.
Postaram się następnym razem dać nieco mniej miodu, choć nie wiem czy mniejsza ilość dobrze sklei amarantuski.

Te w wersji z wiórkami kokosowymi bardzo wdzięczne o lekko kokosowym smaku i tak przyjemnie chrupiące - boskie są!

Idealne na lekką i zdrową przekąskę do pracy czy do szkoły, a także zaspokojenie potrzeby "na coś słodkiego" :)

Zachęcam do wykonania, to naprawdę zajmuje tylko chwilkę :)



Składniki na około 20 sztuk:
  • 1,5 szklanki amarantusa ekspandowanego
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki miodu
Miód umieścić w małym garnuszku i delikatnie podgrzać (jeśli był w konsystencji stałej na pewno podgrzać do płynnej).  Pamiętajcie żeby nie zagotować miodu bo wówczas traci on swoje cenne wartości.

Amarantus wraz z wiórkami wrzucamy do miski i mieszamy razem. Dodajemy miód i ponownie mieszamy do uzyskania lepiącej konsystencji.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Piekarnik rozgrzewamy do temp. 150*C (termoobieg).

Teraz mamy 2 opcje - od razu formujemy w dowolny kształt - u mnie foremka okrągła średnicy 6 cm. Nakładałam do niej 1,5 łyżeczki masy i dokładnie ugniatałam grzbietem łyżeczki, delikatnie zdejmujemy foremkę, stawiamy obok i czynność powtarzamy lub druga opcja, zdecydowanie szybsza - całość wykładamy na blachę, wyrównujemy kroimy nożem na przykład w prostokąty.

Blachę wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut do lekkiego zezłocenia.

Po tym czasie wyjmujemy je z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystudzenia i dopiero wtedy zdejmujemy z blachy :)

Zachęcam.....
...zobaczcie jakie apetyczne :)








czwartek, 5 maja 2016

Drożdżowe racuchy razowe z bananami



Długi weekend - czyli ilość posiłków do ogarnięcia zdecydowanie większa niż w zwykłym tygodniu.

...pomyślałam we wtorek, że może zrobię im racuchy na śniadanie...
...muszą być razowe, bo Emilka na diecie...
....muszą być pulchne...
...więc na drożdżach...
Ale ile to czasu trzeba czekać na efekt....
hmmmm.....
Ale na proszku do pieczenia nie chcę....
No nic użyłam mojego sposobu z piekarnikiem, aby skrócić czas oczekiwania na wyrastania ciasta i poszło całkiem sprawnie!
czas skrócił się dwukrotnie.

Racuchy pomimo, iż na mące razowej okazały się bardzo puszyste i bardzo smaczne.
Mają minimalne dodatek cukru, gdyż w większości osładzają je banany w środku i dodatki na zewnątrz.

U nas podane z sosem truskawkowym oraz owocami - truskawki, brzoskwinie, banan.
Myślę, że wyśmienicie będą smakować także z dżemami :)

Zachęcam do wykonania!


Składniki na 20 sztuk:
  • 1 i 1/4 szklanki maki pszennej razowej
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 3/4 - 1 szklanki letniego mleka
  • 7 g suchych drożdży
  • 1,5-2 banany

W misce wymieszać mąkę wraz z drożdżami suchymi, dodać cukier, wymieszać, dodać jajko i mleko (początkowo dać 3/4 szklanki) dokładnie zmiksować. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany, jeśli jest zbyt gęste dodać jeszcze odrobinę mleka, zbyt rzadkie dodać odrobinę mąki.
Banany pokroić na półplasterki, dodać do ciasta i dokładnie wymieszać łyżką.

Ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 1-1,5 h, do podwojenia objętości. Ja ten etap skróciłam wstawiając miskę do ciepłego piekarnika z zapaloną lampką - myślę że góra 30 minut zajęło ciastu wyrośnięcie.

Rozgrzać dużą patelnię z olejem.
Przygotować sobie miseczkę z olejem (będziemy w niej maczać łyżkę aby ciasto dobrze odchodziło z łyżki).
Nakładać łyżką ciasto i kłaść na patelnię, smażyć z obu stron do złotego koloru.
Odkładać na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym do odsączenia.

Podawać ciepłe z ulubionymi dodatkami: sos owocowy, frużelina, bita śmietana, dżemy, świeże owoce, syrop klonowy.


Smacznego!





wtorek, 5 kwietnia 2016

Owocowy pudding jaglany



Bardzo szybki pudding, który może służyć jako pierwsze lub drugie śniadanie, świetnie spisze się także na podwieczorek czy lekką kolację.

Ja go uwielbiam!
Jest szybki w przygotowaniu, smaczny i zdrowy.
Często zabieram go ze sobą do pracy na drugie śniadanie!

Wiśnie nie były jednak moim ulubionym smakiem, zbyt kwaśne...
Zdecydowanie do tej pory najbardziej smakowały mi owoce leśne (do tego stopnia że pojechałam do Lidla po zapasy mrożonek :)) i maliny, muszę jeszcze wypróbować truskawki....
Z malin warto jednak zrobić mus bez pestek, czyli uduszone przetrzeć przez sitko, co niestety wydłuża czas szykowania, ale warto....

Wybierzcie Wasze lub Waszych dzieci ulubione owoce i przygotujcie taki pudding!


Składniki dla 1 osoby:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • duża garść owoców (mogą być mrożone)
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka lub wody (jeśli będzie potrzeba)
  • miód (jeśli potrzeba)
Owoce włożyć do garnuszka (większe np. truskawki przekroić na mniejsze cząstki). Jeśli owoce są świeże wlać łyżkę wody, do mrożonych nie trzeba, nastawić na mały ogień i dusić do momentu, aż owoce zmiękną i puszczą sok.

Kaszę umieścić w miseczce lub naczyniu od blendera, dołożyć owoce i zacząć blendować, w zależności czy owoce puściły dużo soku dodać lub nie mleko/wodę oraz miód zgodnie z Waszymi upodobaniami.
Blendować tak długo, aż masa będzie aksamitna i nie będzie śladu grudek kaszy jaglanej.

Podawać, najlepiej smakuje od razu przygotowane i jeszcze ciepłe.
Jeśli zdecydujecie się na wersję "na wynos" może okazać się, że pudding nieco jeszcze Wam zgęstnieje, wówczas dodaję odrobinę gorącej wody i mieszam całość. Jeśli od początku wiecie że to wersja na wynos to najlepiej na etapie szykowania od razu dodać więcej mleka/wody.

Smacznego i zdrowego dnia życzę!

....a ja zabieram wersję na wynos i do pracy :)





środa, 27 stycznia 2016

Batoniki amarantusowe



Świetna propozycja dla dzieci i osób na diecie.
Idealna przekąska, zastępnik kupnych batonów, dodatek do drugiego śniadania!

Naturalnie słodzone - daktylami, z bardzo zdrowym amarantusem.
Ja niestety nie mogę suszonych owoców, ale odrobinę spróbowałam.
Pyyyycha i zaspokoi na pewno potrzebę na cukier gdy po obiedzie mamy spadek energii :)

Zachęcam do wykonania


Składniki na 10 sztuk:
  • 3 garście suszonych daktyli bez pestek
  • 1 garść suszonych jagód goji
  • 2 garście wiórków kokosowych
  • 3/4-1 szklanki amarantusa ekspandowanego
Daktyle, jagody goji i wiórki kokosowe umieścić w urządzeniu w którym będziemy je mogli "zmielić" na jednolitą masę.
Ja zrobiłam to moim Thermomixem, ale można także malakserem, potrwa to tylko dłużej.
Przełożyć do miski dodać amarantus, dokładnie wymieszać, ja mieszałam ręką.

Z masy formować ciasteczka, batoniki lub szyszki. 
Zawinąć w folię spożywczą i schłodzić dobrze w lodówce.

A następnego dnia do śniadaniówki :)




Zdrowego!

środa, 10 grudnia 2014

Szyszki z ryżu preparowanego



W ramach "smaki z dzieciństwa" zrobiłam swoim dzieciom szyszki z ryżu preparowanego :)
Hmmm bardzo apetyczne! 
zwłaszcza te białe cieszyły się popularnością....
I Emilka powiedziała, że lepsze niż w szkolnym sklepiku :)
...ale coś mi się przypomina że ja bardziej lubiłam szyszki z płatkami kukurydzianymi.... 
next time będą....


Składniki na około 30 mniejszych szyszek:
  • 400 g masy kajmakowej
  • 50 g czekolady mlecznej
  • 50 g czekolady białej
  • 90 g ryżu preparowanego


Masę kajmakową podzielić po połowie na dwa małe garnuszki. Do jednego dodać białą czekoladę do drugiego mleczną.
Nastawić na mały ogień i podgrzewać, ciągle mieszając do rozpuszczenia czekolady.

Przełożyć do dwóch miseczek (oddzielnie z białą, oddzielnie z mleczną czekoladą), dodać do każdej miski po 45 g ryżu. Dokładnie wymieszać łyżką.

Wilgotnymi rękoma formować szyszki lub po prostu kuleczki :)
Odkładać na talerz, jak wszystkie będą gotowe wstawić do lodówki do zastygnięcia.

Smacznego!


wtorek, 22 kwietnia 2014

Chipsy jabłkowe


...a po świętach... coś zupełnie light...
...chipsy jabłkowe...
dobre dla małych i dla dużych na lekką przekąskę...

...nie wiem jak wy ale ja lubię jabłka i to w różnej formie...
...także takiej :)

Te tutaj są naturalne, ale można także przed suszeniem posypać je cynamonem...


Potrzebujecie jabłka, ja na próbę zrobiłam z 2 kg.
Jabłka myjemy, suszymy i wydrążamy środek - ogryzek i pestki.

Następnie kroimy na plasterki, ja kroiłam na takie 0,5 cm grubości. Układamy na blasze. Blachę można wyłożyć papierem do pieczenia aby jabłka puszczając sok za bardzo się do blachy nie przyklejały.
Jeśli chcemy posypujemy je cynamonem, wkładamy wszystkie blachy do piekarnika.
Suszymy jabłuszka w temperaturze 120ºC przez około 2h w lekko uchylonym piekarniku.
Mi tyle to zajęło czasu, ale inna odmiana jabłek może potrzebować mniej lub więcej czasu. Ja mniej więcej po godzinie przerzuciłam chipsy na drugą stronę.

Po wysuszeniu wyjąć chipsy z piekarnika, wystudzić i zamknąć w szczelnym pojemniku bo szybko nabierają wilgoci z powietrza.

Smacznego.