Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 stycznia 2017

Hummus z pieczonym burakiem



Hummus to chyba jedyna wersja ciecierzycy, która "wchodzi" wszystkim moim domownikom bez marudzenia!

Dzisiaj przygotowałam wersję z pieczonym burakiem, aby uzupełnić obecną już kolekcję w której znajdziecie hummus klasyczny, hummus z suszonymi pomidorami i hummus z pieczoną papryką :)

Bardzo lubię pieczonego buraka, zatem ten hummus mocno przypadł mi do gustu, lekko czuć w nim buraka, który dodał dodatkowy ciekawy smak gdyż był sam w sobie bardzo dobry.

Zachęcam do zrobienia, idealny do chleba czy warzyw.



Składniki:
  • 250 g ugotowanej ciecierzycy lub z puszki
  • 2 małe lub 1 średni upieczony burak
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 3 łyżki pasty tahini
  • 2 łyżki oliwy (lub można się pokusić o zamianę na olej z pestek dyni)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 3 łyżki uprażonych pestek dyni (na suchej patelni)
  • 60 ml wody
  • sól/pieprz

W pierwszej kolejności pieczemy buraka, aby to uczynić zawijamy go w folię aluminiową (matową stroną na zewnątrz) i pieczemy w temp. 200*C przez około 1h, do miękkości.

Następnie do pojemnika w którym będziemy miksować nasz hummus umieszczamy wszystkie składniki za wyjątkiem wody.
Za pomocą blendera rozdrabniamy dodając stopniowo wodę do uzyskania odpowiedniej konsystencji (pasty). Rozdrabniać do momentu uzyskania gładkiej, jednolitej masy.

Tak przygotowany hummus można od razu podawać.

Smacznego!









środa, 4 stycznia 2017

Gulasz z kurczaka, chorizo i ciecierzycy



Muszę zrobić małą przerwę od słodkości na blogu...
Wprawdzie tylko na krótką chwilkę, bo w kolejce jeszcze zaległy przepis na sernik ze świąt, a już czeka kolejne ciasto w kolejce...

Danie to było naszym wspólnym, ostatnim posiłkiem w 2016 roku.
Zaraz po nim dziewczyny rozbiegły się po koleżankach, aby w ich gronie przywitać Nowy Rok...
Ech czas wspólnych chwil, wspólnych wyjazdów, wspólnego świętowania coraz bardziej się od nas oddala...
Trochę ciężko mi to znieść...
...bo że wolą być z koleżankami, a nie rodzicami w tym czasie....
Ech... ale ze mną przecież było tak samo...
Mama i tato są zawsze....
...zawsze czekają...

No ale nieco odbiegłam od tematu... którym miał być oto ten gulasz :)

Gulasz szybki w przygotowaniu z bardzo ciekawym połączeniem smaków, mi bardzo smakował :)

Zachęcam do wykonania w ramach odmiany od codziennego jedzenia.
Do przygotowania go użyłam mięsa z ud kurczaka, ale równie dobrze możecie użyć mięsa z innej części kurczaka lub indyka.

Chorizo dodaje tutaj specyficznego dla niego smaku, warto zdobyć i dodać.
Cieciorkę gotowałam samodzielnie, ale oczywiście możecie użyć tej z puszki.


Składniki dla 4 osób:
  • 2 średniej wielkości cebule
  • 1,5 łyżki oliwy
  • 80 g kiełbasy chorizo (może być zarówno ostra jak i łagodna)
  • 400 g pomidorów krojonych z puszki
  • 800 g mięsa z kurczaka lub indyka
  • 200 g ciecierzycy z puszki lub ugotowanej samodzielnie
  • 1 łyżka oregano
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2 szczypty mielonego pieprzu
  • natka kolendry lub pietruszki

Jeśli chcecie przygotować samodzielnie cieciorkę należy wieczór wcześniej pół szklanki suchej ciecierzycy namoczyć w 1,5 szklanki wody.
Następnego dnia rano gotujemy cieciorkę w wodzie w której się moczyła (dodać odrobinę soli) i gotujemy do miękkości w zależności od cieciorki może to zająć od 30 - 60 minut. Tak przygotowaną cieciorkę (całą dodać w późniejszym etapie do naszego gulaszu).
 
Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę, wrzucić do garnka i wraz z oliwą dusić w garnku do zeszklenia.
Chorizo obrać ze skóry i pokroić w plasterki grubości max. 5mm.

Do garnka z cebulą dodać chorizo, kurczaka, pomidory i przyprawy, dusić na niewielkim ogniu przez 25-30 minut, mieszając co jakiś czas.
Po tym czasie dodać ciecierzycę, wymieszać i podgotować razem przez kolejne 5 minut, dodać natkę pietruszki i podawać.

Gulasz można podać z dowolną kaszą lub makaronem.

Smacznego!








sobota, 19 listopada 2016

Hummus z pieczoną papryką



Przyszła kolej na kolejna odsłonę hummus'a :)
Tym razem z pieczoną papryką, a jako że bardzo lubię paprykę w wersji pieczonej nie zastanawiałam się długo co by tą wersji spróbować!

Dzięki pieczonej papryce hummus ma lekko słodki i bardzo przyjemny smak, a do tego miły kolor :)

Natychmiast zyskał wielbicieli w moim domu i zniknął ekspresowo - kolacja i  śniadanie i miseczka pusta :)
Idealne smarowidło na pyszny świeży chlebek!

Do hummus'a możecie wykorzystać zarówno ciecierzycę z puszki jak i samemu ją przygotować - instrukcja tutaj :)

Zachęcam do wykonania i skosztowania

Składniki:
  • 1 puszka ciecierzycy lub 250g ugotowanej
  • 1 czerwona  papryka 
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki tahini
  • odrobina soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz
Paprykę umyć, osuszyć, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienie.
Położyć w naczyniu żaroodpornym skórką do góry.
Wstawić do nagrzanego do 200*C piekarnika i piec przez około 15 minut - skórka powinna się brązowić. Paprykę wyjąć z piekarnika, chwilkę przestudzić i zdjąć skórkę.

Paprykę i wszystkie pozostałe składniki włożyć do miski i zblendować na gładką masę. Jeśli jest zbyt gęsta dodać odrobinę wody lub oliwy.

Przełożyć do miseczki i podawać z pieczywem czy warzywami.

Smacznego!









czwartek, 13 października 2016

Krem z ciecierzycy



Na tą zupę nabrałam ochotę jeszcze przed wakacjami, ale jakoś w ogóle się nie składało przez ten czas żeby ją zrobić....
Zatem pomyślałam w te brzydkie jesienne dni, gdzie już drugi tydzień z rzędu pada i pada że to dobry pomysł na rozgrzewkę :) i poprawę humoru.

Zrobiłam i zjadłam sama prawie cały garnek :)

Tak mi zasmakowała, że jak tylko się skończyła  to zrobiłam kolejną.

Zachęcam do wykonania.



Składniki dla 4 osób:

  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • puszka pomidorów bez skóry
  • 500 ml bulionu warzywnego
  • 400 g ciecierzycy gotowanej lub z puszki
  • natka pietruszki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu

Czosnek zetrzeć lub wycisnąć przez praskę do garnka, dodać oliwę i dusić około 3 minut na bardzo małym ogniu.
Dodać pomidory i bulion, zagotować, przykryć i gotować 10 minut. Następnie dodać połowę ciecierzycy i posiekaną natkę pietruszki, gotować kolejne 5 minut.

Następnie zmiksować całość na krem.
Dodać sól, pieprz, pozostałą ciecierzycę i rozmaryn, wymieszać i podgotować jeszcze przez 2-3 minuty.


Smacznego!






poniedziałek, 10 października 2016

Beziki wegańskie



Ciekawiły mnie od dłuższego czasu....
Jak to możliwe? ...i czy w ogóle możliwe?
...i jak smakują?

Wegańskie beziki...
Wyglądają i strukturę mają idealną!
...ale smak...
Hmmm....
Moi domowi wielbiciele wszelkiego rodzaju bez po pierwszym już kęsie wiedzieli, że coś z nimi nie tak :)

Dziewczyny od razu spytały... "mamo a z czym te beziki bo one jakoś inaczej smakują?"
Więc odpowiadam, że to wegańskie beziki... (tak aby uniknąć odpowiedzi wprost).
"...to znaczy z czym?" pada pytanie
Więc mówię: a wiecie co to jest wegańskie?
Na co Nata mówi "...że niby bezy bez jajek? ...to z czym?"
Emi stwierdziła, że chyba nie chce wiedzieć :)

I jakoś się rozmyło po kościach.

Ale Wam napiszę.
Wegańskie beziki nie są na białkach, ale są na wodzie z ciecierzycy z puszki :)
Naprawdę! 
Jest to dla mnie niesamowite, bo ta woda ubija się w mikserze tak idealnie jak białka! 
Jest pięknie ubita i sztywna, a po dodaniu cukru błyszcząca i dobrze się formuje!

A smak, no jest inny i dla tych co uwielbiają bezy to on będzie największym problemem.
Aczkolwiek jest to dobra wiadomość dla wegan z wyboru lub zdrowotnie - można zjeść pyszne bezy zgodne z Waszą dietą!

To był czysty eksperyment, którego raczej bez konieczności nie powtórzymy. Jak dla nas smak ciecierzycy jest zbyt intensywny.
Całe szczęście możemy jeść jajka!

Ale jeśli ktoś nie może jeść jajek lub jest weganem lub tak jak ja z ciekawości i akurat pozostała mu woda po ciecierzycy w puszce....
To wypróbujcie!


Składniki:
  • 150 ml wody po ciecierzycy w puszce (puszka 400g, może być nieco mniej lub więcej)
  • 100 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • opcjonalnie ekstrakt cytrynowy (by bardziej zabić smak ciecierzycy)

Wodę po ciecierzycy wlewamy do misy miksera i ubijamy na wysokich obrotach do uzyskania sztywnej piany (wyglądem nie będzie niczym odbiegać od tej na białkach). Następnie łyżka po łyżce dodajemy cukier, miksując po każdej łyżce bardzo dokładnie. Na koniec dodajemy sok z cytryny i ekstrakt, miksujemy.
Piana powinna być sztywna i błyszcząca.

Piekarnik rozgrzewamy do 140*C (termoobieg).

Pianę przekładamy do rękawa cukierniczego z ulubioną końcówką lub po prostu z odciętą końcówką woreczka i wyciskamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia małe beziki.

Blachy wstawiamy do piekarnika i bezy suszymy przez 1h, jeśli po tym czasie nie będą dostatecznie dobrze wysuszone można wydłużyć czas suszenia o 20 minut.

Po tym czasie wyłączamy piekarnik i lekko uchylamy, tak studzimy beziki do całkowitego wystudzenia.


SMACZNEGO!










piątek, 6 maja 2016

Tagine z wołowiną, dynią i ciecierzycą



No i jest! 
Kupiony i jeszcze do tego dostarczony przed długim weekendem :)
Nie było więc wyjścia - musieliśmy go wypróbować!

Ale cóż to za naczynie ponownie wynalazłam?
Tagine - to nazwa marokańskiego zarówno naczynia jak i dania z niego.
Naczynie składa się z podstawy oraz stożkowatej przykrywki, która na samej górze posiada otwór, przez który odprowadzany jest nadmiar pary wodnej. Natomiast stożkowaty kształt pokrywy sprawia, że część pary wraca do środka i powoduje duszenie się dania.
Naczynie moje wykonane jest z gliny, w tagin gotuje się na ogniu, ale spokojnie można go także używać w piekarniku. Ponieważ jest to naczynie gliniane nie wolno narażać go na różnice temperatur, czyli stawiamy na zimnym palniku i wolno podgrzewamy, po gotowaniu studzimy a potem dopiero myjemy.

Danie w tagine duszą się po woli ale długo, zatem aby przygotować miękkie, pyszne i aromatyczne mięsko zajmuje nam to około 2-3h.
Zatem wszystkie prace przygotowawcze trzeba dobrze zaplanować aby zdążyć ze wszystkim na czas :)

Wszystko powyższe bardzo przybliża tagine do uwielbianego przeze mnie garnka rzymskiego. 
Oba są gliniane, 
oba "gotują" wolno ale soczyście i aromatycznie.


Ale aby przygotować to danie możecie zamiast naczynia tagine użyć zwykłego garnka, myślę że wyjdzie równie smaczne :)



Składniki dla 4-6 osób:
  • 600 g mięsa wołowego
  • przyprawy do marynaty: 2 łyżki oliwy, 3 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego, 1 łyżeczka kurkumy, 2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczka mielonej kolendry, 2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku, 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 średnie cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 500 g surowej dyni (obranej i pokrojonej w kostkę)
  • 250 g ugotowanej ciecierzycy
  • 2 łyżki rodzynek
  • natka pietruszki

Wieczór wcześniej mięso myjemy, suszymy oraz kroimy w 2 cm kostkę. 
W misce mieszamy ze wszystkie składniki na marynatę, wrzucamy do niej mięso i dokładnie mieszamy obtaczając każdy kawałek w marynacie. Mięso przekładamy do foliowego woreczka na mrożonki, dokładnie zawiązujemy i wkładamy na noc do lodówki.

Na drugi dzień, na 2h przed szykowaniem dania wyjmujemy mięso z lodówki aby ogrzało się do temperatury pokojowej.

Stawiamy naczynie tagine (lub inne) na zimny palnik, włączamy ogień i rozgrzewamy naczynie, dodajemy 1 łyżkę oliwy. Gdy naczynie wraz z oliwą jest rozgrzane wkładamy połowę porcji mięsa i obsmażamy z każdej strony (powinniśmy nakładać tylko tyle mięsa aby zakrywało dno), następnie przekładamy na talerz i obsmażamy drugą partię.

W tym czasie cebulę kroimy na piórka.
Po obsmażeniu mięsa dodajemy kolejną łyżkę oliwy oraz dodajemy cebulę i ścieramy/wyciskamy do tagine czosnek. Całość dusimy, aż cebula będzie miękka, dodajemy obsmażone mięso, dolewamy bulion i passatę, mieszamy. Doprowadzamy do zagotowania, a następnie zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimu przez 2-3h do miękkości mięsa (u mnie 2h wystarczyły).

Po tym czasie dodajemy pokrojoną dynię, ciecierzycę i rodzynki, solimy, pieprzymy do smaku, naczynie przykrywamy i dusimy przez kolejne 30 minut.
Po tym czasie dynia powinna być już miękka, wyłączamy ogień i podajemy ciepłe.

Idealnie pasuje do niego kuskus z cukinią lub zwykły :)


Smacznego!









środa, 6 kwietnia 2016

Ciecierzyca prażona


Idealna propozycja na przekąskę, do pochrupania, do piwa, do posiedzenia...
Naprawdę jest tak dobra, że wciąga niesamowicie.
Ta miseczka, choć nie wielka zniknęła migiem.

Niestety nie powiem Wam czy drugiego dnia równie dobra, bo nie dotrwała.

Ciecierzycę prażymy po jej nocnym moczeniu, ale uwaga można także uprażyć ciecierzycę już ugotowaną (świetny pomysł jak zalega nam w lodówce) lub z puszki.
Ta ugotowana i z puszki zdecydowanie szybciej się praży.

Nasza ciecierzyca była jedynie skropiona oliwą i posolona, ale możecie użyć swoich ulubionych dodatków takich jak papryka czy zioła...

Zachęcam bo jest pierwsza klasa, dzieciom też będzie smakować a przekąska zdecydowanie zdrowsza :)


Składniki:
  • 1 szklanka ciecierzycy (suchej)
  • 3 szklanki wody
  • oliwa
  • sól

Wieczór wcześniej ciecierzycę wkładamy do miski i zalewamy wodą, odstawiamy na cała noc lub przynajmniej na 8h.

Następnego dnia rano ciecierzycę wylewamy na sitko i odsączamy, osuszamy ręcznikiem papierowym.

Piekarnik rozgrzewamy do 160*C (termoobieg).

Wysypujemy na blachę z piekarnika, lub inną, wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą lub olejem, ja zrobiłam to za pomocą pędzelka, solimy jeśli używamy papryki i ziół posypujemy.

Wstawiamy do piekarnika i prażymy przez 30-40 minut, mieszamy w tym czasie kilka razy. Staramy się aby ziarna leżały płasko.
Sprawdzamy czy ciecierzyca jest chrupiąca, jeśli tak to znak że jest już gotowa.
Wyjmujemy i przekładamy do miseczki, wystygnie szybko.


Miłego wieczoru :)









wtorek, 23 lutego 2016

Omlet ze szpinakiem i pieczarkami z mąki z ciecierzycy




Kupiłam mąkę z ciecierzycy (choć pamiętajcie że można zrobić ją samodzielnie mieląc suchą ciecierzycę), nie wiedząc nawet co ja z niej mogę zrobić :)
Po kilku dniach zakupiłam sobie książkę Mama alergika gotuje i znalazłam tam kilka ciekawych przepisów z mąką z ciecierzycy, ale też mnóstwo innych które na pewno wykonam :)
Ten omlet jest właśnie z tej książki i tak mi zasmakował, że już dwukrotnie gościł na moim śniadaniowym talerzu :)

Jest daniem dla osób nie jedzących nabiału, jajek i glutenu :)
Ale moim wszystko jedzącym także bardzo smakował :)



Składniki na 1 sztukę:
  • 50 g mąki z ciecierzycy
  • 50 ml mleka zwykłego lub ryżowego lub wody (z wodą jest bardzo dobre)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 75 g świeżego szpinaku
  • 2 pieczarki
  • 2  łyżki oleju roślinnego
Szpinak dokładnie myjemy, suszymy, odcinamy ogonki i siekamy na mniejsze kawałki. Pieczarki obieramy i kroimy na półplasterki.

Cebulę drobno kroimy i wrzucamy na rozgrzaną patelnię z 1 łyżką oleju, dodajemy przeciśnięty czosnek. Dusimy na małym ogniu do zeszklenia cebuli. Dodajemy pieczarki i smażymy przez chwilkę, aż będą miękkie. Dodajemy szpinak i smażymy do czasu aż zwiędnie. Zestawiamy z ognia.

Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia wsypujemy do miski, mieszamy, dodajemy mleko/wodę oraz jajko miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodajemy szpinak z pieczarkami, solimy i pieprzymy, dokładnie mieszamy.

Rozgrzewamy niewielką patelnię z 1 łyżką oleju. 
Omlet wykładamy na patelnię, wyrównujemy. Przykrywamy przykrywką i smażymy na średnim ogniu przez około 3 minuty.
Gdy brzegi omletu są złociste należy przewrócić go na drugą stronę i smażyć jeszcze przez chwilkę. 

Przekładamy na talerz i podajemy.

Smacznego!






sobota, 20 lutego 2016

Hummus z suszonymi pomidorami



Oj to były pracowite dni....
...mocno w kuchni...
A mianowicie kolejne obchody okrągłych urodzin mojego małżonka, które wraz z kolegą zrobili dla znajomych.
Trzeba było zatem wesprzeć Panów kulinarnie!
....a co jak co e tych tematach nieco pomóc mogę i lubię :)
Zatem najbliższych kilka dań będzie propozycją na przekąski, kolacje czy właśnie imprezy!
Były muffiny wytrawne, ale je już znacie.
Polecam je serdecznie bo są wyśmienite!
Zawsze świetnie sprawdzają się na imprezkach, na które robię je w wersji mini.
Ale nie o muffinkach miało być.
Zrobiłam hummus z suszonymi pomidorami i tymiankiem jak dodatek do kanapeczek.
Hummus klasyczny bardzo w domu lubimy i często go robię, właśnie jako dodatek do chlebka.
Ten jest równie wyśmienity, smakował moim domownikom bardzo!

Zapraszam do wykonania takiej odmiennej nieco wersji czasami :)


Składniki:

  • 200 g ugotowanej ciecierzycy
  • 80-100 g suszonych pomidorów z zalewy
  • 2 łyżki pasty tahini
  • 2 łyżki świeżego lub 1 suszonego tymiaku
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki świeżego, startego imbiru
  • 2 łyżki oleju z pomidorów
  • 50 ml wody
  • sól, pieprz

Wszystkie składniki umieścić w naczyniu malaksera lub blendera.
Miksujemy do uzyskania masy o gładkiej konsystencji. Masa powinna być gęsta ale łatwa do rozsmarowania, jeśli będzie za gęsta dodać odrobinę więcej wody i zmiksować. Doprawić solą i pieprzem.

Ozdobić tymiankiem, najlepiej świeżym.

Podawać z pieczywem lub chlebkiem pita.

Smacznego!






niedziela, 3 stycznia 2016

Naleśniki z jarmużem, pastą z bakłażana i ciecierzycą



Z ilością pomysłów na śniadanie jakie mogę zjeść na mojej diecie nie jest za najlepiej...
...bez mleka...
...bez glutenu...
...bez owoców... wszystkich... zarówno surowych jak i przetworzonych...
...bez surowych warzyw...
...i do tego posiłek musi być na ciepło!

Sami widzicie, że łatwo nie mam...
Tęsknię za moją jaglanką na mleku z owocami...
Baaaaardzo....
Dlatego często robię ją córkom :)

Ale staram się o tym nie myśleć i szykuje sobie różne wariacje warzywne, czasem są to placki, czasem same warzywa, a czasem wytrawne naleśniki jak dzisiaj :)
A wiecie co jest najlepsze!
Zawsze mam jakiegoś wspólnika i z doświadczenia robię minimum 2 porcje :)




Składniki na 5 naleśników:
  • 55 g mixu mąk bezglutenowych Schar Mehl-Farine
  • szczypta soli
  • 120 ml wody
  • 1 jajko
  • 1 łyżka oleju roślinnego (rzepakowy, słonecznikowy)

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i dokładnie zmiksować, tak aby masa była gładka, bez grudek. w razie potrzeby dodać odrobinę wody. Odstawić na 5 minut.

Rozgrzać patelnię do smażenia naleśników z nieprzywierającą powłoką.
Smażyć cienkie naleśniki.


Składniki na farsz:

  • 1 bakłażan
  • 1 ząbek czosnku
  • odrobina oregano
  • sok z cytryny i oliwa (do skropienia bakłażana)
  • 1 cebula szalotka
  • 1 marchewka
  • 2 garście jarmuży
  • 3-4 łyżki ugotowanej ciecierzycy
  • 1 łyżka oliwy
  • sól, pieprz

Piekarnik rozgrzać do 200*C.

Bakłażana pokroić w kostkę i wyłożyć na blachę z piekarnika wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia. Skropić go sokiem z cytryny, wycisnąć do niego czosnek, posolić, popieprzyć obficie posypać oregano, skropić łyżką oliwy.
Wszystko razem wymieszać na blasze i rozłożyć równomiernie.

Wstawić do piekarnika i piec przez 20 minut, wyjąć odstawić jak lekko przestygnie włożyć do miseczki i rozdrobnić za pomocą blendera ręcznego na pastę.


Rozgrzać patelnię z oliwą, dodać pokrojoną w półplasterki cebulę, dodać startą na grubych oczkach oskrobaną i umytą marchewkę, smażyć do miękkości. dodać umyty, osuszony i  porwany na mniejsze kawałki jarmuż, smażyć razem przez chwilkę aż jarmuż zmięknie.

Na koniec dodać ugotowaną wcześniej ciecierzycę i przygotowaną pastę z bakłażana. Dokładnie wymieszać i można robić naleśniki :)


Farsz nakładamy na połowę naleśnika i nakrywamy drugą połową.
I kolejny, i kolejny.

Podawać od razu, jeszcze ciepłe!




Smacznego!









wtorek, 15 grudnia 2015

Jak ugotować ciecierzycę?



Ciecierzyca coraz częściej gości u nas w domu.
Jest bogata w białko i idealnie uzupełnia moją dietę, a smakuje wybornie, zarówno z warzywami, curry (jest przecudne, spróbujcie koniecznie) czy jako hummus!
Zakupiłam z tego powodu nawet duuużą paczkę.
Gotuje zazwyczaj 1 szklankę, wkładam do pudełeczka i do lodówki i zjadamy w przeciągu kilku dni.
Ważne! Nie wylewaj wody po gotowaniu ciecierzycy tylko dodaj do dania!
A ja odkąd pierwszy raz ugotowałam sama ciecierzycę już chyba nigdy więcej nie kupię tej w puszce!


Składniki:
  • 1 szklanka ciecierzycy
  • 3 szklanki wody
  • szczypta soli
Wieczór wcześniej ciecierzycę opłukać na sitku, wrzucić do garnuszka, zalać wodą i zostawić do namoczenia na noc.

Następnego dnia ciecierzycę zagotować, w tej samej wodzie co się moczyła przez noc, ze szczyptą soli. Następnie zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować do miękkości - trwa to około 1-1,5h.

Smacznego!



poniedziałek, 30 listopada 2015

Curry z ciecierzycą i dynią



To było wyjątkowo przepyszne danie!
A pokazało się na naszym stole głównie dlatego, że kupiłam ciecierzycę i po raz pierwszy postanowiłam ją sama ugotować a nie skorzystać z tej z puszki.
Muszę przy tej okazji wspomnieć że nie ma porównania, gotowana samemu jest o wiele, wiele lepsza!

Naprawdę wyjątkowy smak, polecam zatem gorąco dla wielbicieli dań nieco bardziej ostrych.


Składniki dla 2 osób:
  • 1 szklanka ugotowanej ciecierzycy bądź gotowej z puszki
  • 300 g dyni (dobra będzie hokkaido)
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżeczka tajskiej czerwonej pasty curry
  • 0,5 łyżeczki czerwonej papryki w proszku (jeśli lubicie ostrości może być ostra)
  • 0,5 łyżeczki kurkumy
  • 1/3 puszki mleczka kokosowego
  • 1/2 szklanki bulionu
  • 2 garście szpinaku


Cebulę pokroić w półplasterki.
Dynię obrać i pokroić w kostkę.
Na dużą patelnię wlać 2 łyżki mleczka kokosowego, dodać curry, wymieszać, podsmażyć. Dodać cebulę oraz dynię i posolić, smażyć przez około 2 minuty.
Dodać ugotowaną ciecierzycę, paprykę i kurkumę w proszku, wymieszać.
Jeśli mamy możemy teraz dodać odrobinę wody z gotowania ciecierzycy (2-4 łyżki). Dodajemy kolejne 2 łyżki mleka kokosowego, smażymy przez kolejne 2 minuty.
Wlać do końca mleko, wymieszać i gotować około 15 minut, dodawać stopniowo bulion, gotować łącznie kolejne 5-10 minut do momentu aż dynia będzie miękka. Na sam koniec dodać szpinak, wymieszać, potrzymać przez chwilę jeszcze na ogniu i od razu zdjąć.

Jeśli mamy posypać kolendrą i podawać z ryżem.


Smacznego!








wtorek, 19 maja 2015

Hummus



Hummus - wywodzi się z kuchni libańskiej i jest pastą z ciecierzycy z dodatkiem pasty z sezamu zwanej tahini.
Straszliwie dobry, jako dip czy po prostu jako dodatek do chleba/bułki.
Najbardziej smakował mi w Restauracji libańskiej, potem kilka razy próbowałam kupnej - ale to nie było to samo,  niektórych wręcz nie dało się zjeść... zwłaszcza że pierwszy raz był z ideałem :)
...aż pewnego dnia koleżanka z pracy przyniosła i dała mi spróbować kupną lecz zdecydowanie "jak domową" wersję!
Potem kupiła mi całe opakowanie...
W moim domu od razu zyskał swoich wielbicieli i to naprawdę wszystkich! Mimo że moje córki wcześniej jej nie jadły ta przypadła im do gustu od razu i od razu prawie zniknęła.
Każdy ma na niego swój sposób jedzenia :)

Po kilku dniach zakupiłam wszystko co trzeba i pojawił się nasz własny!
Bardzo smaczny i znikał równie szybki....

Zachęcam do wykonania, produkty łatwo dostępne, wykonanie ekspresowe a dodatek idealny...


Składniki:
  • 250 g odsączonej ciecierzycy z puszki
  • 5 łyżek pasty tahini
  • 1 łyżka oleju sezamowego lub oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 70-80 ml przegotowanej wody
  • 1/4 łyżeczki mielonego kminu
  • sól

Ciecierzycę, suchą, można także ugotować samemu. Należy namoczyć ją w zimnej wodzie przez całą noc, kolejnego dnia wymienić wodę w ilości zakrywającej ciecierzycę i gotować na małym ogniu przez 2-3 godziny, do miękkości. w razie potrzeby dolać wody. Po ugotowaniu odsączyć.

Ciecierzycę, pastę tahini, olej sezamowy i czosnek umieścić w misie i przy pomocy blendera zmiksować na gładką masę stopniowo dodawać wodę, zwłaszcza jeśli miksowanie będzie trudne ze względu na gęstość masy, dodać kmin i odrobinę soli. Zmiksować i przełożyć do miseczki.

Smacznego!