Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Drób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wytrawnie_Drób. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 listopada 2017

Zapiekanka makaronowa z kurczakiem i szpinakiem



Niestety zdjęcie nie należy do najlepszych, ale tak to bywa jak szykuje coś późnym wieczorem na obiad dla moich pociech na kolejny dzień, w międzyczasie zapach przyciąga do kuchni wszystkich i chcą TYLKO spróbować....
Zatem wiedząc, że resztę zjedzą na obiad dnia kolejnego - wyjścia nie ma, trzeba robić takie.
Bo chciałam je Wam pokazać - danie ekspresowe w przygotowaniu i do tego baaardzo smaczne!

Idealne na obiad czy kolację!

Zapiekany makaron, z filetem z kurczaka, szpinakiem i sosem serowym - mniaaam 😀


Składniki dla 4 osób:
  • 220 g makaronu (penne lub fusilli, u nas pełnoziarnisty)
  • 2 większe pojedyncze filety z kurczaka
  • 2 ząbki czosnku
  • 200 g szpinaku
  • 10 suszonych pomidorów
  • 150 ml śmietany 18%
  • mozzarella pokrojona w kostkę
  • odrobina sera lazur lub gorgonzola
  • cheddar lub parmezan tarty
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oleju

Filet z kurczaka kroimy w kostkę, solimy, pieprzymy, dodajemy wyciśnięty czosnek i mieszamy. Odstawiamy.

Szpinak myjemy, suszymy i wrzucamy do garnka, dusimy tylko do momentu zwiędnięcia, przekładamy na talerz, odstawiamy.
Suszone pomidory kroimy drobno, dodajemy do szpinaku.

Makaron gotujemy al dente, przelewamy na sitko.

W garnku po makaronie rozgrzewamy olej, wrzucamy pokrojonego kurczaka i smażymy, następnie dodajemy szpinak z suszonymi pomidorami.

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).

W rondelku rozpuszczamy sery ze śmietaną, solimy, pieprzymy.

Do garnka dodajemy makaron i sos, wszystko dokładnie mieszamy i przekładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy startym cheddarem/parmezanem i zapiekamy przez około 15 minut.

Smacznego!









sobota, 19 sierpnia 2017

Mini hamburgery



Esz, ten post czeka zbyt długo na publikację, zatem postanowiłam że musi się teraz pokazać!

Mimo, iż nie jestem zadowolona ze zdjęcia, zamieszczam bo jest tego wart, zdjęcie poprawię i podmienię :)
A na pewno będzie ku temu okazja bo dzieci poprosiły o hamburgery jak wrócimy z urlopu.
Urlop generalnie, bardzo ale to bardzo udany (miejsce w którym jeszcze jesteśmy oczarowało mnie totalnie przepiękne lazurowe jezioro Wolfgangsee otoczone alpami), kulinarnie może mniej bo Austria nie trafia kulinariami w moje gusta....
Ale nie o urlopie miało być, choć zaczęliśmy już wymyślać co byśmy zjedli jak wrócimy :)

Te oto mini burgery znalazły się na naszej liście :)

Pierwotnie wykonałam je na zamówienie mojej koleżanki na urodziny jej córki i wśród innych pyszności słodko-wytrawnych były i one.
Zrobiłam 4 sztuki więcej aby Natalka i Maciek mogli skosztować (Emilka akurat była na obozie), okazały się tak pyszne że Natalia ekspresem pochłonęła swoje dwa i kręciła się jak sęp przy Maćka, a on dobry tatuś oddał jej, choć przy mojej interwencji tylko jednego bo musiał spróbować!

Są urocze i słodkie swoją minimini wersją, ale są naprawdę wyjątkowo smaczne.

Ja użyłam do swoich mięsa z udźca indyka ale możecie oczywiście zrobić je w wersji wołowej lub wieprzowej także.

Zapraszam na przekąskę!


Składniki na 20 mini bułek hamburgerowych:
  • 170 ml ciepłej wody
  • 100 g mleka w proszku
  • 2 łyżki masła w temperaturze pokojowej
  • 1,5 łyżki cukru
  • 8 g świeżych drożdży
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 jajko
Dodatkowo:
  • 1 jajko 
  • 1 łyżka mleka
  • sezam do posypania
Mleko mieszamy z wodą, masłem i cukrem, dodajemy drożdże, mieszamy i odstawiamy na 10 minut.
Po tym czasie dodajemy szklankę mąki, sól i jajko i mieszamy (najlepiej za pomocą miksera), stopniowo dodajemy pozostałą mąkę (w mikserze mieszadło zamieniamy na hak i wyrabiamy ciasto przez około 5-7 minut.
Ciasto przykrywamy  ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1h w ciepłe miejsce.

Po tym czasie ciasto formujemy w 20 bułeczek średnicy 3 cm, układamy w sporych odległościach od siebie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie przykrywamy  ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia na 45 minut.

Rozgrzewamy piekarnik do temp. 175*C (termoobieg).

Wyrośnięte bułeczki smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem i posypujemy sezamem, pieczemy około 10 minut do ładnego zrumienienia.


Składniki na burgery:
  • 300 g mielonego mięsa z udźca indyka
  • mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżeczka oleju
  • 1 jajko
  • sól, pieprz, oraz po większej szczypcie: słodka papryka, kolendra, majeranek, tymianek, rozmaryn

Cebulę bardzo drobno siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę, dodajemy mięso oraz wszystkie przyprawy, wyrabiamy mięso do bardzo dokładnego połączenia. Formujemy z niego 20 kuleczek o średnicy około 6 cm, rozpłaszczamy i smażymy na niewielkiej ilości oleju na złoty kolor z obu stron.


Dodatki:
  • ketchup
  • sos jogurtowo-czosnkowy *
  • sałata
  • ogórek
  • 2 pomidory
  • 2 niewielkie cebula (ważne, bo wkładamy cały krążek)

Teraz czas na złożenie mini hamburgerów.
Bułki przekrawamy na pół, spód smarujemy ketchupem, wierzch sosem jogurtowo-czosnkowym. Na ketchup układamy kolejno dodatki: sałata, burger, plaster pomidora, plaster cebuli, plaster ogórka, sałata i nakrywamy wierzchnią częścią bułeczki a wszystko przebijamy odpowiednio skróconym patyczkiem do szaszłyków.

Tak przygotowujemy wszystkie 20 hamburgerów.

Podajemy od razu na ciepło ale można tez podać na zimno.

* Sos jogurtowo-czosnkowy: 4 czubate łyżki jogurtu, 3 łyżki majonezu, 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę mieszamy dokładnie razem


Smacznego!







niedziela, 22 stycznia 2017

Kotlety z indyka z cukinią



Dzisiaj dla urozmaicenia kotleciki z indyka z dodatkiem cukinii :)

Bardzo smaczne, soczyste i do tego zdrowe i FIT.
Szybkie w przygotowaniu, elastyczne w podaniu - możesz zjeść je z ulubionymi dodatkami i ulubioną surówką!

Miłe urozmaicenie.


Składniki na 6-8 sztuk:
  • 400 g filetu z indyka
  • 2 nieduże cebule szalotki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 cukinii
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • oliwa

Mięso mielimy, odstawiamy.
Cebulę drobno siekamy i wraz z wyciśnięty przez praskę czosnkiem szklimy na patelni na niewielkiej ilości oliwy, dodajemy startą na dużych oczkach cukinię, a także kmin i oregano, wymieszać i smażyć przez około 3 minuty, jeśli trzeba dodać jeszcze odrobię oliwy. Zestawić z ognia i ostudzić.
Po wystudzeniu dodać do miski z mięsem, dodać sól i pieprz i dokładnie wymieszać. 

Rozgrzać patelnię z niewielką ilością oleju.

Formować niewielkie kotlety i nieco je rozpłaszczać, smażyć z każdej strony około 3 minut, na średnim ogniu.

Smacznego!





piątek, 20 stycznia 2017

Prosta szynka z udźca indyka



Tak, tak, uwierzcie w to co czytacie :)
Zaczęłam sama robić szynkę :)
....i to zupełnie przez przypadek... i tylko dlatego, że któregoś dnia koleżanka z pracy Aneta (podczas naszych rozmów o jedzeniu po 15) wspomniała coś że posiada szynkowar...
No to Marlenka jako osoba niezwykle dociekliwa i dokładna zrobiła rozeznanie i już po kilku dniach zakupiłyśmy.
Co do samego szynkowaru to odsyłam do zakładki Takie tam.
..a szynka z niego jest baaardzo dobra!
Ta poniżej jest taka zwykła bez większych udziwnień i dodatków, taka smakuje mi najlepiej, ale gusta są różne!
Co do wykonania to nie należy do trudnych i nie wymaga dużo naszej pracy, ale jest czasochłonne, gdyż najpierw mięso leży w soli peklowej 24h a potem kolejne 24h w przyprawach a następnie gotujemy je przez 2h.

Mój szynkowar pozwala zrobić szynkę z 1/2 kg i taką widzicie na zdjęciu, jednak zazwyczaj robię z całej porcji.

Co najważniejsze - wiecie co jecie czyli z czego jest szynka, nie ma chemii, konserwantów ani wody!

P.S.
Moje córki jak usłyszały, że zacznę sama robić szynkę to powiedziały:
"...tylko patrzeć, aż kupisz kozę i będziesz robić sery i jeszcze kury żeby mieć swoje jajka :)"



Składniki:
  • 1 kg czystego mięsa z udźca indyka
  • 3 łyżeczki soli peklowej
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 100 ml wody
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 1 płaska łyżeczka cukru pudru

Mięso pokroić w drobną kostkę, wrzucić do miski, dodać sól peklową, wymieszać dokładnie (najlepiej dłonią, jak na kotlety mielone :)).
Przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 24h

Po tym czasie do miseczki wycisnąć czosnek praską, dodać pieprz, cukier, żelatynę i zalać wodą, wymieszać.
Przelać całą zawartość miseczki do miski z mięsem i zacząć wyrabiać. Trzeba wyrabiać tak długo, aż mięso będzie "się kleić".

UWAGA! Wyrabianie ręką trwa długo i nie jest łatwe, zatem najlepiej uprościć sobie ten etap i włożyć mięso wraz z zawartością miseczki do misy miksera i za pomocą końcówki mieszadła lub haka przez kilkanaście minut.

Po tym czasie mięso przełożyć do szynowaru, dociskać mocno po każdej partii, zamknąć szynkować i wstawić na kolejne 24h do lodówki.

Następnie szynkowar wstawiamy do wysokiego garnka, wlewamy zimną wodę 1 cm poniżej rantu szynkowaru - to jest ważne zatem garnek musi odpowiednio wysoki, w innym przypadku góra szynki się nie zrobi (coś o tym wiem :)), zaczynamy gotować. Ważne teraz jest aby szynka gotowała się w odpowiedniej temperaturze 75-80*C. Szynkę gotujemy przez 2h.
Po tym czasie szynkowar wyjmujemy z garnka i przekładamy do garnka z zimną wodą (w razie potrzeby zmieniamy wodę), chłodzimy, uważamy aby woda nie dostała się do wnętrza szynkowaru. 
Szynkowar chowamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej całą noc.

Rano wyjmujemy szynkę z szynkowaru i tu trzeba znaleźć swój sposób, gdyż chłodząc się szynka dość mocno się zasklepia, a do tego galaretka tężeje.
Możemy zatem gorącą wodą opłukać boki szynkowaru i wyciągnąć szynkę wraz z pokrywą.

Mam nadzieję, że Wam zasmakuje!

Smacznego!





sobota, 14 stycznia 2017

Indyk z warzywami w sosie curry, z czarną soczewicą



Pewnego dnia umówiłam się z koleżanką w pewnym bistro & cafe.
Ponieważ pora była obiadowa zamówiłam podobne danie i tak mi zasmakowało że postanowiłam odtworzyć w domu!

Oczywiście zdobycie czarnej soczewicy nie należało do łatwych, pozostało mi zamówienie przez internet, ale jak tylko przyszło to już na drugi dzień danie stało na stole!
Jest baaardzo smaczne!

Żółte curry nie jest tak ostre jak czerwone, więc danie jest zdecydowane ale nie mocno palące!

Polecam, bo bardzo smaczne, inne niż wszystkie i proste i szybkie w wykonaniu :)



Składniki dla 2 osób:
  • 1 polędwica z indyka (około 400 g), może też być filet z kurczaka
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 cebula
  • 1 por (tylko biała część)
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1,5 cm kawałek świeżego imbiru
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 cukinii
  • 2 łyżeczki żółtej pasty curry
  • 300 ml mleka kokosowego
  • natka kolendry (ewentualnie pietruszki)
  • Czarna soczewica (0,5 szklanki)

Polędwicę z indyka myjemy, suszymy i kroimy na niewielką kostkę, delikatnie solimy i pieprzymy i odkładamy na bok.

Zaczynamy gotować soczewicę gdyż gotuje się około 25 minut. Gotujemy ją w proporcji 1:2, wcześniej płuczemy zimną wodą na sitku. Solimy pod koniec gotowania. Jeśli soczewica nie wchłonie całej wody po ugotowaniu odcedzamy na sitku.

Cebulę przekrawamy na pół i kroimy w półplasterki, pora kroimy w plasterki. Patelnie rozgrzewamy z oliwą, dodajemy cebulę, pora, starty imbir i czosnek. Dusimy na niewielkim ogniu do zeszklenia.
Paprykę oraz cukinię kroimy w cienkie paski, dodajemy na patelnię, mieszamy wszystko razem i dalej dusimy.
Następnie dodajemy kawałki indyka, mieszamy, zwiększamy nieco ogień i smażymy do momentu, aż wszystkie kawałki będą usmażone, wówczas dodajemy pastę curry, mieszamy i przesmażamy przez chwilkę.
Następnie dodajemy mleko kokosowe i dusimy razem do zredukowania sosu. Na sam koniec dodajemy posiekaną natkę kolendry/pietruszki i mieszamy.

Po przygotowaniu curry wykładamy na środek talerz a w koło wykładamy czarną soczewicę.
Podajemy od razu.

Smacznego!







środa, 4 stycznia 2017

Gulasz z kurczaka, chorizo i ciecierzycy



Muszę zrobić małą przerwę od słodkości na blogu...
Wprawdzie tylko na krótką chwilkę, bo w kolejce jeszcze zaległy przepis na sernik ze świąt, a już czeka kolejne ciasto w kolejce...

Danie to było naszym wspólnym, ostatnim posiłkiem w 2016 roku.
Zaraz po nim dziewczyny rozbiegły się po koleżankach, aby w ich gronie przywitać Nowy Rok...
Ech czas wspólnych chwil, wspólnych wyjazdów, wspólnego świętowania coraz bardziej się od nas oddala...
Trochę ciężko mi to znieść...
...bo że wolą być z koleżankami, a nie rodzicami w tym czasie....
Ech... ale ze mną przecież było tak samo...
Mama i tato są zawsze....
...zawsze czekają...

No ale nieco odbiegłam od tematu... którym miał być oto ten gulasz :)

Gulasz szybki w przygotowaniu z bardzo ciekawym połączeniem smaków, mi bardzo smakował :)

Zachęcam do wykonania w ramach odmiany od codziennego jedzenia.
Do przygotowania go użyłam mięsa z ud kurczaka, ale równie dobrze możecie użyć mięsa z innej części kurczaka lub indyka.

Chorizo dodaje tutaj specyficznego dla niego smaku, warto zdobyć i dodać.
Cieciorkę gotowałam samodzielnie, ale oczywiście możecie użyć tej z puszki.


Składniki dla 4 osób:
  • 2 średniej wielkości cebule
  • 1,5 łyżki oliwy
  • 80 g kiełbasy chorizo (może być zarówno ostra jak i łagodna)
  • 400 g pomidorów krojonych z puszki
  • 800 g mięsa z kurczaka lub indyka
  • 200 g ciecierzycy z puszki lub ugotowanej samodzielnie
  • 1 łyżka oregano
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2 szczypty mielonego pieprzu
  • natka kolendry lub pietruszki

Jeśli chcecie przygotować samodzielnie cieciorkę należy wieczór wcześniej pół szklanki suchej ciecierzycy namoczyć w 1,5 szklanki wody.
Następnego dnia rano gotujemy cieciorkę w wodzie w której się moczyła (dodać odrobinę soli) i gotujemy do miękkości w zależności od cieciorki może to zająć od 30 - 60 minut. Tak przygotowaną cieciorkę (całą dodać w późniejszym etapie do naszego gulaszu).
 
Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę, wrzucić do garnka i wraz z oliwą dusić w garnku do zeszklenia.
Chorizo obrać ze skóry i pokroić w plasterki grubości max. 5mm.

Do garnka z cebulą dodać chorizo, kurczaka, pomidory i przyprawy, dusić na niewielkim ogniu przez 25-30 minut, mieszając co jakiś czas.
Po tym czasie dodać ciecierzycę, wymieszać i podgotować razem przez kolejne 5 minut, dodać natkę pietruszki i podawać.

Gulasz można podać z dowolną kaszą lub makaronem.

Smacznego!








wtorek, 6 grudnia 2016

Pulpeciki z indyka z kaszą jaglaną w sosie pomidorowym



Robiąc szynkę miodową z filetu indyka pozostało mi nieco mięsa i nie bardzo wiedziałam co z nim zrobić żeby zrobić coś nowego...
Pomyślałam zatem że może w połączeniu z kaszą jaglaną i sosem pomidorowym będą dobrą propozycją na obiad.
Tak też finalnie było i bardzo mnie ucieszyło, że moja rodzinka miała tego dnia akurat co innego do zjedzenia, były tylko dla mnie... :)

Tak bardzo mi zasmakowały że na dniach zrobię je po raz kolejny.
Obecność sosu powoduje że jako dodatek można użyć wiele rzeczy, ja polecam jedną ze zdrowych kasz lub tagliatelle marchewkowe i z cukinii jak w tym przepisie :) 



Składniki:
  • 0,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 300 g mielonego mięsa z indyka (filet lub udziec)
  • 2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki
  • 1 cebula szalotka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 0,5 łyżeczki papryki w proszku (słodkiej lub ostrej, jak wolicie)
  • sól, pieprz
  • mąka do obtaczania (ryżowa w wersji bezglutenowej)
  • puszka pomidorów krojonych w puszce
  • zioła prowansalskie lub szklanka listków bazylii
  • passata pomidorowa (ewentualnie jeśli sos będzie za gęsty lub będzie go za mało, ja dodałam połowę)
Cebulę drobno posiekać i zeszklić na patelni wraz z wyciśniętym czosnkiem, odstawić do ostudzenia. 
Ugotowaną kasze jaglaną rozdrobnić wraz z natka pietruszki blenderem lub malakserem.
Do miski z mielonym mięsem dodać kaszę jaglaną, zeszkloną cebulę z czosnkiem, jajko oraz przyprawić solą, pieprzem i papryką.
Wszystko dokładnie wymieszać łyżką lub dłonią.

Z mięsa formować niewielkie, okrągłe pulpeciki, obtaczać delikatnie w mnące i smażyć na rozgrzanej patelni z olejem na złoty kolor.

W międzyczasie przygotować sos pomidorowy. 
Pomidory wkładamy do garnka, przyprawiamy solą pieprzem, ziołami i gotujemy na wolnym ogniu około 10 minut od zagotowania, aby odparować nadmiar wody. Następnie zmiksować blenderem. Jeśli sosu jest dla Was zbyt mało lub jest zbyt rzadki można dodać pomidorową passate i ponownie doprawić. 
Do przygotowanego sosu wkładamy pulpeciki, gotuje,my jeszcze około 8 minut, przekręcając w międzyczasie raz. 

Podawać z ulubionymi dodatkami, polane sosem.

Smacznego!




środa, 2 listopada 2016

Naleśniki zapiekane z warzywami i kurczakiem (także w wersji bezglutenowej)



Naleśniki to zawsze dobry pomysł!
Sprawdzą się na śniadanie, na obiad i kolację także :)
Dla moich domowników (właściwie to dla dziewczynek) najczęściej szykuję wersję słodką, my z Maćkiem zdecydowanie bardziej wolimy wersje wytrawne.

Zatem jak przygotowałam pewnego wieczoru Naleśniki zapiekane wypełnione po brzegi warzywami i kurczakiem i zapiekłam pod serem oraz sosem pomidorowym to było wielkie zdziwienie że to wersja wytrawna....

Następnego dnia mieli zjeść je na obiad i zjedli....
Jak przyszłam Maciek zabierał się do ostatniej sztuki i całe szczęście bo udało mi się prawie wyrwać mu talerz i zrobić fotkę :)

Nie wiem, nie jadłam całego dania - ja tylko farsz zjadłam :)
ale moi domownicy jednoznacznie, chórem i bardzo pewnie oznajmili że były przepyszne!

No nie ma im co nie wierzyć, zwłaszcza, że nie została ani jedna sztuka!

Zachęcam do wykonania.



Składniki dla 4 osób:
Farsz:
  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 1-2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1,5 papryki
  • 1 cukinia
  • 200 g surowej dyni (opcjonalnie)
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 puszki czerwonej fasoli
  • 3/4 łyżeczki kurkumy
  • 2-3 łyżki oregano
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • ser cheddar


Warzywa - cebulę, paprykę, cukinię i dynie pokroić w drobną kostkę, odłożyć.
Filety z kurczaka pokroić także w drobną kostkę, oprószyć mąką i przesmażyć na rozgrzanej patelni z oliwą, następnie dodać pokrojone wcześniej warzywa i wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodać kurkumę oraz oregano i dusić razem przez około 5 minut, jeśli będzie zbyt mało płynu na patelni dodać 2 łyżki wody, na samym końcu dodać sos sojowy, zestawić z ognia.

Przygotować sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • natka kolendry
Pomidory krojone wymieszać z przeciśniętym czosnkiem, doprawić solą i pieprzem. Za pomocą blendera ręcznego rozdrobnić całość, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Na naleśniki wykładać farsz, posypać startym serem i zwijać w rulon. Układać w naczyniu żaroodpornym.
Tak przygotować wszystkie naleśniki i ułożyć ściśle obok siebie. Na wierzch wyłożyć sos pomidorowy i posypać resztą tartego sera (ja ser posypałam pod sos pomidorowy aby nie spiekł się za bardzo).

Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 20 minut.

Po wyjęciu posypać natką kolendry i podawać.

Smacznego!






czwartek, 4 sierpnia 2016

Kurczak pieczony z warzywami



Kochani, przepyszne danie obiadowe.
Dodatkowo jest bardzo zdrowe i szybkie w przygotowaniu.
To może być taka "deska ratunkowa" jak nie mamy pomysłu albo czasu na przygotowanie czegoś ciepłego na obiad.

Potrzeba nam będzie pierś kurczaka, nieco warzyw i ser feta lub mozzarella i dosłownie chwila czasu na przygotowanie :)



Składniki dla 2 osób:
  • 2 filety z kurczaka (pojedyncze)
  • 2 plastry sera feta (zamiennie można użyć mozzarelli)
  • pół papryki żółtej
  • pół papryki czerwonej
  • pół cukinii 
  • 0,5 puszki pomidorów krojonych z puszki
  • 2 łyżki jogurtu
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka oliwy
  • oregano (najlepiej świeże, ale może być też suszone)
Piekarnik rozgrzać do 180*C (termoobieg).

Pierś kurczaka umyć, osuszyć a następnie zrobić nacięcie wzdłuż tworząc kieszonkę w którą umieszczamy plaster sera feta. Filet solimy, pieprzymy i odkładamy na bok.

Paprykę kroimy w paski, a cukinie w ćwierć plasterki, odkładamy.

Pomidory z puszki mieszamy z jogurtem, wyciśniętym przez praskę czosnkiem i oregano delikatnie solimy i pieprzymy.

Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą. Na dno rozkładamy doprawione pomidory, na nie układamy obie piersi kurczaka i wszystko obkładamy pokrojonymi warzywami, tak aby kurczak był odsłonięty.
Wstawiamy danie do piekarnika i zapiekamy przez 25-30 minut, aż kurczak lekko się zarumieni i będzie miękki.

Podajemy z ryżem lub pieczonymi ziemniakami/batatami.

Smacznego!








wtorek, 19 lipca 2016

Tagine z kurczaka w sosie pomidorowo-miodowym



Pomimo, iż dobrze się jeszcze nie znamy wiem, że już go bardzo lubię...
Nasze drugie danie z tagine pojawiło się na naszym stole w ostatni weekend.
Dla przypomnienia nasz debiut był z tagine z wołowiną, dynią i ciecierzycą i tak nam zasmakowało że zakupiłam specjalne książki z przepisami dań do tagine. Więc będzie ich coraz więcej.

Dla przypomnienia jest to kuchnia marokańska, mi strasznie przypadła do gustu, głównie za aromatyczność dań, które uzyskuje się dzięki używanym przyprawą.

Dzisiaj zapraszam na kurczaka w sosie pomidorowo-miodowym.
Pyyyyychotka!

Kurczak w tagine dość krótko się robi gdyż samo mięso z kurczaka nie wymaga długiej obróbki cieplnej.

Oczywiście nie musicie mieć specjalnego garnka - możecie użyć także zwykłego, też wyjdzie.
Tagin ma swoje zalety - jest gliniany, o specjalnej budowie, no i pięknie wygląda i prezentuje się na stole....
...ale nie oszukujmy się bez naczynia tagine, danie też wyjdzie :)


Składniki dla 4 osób:
  • 1 kg mięsa z podudzia kurczaka
Marynata:
  • 2 duże ząbki czosnku
  • sól, pieprz, 
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 2 łyżki oliwy
Pozostałe składniki:
  • 2 cebule
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 łyżki posiekanej kolendry, zamiennie może być natka pietruszki
  • 120 ml wody
  • 1 kg świeżych pomidorów lub 1 puszka krojonych pomidorów
  • 1 mały przecier pomidorowy
  • 2 łyżeczki miodu
Dodatkowo do posypania: prażony na suchej patelni sezam

Wieczór wcześniej lub przynajmniej 3h wcześniej przygotować marynatę - czosnek zetrzeć lub przecisnąć przez praskę, dodać sól, pieprz, oliwę i imbir. Wszystko dokładnie wymieszać ze sobą, jeśli trzeba dodać więcej oliwy.
Marynatą natrzeć każdy kawałek mięsa, włożyć do miski i zalać pozostałą marynatą, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na przynajmniej 3h a najlepiej całą noc.

Kolejnego dnia kurczaka wkładamy do naczynia taging (lub zwykłego garnka). Pod tagin zapalamy bardzo mały ogień (pamiętajcie, że tagin należy bardzo powoli rozgrzewać, nie wolno stawiać go na rozgrzany palnik), dodajemy cebulę posiekaną na drobno, kolendrę, cynamon i wodę. Delikatnie mieszamy.
Garnek przykrywamy pokrywką i gotujemy na bardzo małym ogniu przez 20 minut. Po tym czasie zwiększamy ogień do średniego i gotujemy przez kolejne 20 minut, w połowie gotowania odkręcamy mięso na drugą stronę. Po tym czasie mięso powinno być miękkie, jeśli nie jest dogotować jeszcze przez chwilkę. 

Mięso wyjmujemy na talerz i przykrywamy folią aluminiową aby za szybko nie traciło ciepła (można rozgrzać piekarnik do 50*C, wyłączyć go i wstawić do niego talerz z kurczakiem, aby nie tracił ciepła).

Do tagin dodajemy pokrojone pomidory i gotujemy w odkrytym tagin do czasu aż płyn wyparuje a sos zgęstnieje (trwa to około 1h), mieszamy co jakiś czas.
Następnie dodajemy miód i przecier pomidorowy, mieszamy i dodajemy nasze mięso. Tagin przykrywamy i gotujemy przez kolejne 10 minut.

W tym czasie prażymy na suchej patelni sezam, którym posypujemy danie tuż przed podaniem.

U nas podanie z kuskus.

Smacznego!





wtorek, 7 czerwca 2016

Maślany kurczak garam masala



Danie kuchni indyjskiej z mieszanką ziół zwaną garam masala. Przyprawę można spokojnie zakupić już gotową.

Danie to jest częścią kolekcji Thermomix i w im też je przygotowałam, aczkolwiek oczywiście jest do wykonania w sposób tradycyjny i taki też przepis podaję poniżej.

W przepisie oryginalnym do dania dodaje się 2 papryczki chilli, jedną suszoną, drugą świeżą...
Ponieważ danie miałam jeść zarówno ja jak i dziewczynyki ograniczyłam się tylko do połowy suszonej chilli i mimo to dziewczynki krzyczały że im gardło się pali...
Wg mojej oceny było lekko ostre i zapewne normalnie zjadłabym z Maćkiem bardziej ostrzejszą wersję.
Ale ilość dodania papryczki chilli wyregulujcie sobie sami zarówno pod względem Waszych upodobań jak i ostrości papryczki!

Danie podaje się z ryżem 

Zróbcie sobie lub dla znajomych coś innego :)



Składniki dla 6 osób:

  • 1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego 
  • 1 czerwona sucha papryczka chilli (dałam pół)
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 1 łyżeczka suszonej kurkumy (mielonej)
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 500 g filetu z kurczaka
  • 2 łyżki soku wyciśniętego z limonki
  • 2 łyżki oliwy
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 70 g orzechów nerkowca (dałam włoskich bo innych nie miałam)
  • 140 ml wody
  • 40 g świeżego imbiru
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • 1 świeża papryczka chilli (nie dałam już)
  • 55 g masła klarowanego
  • 400 g pomidorów bez skórki (z puszki)
  • 70 g śmietany 30%

Filet z kurczaka umyć, osuszyć, usunąć włókna i pokroić w paski około 3cm, włożyć do większej miski, odstawić.

Kmin rzymski, suszoną papryczkę chilli oraz nasiona kolendry podprażyć przez 5 minut na suchej patelni. Następnie przy pomocy młynka/przystawki do blendera/moździerza rozdrobnić przyprawy, dorzucić do miski z kurczakiem.
Następnie do tej miski dołożyć także kurkumę, 1 łyżeczkę garam masala, 0,5 łyżeczki soli, sok z limonki oraz oliwę. Wszystko razem dokładnie wymieszać aby przyprawy dobrze się ze sobą połączyły i oblepiły mięso. Odstawić.

Orzechy rozdrabniamy i dodajemy do nich 100 ml wody, mieszamy do powstania gęstej masy, odstawiamy.

Imbir trzemy na tarce z małymi oczkami, dodajemy wyciśnięty czosnek oraz pozostałe 40 ml wody, mieszamy dokładnie do powstania pasty. 1 łyżkę tej pasty dokładamy do naszego mięsa, mieszamy, odstawiamy.

Rozgrzewamy wok z masłem klarownym, dodajemy pastę imbirowo-czosnkową oraz pokrojoną w piórka cebulę i jeśli używamy drobno pokrojoną świeżą papryczkę chilli. Dusimy razem około 5 minut. Następnie dodajemy pomidory z puszki, mieszamy i dusimy przez kolejne 5 minut. Po tym czasie dodajemy pozostałą łyżeczkę garam masala, 1 łyżeczkę soli oraz śmietanę, gotujemy przez kolejne 5 minut. Mieszamy co chwila.

Po tym czasie dodajemy zamarynowanego wcześniej kurczaka oraz pastę orzechową, wszystko razem dokładnie mieszamy, przykrywamy pokrywką i dusimy przez 20 minut. Mieszamy co jakiś czas.

Podawać z ryżem bezpośrednio po przygotowaniu .


Smacznego!






poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Klonowy indyk z grilla



Takie proste a jakie smaczne!
...a przede wszystkim inne niż zazwyczaj.
Przygotowanie filetu z indyka w takiej własnie marynacie powoduje, że jest bardzo miłą odmianą do codziennych dań.
W daniu czuć nieco słodkawy syrop klonowy, zatem musicie lubić takie połączenia.
Nam smakował bardzo.
Jako dodatek były pieczone bataty i surówka z białej kapusty...
...miaaaam :)



Składniki dla 4 osób:
  • 500 g filetu z indyka, pokrojonego na plastry 1,5 cm grubości
  • sól, pieprz
  • suszony tymianek lub zioła prowansalskie
Dodatkowo: 16 niewielkich pieczarek, posiekany szczypior

Marynata:
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 łyżki syropu klonowego
  • skórka otarta z całej cytryny
  • sok z połowy cytrynu
  • 3 ząbki czosnku
W pierwszej kolejności przygotować marynatę - oliwę wymieszać z syropem, dodać otartą skórkę i otarty czosnek, dodać sok z cytryny, wszystko dokładnie wymieszać.
Plastry filetu delikatnie rozbić a raczej spłaszczyć troszkę, każdy kawałek posolić, popieprzyć obsypać ziołami z obu stron i delikatnie docisnąć ręką.
Każdy kawałek maczać w marynacie z obu stron i układać w misce. Na koniec zalać pozostałą marynatą. Mięso przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na minimum 30 minut.

Pieczarki umyć i osuszyć. Pokroić w ćwiartki. Udusić na maśle na oddzielnej patelni do miękkości.

Rozgrzać patelnię grillową, delikatnie posmarować ją olejem, smażyć każdy filet z obu stron do lekko złotego koloru, po upieczeniu wszystkich kotletów na chwilkę wlać na gorącą patelnię pozostałą marynatę, podgrzać.
Ciepłą marynatą polać kotleciki, po boku ułożyć uduszone pieczarki, całość posypać posiekanym szczypiorkiem (ja przypomniałam o nim sobie po sesji zdjęciowej :)) a niestety przy takich głodomorach jak moje nie było szansy na powtórkę jak wróciłam ze szczypiorkiem. Porcje były rozdane :)

Podawać z upieczonymi ziemniakami lub batatami oraz z ulubioną surówką.


Smacznego!








wtorek, 22 grudnia 2015

Żółte curry z kurczakiem



W ramach kolejnych tajskich smaków pojawiło się u nas żółte curry z kurczakiem. Bardzo aromatyczne i bardzo wyrazisty smak!
Podane z czarnym ryżem spowodowało zdziwienie moich dzieci, gdyż takowego nie jadły :)

Nieco lżejsze od czerwonego curry, choć i tak nieco ostre, ale już to zostało zjedzone przez nasze córki bez ciągłego popijania wodą :)

Pyszne.....
Szkoda, że nie mogę jeszcze takiego curry jeść :(


Składniki dla 2 osób:
  • 500 g udek z kurczaka lub podudzia
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 2 łyżki żółtej pasty curry
  • 1 mała cebula
  • 400 ml mleka kokosowego
  • 3 liście limonki kaffir
  • 1 łyżka cukru palmowego
  • 2 łyżki sosu rybnego

Na patelni rozgrzać olej, dodać pastę curry, dobrze razem rozmieszaj i podsmażaj aż zacznie wydzielać aromat.
Dodaj udka kurczaka, obsmaż je w curry z każdej strony.
Dodaj pokrojoną drobno cebulę i  liście limonki, podsmaż jeszcze przez chwilkę.
Następnie dodaj mleczko kokosowe i duś aż mięso będzie miękkie - około 25 minut.
Dopraw cukrem palmowym i sosem rybnym.

Podawaj z ryżem jaśminowym białym lub czarnym.

Smacznego!





niedziela, 13 grudnia 2015

Roladki z indyka nadziane szpinakiem i suszonym pomidorem




Kolejny pomysł na bardzo zdrowy i bardzo dobry obiad!
Filet z indyka zrolowany ze szpinakiem i suszonym pomidorem.
Moje dziewczyny aż zapiały z radości, są wielbicielkami szpinaku, i nawet nie zraził ich suszony pomidor za którym nie przepadają.

Daie bardzo szybkie w przygotowaniu i bardzo uniwersalne w podaniu.
Dodaj do nich ryż lub kaszę oraz gotowane warzywa i obiad gotowy.



Składniki dla 2-3 osób:
  • 6 sznycli z piersi indyka (można zastąpić kurczakiem)
  • suszone oregano
  • 400 g świeżego szpinaku
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • 6 suszone pomidor z zalewy



Sznycle z indyka (lub kurczaka) należy umyć, osuszyć i lekko rozbić. Posól solą i natrzyj oregano, odstaw.

Szpinak umyć, osuszyć, poszatkować. Wrzucić na patelnię, dodać starty czosnek i smażyć tylko do momentu zwiędnięcia szpinaku. Zdjąć z patelni, odłożyć na bok. Szpinak podzielić na 6 części, rozłożyć na sznycle. Ułożyć na każdym sznyclu na środku po całej długości szpinak oraz suszonego pomidora. Zawinąć i spiąć wykałaczką.

Rozgrzać patelnię z olejem i delikatnie obsmażyć roladki, przekładać do naczynia żaroodpornego, wstawić do nagrzanego do 190*C piekarnika (termoobieg) i piec 10 minut.

Wyjąć, pokroić w plastry i podawać z kaszą lub ryżem i gotowanymi warzywami.



Smacznego!