Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Bułeczki słodkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Bułeczki słodkie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lutego 2017

Tricolor chałka z matcha



Ta chałka, a może bardziej drożdżówka, powstała z dwóch powodów.
Zakupiłam herbatę matcha specjalnie do limonkowego sernika z matcha, a więc kolejnego dnia pomyślałam że może coś jeszcze....
No i na takie wypieki mam zawsze chętnego... 
Jak już zapewne część Was zgadła - chałeczka pojechała do mojego taty :)
....aby umilić mu czas jaki ostatnio poświęca na szykowanie mi pomarańczowej skórki kandyzowanej :)
On jest w tym mistrzem, każdy jeden kawałek jest idealnie drobno, pokrojony....
Potem umila nam moje wypieki, ostatnio na przykład używałam jej do Gibassier - swoją drogą przepyszne!
Wracając do przepisu z posta, chałka piękna w swojej postaci, za każdą kromką obiera inny wygląd, kroi i je się ją z przyjemnością:)
A smakowo bardzo ciekawa - przeplatające się smaki.
Zachęci nie jedną osobę po sięgnięcie i spróbowanie!

Niestety w wykonaniu nie jest szybka, każdy kolor wymaga oddzielnego wyrabiania i wyrastania, co zabiera trochę czasu i naszego zaangażowania.


Składniki na ciasto jasne:

  • 200 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 40 g drobnego cukru
  • 120 ml mleka
  • 30 g roztopionego masła
  • 4 g suchych drożdży lub 8 g świeżych

Ze świeżych drożdży w pierwszej kolejności robimy rozczyn, wykorzystując składniki podane powyżej.

Mąkę przesiewamy i mieszamy z suchymi drożdżami jeśli ich używamy, jeśli nie dodajemy zaczyn i pozostałe składniki, wyrabiamy ciasto, najlepiej za pomocą miksera z końcówką haka do momentu aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (trwa to około 15 minut). Po tym czasie z ciasta uformować kulę, włożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na 1-1,5 (ciasto musi podwoić swoją objętość).

Składniki na ciasto zielone:

  • 200 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 40 g drobnego cukru
  • 130 ml mleka
  • 30 g roztopionego masła
  • 4 g suchych drożdży lub 8 g świeżych
  • 1 łyżka herbaty matcha w proszku

W pierwszej kolejności herbatę matcha rozpuszczamy w mleku, a następnie wykonujemy ciasto tak samo jak ciasto "jasne"


Składniki na ciasto brązowe:

  • 200 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 40 g drobnego cukru
  • 130 ml mleka
  • 30 g roztopionego masła
  • 4 g suchych drożdży lub 8 g świeżych
  • 1 łyżka kakao

W pierwszej kolejności kakao rozpuszczamy w mleku, a następnie wykonujemy ciasto tak samo jak ciasto "jasne".


Po wyrośnięciu wszystkich kolorów, każdy osobno szybko wyrabiamy (tak dwa razy tylko) i formujemy z nich wałki, każdy o długości około 60 cm.

Następnie zaplatamy warkocz, a końce podkładamy pod spód. 

Formę keksówkę długości 30 cm i szerokości 10 cm smarujemy masłem i oprószamy mąką. Warkocz przekładamy do formy. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 40 minut. 

W tym czasie piekarnik rozgrzewamy do 170*C (termoobieg).
Wyrośnięte ciasto smarujemy jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 35-40 minut do zezłocenia.

Po upieczeniu wyjmujemy ciasto z piekarnika i chwilę studzimy w formie, następnie wyjmujemy i studzimy na kratce!

Smacznego!













wtorek, 7 lutego 2017

Gibassier - pomarańczowe drożdżówki z Prowansji



Jak tylko je ujrzałam to wiedziałam, że przypadną mi do gustu :)

Trochę mi się zeszło zanim je przygotowałam, ale w końcu trafił się taki dzień który był na nie idealny....
Drugą rzeczą która sprzyjała ich przygotowaniu to świeżo przygotowana skórka kandyzowana przez mojego tatę.
Wiem że już o tym pisałam i to pewnie nie raz, ale mój tato jest mistrzem w przygotowywaniu skórki do moich wypieków, to jest tak precyzyjna robota że nie mogę się nadziwić jak można pokroić tyle skórki w malutkie kwadraciki o wymiarach 3x3mm....

A więc ta skórka była idealna do tego wypieku!

Przede wszystkim bardzo podobają mi się wizualnie, ale także mocny dodatek pomarańczy wyglądał interesująco, choć nie bardzo podobał mi się dodatek anyżu, którego nie cierpię. Można go oczywiście pominąć, choć finalnie zdecydowała się na dodatek lecz w nieco mniejszej ilości.

Nie będę ściemniać, bo trochę jest z nimi zabawy, nie dużo, ale trzeba im nieco poświęcić czasu.
Ale za to efekt boski!

Są naprawdę bardzo smaczne!
Idealne do kawy/herbaty czy na drugie śniadanie do szkoły.

Moje dziewczyny były nimi zachwycone.
Zatem kolejną partię zrobię zapewne niedługo i część z nich musi pojechać do mojego taty, w zamian za te słoiczki skórki które mi ostatnio dostarcza :)


Składniki na 14 dużych drożdżówek:
  • 110 g mleka
  • 65 ml oleju
  • 25 g wody
  • 38 g soku świeżo wyciśniętego z pomarańczy lub wody z kwiatu pomarańczy (ja tym razem dałam sok z pomarańczy)
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 70 g masła w temperaturze pokojowej
  • 580 g mąki pszennej
  • 110 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1,5 łyżeczki sproszkowanego anyżu (dałam niecałą 1 łyżeczkę)
  • 70 g drobno krojonej skórki kandyzowanej
  • 12 g suchych drożdży lub 25 g drożdży świeżych
Dodatkowo: 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka oraz 
Do dekoracji: 70 g roztopionego masła i drobny cukier

Mąkę wymieszać z solą i suchymi drożdżami (jeśli używacie drożdży świeżych trzeba z nich w pierwszej kolejności zrobić rozczyn), następnie dodać pozostałe składniki i wszystko dokładnie wyrobić - najlepiej mikserem z końcówką haka. Ciasto wyrabiamy do momentu aż będzie elastyczne i gładkie.
Formujemy w kulę i wkładamy do miski oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5 h do wyrośnięcia.

**************************
Ciasto możemy oczywiście wyrobić w maszynie do chleba (i ja tak robię :)). Do maszyny wkładamy wszystkie składniki w kolejności - mokre, sól, cukier, jajka, przyprawy, mąka i drożdże. Włączamy program do wyrabiania i wyrastania ciasta drożdżowego (u mnie 1h15min). Po tym czasie postępujemy dalej zgodnie z przepisem. 
**************************

Po tym czasie wykładamy ciasto na stolnicę oprószoną mąką i dzielimy ciasto na 14 części (każda w okolicy 90 g), formujemy w kulki i układamy na stolnicy, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na 20 minut.

Po tym czasie łączymy ze sobą dwie kulki w jedną i rozwałkowujemy na okrąg średnicy 15 cm. Przekrawamy na dwie połówki i każdą nacinamy nożem (patrz zdjęcie obok): 3 nacięcia wewnątrz i 4 po łuku. Tak przygotowaną drożdżówkę przenosimy delikatnie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i formujemy w grzebyk po łuku. To samo robimy ze wszystkimi kulkami. Drożdżówki układamy w sporych odległościach od siebie, gdyż będą jeszcze rosły. Tak przygotowane drożdżówki przykrywamy ściereczką i odkładamy na 1h do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzewamy do 180*C (termoobieg) .
Wyrośnięte drożdżówki smarujemy jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka, wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15-18 minut (u mnie 15 wystarczyło a nawet było ciut za długo).

Drożdżówki wyjmujemy i przekładamy na kratkę.
Lekko ciepłe smarujemy roztopionym masłem i obtaczamy w drobnym cukrze, odkładamy na kratkę do całkowitego wystudzenia.

Można kosztować :)
Smacznego!







niedziela, 1 stycznia 2017

Drożdżowe rogaliki bez/z nadzieniem



....zawsze marzyły mi się takie rogaliki....
Takie puszyste, drożdżowe, z jakimś dobrym nadzieniem....
Idealne na drugie śniadanie czy do kawki na podwieczorek....

No więc zrobiłam, ale że przygotowałam je dla dziewczyn na sylwestrową prywatkę u koleżanek, więc nie bardzo się nimi w domu nacieszyliśmy :(

Moje idealne nadzienie to duszone jabłka, albo twarożek...
...dla dziewczyn przygotowałam wersję bardziej cieszącą dzieci - nutella i marmolada :)

Mam nadzieję, że miło będzie im razem przywitać Nowy Rok!

Niemniej jednak na dole strony znajdziecie przepis na duszone jabłuszka i nadzienie serowe, których zapewne już wkrótce użyję :)

Rogaliki będą też idealne bez nadzienia, jako dodatek do twarożku lub po prostu do kakao czy kawki/herbatki. 

I następnym razem obiecuję więcej zdjęć instruktażowych.



Składniki na 24 sztuki:
  • 250 ml mleka
  • 125 g masła
  • 600 g mąki pszennej + 3 łyżki do zaczynu
  • 30 g świeżych drożdży
  • 5 łyżek cukru
  • szczypta soli
  • 3 jajka
Dodatkowo: 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

W pierwszej kolejności szykujemy rozczyn: drożdże włożyć do miseczki, dodać 50 ml letniego mleka, 1 łyżeczkę cukru i 3 łyżki mąki. Wszystko dokładnie razem wymieszać i odstawić na 10 minut.

Pozostałe mleko wraz z całym masłem podgrzać delikatnie do rozpuszczenia masła, przestudzić do letniego.

Mąkę wraz z cukrem i solą wsypać do dużej miski i wymieszać, dodać rozczyn i wymieszać łyżką, następnie dodać mleko z roztopionym masłem, cały czas mieszać łyżką. Ciasto wyrobić przez około 10-15 minut (można mikserem z końcówką haka) do momentu, aż będzie elastyczne i gładkie. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45-60 minut.

Po tym czasie wyjąć ciasto na obsypaną mąką stolicę, wyrobić aby pozbyć się pęcherzyków powietrza, podzielić na 3 równe części.

Każdą część rozwałkować na okręg o średnicy 30 cm, następnie pokroić na 8 części (najpierw na pół, potem na ćwiartki i każdą ćwiartkę na pół).

Jeśli robimy rogaliki nadziewane, należy teraz ułożyć 1,5 - 2 łyżeczki wybranego farszu u podstawy naszego trójkąta. Rolujemy teraz rogalika od podstawy ku wierzchołek i przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, układać nasz rogalik końcówką do spodu, lekko zawijamy brzegi. Rogaliki układamy na blasze w odstępach. Tak przygotowane rogaliki odstawiamy na 20 minut do wyrośnięcia.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180*C (termoobieg).

Przed włożeniem do piekarnika smarujemy dokładnie rogaliki jajkiem roztrzepanym z mlekiem.
Pieczemy 18 minut, studzimy na kratce.

Rogaliki można posypać cukrem pudrem, polukrować lub skropić roztopioną czekoladą :)

Składniki na farsz serowy:
  • 400 g twarogu "w kostce"
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
Wszystkie składniki umieścić w misce i za pomocą widelca rozgnieść i dokładnie wymieszać na jednolita masę.

Składniki na farsz jabłkowy:
  • 1 kg jabłek
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cukru  prawdziwą wanilią
  • 2 łyżeczki cynamonu
Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, wykroić gniazda nasienne, pokroić na kwadraty. Wrzucić do garnka, dodać pozostałe składniki, dusić na niewielkim ogniu (około 10 minut) do momentu, aż jabłka zmiękną i nieco się rozpadną (ale wciąż pozostaną niewielkie kawałki), mieszając co jakiś czas.


SMACZNEGO 
...I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!





poniedziałek, 7 listopada 2016

Rogale marcińskie


Postanowiłam w tym roku postawić sobie kolejne wyzwanie - rogale marcińskie :)
Rogale znamy głównie z Poznania, kiedy to jeździłam w delegację i zawsze musiałam wrócić z rogalami dla moich pociech.
Od kilku lat do Poznania już nie jeżdżę, a więc wpadłam na pomysł, że zrobię je sama z nadzieją, że choć trochę będą podobne do oryginałów.

Wszystko co trzeba, zwłaszcza biały mak, miałam już skompletowane w domu, zatem w sobotę zabrałam się do szykowania, aby były w niedzielę do zjedzenia.

Tak, tak tyle czasu to zajmuje, gdyż ciasto jest półfrancuskie.
Przygotowanie rogali może nie jest trudne i skomplikowane, ale na pewno jest czasochłonne.
Jednego dnia wyrabiamy ciasto i chłodzimy aby następnie wałkować, składać i ponownie chłodzić i tak łącznie 4 razy.
Więc sami widzicie, że trudne to zadanie nie jest ale trochę czasu zabiera.
Następnego dnia rano przygotowałam masę makową a następnie dokończyłam szykowanie rogalików.

Powiem Wam szczerze, że jak je wszystkie zwinęłam i ułożyłam na blasze to się przeraziłam, bo takie były duuuuże i mało zgrabne.

Ale jak urosły a bardziej jak zaczęły nabierać koloru w piekarniku robiły się coraz piękniejsze :)

A cudnie prezentowały się już całkowicie po finalnym wykończeniu lukrem i posypaniu posiekanymi orzechami i migdałami!
...ale czy są dobre i równie smaczne co oryginał?

Długo czekać nie musiałam, zapach pieczenia przyciągnął wszystkich do kuchni (toć nie zauważyli wcześniej że coś ekstra szykuję), zeszli się na moment lukrowania i dopytywali czy dobrze się domyślają co to za rogale...
Jak potwierdziłam szans nie było....
Szybko upolowali brzydkie kaczątko w  stadzie i poprosili o polukrowanie, posypanie jak reszta  podzielili i zjedli....
Maciek początkowo nie bardzo chętnie - mówi Emilce że właśnie umył zęby...
Emilka zjadła swoją część i mówi "Tato, wiesz, one są warte ponownego umycia zębów...."
No i długo nie czekał i zaraz mył zęby raz jeszcze :)

Zapraszam do wykonania!
U mnie w domu cieszą się że jeszcze mi maku zostało.
Powtórzymy na pewno!



Składniki na 12 dużych sztuk:
  • 3,5 szklanki mąki
  • 12 g suchych drożdży
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru
  • 0,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
Mąkę wymieszać z drożdżami suchymi, dodać pozostałe składniki, za wyjątkiem masła, wymieszać tylko do połączenia składników, dodać 2 łyżki roztopionego masła i wmieszać w ciasto. Masło w temperaturze pokojowej będzie nam potrzebne później. Ciasto powinno być lepiące.
Wyjąć ciasto z miski, uformować w prostokąt, dobrze owinąć folią i włożyć do lodówki na 1h.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy na stolnice (bardzo lekko podsypujemy mąką) i wałkujemy na prostokąt o wymiarach 30x15 cm. Następnie masło w temperaturze pokojowej rozsmarowujemy po całym cieście pozostawiając 0,5 cm od brzegu. Następnie składamy ciasto: bierzemy krótszy bok i składamy go w 1/3, następnie bierzemy drugi krótszy bok i składamy zakładając na ten złożony, zlepiamy boki i lekko podsypując mąką rozwałkowujemy bardzo delikatnie na prostokąt wielkości 25x17 cm. Złożyć ciasto tak jak poprzednio i zawinąć dokładnie w folię i włożyć do lodówki na 45 minut.
Po tym czasie wyjmujemy ciasto z lodówki, rozwałkowujemy na prostokąt i składamy i wkładamy do lodówki na 30 minut i tak samo robimy jeszcze 2 razy.
Po ostatnim razie zawijamy bardzo szczelnie folią i wkładamy do lodówki na minimum 5h a najlepiej na całą noc.

Składniki na masę makową:
  • 300 g białego maku
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g migdałów blanszowanych
  • 100 g marcepanu
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki drobno pokrojonej kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 4 biszkopty klasyczne lub 3 podłużne
  • 2 łyżki śmietany 18%
Mak wsypujemy do miski wraz z orzechami włoskimi, zalewamy wrzącą wodą i odstawiamy na 15 minut.

Jeśli nie mamy migdałów bez skórki możemy przygotować je samemu, migdały ze skórką zalewamy wrzącą wodą i pozostawiamy w niej na 10 minut. Po tym czasie przelewamy zimną wodą. usuwamy skórkę poprzez naciśnięcie migdała od grubszej strony. Skóra schodzi ekspresowo. 

Po 15 minutach mak przelewamy na durszlak wyłożony ścierką kuchenną, czekamy aż obcieknie a resztę wyciskamy. Mak wraz z orzechami i migdałami mielimy dwukrotnie. 
W tym czasie w misie miksera marcepan rozcieramy z cukrem pudrem (ja zrobiłam to za pomocą miksera, mieszadło płaskie , niskie obroty).
Następnie dodajemy zmielony mak z orzechami/migdałami oraz skórkę pomarańczową, pokruszone biszkopty i mieszamy na niskich obrotach. Doprawiamy śmietaną do uzyskania odpowiedniej gęstości - masa powinna być wilgotna i lepiąca, ale nie za rzadka i nie za gęsta.

Gotową masę odstawiamy na bok.

Ciasto po schłodzeniu wyjmujemy z lodówki na lekko obsypaną stolnicę i wałkujemy na prostokąt wielkości 65x30 cm (jest to niezłe wyzwanie bo ciasto jest bardzo twarde i ciężko je rozwałkować). Następnie kroimy ciasto na 12 trójkątów z długimi bokami. Pamiętajcie że  trójkąty powstają z dołu i góry.

Na powstałe trójkąty wykładamy całą masę, po równo na każdy, rozsmarowujemy dokładnie zostawiając 5 mm wolnego od brzegu. Teraz czas na zwijanie rogali :) zwijamy od szerszego brzegu i nie przeraźcie się, że wyszły takie duże :) Oryginalne też są duże!
Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 40-50 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do 180*C (termoobieg).

Po wyrośnięciu rogaliki smarujemy jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 20-30 minut, do zezłocenia.
Wystudzić na kratce.
Lekko ciepłe polukrować i posypać posiekanymi orzechami włoskimi i migdałami.


Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • kilka łyżek gorącej wody
Cukier puder umieścić w miseczce, stopniowo dodawać wodę i rozcierać lukier łyżką do uzyskania właściwej konsystencji. Lukier nie może być zbyt rzadki (dodaj więcej cukru pudru) bo będzie bardzo spływał z rogali, a zbyt gęsty (dodaj więcej wody) będzie ciężki do rozprowadzenia.
Polukrowane rogale od razu posypujemy posiekanymi orzechami i migdałami, zostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Są nie dość, że piękne to jeszcze niebiańsko smaczne!
Warte zrobienia nie tylko na świętego Marcina!

Mam nadzieję że będą Wam smakować!








środa, 14 września 2016

Scones



Zrobione z polecenia Anetki!
Pewnego dnia (było już po 15! To nasza pora o której na pewno rozmawiamy o jedzeniu :)) tak po prostu powiedziała "Kasia a zrób scones, znajdź fajny przepis i wypróbuj to i ja potem je zrobię!"
Jako, że pierwszy raz o nich słyszałam szybko odpaliłam necik i już wszystko wiedziałam :)
Scones to bułeczki z pochodzeniem Brytyjskim, lekko słodkie, rosnące na proszku do pieczenia (więc może bardziej to ciasteczka) z dodatkiem żurawiny lub rodzynek. 
Ideale na śniadanie, podwieczorek czy kolację.
Idealne z masłem, dżemem czy miodem, ale także ciekawie smakują z wytrawnymi daniami - u nas za pierwszym razem zjedzone z omletem :)
Idealne do kakao, herbaty i nawet kawy.

Mają charakterystyczne pęknięcie, a jego sekret tkwi w wycinaniu o czym niżej :)

Są świetną alternatywą gdy zabraknie nam pieczywa - nie trzeba długo czekać na tak świetny rezultat!

Moja Natalia jak spróbowała ich pierwszy raz orzekła, że to jej ULUBIONE bułeczki od tej pory!

A więc w kolejny weekend znowu się u nas pojawiły :)

Was też zachęcam


Składniki na 10-12 sztuk:
  • 400 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g zimnego masła
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 50 g drobnego cukru
  • 100 g żurawiny/rodzynek
  • 2 jajka roztrzepane w szklance i uzupełnione mlekiem do osiągnięcia 250 ml płynu



Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do miski, dodać masło, cukier i sól wyrobić dokładnie do uzyskania jednolitej kuli. Dodać rodzynki oraz jajko z mlekiem (pozostawić odrobinę do posmarowania wierzchu), szybko wyrobić, jeśli ciasto klei się za bardzo dodać odrobinę mąki. 

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200*C.

Ciasto rozwałkować na gruby placek - grubości 1,5 cm.
Szklanką o ostrych brzegach i średnicy około 5cm wycinać bułeczki mocno i energicznie dociskając. I teraz ważne - przy wyciskaniu istotne jest aby bułki wydawały odgłos wypuszczanego powietrza - to jest sukcesem pęknięć przy pieczeniu. Tak wycięte bułeczki przekładamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia, smarujemy wierzch pozostałym jajkiem z mlekiem.
Bułki wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10-15 minut do złotego koloru. Wyjmujemy i studzimy na kratce, ale nie do końca, nam najlepiej smakują takie świeżutkie, lekko ciepłe...

Ale zimne też są bardzo dobre!

Miłego dnia :) i smacznego!








środa, 17 sierpnia 2016

Jagodzianki



JAGODZIANKI! 
...będę szczera...
To było moje marzenie tegorocznych wakacji :)
Zrobić smaczne, dobre, prawdziwe jagodzianki :)

I nawet już kilka razy kupowałam specjalnie do nich jagody, ale zawsze coś... i czasu mi brakło i musiałam finalnie z jagód zrobić coś innego...

Aż w końcu przed ostatnim obozem dziewczynek, na 2 tygodnie przed końcem wakacji powiedziałam sobie - jak nie teraz to już mi się nie uda!
Pojechałam specjalnie do nich kupić jagody i byłam wielce zdziwiona, że ich nie było :(
Wiedziałam! Zawsze tak jest!

...ale decyzja podjęta! Muszę je upiec! Nie bardzo miałam czas jechać szukać ich gdzie indziej zatem wzięłam borówki i tyle.
Będą borówianki :)

A co śmieszne nikomu o tym nie powiedziałam i zjedli je jako jagodzianki zachwycając się nad ich smakiem :)

Rzeczywiście były przepyszne!
Ciasto puszyste i mięciutkie, nie słodkie, odrobię słodyczy dodają owoce!
Całość naprawdę pyszna!

Z poniższego przepisu wyszło aż 16 sztuk - jak dla nas duuuuużo, zwłaszcza, iż wyznaję zasadę, że drożdżowe najlepsze jest świeże!
Zawieźliśmy zatem do rodziców nieco, pomimo ich diety dali się namówić :) 
Tato mówi, że na drugi dzień były jeszcze lepsze :)

Moje zrobione z lukrem, choć znając upodobania moich najbliższych pewnie bardziej smakowałyby im z kruszonką :)
Zatem poniżej podaje także przepis na kruszonkę gdybyście woleli taką wersję.

Skuście się, bo naprawdę warto.....



Składniki na 16 sztuk:
  • 500 g maki pszennej
  • 7 g drożdży suchych
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 250 ml letniego mleka
  • 110 g cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, ostatecznie 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 80 g roztopionego masła

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami, dodać pozostałe składniki i wyrabiać - najlepiej uczynić to przy pomocy miksera z końcówką haka. Miksujemy do momentu, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie. Następnie formujemy je w kulę i wkładamy do miski oprószonej mąką. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia/podwojenia objętości na około 1,5h.

**************
Ciasto na jagodzianki możesz wyrobić w maszynie do pieczenia chleba. Aby to uczynić należy wszystkie składniki umieścić w maszynie w kolejności - mleko, jajko, masło, cukier, sól, mąka, drożdże i wstawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta drożdżowego - u mnie trwa on 1h 15 minut. Po zakończeniu programu ciasto wyjąć z maszyny i postępować dalej zgodnie z poniższą instrukcją.
***************


Składniki na nadzienie:
  • 300 g jagód/borówek opcjonalnie
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą w misce, odstawić.

Po wyrośnięciu wyjąć ciasto na blat, krótko wyrobić. Podzielić ciasto na 16 części (każda około 60g). Każdą z części najpierw formować w kulkę a następnie rozpłaszczać na dłoni na placek, na środek nakładać łyżkę jagód i zlepiać jak pierogi - trzeba uważać aby mąka ziemniaczana nie dostała się na brzeg, bo nasza jagodzianka nie będzie się chciała zlepić!
Zlepioną w pieróg jagodziankę położyć na blacie, zlepieniem do dołu i kilkoma ruchami zrolować nią wzdłuż tworząc owalny kształt. 
Jeśli jest potrzeba przy zlepianiu czy rolowaniu to delikatnie podsypać mąką.

Jagodzianki układać na blasze w sporych odstępach od siebie.
Przykryć ściereczką i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 30 minut.

Piekarnik nagrzać do temperatury 200*C.

WERSJA Z KRUSZONKĄ
Składniki na kruszonkę:
  • 20 g masła w temperaturze pokojowej
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru
  • dodatkowo: jajko roztrzepane z łyżką mleka
Wszystkie składniki umieścić w misce i rozetrzeć palcami do momentu powstania kruszonki.

Wyrośnięte jagodzianki posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypać kruszonką.

Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 18-20 minut do ładnego zezłocenia. Wyjąć i ostudzić na kratce.


WERSJA Z LUKREM
Składniki na lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • kilka łyżek gorącej wody
Cukier puder włożyć do miseczki, dodać gorącą wodę i rozcierać grzbietem łyżki do uzyskania jednolitej, gładkiej masy. Lukier nie powinien być ani za rzadki ani za gęsty, jego gęstość należy dozować cukrem pudrem lub wodą.

Lekko ciepłe juz jagodzianki lukrować albo przy użyciu pędzelka albo poprzez delikatne zanurzenie grzbietu jagodzianki w lukrze. Odkładać do całkowitego wystudzenia i zastygnięcia lukru.

Smacznego!






wtorek, 10 maja 2016

Makowe ślimaczki



Już od dawna miałam je przygotować, a głównie dlatego, że cała puszka z makiem zalegała mi w spiżarce!
Oprócz maku gotowego mam jeszcze sporo maku suchego.
...a ponieważ powyższe bułeczki okazały się iście przesmaczne, pewnie całkiem niedługo wykorzystam i jego do ich przygotowania.

Bułeczki przed masą makową posmarowałam dżemem truskawkowym, miał on spowodować, że będą dłużej świeże, ale chyba nie było szans tego sprawdzić tym razem :)

Bułeczki przygotowałam na grillową wizytę u znajomych jako coś słodkiego po daniu głównym.
....znikały jeden za drugim i nie tylko wśród dzieci cieszyły się powodzeniem, także dorosłym przypadły do gustu.

Zachęcam do wypróbowania!


Składniki na 15 sztuk:
  • 450 g mąki pszennej
  • 7 g suchych drożdży lub 14 g świeżych
  • 180 ml mleka
  • 2 jajka
  • 60 g roztopionego masła
  • 100 g cukru
  • 0,5 łyżeczki soli
Dodatkowo: słoiczek dżemu truskawkowego oraz masa makowa gotowa lub własna (przepis poniżej), 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżych zrobić najpierw rozczyn), dodać pozostałe składniki, za wyjątkiem roztopionego masła, i wyrabiać w mikserze z końcówką haka. Na koniec wyrabiania dodać masło. Masa powinna być gładka i elastyczna. Uformować kulę i włożyć ją do miski obsypanej mąką, przykryć ściereczką i odstawić na 1,5h do wyrośnięcia.

Jeśli macie maszynę do chleba to jak najbardziej użyjcie jej do wyrabiania i wyrastania ciasta.

Po wyrośnięciu ciasto wyjąć na stolnicę lekko oprószoną mąką.
Ciasto rozwałkować na prostokąt mniej więcej wielkości 30x25cm.


Ciasto posmarować cienką warstwą dżemu, a następnie równomiernie wyłożyć i rozprowadzić masę makową. Teraz ciasto należy zrolować, tak aby otrzymać roladę długości 30 cm.
Teraz należy kroić ją w plastry szerokości 2 cm i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w sporych odległościach, gdyż bułeczki będą rosły.
Będzie potrzebny ostry nóż, aby łatwo kroić plastry. 
Drożdżówki przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na pół godziny.

Piekarnik rozgrzać do 180*C (termoobieg). 

Przed samym pieczeniem drożdzówki posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.
Wstawić do piekarnika i piec 20 minut do zrumienienia.
Studzić na kratce.

A oto przypomnienie jak samodzielnie wykonać masę makową :)



Składniki na masę makową:
  • 250 g maku
  • 80 g drobnego cukru demerara
  • 50 g rodzynek
  • 30 g posiekanych orzechów włoskich
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
  • 1 czubata łyżka masła w temperaturze pokojowej
  • 1/4 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 3 białka

Mak zalać wrzącą wodą do wysokości, aż będzie go zakrywał, odstawić do wystudzenia. Następnie na durszlak/sitko wyłożyć ściereczkę i przelać mak - należy go dobrze odsączyć z wody, ja zostawiam go tak na kilkanaście minut aż obcieknie.
Następnie mak zmielić dwukrotnie, w maszynce do mielenia używając drobnego sitka.
Do maku dodać wszystkie składniki za wyjątkiem białka i dokładnie wymieszać.
Przed samym wykonaniem ciasta białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wmieszać je w masę makową.

Ja przygotowałam sobie masę makową dzień wcześniej i włożyłam do lodówki, oczywiście bez dodawania piany z białek, ją dodałam tuż przed nakładaniem na ciasto.


Smacznego!!!






poniedziałek, 12 października 2015

Ślimaczki z bakaliami



Te bułeczki zrobiłam na urodziny mojego chrześniaka, oj z miesiąc temu to już było...
..bo pomyślałam sobie, że skoro nas tyle będzie to pewnie eklerki i tort bezowy to będzie za mało, więc upiekłam jeszcze te oto drożdżówki...
Bo drożdżówki to na mur beton dzieci na pewno zjedzą :)

A bułeczki same w sobie pychotka....
Miękkie, puszyste, pełne bakalii i lekko lepiące z wierzchu....

Mniaam... nie tylko dzieci się nimi zajadały ;)

...a ja tak byłam zajęta pakowaniem tych wszystkich słodkości na jego imprezkę, że zapomniałam najważniejszego.... prezentu.... ech....


Składniki na 12 sztuk:
  • 225 ml letniego mleka
  • 1 jajko
  • 500 g mąki pszennej chlebowej lub do ciast drożdżowych (typ 550)
  • 1 łyżeczka soli
  • 7 g suchych drożdży lub 14 g świeżych
  • 70 g drobnego cukru
  • 50 g roztopionego masła

Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżych najpierw zrobić rozczyn), dodać pozostałe składniki poza roztopionym masłem. Wyrabiać  mikserem z końcówką haka lub ręcznie, na koniec dodać roztopione masło, wyrabiać dalej do momentu aż będzie miękkie i elastyczne. Ciasto uformować w kulę, obsypać mąką  i włożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na 1,5h. 

**************************
Ciasto można także wyrobić w maszynie do chleba. Wrzucamy do niej wszystkie składniki, w kolejności podanej powyżej. Włączamy program do wyrabiania i wyrastania ciast drożdżowych, u mnie trwa on 1h 15min.
**************************

Składniki na nadzienie:
  • 25 g roztopionego masła
  • 2 łyżki cukru muscovado (lub inny brązowy)
  • 1 łyżeczka przyprawy do pierika
  • 60 g żurawiny
  • 60 g rodzynek sułtanek
  • 25 g pomarańczowej skórki kandyzowanej
Po wyrośnięciu ciasto wyjąć na stolnicę, wyrobić przez chwilę aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Rozwałkować na kwadrat o wielkości boku 30 cm.
Ciasto posmarować roztopionym masłem, posypać cukrem, następnie przyprawą do pierników, posypać równomiernie żurawiną, rodzynkami, skórką pomarańczową. 
Zwinąć w rulon i pokroić na 12 części.
Układać na blasze rozcięciem do góry. Blachę przykryć ściereczką i pozostawić do kolejnego wyrośnięcia na 30-40 minut.

Piekarnik rozgrzać do 180*C.
Wstawić do niego wyrośnięte bułeczki i piec 20-25 minut.
Wyjąć na kratkę do ostudzenia. Jeszcze ciepłe polać glazurą.

Glazura:
  • 4 łyżki wody
  • 40 g cukru
W niewielkim garnuszku zagotować wodę z cukrem gotować około 2 minut do uzyskania syropu. Syropem posmarować jeszcze ciepłe bułeczki.

SMACZNEGO!




sobota, 27 czerwca 2015

Drożdżowe bułeczki, lekko słodkie, lekko migdałowe z migdałową kruszonką





Jak przyjeżdżają do nas dzieci czy to duże czy małe to drożdżówki są zawsze niezawodne!
Czy z nadzieniem czy bez cieszą się powodzeniem :)
...nawet nie tylko dzieci... dorośli też po nie chętnie sięgają :)

Tym razem wersja lekko tylko słodkich migdałowych drożdżówek z migdałową kruszonką, pomyślałam że dobrym pomysłem będzie włożenie w środek truskawki :)

Pomysł bardzo dobry bo urozmaiciła smak, zamiast truskawki możan dac inny owoc, lub powidła, ale myślę że samodzielnie też będą świetnie smakować :)

....bo ta kruszonka.... sama w sobie jest obłędna :)


Składniki na 16 bułeczek:

  • 200 ml mleka
  • 2 jajka 
  • 4 łyżki cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 70 g roztopionego masła
  • 500 g mąki pszennej
  • 14 g suchych drożdży lub 28 g świeżych drożdży
  • 50 ml amaretto (lub zamiennie 1,5 łyżeczki ekstraktu migdałowego)

Do większej miski wsypać mąkę, dodać cukier, sól oraz suche drożdże i wymieszać (jeśli używacie świeżych drożdży najpierw trzeba z nich zrobić rozczyn).
Dodać roztrzepane jajka, mleko i amaretto. Wyrabiać ręką lub mikserem z końcówką haka, aż ciasto będzie sprężyste i gładkie.
Przykryć miskę ściereczką i zostawić na 1h do wyrośnięcia.

Po tym czasie wyjąc ciasto z miski, chwilę wyrobić. Podzielić na 16 części (każda około 50 g), uformować bułeczki. Jeśli chcecie czymś nadziać bułeczki to każdą
część trzeba najpierw rozpłaszczyć na dłoni, na środek położyć nadzienie (1 łyżeczkę dżemy, truskawkę wcześniej obtoczoną w mące ziemniaczanej itp) i dokładnie zlepić boki a następnie uformować kulkę i położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia złączeniem do dołu.

Bułeczki układać w odległościach bo będą jeszcze rosły.

Przykryć bułeczki ściereczką i pozostawić na kolejne 30 minut wyrastania.

Piekarnik rozgrzać do 200*C.

Przygotować kruszonkę.

Kruszonka:
  • 50 g zmielonych migdałów 
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • odrobina cynamonu
  • 35 g roztopionego masła
  • 40 g cukru demerara
Dodatkowo: 1 roztrzepane jajko do smarowania

Wszystkie składniki umieścić w miseczce i wymieszać do uzyskania kruszonki. Jeśli masa jest zbyt lepka dodać więcej mąki.

Bułeczki po wyrośnięciu smarować roztrzepanym jajkiem i obsypywać kruszonką.
Wstawić do piekarnika i piec 20 minut.
Wyjąć i wystudzić na kratce.



SMACZNEGO!