Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Pierniczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 grudnia 2017

Katarzynki



Nie uwierzycie jak napiszę, że te pierniczki to....
....wspomnienie dzieciństwa 😁
Zapewne dlatego, że tak ładnie się nazywają, bo przecież wszystkie Katarzyny to fajne dziewczyny!
Kojarzą mi się przede wszystkim ze specyficznym kształtem, ale także smakiem...
Uwielbiam w lukrze, w czekoladzie czy bez 💗

Dlatego postanowiłam wykonać je w tym roku, a foremkę na nie zakupiłam już chyba na wiosnę, bo wpadła mi w oko, więc trochę wyjścia nie było, trzeba było piec!

Katarzynki twardną po wystudzeniu zatem należy je schować do puszki wraz z połówką jabłka, aby zmiękły.

Myślę że już czas najwyższy aby je wykonać!
...a potem schować w puszce i nikomu o nich nie mówić, aby dotrwały do świąt 😉

P.S. Właśnie Emilka przyszła podziwiać zdjęcia mamusi, ale... 
czyta też poniższy wpis na głos "u nas w wersji bez i z lukrem..." 
...po czym odwraca się do mnie i pyta "Jak to? Bez i z? A gdzie one są, bo ja ich nie widziałam!" 
Hiihihihihihih 😁
....no właśnie schowane, aby dotrwały do świąt 💚


Składniki na około 30 sztuk:
  • 200 g miodu
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej
  • 1 łyżka kakao
  • 100 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 400 g mąki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1-2 łyżki śmietany 18%

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do miski, odstawić.
Jeśli miód macie w postaci stałej należy go podgrzać do postaci płynnej i przestudzić.
Do płynnego miodu dodać przyprawę korzenną, kakao, cukier i jajko, wymieszać, następnie dodać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i wyrobić na dość twarde ciasto. Jeśli ciasto jest zbyt suche dodaj śmietanę (ja od razu dodałam 1 łyżkę).

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C.

Ciasto rozwałkować na placek grubości 5mm i wykrawać foremką katarzynki.

Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pierniczki posmarować wodą i włożyć do piekarnika. Piec 12-15 minut (nie dłużej). Wyjąć z piekarnika i po chwili przełożyć na kratkę, ostudzić.

Katarzynki można zostawić w takiej formie, ale także można polukrować (1 szklanka cukru pudru rozetrzeć z 2 łyżkami gorącej wody) lub polać roztopioną czekoladą.

U nas wersja bez i z lukrem!

Miłego pieczenia 😊












czwartek, 1 grudnia 2016

Pierniczki bezglutenowe




Zrobiłam próbę z upieczeniem pierniczków bezglutenowych i muszę przyznać że jak na dotychczasowe wypieki z mąk bezglutenowych wyszły bardzo dobre!
Problem z mąkami bezglutenowymi jest taki że powodują iż ciasta są suche, a ja akurat jestem wielbicielką ciast wilgotnych, zatem ciężko mi zaakceptować taki fakt, ale te wyjątkowo do zaakceptowania, nieco więcej wilgotności, dzięki dodatkowi jogurtu.
A w środku są miękkie i puszyste.

Choć.... zrobiłam z połowy porcji, na próbę...
wyszło sztuk 20...
Do zdjęcia udało się uratować 11 bo znikały w ekspresowym tempie jeszcze podczas stygnięcia :)

Zachęcam tych którzy nie mogą jeść glutenu do ich wykonania, a tych którzy mogą jeść gluten do zrobienia jednej z kilku wersji pierniczków, które są już na blogu :)

Składniki na 20-40 sztuk:
  • 200 g mielonych migdałów
  • 50 g mąki ryżowej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 30 g mąki ziemniaczanej
  • 30 g mąki kokosowej
  • 1 łyżka przyprawy korzennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki ksylitolu lub drobnego cukru demerara
  • 100 g miodu
  • 80 g oleju kokosowego lub masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • białko do posmarowania

Mąkę migdałową wraz z mąkami, sodą, przyprawą i cukrem umieścić w misce i wymieszać. 

Miód wraz z olejem kokosowym/masłem umieścić w garnuszku i lekko podgrzać, wymieszać, przestudzić.

Żółtka utrzeć w mikserze przez około 10 minut, aż zrobią się jasne i puszyste. 

Do miski z mąkami dodać masę miodową, wymieszać, dodać żółtka i jogurt, wymieszać.

Ciasto wyłożyć na stolnicę i rozwałkować delikatnie na grubość 6 mm, z ciasta wycinać foremką pierniczki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Wierzch pierniczków smarować lekko roztrzepanym białkiem. Wstawić do piekarnika i piec 7-10 minut (w zależności od wielkości i grubości).

Po upieczeniu ostudzić na kratce.
Pierniczki można  oprószyć cukrem pudrem lub polukrować.

Smacznego!









piątek, 25 grudnia 2015

Speculoos - korzenne ciasteczka Świętego Mikołaja



Korzenne ciasteczka, zwane ciasteczkami Świętego Mikołaja.
Wywodzą się z Holandii i wypiekane są w drewnianych formach.
Ponieważ ja takowych nie posiadam, postanowiłam je po prostu rozwałkować i wyciąć świątecznymi foremkami.
Ciasto przygotowane (zagniecione) przeze mnie jeszcze przed Wigilią, ale szczerze powiem że na dokończenie ich zabrakło mi już sił, dlatego pieczenie pozostawiłam na pierwszy dzień świąt, tak pomiędzy szykowaniem zupy a drugiego na świąteczny obiad :)

Ciasteczka są obłędnie pyszne!
Kruche i ten korzenny smak.... nieco inny niż przy pierniczkach....
...pomimo iż nie bardzo powinnam je jeść w tajemnicy powiem, że ze cztery zjadłam....
...a zaczęło się od tego że mój tata zakupił takowe w Lidlu i tak im smakowały.....



Składniki:
  • 250 g mąki pszennej
  • 140 g cukru muscovado
  • 150 g zimnego masła
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 mielonego imbiru
  • 1/4 mielonych lub utłuczonych w moździerzu goździków
  • 1/8 gałki muszkatołowej
  • 4 łyżki mleka

Mąkę wymieszać ze wszystkimi przyprawami i cukrem, dodać pokrojone na małe kawałki masło i mleko, wyrobić (ja wyrobiłam w mikserze z końcówką haka, można też wyrobić w malakserze).
Ciasto uformować w kulkę, zawinąć w folię spożywczą i wlożyć do lodówki na minimum 4h, najlepiej na całą noc.

Piekarnik rozgrzać do temp. 170*C

Po tym czasie ciasto rozwałkować na około 4-5 mm grubości i wycinać ciasteczka, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 

Oczywiście jeśli macie specjalne formy do speculoos to wyłożyć je przygotowanym ciastem.

Wstawić do piekarnika i piec 15 minut (max 20).
Wyjąć i ostudzić na kratce.

Pyyyyszne są :)






czwartek, 24 grudnia 2015

Domek z piernika



Nareszcie stanął w całości :)
Obiecany Emilce w zeszłym roku w tym już musiał powstać!

To było sporo wspólnej pracy, nie ma co ukrywać, każda para rąk w domu była zaangażowana w to co widzicie na zdjęciu.

Warto było, jesteśmy dumni że udało się nam takie cudeńko stworzyć, bo wcale łatwo nie było....
Najpierw części domu przy pieczeniu nieco się zdeformowały....
....a okiennice okazały się za wielkie...
Potem jak już wszystko było ozdobione zniszczyłam jedną choinkę....
...i zdałam sobie sprawę że zapomniałam o kominie.

A zlepianie w całość to dopiero wyzwanie, ale do ogarnięcia :)
Najważniejsze - przygotować bardzo gęsty lukier który będzie mocno trzymał poszczególne części. No i niezbędne dodatkowe przedmioty do podpórki aby wysechł w spokoju.
Zlepianie podzielone na 2 dni....

Zachęcam, może dacie się namówić na wykonanie :)




Składniki:

  • 250 g masła lub margaryny
  • 250 g miodu
  • 150 g cukru
  • 1 jajko
  • 600 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki przyprawy korzennej

W niewielkim garnuszku umieścić masło, miód i cukier. Podgrzać mieszając do momentu rozpuszczenia masła i cukru. Wymieszać, odstawić z ognia i przestudzić. 
Mąkę wymieszać z sodą, kakao i przyprawą korzenną.
Do lekko ciepłej masy miodowo-maślanej (ale tylko lekko ciepłej) dodać jajko i dokładnie wymieszać.
Dodać masę do mieszanki mąki i dokładnie wyrobić.
Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na przynajmniej 2-3h a najlepiej na całą noc, do dokładnego schłodzenia.

W międzyczasie przygotować szablon na domek. W sumie to nic trudnego, trzeba tylko obrać odpowiednie wymiary, narysować na kartce, wyciąć i gotowe!

Wyjąc ciasto z lodówki, odkrajać kawałki i rozwałkować na grubość 3-4mm. Następnie ciasto przełożyć na papier do pieczenia i przełożyć na blachę ([otem może być ciężko), przykładać szablon i wycinać poszczególne części domu.
Po wyłożeniu całej blachy, wstawić domek jeszcze do lodówki, na 30 minut (mniejsze prawdopodobieństwo na odkształcanie)

W tym czasie rozgrzać piekarnik do 180ºC.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki i od razu wstawić do piekarnika.
Piec 10-12 minut.
Wyjąć, przełożyć na kratkę i ostudzić.


Przygotować lukier królewski:
  • 1 białko
  • 1,5 szklanki cukru pudru
Cukier puder przesiać przez sito aby nie było żadnych grudek, dodać białko.
Dokładnie wymieszać rozcierając łyżką o boki miski, w lukrze nie może być żadnych grudek.
Lukier przełożyć do szprycy lub strzykawki i dekorować poszczególne części domu. Taka ilość lukru powinna starczyć zarówno na dekoracje jak i sklejanie.
Ja rozłożyłam te czynności na kilka dni - jednego piekłyśmy, drugiego dekorowałyśmy poszczególne elementy i pozostawiłyśmy do porządnego wyschnięcia.
Kolejnego dnia sklejałam ściany a ostatniego sklejałam dach i porządkowałam ogród :)

W domku jest dodatkowo lampka którą można włączyć i w oknach wieczorem świeci się światełko....


Cudowne! Cieszę się że dałam się namówić ;) ....choć długo to nie trwało!






środa, 24 grudnia 2014

Pierniczki inaczej






Pierniczki oczywiście są do zjedzenia i to w naszym domu nie podlega żadnej dyskusji :)
A jakie będą w tym roku....
...zobaczcie sami, jeśli coś umknęło Waszej uwadze na blogu :)




Za pierniczki zabieram się już w listopadzie.
Bakaliowe muszą poleżakować w lodówce właśnie od listopada, aby potem upiec je na początku grudnia i zamknąć w puszkach żeby zmiękły, z tego przepisy wychodzi ich baaardzo dużo.... tu się nie obawiam że ich nam zabraknie :) ponieważ są dość puszyste i nie trzymają kształtu po wycinaniu, ale wcale się tym nie przejmujemy, bo potem ozdabiamy je lukrem jak chcemy. Może nie wyglądają przepięknie ale smakują bardzo dobrze.



Kolejne to takie niby najzwyklejsze pierniczki, ale za to jakie smaczne i wdzięczne i jak pięknie trzymają kształty, można z nich wycinać co się chce! Są smaczne, ale nie za słodkie, można z nic zrobić ozdoby na choinkę (co widać na zdjęciu) czy ozdoby na ścianę.... można też z nich zrobić domek z piernika.... wiem, wiem Emilko, mówiłam że zrobimy ale chyba za dużo tych piękności w tym roku było... zostawimy sobie zrobienie domku z piernika na przyszły rok :) Idealnie się je lukruje lukrem królewskim, przez dodatek kakao są ciemniejsze i jeszcze lepiej kontrastują z lukrem :)



Potem był czas na nasz numer 1 od lat kilku - Lebkuchen... 
Nie wiem jak Wam opisać ten smak, są po prostu cudowne!
Biją na głowę każde inne :) Robię je co roku przed świętami co najmniej 2 razy bo pierwsza partia cieszy się powodzeniem i nie ma mowy aby cokolwiek z niej miało szansę przetrwać do Świąt :) ...ale to już chyba tak musi z nimi u nas w domu być... ale druga partia jest już bardziej przeze mnie strzeżona :)





Potem przychodzi czas na Pierniczki Norymberdzkie - oj te to samym widokiem już zachęcają do zjedzenia, a ich skład jeszcze bardziej - mielone migdały, masa marcepanowa, orzechy... położone na wafelku, a pod lukrem migdałek.... Hmmm sami przyznacie, że brzmi ciekawie...
Pomimo, iż naprawdę są nieziemskie... i smak nie typowy to nadal są jeszcze ciut za Lebkuchen :)
Warte zrobienia, warte degustacji, warte obdarowania nimi bliskich.





A jak już upiekłam te wszystkie pierniczki to zaczęłam wymyślać co by tu jeszcze z nich zrobić....
Pojawiły się zatem choineczki, przygotowałyśmy z dziewczynkami partię na naszą choinkę.... ale w międzyczasie byłam służbowo w Kazimierzu i w lokalnej piekarni, po wypieku koguta, oczarowałam się ozdobą ściany w kawiarni i postanowiłam przygotować podobną..... już wprawdzie się poddałam ale jednak na ostatniej prostej jakoś mnie porwało no i jest!
...to taki trochę domek z piernika, ale nie do końca :)
Choć mam nadzieję, że jak dziewczynki rano wstaną to im się spodoba nasz wystrój!

Ach i prawie bym zapomniała, że pierniczki nasze są co roku częścią "słodkich prezentów" dla bliskich nam osób :) 

Jak więc sami widzicie będzie mocno piernikowo :)

Wesołych, zdrowych i rodzinnych Świąt Wam życzę :)





piątek, 19 grudnia 2014

Pierniczki Norymberdzkie










Drugi rok... drugie podejście....
...do walki o miano najlepszych pierniczków :)
W zeszłym roku nie udało im się pobić naszych ulubionych Lebkuchen,
ale może w tym roku nasze smaki się nieco zmieniły i kto wie..... :)

Pierniczki bardzo, ale to bardzo smaczne, warte wykonania, w składnikach przewaga mielonych migdałów, są też orzechy, skórka pomarańczowa i cytrynowa, wszystko położone na waflu a na wierzchu blanszowane migdały i lukier...

W zeszłym roku robiłam większe porcje, na waflach już wyciętych, dostępnych w sklepach, w tym zrobiłam na mniejszych, takich 5cm średnicy, aby były "na raz"

Bardzo dobre w smaku, bardzo specyficzne...
Niebo w ustach...
Od razu miękkie i długo takie pozostają, jeśli długo zostaną....








Składniki na około 20-35 pierniczków:


Dodatkowo:

  • 20-35 wafli w kształcie koła 6-9cm (można kupić gotowe lub wycinać)
  • całe migdały blanszowane (bez skórki)


Na patelni uprażyć zmielone migdały i posiekane orzechy, ostudzić.
W naczyniu wymieszać białka z miodem i cukrem. Dodać zmielone podprażone migdały, posiekane orzechy, mąkę pszenną, przyprawę korzenną proszek do pieczenia, masę marcepanową startą na tarce, kandyzowane skórki.
Dokładnie wymieszać, do połączenia składników, można oczywiście mikserem.
ciasto powinno być konsystencji pasty - jeśli jest zbyt rzadkie dodać odrobinę zmielonych orzechów lub mąkę, jeśli zbyt gęste dodać jeszcze odrobinę białka.

Przygotować okrągłe wafle (mogą być kupne dostępne w sklepach lub samodzielnie wyciąć z wafli np prostokątnych), ułożyć je na blasze do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia. Na wafle wykładać ciasto, powinno pozostać około 1 cm wolnego od brzegu, a nałożone ciasto powinno mieć około 1 cm grubości. W każdy pierniczek wetknąć blanszowane migdały 1-3 sztuk.

Odstawić blaszki z pierniczkami do wyschnięcia w temperaturze pokojowej na 24h, nie przykrywamy ich niczym.
po tym czasie rozgrzać piekarnik do 180ºC
Pierniczki piec 12 minut do lekkiego zbrązowienia, podczas pieczenia otwierać piekarnik ze 3 razy w celu wypuszczenia z niego pary wodnej.
Po upieczeniu wyjąc z piekarnika, pozostawić chwile na blaszce, potem przełożyć na kratkę i ostudzić.

Przygotować lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącej wody
Cukier puder wsypać do miseczki, dodać gorącą wodę i dokładnie wymieszać, rozcierając cukier brzegiem łyżki.

Pierniczki lukrować i odkładać na kratkę do całkowitego wyschnięcia.



Smacznego!






środa, 17 grudnia 2014

Choinki z pierniczków



Dzisiaj byłam na służbowym workshopie i podczas przedstawiania się mieliśmy powiedzieć o swoim "dziwactwie"....
Hmmmmmm....
...jakie dziwactwo? ...przecież ja całkiem normalna jestem... :)
Ale że trzeba było coś powiedzieć, to pomyślałam sobie, że to w sumie jest jakieś moje dziwactwo....
Uwielbiam piec i gotować też, ale piec zwłaszcza...
...różne dziwactwa... :) i wiecznie coś nowego :)
....a do tego prawie w ogóle tego nie jem... 
Co jest zresztą często podejrzeniem...

I takie oto piękne choineczki przygotowałam zanim pojawi się u nas taka typowo świąteczna....

Zachęcam do wykonani podczas robienia pierniczków....
Robi się je z tego samego ciasta, będzie Wam jedynie potrzeba 6 foremek - kwiatuszki, gwiazdki czy kółka, o różnych wielkościach!
Polecam bo pracy wcale nie więcej a prezentują się - przyznacie że cudnie :)





Składniki na około 15 choinek:

  • 250 g masła
  • 250 g miodu
  • 150 g cukru
  • 1 jajko
  • 600 g mąki pszennej
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki przyprawy korzennej

W niewielkim garnuszku umieścić masło, miód i cukier. Podgrzać mieszając do momentu rozpuszczenia masła i cukru. Wymieszać, odstawić z ognia i przestudzić. 
Mąkę wymieszać z sodą, kakao i przyprawą korzenną.
Do lekko ciepłej masy miodowo-maślanej (ale tylko lekko ciepłej) dodać jajko i dokładnie wymieszać.
Dodać masę do mieszanki mąki i dokładnie wyrobić.
Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na przynajmniej 2-3h a najlepiej na całą noc, do dokładnego schłodzenia.
Wyjąc ciasto z lodówki, odkrajać kawałki i rozwałkować na grubość 3-4mm. Następnie wycinać foremkami kształty na choinki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odległościach od siebie (rosną nie dużo).
Po wyłożeniu całej blachy, wstawić pierniczki jeszcze do lodówki, na 30 minut.


W tym czasie rozgrzać piekarnik do 180ºC.



Schłodzone pierniczki wyjąć z lodówki i od razu wstawić do piekarnika.

Piec 10-12 minut.
Wyjąć, przełożyć na kratkę i ostudzić.




Przygotować lukier królewski:


  • 3 białko
  • 3 szklanki cukru pudru

Cukier puder przesiać przez sito aby nie było żadnych grudek.
Białka wbić do misy miksera, ubić na sztywną pianę, następnie po woli, łyżka po łyżce dodawać cukier puder do otrzymania sztywnego i bardzo gęstego lukru.
Gdyby lukier okazał się zbyt rzadki dodać jeszcze odrobinę cukru pudru.


Nakładać teraz na każdą partię pierniczków łyżeczkę lukru, w miarę zmniejszania się średnicy pierniczków dawać mniej lukru. Każdy kolejny pierniczek lekko dociskać do lukru. Ostatni, najmniejszy pierniczek ustawić na sztorc. 

Choineczki odstawić do wyschnięcia lukru.


Trzeba na nie patrzeć co chwila, gdyż lubią się "rozjeżdżać", a najmniejszy, postawiony na sztorc, lubi się kłaść :)



Po dokładnym wyschnięciu przełożyć do pojemnika i przykryć.



Smacznego!




sobota, 13 grudnia 2014

Pierniczki



Wersja prostych, ale jakże dobrych pierniczków!
Inne niż do tej pory na blogu, były już pierniczki z bakaliami, a także nasze NAJ Lebkuchen.... mięciutkie, z bakaliami czy cytrusowe...
Więc teraz przyszedł czas na kruche, mało rosnące ale za to idealnie utrzymujące kształt. Doskonałe do dekoracji z lukru królewskiego.
Lukier królewski jest idealnie biały zatem do pierniczków dodałam kakao aby ciasto było bardziej brązowe i pięknie kontrastowało z lukrem.
Uwielbiam dekorować pierniczki, i mimo iż zdolności plastycznych nie mam w ogóle wcale mi to nie przeszkadza...

Pierniczki te zapewne trafią do domów moich przyjaciół i rodziny...
jako, że uwielbiam robić słodkie prezenty...
Muszę tylko pilnować aby przypadkiem nagle nie zniknęły z puszki....
Co do znikania... te dekorowałam sama po nocy trochę, następna partia będzie już z dużą pomocą moich dziewczynek, też lubią dekorować pierniczki...więc były lekkim zaskoczeniem dla moich córek jak zobaczyły je z rana, zaskoczeniem było także że nagle zniknęły i zostało tylko kilka...
Ale kiedy przed chwilą wybierałam zdjęcie na bloga przyszła Natalka, zagląda mi przez ramię i pomaga wybrać najlepsze zdjęcie....
...i nagle mówi....
"...a to w tej puszce je ukryłaś!"
Hmmm więc nie wiem ile ich zostanie.
Pierniczki te także idealnie nadają się na choinkę!
Myślę że będą się na niej cudnie prezentować!

Zachęcam do wykonania.
Naprawdę robi się je bardzo szybko i łatwo.



Składniki na około 70 pierniczków:

  • 250 g masła
  • 250 g miodu
  • 150 g cukru
  • 1 jajko
  • 600 g mąki pszennej
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki przyprawy korzennej

W niewielkim garnuszku umieścić masło, miód i cukier. Podgrzać mieszając do momentu rozpuszczenia masła i cukru. Wymieszać, odstawić z ognia i przestudzić. 
Mąkę wymieszać z sodą, kakao i przyprawą korzenną.
Do lekko ciepłej masy miodowo-maślanej (ale tylko lekko ciepłej) dodać jajko i dokładnie wymieszać.
Dodać masę do mieszanki mąki i dokładnie wyrobić.
Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na przynajmniej 2-3h a najlepiej na całą noc, do dokładnego schłodzenia.
Wyjąc ciasto z lodówki, odkrajać kawałki i rozwałkować na grubość 3-4mm. Następnie wycinać foremkami pierniczki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odległościach od siebie (rosną nie dużo).
Po wyłożeniu całej blachy, wstawić pierniczki jeszcze do lodówki, na 30 minut.

W tym czasie rozgrzać piekarnik do 180ºC.

Schłodzone pierniczki wyjąć z lodówki i od razu wstawić do piekarnika.
Piec 10-12 minut.
Wyjąć, przełożyć na kratkę i ostudzić.



Przygotować lukier królewski:

  • 1 białko
  • 1,5 szklanki cukru pudru
Cukier puder przesiać przez sito aby nie było żadnych grudek, dodać białko.
Dokładnie wymieszać rozcierając łyżką o boki miski, w lukrze nie może być żadnych grudek.
Lukier przełożyć do szprycy lub strzykawki i dekorować pierniczki.
Po udekorowaniu pierniczki odkładać do całkowitego wysuszenia lukru.

Przełożyć do pojemnika i przykryć.

Można nieco podjadać zanim przyjdą święta :)

Smacznego!









niedziela, 7 grudnia 2014

Lebkuchen - niemieckie pierniczki



To są zdecydowanie nasze najbardziej ulubione pierniczki!
Robię je już kolejny rok i wygląda to tak, że zanim święta nastaną piekę je przynajmniej ze 3 razy żeby świąt dotrwały :)
Pierniczki można wykonać kilka dni przed świętami, gdyż nie należą do tych co wymagają długiego leżakowania... Wystarczy im kilka dni aby były idealnie miękkie i smaczne!
....a smak.... no ich smak jest cudnie pyszny...
Pierniczki z lekką nutą pomarańczy...
Można do nich dodać posiekane orzechy włoskie, ja tego  nie robię gdyż bakaliowe pierniczki robię oddzielnie...

Przygotowanie ich nie jest wymagające, a potrzebują naprawdę kilka dni aby zrobiły się miękkie i gotowe do zjedzenia.

Zróbcie je a może się w nich zakochacie tak jak i my....





Składniki na 50-60 pierniczków:
  • 500 g mąki pszennej
  • 170 g mielonych migdałów
  • 6 łyżeczek przyprawy korzennej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 400 ml płynnego miodu (560 g)
  • 170 g masła
  • 3/4 szklanki drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej (może być tylko pomarańczowa)

Mąkę, mielone migdały, przyprawę korzenną, cynamon, proszek do pieczenia i sodę wymieszać dokładnie w misce.

W garnku z grubym dnem rozpuścić masło z miodem, cały czas mieszając podgrzewać do momentu całkowitego rozpuszczenia masła, zdjąć z ognia i przestudzić - masa powinna być lekko ciepła.

Lekko ciepłą masę przelać do suchych składników i dokładnie wymieszać mikserem aż masa będzie gładka i bez grudek. Dodać skórkę kandyzowaną, wymieszać. Ciasto przykryć ściereczką i całkowicie wystudzić.

Jak ciasto już wystygnie należy zwilżyć dłonie, gdyż ciasto jest bardzo lepiące a trzeba będzie robić kulki :)
Zwilżonymi dłońmi robić kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Kulki układać w sporych odległościach od siebie - będą rosły i lekko spłaszczać je wilgotną łyżeczką.

Piekarnik nagrzać do 180ºC.

Pierniczki piec 15 minut, nie dłużej. Wyjąć z piekarnika i odczekać około 2 minuty, dopiero po tym czasie przełożyć je na kratkę aby wystygły. Pierniczki od razu po wyjęciu są bardzo miękkie, stąd trzeba chwilkę odczekać, następnie twardnieją, żeby znowu potem zmięknąć :).

Pierniczki przełożone a kratkę zostawiamy do kolejnego dnia, niczym nie przykrywamy. Kolejnego dnia lukrujemy.

Składniki na lukier:
  • 2 szklanki cukru pudru
  • kilka łyżek gorącej wody
Cukier puder wsypujemy do miseczki i jedna po drugiej dodajemy łyżkę gorącej wody. Lukier nie powinien być bardzo rzadki gdyż będzie spływał z pierniczków, ale nie może też być za gęsty... Gęstość lukru można regulować dodając cukier puder (lukier gęstnieje) lub gorącą wodę (robi się rzadszy).

Pierniczki maczamy w lukrze, tylko wierzch i z powrotem odkładamy na kratkę. 
Pozostawiamy na kratce do kolejnego dnia.
Następnie przekładamy do pudełek/pojemników.
Jeśli nie zmiękły przez te 2 dni to zrobią to przez dwa kolejne a wtedy będą obłędnie pyyyyszne!

...i jak nie doczekają świąt to zawsze można zrobić kolejne :)

Smacznego!







niedziela, 23 listopada 2014

Pierniczki z bakaliami



Te  pierniczki są częścią naszych świąt już od kilku lat!
Są puszyste, miękkie i pełne bakalii....
Ja baaaaardzo lubię pierniczki, więc cała przyjemność jeśli mogę je zrobić sama, a do tego jest ich tak dużo że i obdarowuje nimi naszych bliskich.
Pierniczków na święta robię kilka wersji - 3 na pewno!
Pierniczki te dobrze jest zacząć robić w połowie listopada aby mogły przynajmniej 2-3 tygodnie poleżeć w lodówce zanim zaczniemy z nich wycinać piękności i piec!
Dobrze aby też troszeczkę poleżakowały przed świętami, smakują wtedy jeszcze lepiej!

Nasza masa piernikowa już od soboty leżakuje w lodówce, zachęcam więc i Was do przygotowania własnych pierniczków...
...a jeśli macie dzieci to zabawa przy wycinaniu jest przednia! Pracy starczy dla każdego...



Składniki na około 150 pierniczków:
  • 2 szklanki miodu
  • 1 szklanka cukru
  • 200 g masła
  • 150 g smalcu
  • 3 torebki przyprawy korzennej do piernika 
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 jajka
  • 4,5 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 szklanki mąki żytniej jasnej
  • 0,5 szklanki kwaśnej śmietany 18%
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 100 g posiekanych orzechów włoskich
  • 100 g płatków migdałowych
  • 100 g rodzynków
  • dodatkowo: białko do posmarowania
Miód, masło, smalec, cukier i wszystkie przyprawy zagotować w garnku. Kiedy cukier się rozpuści odstawić do przestygnięcia na około 20 minut.
Obie mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą.
Do przestygniętej masy miodowej dodać wymieszane mąki, jajka oraz śmietanę i zmiksować na gładką masę. Ciasto powinno mieć luźną konsystencję i spływać z mieszadła miksera. Dodać bakalie i zmiksować.
Gotowe ciasto przykryć lnianą ściereczką i pozostawić w lodówce. Można je przechowywać je nawet przez kilka miesięcy, ale już po kilku dniach będą gotowe do wycinania i pieczenia.

Piekarnik nagrzać do 190ºC
Ciasto wałkować na grubość około 5 mm. Wycinać foremkami pierniczki. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odległości od siebie. Smarować lekko roztrzepanym białkiem.
Piec przez około 10 - 12 minut. 

Pierniczki po upieczeniu są od razu miękkie, bardzo dobrze się przechowują. Można przechowywać w zamkniętej puszce przez długi okres czasu.

W zeszłym roku zabawiłyśmy się także w dekorację lukrem, choć nie są to pierniczki idealne do lukrowania, to co tam liczą się dobre chęci i jeszcze lepsza zabawa!
Smacznego.




wtorek, 8 kwietnia 2014

Pierniczki Ekspresowe


Bardzo lubię pierniczki zarówno je robić jak i jeść.
Zazwyczaj pierniczki robię na Święta Bożego Narodzenia i zaczynam z nimi pracę dużo wcześniej gdyż ciasto musi swoje "poleżakować" zanim powstanie z nich wypiek a i upieczone muszę swoje odleżeć aby były wyśmienite.
Te są inne, robi się je ekspresowo i ekspresowo znikają :)


Składniki:


  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 2 duże jajka
  • 130 g cukru pudru
  • 100 g roztopionego masła i lekko przestudzonego
  • 100 g miodu
  • 1 łyżka przyprawy korzennej
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Wszystkie składniki wsypać do miski i wyrobić mikserem. Ciasto jest dość klejące, ale nie dodawać więcej mąki.
Ciasto wyłożyć z miski na obsypaną mąką stolnicę, obsypać też ciasto mąką z góry (żeby się nam nie kleiło) i rozwałkować wałkiem na grubość 4 mm (nie cieniej).
Rozgrzać piekarnik do 180ºC, może być termoobieg.
Wykrawać różne kształty pierniczków i od razu po wykrojeniu układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odległościach od siebie.
Piec przez około 10 minut. Studzić na kratce. Ja zostawiłam je na kratce, przykryte lnianą ściereczką na całą noc aby nieco złapały wilgoci z powietrza.

Rano przygotowałam lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 - 3 łyżki wrzącej wody
Cukier puder przesypać do miseczki i dodać wrzątku. Utrzeć dokładnie grzbietem łyżki do otrzymania gładkiej polewy lukrowej. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty - dodać więcej wody, jeśli zbyt rzadki - więcej cukru pudru.
Ja swoje pierniczki maczałam w lukrze, tylko górę, trzymając pierniczek za brzegi zamaczałam w miseczce. Następnie odkładałam z powrotem na kratkę aby dobrze wyschły. Następnie zabarwiłam pozostały lukier barwnikiem, kolorowy lukier przełożyłam do pisaka i robiłam różne zygzaki i wzorki.
Jeśli zdecydujecie się na kolorowy lukier musicie koniecznie poczekać dłuższą chwilę, aż biały dobrze wyschnie bo inaczej kolorowy nieco się rozleje i nie będzie już taki ładny.
Jak lukier wyschnie przełożyć do pojemnika lub puszki.

Pierniczków z powyższego przepisu wychodzi koło 60 sztuk, pozostają miękkie przez wiele tygodni.
Przepis jest naprawdę bardzo łatwy, wykonanie szybkie a efekt powalający.
Zatem zachęcam do wypróbowania.