Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Fit & Zdrowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Fit & Zdrowo. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 grudnia 2017

Kasza jaglana z krewetkami i sosem pomidorowym



Nie ma to jak dobra kasza jaglana :)

To był całkowity spontan - kupiłam krewetki, zawsze jak kupuje krewetki, tak po prostu, bez konkretnego celu to pytam w domu "co chcecie z krewetek?" i tak wiem co na 99% padnie w odpowiedzi - takie ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietanowym!
Tak też było i tym razem 😀
Dla mnie to danie odpada - makaron, śmietana - nie kochamy się za bardzo...
Ale...
Kasza jaglana to zupełnie co innego 😉
No więc jak często bywa w moim domu gotowałam 2 różne obiady.
Moja kasza jaglana z krewetkami posłużyła do nadziania cukinii...
A że zrobiłam z połowy porcji czyli dla 2 osób to połową nadziałam cukinię i zjadłam na obiad a drugą połowę - tą ze zdjęcia powyżej, na śniadanie dnia kolejnego!

Było przepysznie!




Składniki dla 3-4 osób:
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 cukinii
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki przekroić na pół i wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.


Cukinie pokroić na plastry, a plastry na paski, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę i cukinię, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3-5 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry, wymieszać dokładnie.

Od razu podawać, od razu zjadać!

Miłego dnia!





piątek, 15 grudnia 2017

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną z krewetkami w sosie pomidorowym



To danie zawiera w sobie wszystko co lubię i wszystko jest zdrowe!

Proste i szybkie w wykonaniu, a do tego bardzo smaczne!

Miałam ochotę na coś dobrego, krewetki uśmiechały się z lodówki... 
...domownicy chcieli krewetki ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietankowym.
Makaron i śmietana to nie zestaw dla mnie więc musiałam dla siebie zrobić coś innego...
...a że kaszę jaglaną i cukinię mam zawsze to padło na takie oto przysmaki.

Wybór był doskonały bo baaaardzo mi smakowało!

Składniki dla 4 osób:
  • 4 cukinie (średniej wielkości)
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki pokroić na mniejsze kawałki (takie żeby nie były za duże do faszerowania cukinii) wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).

Cukinie przekroić wzdłuż, na pół, wydrążyć łyżeczką środek tworząc miejsce na farsz. Wydrążony środek posiekać, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę miąższ z cukinii, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry (pozostawić trochę do posypania przed podaniem), wymieszać dokładnie.

Cukinie ułożyć w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym masłem.
Do cukinii nakładać farsz, może być "z górką" (zużyć całość).

Tak przygotowane cukinie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 20-25 minut - do miękkości cukinii (sprawdzić nożykiem).

Wyjąć, posypać wierzch pozostałą kolendrą i od razu podawać.

Smacznego!













poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Kotlety jajeczno-jaglane



Idealne na obiad, a nawet na śniadanie czy kolacje!
Do nich spora porcja ulubionych warzyw i będzie idealne danie!
Mi najbardziej smakowały w połączeniu z ratatuj :)

Szybkie i łatwe w wykonaniu.
Zapraszam do spróbowania.


Składniki na 5-6 sztuk:
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 1/4 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 0,5 szklanki wody
  • 0,5 pęczka natki pietruszki
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka masła
  • sól/pieprz do smaku
Dodatkowo:
  • olej do smażenia
  • bułka tarta do obtaczania

Suchą kaszę jaglaną opłukać na sitku wrzącą wodą a następnie wrzucić do garnka, zalać wodą, przykryć pokrywką i zagotować, po zagotowaniu zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem, bez mieszania 15 minut. Po tym czasie wyłączyć ogień i pozostawić na tym samym palniku przez kolejne 10 minut. 

Jajka obrać i zmiksować w malakserze lub drobno posiekać, przełożyć do miski. Dodać do niej ostudzoną kasze jaglaną, surowe jajko, posiekaną natkę pietruszki. Wymieszać dokładnie, posolić popieprzyć.

Rozgrzać patelnię z olejem.
Z masy jajeczno-jaglanej formować kotleciki (najlepiej zwilżonymi rękoma) i bardzo delikatnie obtaczać w bułce tartej a następnie smażyć z obu stron na złoty kolor.

Podawać na ciepło z warzywami!

Smacznego!






czwartek, 30 marca 2017

Warzywne leczo z fasolą adzuki



Ugotowałam nieco więcej fasoli adzuki aby od razu zamiast pasty do pieczywka zrobić to oto leczo.
To był bardzo dobry pomysł i okazało się, że nie tylko mi smakuje.
Danie na ciepło, idealne jako obiad lub kolacja, dodatek do kasz czy innych dań mięsnych lub rybnych.
Ja dodatkowo do nich przygotowałam kotlety gryczane, w których notabene się zakochała (obiecuję asap wrzucić na bloga, nawet pomimo faktu że zdjęcie nie jest zadowalające :)), a już w połączeniu z tym oto leczo warzywnym....
MNIAAAAM....

Zachęcam do wykonania :)


Składniki dla 2-4 osób:
  • 1-2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cukinia
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli adzuki
  • oliwa do smażenia
  • natka pietruszki
  • szczypta kurkumy
  • szczypta ostrej papryki
  • sól, pieprz do smaku

Na średniej wielkości patelni wlewamy oliwę, dodajemy posiekaną cebulę i wyciśnięty czosnek oraz paprykę pokrojoną w kostkę, dusimy pod przykryciem, przez około 10 minut, do miękkości.

Cukinię kroimy najpierw w plastry a je w paski, dodajemy w połowie duszenia papryki na patelnię, dusimy dalej.

Dodaje pomidory z puszki, fasolę adzuki i przyprawy, dusimy jeszcze przez moment.

Na koniec dodajemy natkę pietruszki, mieszamy i podajemy.

Idealnie pasuje do makaronu, różnego rodzaju kasz, ryżu czy na przykład kotletów gryczanych :)

SMACZNEGO!







poniedziałek, 27 lutego 2017

Kopytka gryczano-kukurydziane z sosem cukiniowym



Bez glutenu łatwo nie jest...
Gluten jest tak naprawdę wszędzie...
Dobrze, że mam unikać glutenu bo nie mam obsesji czytania wszystkich metek w sklepie.
Choć moje ograniczenie jest dość restrykcyjne - bez chleba, bez makaronów, bez kasz zawierających gluten no i wszystkie inne produkty które w swoim składzie mają mąkę pszenną, orkiszową czy żytnią.
Wyzwaniem jest gotowanie, a jakim wyzwaniem jest udanie się do restauracji....
Dobrze że więcej gotuję niż korzystam z restauracji :)

Kopytka te powstały na obiadek.
Zjedli wszyscy domownicy :)
Nie wiedząc co w środku, choć mieli podejrzenia, bo rzeczywiście wyglądają nieco inaczej niż zwykłe.
Te nie dość że z dodatkiem mąki gryczanej i kukurydzianej to także z kilkoma przyprawami, które powodują że ich smak jest ciekawszy.
Jako dodatek sos cukiniowy plus pieczony łosoś.

Obiad idealny!

Składniki dla 4 osób:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 100 g mąki gryczanej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka curry
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • dodatkowe przyprawy które warto dodać: chilli, bazylia, oregano (dałam po pół łyżeczki)
  • sól
Ugotowane i przestudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę lub zmielić w maszynce. Dodać mąki, sól oraz wszystkie przyprawy. Wszystko wymieszać dokładnie (najlepiej ręką), spróbować czy nie trzeba dodać jakiejś przyprawy.
Jeśli masa będzie zbyt rzadka dodać więcej mąki gryczanej.
Powstałe ciasto podzielić na kilka mniejszych kawałków i z każdego formować wałeczek i odcinać po skosie. 

Zagotować wodę z solą i 1 łyżką oliwy.
Wrzucać do wrzącej wody kopytka, tak aby luźno pływały, po wypłynięciu na wierzch gotować jeszcze 2-3 minuty. 
Wyjmować łyżką cedzakową na talerz. Starać się nie układać kopytek jeden na drugim. 

Sos cukiniowy:
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 średniej wielkości cukinie
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki kozieradki
  • 0,5 łyżeczki tymianku
Sos trzeba zacząć szykować nieco wcześniej.
Cukinię przekroić wzdłuż na pół a potem jeszcze raz, kroić w kostkę. 
Cebulę obrać i pokroić w piórka, wrzucić do garnka z 1 łyżką oliwy i zeszklić, dodać czosnek i chwilę przesmażyć, następnie dodać cukinię, przemieszać. Przykryć garnek i gotować do momentu aż cukinia będzie miękka. Przyprawić sokiem z cytryny, kozieradką i tymiankiem, posolić jeśli trzeba.
Zmiksować za pomocą blendera na jednolity krem.

Ciepłe kopytka podawać polane sosem cukiniowym.
Danie idealne zarówno samodzielnie, ale także jako dodatek do ryb czy mięs.

Smacznego!







niedziela, 22 stycznia 2017

Kotlety z indyka z cukinią



Dzisiaj dla urozmaicenia kotleciki z indyka z dodatkiem cukinii :)

Bardzo smaczne, soczyste i do tego zdrowe i FIT.
Szybkie w przygotowaniu, elastyczne w podaniu - możesz zjeść je z ulubionymi dodatkami i ulubioną surówką!

Miłe urozmaicenie.


Składniki na 6-8 sztuk:
  • 400 g filetu z indyka
  • 2 nieduże cebule szalotki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 cukinii
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • oliwa

Mięso mielimy, odstawiamy.
Cebulę drobno siekamy i wraz z wyciśnięty przez praskę czosnkiem szklimy na patelni na niewielkiej ilości oliwy, dodajemy startą na dużych oczkach cukinię, a także kmin i oregano, wymieszać i smażyć przez około 3 minuty, jeśli trzeba dodać jeszcze odrobię oliwy. Zestawić z ognia i ostudzić.
Po wystudzeniu dodać do miski z mięsem, dodać sól i pieprz i dokładnie wymieszać. 

Rozgrzać patelnię z niewielką ilością oleju.

Formować niewielkie kotlety i nieco je rozpłaszczać, smażyć z każdej strony około 3 minut, na średnim ogniu.

Smacznego!





niedziela, 15 stycznia 2017

Hummus z pieczonym burakiem



Hummus to chyba jedyna wersja ciecierzycy, która "wchodzi" wszystkim moim domownikom bez marudzenia!

Dzisiaj przygotowałam wersję z pieczonym burakiem, aby uzupełnić obecną już kolekcję w której znajdziecie hummus klasyczny, hummus z suszonymi pomidorami i hummus z pieczoną papryką :)

Bardzo lubię pieczonego buraka, zatem ten hummus mocno przypadł mi do gustu, lekko czuć w nim buraka, który dodał dodatkowy ciekawy smak gdyż był sam w sobie bardzo dobry.

Zachęcam do zrobienia, idealny do chleba czy warzyw.



Składniki:
  • 250 g ugotowanej ciecierzycy lub z puszki
  • 2 małe lub 1 średni upieczony burak
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 3 łyżki pasty tahini
  • 2 łyżki oliwy (lub można się pokusić o zamianę na olej z pestek dyni)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 3 łyżki uprażonych pestek dyni (na suchej patelni)
  • 60 ml wody
  • sól/pieprz

W pierwszej kolejności pieczemy buraka, aby to uczynić zawijamy go w folię aluminiową (matową stroną na zewnątrz) i pieczemy w temp. 200*C przez około 1h, do miękkości.

Następnie do pojemnika w którym będziemy miksować nasz hummus umieszczamy wszystkie składniki za wyjątkiem wody.
Za pomocą blendera rozdrabniamy dodając stopniowo wodę do uzyskania odpowiedniej konsystencji (pasty). Rozdrabniać do momentu uzyskania gładkiej, jednolitej masy.

Tak przygotowany hummus można od razu podawać.

Smacznego!









sobota, 19 listopada 2016

Hummus z pieczoną papryką



Przyszła kolej na kolejna odsłonę hummus'a :)
Tym razem z pieczoną papryką, a jako że bardzo lubię paprykę w wersji pieczonej nie zastanawiałam się długo co by tą wersji spróbować!

Dzięki pieczonej papryce hummus ma lekko słodki i bardzo przyjemny smak, a do tego miły kolor :)

Natychmiast zyskał wielbicieli w moim domu i zniknął ekspresowo - kolacja i  śniadanie i miseczka pusta :)
Idealne smarowidło na pyszny świeży chlebek!

Do hummus'a możecie wykorzystać zarówno ciecierzycę z puszki jak i samemu ją przygotować - instrukcja tutaj :)

Zachęcam do wykonania i skosztowania

Składniki:
  • 1 puszka ciecierzycy lub 250g ugotowanej
  • 1 czerwona  papryka 
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki tahini
  • odrobina soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz
Paprykę umyć, osuszyć, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienie.
Położyć w naczyniu żaroodpornym skórką do góry.
Wstawić do nagrzanego do 200*C piekarnika i piec przez około 15 minut - skórka powinna się brązowić. Paprykę wyjąć z piekarnika, chwilkę przestudzić i zdjąć skórkę.

Paprykę i wszystkie pozostałe składniki włożyć do miski i zblendować na gładką masę. Jeśli jest zbyt gęsta dodać odrobinę wody lub oliwy.

Przełożyć do miseczki i podawać z pieczywem czy warzywami.

Smacznego!









piątek, 23 września 2016

Naleśniki jaglane



Już je kiedyś robiłam tylko nie ostał się ani jeden do zdjęcia  :(
Jak dla mnie świetne naleśniki, nie czuć w nich w ogóle smaku kaszy jaglanej ale mają za to baaardzo ciekawy smak i cały czas zastanawiam się czy zawdzięczają to kaszy jaglanej czy może spowodowało to mleko migdałowe, którego użyłam bo akurat było otwarte w lodówce.

Hmmm smak bardzo ciekawy, są tak dobre że moja Emilka która ma alergię na samo brzmienie "kasza jaglana" zjadła z dokładką.

Idealnie wkomponowują się zarówno do słodkich dodatków (och z nutellą wyśmienite) jak i do wytrawnych.

Powiem szczerze, że najlepsze świeżo przygotowane, na drugi dzień też dobre ale to już nie to samo.


Składniki na 8-10 sztuk:
  • 115 g mąki jaglanej
  • 2 jajka
  • 300 ml mleka 
  • 30 g oleju roślinnego
  • szczypta soli

Mąkę, jajka, mleko i sól włożyć do miski i dokładnie zmiksować, dodać olej i ponownie zmiksować. 
Przykryć ściereczką i pozostawić na 30 minut, można także przygotować wieczór wcześniej i zostawić na czas leżakowania w lodówce.

Po tym czasie rozgrzać patelnię naleśnikową i smażyć naleśniki.
Ciasto powinno być na tyle płynne aby lekko rozprowadzało się po patelni, jeśli będzie zbyt gęste dodać odrobinę wody i wymieszać.

UWAGA! Przed każdym nałożeniem naleśników na patelnię należy ciasto bardzo dokładnie przemieszać.

Smażyć na złoty kolor z obu stron.

Smacznego!






wtorek, 13 września 2016

Pasztet z czerwonej soczewicy i kaszy jaglanej



Był w planach już w sumie od bardzo dawna, ale nie powstawał głównie dlatego, że nie za bardzo jadam zimne posiłki, więc ciężko było zaplanować kiedy go zrobić...
Ale jakoś ostatnimi czasy bardziej nabrałam na niego ochotę i po prostu pewnej pięknej niedzieli go upiekłam.

Jakież było moje miłe zdziwienie już po spróbowaniu masy przed pieczeniem... Hmmmm zapowiada się apetycznie, pomyślałam...
A potem to już nie mogłam się doczekać aż wystygnie...

Mi smakuje bardzo!
Choć nie mam porównania bo to mój pierwszy, ale taki jeden znawca wegańskich pasztetów (Grzegorz ;)) uznał że jest bardzo dobry!
Strasznie mnie to ucieszyło!

Pasztety upiekłam w 2 niewielkich aluminiowych (jednorazowych) keksówkach Jana Niezbędnego, głównie z powodu wielkości ale i łatwości użycia - nie trzeba smarować, wysypywać, pasztet świetnie wychodzi z formy.

Zróbcie bo naprawdę jest bardzo dobry!


Składniki na 2 niewielkie keksówki:
  • 250 g czerwonej soczewicy
  • 0,5 szklanki kaszy jaglanej
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 cebule (średnie)
  • 0,5 szklanki płatków jaglanych
  • 1/4-1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 czubata łyżeczka curry
  • sól himalajska, pieprz
  • 4 łyżki oliwy
  • ewentualnie 60 ml wody jeśli masa będzie zbyt gęsta

Soczewicę wraz z kaszą jaglaną umieścić w garnku, zalać wodą do wysokości 3 palców ponad, posolić i nastawić. Przykryć pokrywką i po zagotowaniu zmniejszyć ogień do minimum i gotować 15 minut. Przez ten czas soczewica i kasza powinny wciągnąć całą wodę (ale nie będą ugotowane na sypko). Przełożyć do miski.

Cebulę drobno posiekać, marchew i pietruszkę zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. 
Wszystkie warzywa (cebula, marchew, pietruszka) podsmażyć na oliwie w dwóch partiach i dołożyć do miski.
Zawartość miski posolić, popieprzyć i dodać curry, wymieszać łyżką i pozostawić do ostygnięcia. Masa powinna ostygnąć na tyle aby można było ją wymieszać ręką. 
Do przestudzonej masy dodać płatki jaglane oraz mąkę ziemniaczaną, wyrobić, najlepiej dłonią, bardzo dokładnie. Jeśli masa jest zbyt gęsta dodać wodę i ponownie wyrobić.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Formę w której będziemy piec jeśli wymaga wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą, przełożyć do niej masę i wyrównać dłonią.
Wstawić formę/y do piekarnika i piec 60 minut.

Po tym czasie wyjąć i ostudzić, najpierw nieco w formie a następnie bez niej - studzić najlepiej na kratce.
Pasztet można kroić dopiero po całkowitym wystudzeniu.



Smacznego!










wtorek, 16 sierpnia 2016

Naleśniki z duszonymi porami podane z pieczonymi kurkami (także w wersji bezglutenowej)



Takie obiadowe danie zaserwował nam kucharz podczas naszych warsztatów w bardzo miłym miejscu, niedaleko Warszawy.
Naleśniki z duszonymi porami podane z pieczonymi kurkami.
Jako, że naleśniki były z glutenem więc nie bardzo mogłam je jeść, ale skusiłam się na spróbowanie od koleżanki Justyny aby potem odtworzyć je w domu, w wersji bezglutenowej :)

U mnie naleśniki były gryczane, ale jak najbardziej możecie przygotować danie z najprostszymi naleśnikami, lub takimi jakie lubicie (tylko  nie dodawajcie cukru do ciasta ;))

Danie bardzo proste i szybkie w wykonaniu, czyli takie jak lubimy najbardziej - szybko, prosto i smacznie :)

Tylko trzeba wszystko dobrze zgrać w czasie - najpierw kurki, wstawiamy do pieczenie, w tym czasie smażymy naleśniki i dusimy pora.
Następnie składamy naleśniki, podgrzewamy i podajemy z upieczonymi dopiero co kurkami!



Składniki dla 4 osób:


Pieczone kurki:
  • 300 g kurek 
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • olej/oliwa
  • sól, pieprz

Piekarnik rozgrzewamy do 180*C (termoobieg)

W pierwszej kolejności szykujemy kurki - myjemy, oczyszczamy, suszymy, wkładamy do naczynia - blachy lub żaroodpornego natłuszczonego oliwą lub olejem.
Cebulę siekamy na drobną kostkę, dodajemy do kurek, wyciskamy do nich czosnek, skrapiamy oliwą, solimy, pieprzymy i mieszamy. Przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika, pieczemy 30 minut. Na 7 minut przed końcem pieczenia zdejmujemy folię.

W międzyczasie smażymy naleśniki i odkładamy na bok.

Z pora odcinamy ciemno-zieloną część, pozostawiamy tylko białą i jasnozieloną. Jeśli por jest duży przekrawamy go wzdłuż na pół i kroimy w cienkie plasterki. Dużą patelnię rozgrzewamy z masłem, dorzucamy pora i dusimy na bardzo małym ogniu do momentu aż będzie miękki (trwa to około 10-15 minut), solimy, pieprzymy, dodajemy śmietanę, mieszamy dokładnie i jeszcze przez chwilkę dusimy. Wyłączamy, odstawiamy.

Na każdy naleśnik rozkładamy około 2 łyżek duszonego pora i rozkładamy równo na połówce naleśnika, przykrywamy pustą połówką składając naleśnika na pół. Odkładamy.

Przed podaniem odgrzewamy naleśniki na patelni z odrobiną oleju.
Układamy na talerz i na wierzch rozkładamy upieczone kurki.

Podajemy ciepłe.

Smacznego!




wtorek, 9 sierpnia 2016

Bezglutenowe gofry z twarogiem



Zachciało mi się (mi osobiście) gofrów na śniadanie :)
Zatem nic trudnego - do dzieła!
Musiały więc być bezglutenowe i zdrowe!

Tym razem bardzo fajny przepis na gofry z dodatkiem białego twarogu - the best jest kozi, ale krowi lub owczy też będzie dobrze smakował.

Jak to bywa z twarogiem, można spożyć zarówno na słodko jak i wytrawnie :)
Tak też spróbowaliśmy.
Ja poszłam mocno w smaki pomidorowe :)
Jadłam zarówno ze świeżymi pomidorami jak i dżemem pomidorowym (oj chyba dżem był na prowadzeniu)
Maciek nieco bardziej zaszalał bo ponadto jadł z lemon curdem, frużeliną z wiśni, a zakończył wersją z bitą śmietana i owocami :)
Nie wiem jednak jak jego ranking smaków się zakończył :)

Z poniższego przepisu wychodzą 2-3 gofry, czyli jedna osoba naje się nimi spokojnie (zrobiłam z podwójnej porcji i najedliśmy się nimi we dwójkę, każdy po 2 duuuuże gofry).

W gofrach nie czuć w środku sera, ale daje on im fajna konsystencję.
Gofry są chrupkie z zewnątrz ale w środku mięciutkie.

Gofry będą jasne i tylko lekko się zarumienią, nie próbujcie zatem ich mocniej przypiekać :)


Składniki na 2-3 gofry:

  • 60 g mąki gryczanej
  • 30 g skrobi z tapioki
  • 20 g mąki ryżowej
  • 50 g twarogu (kozi, owczy lub krowi)
  • 1 jajko
  • 1 łyżka oleju ryżowego lub rzepakowego
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 90 ml wody 
  • szczypta soli

Twaróg rozgnieść widelcem, odstawić.

W jednej misce wymieszać ze sobą wszystkie mąki oraz proszek do pieczenia.
W drugiej roztrzepać trzepaczką lub widelcem jajko, dodać olej, wodę, sól i oregano, dokładnie wymieszać.

Połączyć ze sobą zawartość obu misek i dokładnie wymieszać aby nie było w cieście grudek, dodać twaróg i delikatnie wymieszać. 

Rozgrzać bardzo dobrze gofrownicę, płyty lekko posmarować olejem.
Nakładać ciasto do gofrownicy i piec gofry, moje były najlepsze po 4 minutach, ale moja gofrownica jest mocna. 

Dobrym wskaźnikiem jest para wydobywająca się z gofrownicy podczas pieczenia, nie otwieraj gofrownicy do czasu aż para ustanie.

Gofry będą jasne i najlepsze są jeszcze ciepłe.

Dodatki wg uznania oraz upodobań, pasują zarówno wytrawne jak i słodkie.


Smacznego!








sobota, 23 lipca 2016

Sałatka z quinoa, pieczonymi warzywami i serem halloumi



Bardzo przyjemna sałatka z pieczonymi warzywami, trókolorową quinoa, soczewicą i grillowanym serem halloumi.
Wszystko polane sosem czosnkowo-cytrynowym.
Dodatek posiekanej kolendry jak dla mnie jest tu świetnym dopełnieniem.

Idealna jeszcze lekko ciepła, choć dobra także na zimno.



Składniki dla 2 osób:
  • 0,5 szklaki suchej quinoa (komosy ryżowej)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 0,5 cukinii
  • 0,5 szklanki soczewicy
  • 3 ząbki czosnku
  • natka kolendry/pietruszki
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • odrobina tymianku
  • sól, pieprz

W pierwszej kolejności gotujemy komosę ryżową i soczewicę.
Komosę płuczemy gorącą wodą na sicie, następnie wsypujemy do garnka i zalewamy niepełną (3/4) szklanki gorącej wody i wstawiamy na gaz, gotujemy do zagotowania, następnie zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy przykrywką i gotujemy tak, bez mieszania przez 15 minut. Po tym czasie wyłączamy ogień i pozostawiamy na tym samym palniku, przykryty garnek przez kolejne 10 minut.

Soczewicę płuczemy zimną wodą i wrzucamy do garnka, zalewamy 1,5 szklanki wody i gotujemy do zagotowania, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy 20-30 minut, do miękkości. Soczewica powinna być miękka ale chrupiąca. Po ugotowaniu odcedzamy na sitku.

Piekarnik rozgrzewamy do 160*C (termoobieg). 

Marchewki oraz pietruszkę kroimy na plasterki, a cukinię na półplasterki i wkładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą, posypujemy tymiankiem. dodajemy do warzyw czosnek w łupinach. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 20-30 minut do pół miękkości  warzyw (czosnek powinien być miękki). Wyjmujemy z piekarnika.

Czosnek obieramy z łupinek i wkładamy do miseczki i rozgniatamy widelcem, dodajemy oliwę, sok z cytryny, sól i pieprz. Dokładnie mieszamy.

W misce łączymy ze sobą wszystkie produkty - komosę, soczewicę warzywa, natkę kolendry oraz sos, mieszamy dokładnie.

Ser halloumi kroimy na 5mm plastry i grillujemy na patelni grillowej z obu stron.
Ser układamy na sałatce i od razu podajemy.


Smacznego!






czwartek, 21 lipca 2016

Naleśniki gryczane




Za naleśnikami mocno nie przepadam, ale czasem dla odmiany smażę je dla siebie do nadzienia warzywnego, aby mieć nieco odmiany od kasz jadanych na śniadanie.

Jak dla siebie to wersja bezglutenowa, były tu już naleśniki bezglutenowe, ale przygotowane z gotowego mixu mąk.
Obecnie staram się unikać gotowych mixów (skład z opakowania nie zachęca) i staram się mieszać sama różnego rodzaju mąki bezglutenowe.

Robiłam już raz naleśniki jaglane (jakby mogło być inaczej :)), ale że były szykowane na kolację dla moich dzieci zniknęły zanim wzięłam aparat do ręki....
Ale obiecuję że jeszcze przygotuję :)

Dzisiejsze, bardzo proste naleśniki z mąki gryczanej, smakowały mi baaaardzo!
Do tego pięknie się smażyły.

Polecam zarówno do farszu wytrawnego jak i słodkiego.
...osobiście spróbowałam z dopiero co robionym dżemem morelowo-malinowym i były cudne!

Dwie ważne rzeczy przy robieniu tych naleśników:
1. Muszą odstać przez 30 minut (mąka gryczana musi napęcznieć)
2. Dobrze wymieszać masę przed każdorazowym nakładaniem na patelnie.

Polecam do wykonania, dla odmiany także dla tych co nie muszą unikać glutenu, naprawdę warto!



Składniki na 8-10 naleśników:
  • 1 szklanka mąki gryczane
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka - dowolnego roślinne lub zwierzęce
  • 1 szklanka wody gazowanej (najlepiej)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 3 łyżki oleju
Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i dokładnie zmiksować na jednolitą masę. Odstawić na 30 minut do napęcznienia mąki.

Po tym czasie dobrze rozgrzać patelnię do naleśników, nie trzeba jej już smarować olejem gdyż dodaliśmy go do ciasta. 

Przed nałożeniem ciasta na patelnię pamiętaj za każdym razem dokładnie je wymieszać!!

Po ścięciu i zrumienieniu przekładamy (patką lub podrzucając - ta czynność zawsze budziła podziw w oczach moich córek, tak im zostało nadal i mówią "...podrzuć, podrzuć...":)), dosmażamy na drugiej stronie.

Naleśniki można podawać z farszami zarówno wytrawnymi jak i słodkimi!


Zapraszam i życzę smacznego!