Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Lody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodko_Lody. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 sierpnia 2017

Lodowy tort bezowy (mrożony)





Pierwszy powstał jako tort próbny na przyjęcie weselne.
Zamawiająca chciała bardziej kwaskowate smaki, tak aby zrównoważyć słodkość bezy, a także wiedziała że jej goście nie są wielbicielami słodkości.
Wspomniała o cytrynie, pomarańczy, kiwi.
Ja finalnie pomyślałam, że mieszanie 3 smaków lodów plus beza w jednym torcie to może być za wiele, zaproponowała zatem 3 blaty bezowe przełożone lodami pomarańczowi, a całość obłożona lodami cytrynowymi.
Jednak podczas wykonywania tortu wpadła mi na myśl mój jeden z ulubionych smaków a mianowicie lody malinowe. Postanowiłam zatem, że połowa tortu będzie przełożona lodami malinowymi, a połowa pomarańczowy, obłożenie bez zmian – cytryna.
Taka też wersja w całości pojechała na degustację – ponoć była przepyszna choć ciężka do krojenia – bezy mocno się kruszyły, ale tak to już jest z bezami.
…ale to nie wszystko….
Cały czas ten tort chodził mi po głowie i jeszcze jedno połączenie, które może świetnie komponować się z bezą – marakuja!
Na okazję trzeba było chwilkę poczekać – przygotowałam go w takiej wersji na swoje urodziny…
Smakowo – boski!
Słodkie 3 blaty bezy (ja przetestowałam 3 i bardzo dobrze jak na bezę się kroiło) przełożone lodami z marakui i obłożone masą cytrynową!
Dla mnie bomba!

Ważne zanim zabierzecie się za ten tort!
Miejsce w zamrażalniku! Tort musi w nim stać prosto aby mógł się zmrozić przez kilka godzin przed podaniem.
Ja mam zamrażalnik szufladowy zatem wyjmuję najniższą szufladę i wtedy ustawiam tort, dlatego tort nie może być zbyt wielkich rozmiarów chociażby z tego powodu.

Z poniższych przepisu wychodzi wysoki (3 blaty) tort średnicy 20 cm.


Składniki na 3 blaty bezowe:
  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 200 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżeczki soku z cytryny
  
1 lub 2 blachy wykładamy papierem do pieczenia, odrysowujemy na nich 3 okręgi o średnicy 16cm (oczywiście na odwrotnej stronie niż będziemy piec bezę), odstawiamy.

Piekarnik rozgrzewamy do temp. 150*C (termoobieg).

Białka umieszczamy w misie miksera i miksujemy wraz ze szczyptą soli do ubicia na sztywną pianę – uwaga nie można przebić białek (tzn. na masie będą się tworzyć obłoczki, a całość będzie podchodziła wodą). Następnie łyżka po łyżce, bardzo po woli i robiąc kilkunastosekundowe odstępy dodajemy po łyżce cukru, następnie dodajemy sok z cytryny i miksujemy, na koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną i miksujemy.
Powstałą masę wykładamy równomiernie na narysowane okręgi, staramy się aby masa była rozłożona równo po całym okręgu – bez górki – beza i tak nam urośnie.
(UWAGA! Z odrobiny masy możemy zrobić małe beziki – posłużą nam później do ozdoby tortu). Tak przygotowane blaty wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i suszymy przez 1h ewentualnie wydłużając czas o 15 minut. Beza po wysuszeniu powinna być sucha i chrupka z zewnątrz. Ta wysuszoną bezę studzimy w lekko uchylonym piekarniku przez kilka godzin lub najlepiej całą noc.

Lody do przełożenia blatów
Tu wykonajcie swoje ulubione lody, musicie jednak pamiętać iż masę na lody musicie przygotować tego samego dnia co pieczecie blaty bezowe i jak blaty przez noc stygną w piekarniku to nasza masa na lody chłodzi się przez noc w lodówce. Rano kręcimy lody i przekładamy bezy i kończymy tort.

Masa cytrynowa do obłożenia tortu:
  • 3 duże jajka
  • Skórka otarta z 1 cytryny
  • 0,5 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 0,5 szklanki (dać nieco więcej) cukru
  • 40 g masła

 Dodatkowo: 1 szklanka schłodzonej śmietany kremówki 36%

W niewielkim garnuszku roztrzepać jajka wraz z cukrem, sokiem z cytryny i skórką, wstawić na niewielki ogień, od razu dodać masło, gotować do momentu rozpuszczenia masła, mieszając cały czas, następnie zmniejszyć ogień do minimum i gotować do zgęstnienia masy.
Następnie powstałą masę (lemon curd) przelewamy do miseczki i przykrywamy folią tak aby dotykała masy, odstawiamy do ostygnięcia, a potem wstawiamy do lodówki na całą noc.

Kolejnego dnia, tuż przed złożeniem tortu, śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy ja partiami do schłodzonego lemon curd i dokładnie mieszamy do połączenia.

Złożenie tortu:
Szykujemy blaty.
Kręcimy tuż przed złożeniem tortu nasze lody oraz kończymy szykowanie masy cytrynowej.
Kładziemy pierwszy blat, na niego wykładamy ukręcone lody i rozkładamy równomiernie, pozostawiając około 1cm odstępu od brzegu, przykrywamy kolejnym blatem bezowym i ponownie wykładamy ukręcone lody, wyrównujemy, przykrywamy ostatnim blatem. Na wierzch i boki wykładamy masę cytrynową, wyrównujemy. Wstawiamy tort do zamrażalnika na kilka godzin (wtedy kroi się najlepiej), jeśli stoi w zamrażalniku już dłużej np. 24h wówczas bardziej zamarznie i trzeba wyjąc go z zamrażalnika na 20-30 minut przed podaniem.

Jako, że tort jest mrożony dekoracje z owoców można wykonać przed podaniem, przygotowane wcześniej beziki można ułożyć wcześniej, zaraz po obłożeniu tortu masą cytrynową.




STO LAT!













środa, 23 sierpnia 2017

Lody pomarańczowe



Lody pomarańczowe powstały w specjalnym celu – mrożony tort bezowy, miały służyć jako przełożenie do blatów bezowych.

Bardzo chciałam zrobić te lody z sycylijskich pomarańczy tj. czerwonych, ale ponieważ było to koniec czerwca okazało się nie możliwe zdobycie takich pomarańczy, zatem kolejna próba na jesień jak tylko zobaczę czerwone pomarańcze w sklepie.
Lody ostatecznie wykonałam z pomarańczy odmiana Navel – są bardzo soczyste i słodkie – polecam.
Muszę przyznać że lodyt te bardzo miło mnie zaskoczyły swoim smakiem, były nie za słodkie i orzeźwiające, a z późniejszą słodką bezą komponowały się wyśmienicie!
Niestety ze zwykłych pomarańczy kolor jest nijaki stąd je nieco podbarwiłam, jednak z czerwonych wydaje się że będą piękne….

Zachęcam do wypróbowania – proste i łatwe w przygotowaniu, także dla tych co nie posiadają maszynki do lodów są do wykonania, ale wówczas wymagają więcej naszego czasu.


Składniki na 1 litr:

  • 1,5 szklanki (375 ml) świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy (około 8 sztuk pomarańczy)
  • 2 szklanki (500 g) schłodzonej śmietany kremówki 36%
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego lub wódki

0,5 szklanki soku z pomarańczy umieścić w niewielkim garnuszku wraz z całym cukrem, podgrzać tylko do całkowitego rozpuszczenia cukru, zdjąć z ognia i przelać do większego naczynia.
Następnie dodać pozostały sok, śmietankę kremówkę, likier lub wódkę. Wszystko wymieszać ze sobą bardzo dokładnie, przykryć i odstawić do lodówki do porządnego schłodzenia – ja zazwyczaj chłodzę przez całą noc i dopiero rano kręcę lody.

Dobrze schłodzoną masę przelewamy do maszyny do lodów i dalej postępujemy zgodnie z instrukcją producenta(misa musi być zamrożona przez przynajmniej 12h, najpierw włączamy maszynkę, potem wlewamy powoli masę i kręcimy tyle ile zaleca producent - u mnie 20-30 minut). Przełożyć do pojemnika i wstawić do zamrażalnika na kilka godzin – wtedy są najlepsze!

Jeśli nie masz maszynki do lodów – możesz je także wykonać a mianowicie schłodzoną przez noc masę miksujemy przez chwilę końcówką do ubijania, następnie przelewamy do pojemnika i wstawiamy do zamrażalnika. Teraz przez kolejne 3h co 30 minut ponownie miksujemy naszą masę aby nie utworzyły się kryształki lodu a masa była puszysta 😊 Zamrażamy.

Lody domowe nie zawierają żadnych konserwantów, a więc po dłuższym przebywaniu w zamrażalniku mocno się zamrażają, należy je zatem wyjąć z lodówki około 15-20 minut przed podaniem. Żeby nie było jak z moimi rodzicami 😊 – dałam im lody malinowe, które fakt są przepyszne i tak im smakowały i tak nie mogli się doczekać aż się nieco rozmrożą że podczas wydobywania lodów z pojemnika połamali mi cały pojemnik i wróciła już tylko pokrywka, a tak się oboje śmiali jak się tłumaczyli, że aż miło było poświęcić ten pojemnik.

O maszynce do lodów przeczytacie w zakładce Takie tam – jeśli macie dzieci lub sami jesteście fanami lodów warto zainwestować.
Ja jestem zadowolona ze swojej, zwłaszcza że jest łatwo dostępna, cena przystępna a serwis zawsze miły i chętnie pomoże – nie, nie popsuła mi się ani razu, miałam problemy z użytkowaniem, a mianowicie lody „wychodziły” mi z maszynki podczas kręcenia i okazało się że mieszadło musi kręcić się zgodnie ze wskazówkami zegara aby wszystko było dobrze, czego zabrakło w instrukcji producenta.
Co ciekawe – maszynka ta jest jednocześnie jogurtownicą i tą funkcję wykorzystuję o wiele częściej! Ale wszystko znajdziecie w ww. zakładce, polecam lekturę.











poniedziałek, 19 czerwca 2017

Lody z pieczonych truskawek





Pieczone truskawki - pewnie część z Was jest mocno zaskoczona tym faktem 😊
Ale odkąd robiłam de-sernik z pieczonymi truskawkami to jedna z lepszych wersji truskawek. Są aromatyczne, mocno aromatyczne i pozbawione nadmiaru wody.

Zatem zrobiłam z nich lody - bardzo prosty i szybki przepis, można wykonać je bez specjalnej maszyny do lodów lub z nią.

Szybkie i proste w wykonaniu, a jakże smaczne jednocześnie!

Ja od przynajmniej już dwóch lat robię sama lody - wiem co moja rodzina je i że nie spożywają niepotrzebnych konserwantów.

Maszyny do lodów nie są drogie, ja jestem ze swojej baaardzo zadowolona, więcej o niej przeczytacie w zakładce "Takie tam". 
Gorąco polecam dla wszystkich lodożerców 💗

Lody te przygotowałam zarówno w pojemniku, jak i w tych oto świderkowych formach.



Składniki na 1,5 litra lodów:
  • 700 g odszypułkowanych truskawek (można użyć zarówno świeżych jak i mrożonych)
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 6 łyżek cukru nierafinowanego demerara
  • 500 ml śmietany 36% (schłodzona)

Piekarnik rozgrzać do 170*C, termoobieg.

Truskawki umyć i przekroić na pół, włożyć do naczynia żaroodpornego, dodać cukier i ocet balsamiczny, delikatnie wymieszać.
Naczynie włożyć do piekarnika i piec przez 40 minut (mrożone piec 5 minut dłużej). Po tym czasie truskawki wyjąć z piekarnika, ostudzić i zblendować a następnie schłodzić w lodówce.

Teraz 2 opcje wykonania:

Bez maszynki do lodów:
Po schłodzeniu truskawek śmietanę ubić na sztywno, a następnie bardzo delikatnie wmieszać ją w puree z truskawek, przełożyć do pojemnika, przykryć i zamrozić.
Tak przygotowane lody są najlepsze do kilku godzin po całkowitym zamrożeniu gdyż później mogą się tworzyć kryształki lodu.

Z maszynką do lodów:
Schłodzoną śmietanę wymieszać z puree truskawkowym a następnie przelać do maszyny do lodów i dalej postępować zgodnie z jej instrukcją (u mnie 25-30 minut). Następnie przygotowane lody przelać do pojemnika i zamrozić. Tak przygotowane lody można przechowywać w zamrażalniku dłużej. Należy je wyjąc przed podaniem około 15 minut wcześniej.




Smacznego!













środa, 11 stycznia 2017

Sos karmelowy



Ten sos karmelowy powstał specjalnie do bezowego tortu dekadenckiego!
Ponieważ sosu wychodzi około 1,5 szklanki to było zbyt dużo na jeden tort, zatem nieco zostało do późniejszego wykonania i wszystkich to bardzo ucieszyło!
Sos jest nieziemski i mówię to Wam jako wielbicielka wszelakich sosów karmelowych/toffi, bo swojego czasu wypróbowałam wszystkie dostępne na rynku i ten zostawia kupne daleko w tyle!

Sos do wykorzystania do wszelkiego rodzaju deserów, lodów, naleśników czy gofrów!

Zwykły naleśnik z twarożkiem staje się niezwykły i pięknie rozpoczyna dzień jeśli podamy go w takim towarzystwie na śniadanie...

Sos karmelowy można dość długo przechowywać (najlepiej w lodówce).

Spróbujcie go kiedyś zrobić, warto a wcale nie tak trudno.
Choć na pewno jest to rzecz której trzeba stać i pilnować aby się nie przypaliła.




Składniki na około 1,5 szklanki:

  • 1 szklanka cukru
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 szklanka śmietany kremówki 30% lub 36%

Do średniej wielkości rondelka wsypać cukier i wlać wodę, nastawić ogień na średnią moc i mieszać do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru.
Po tym czasie ogień zwiększyć do nieco większego i teraz przestajemy już mieszać, gotujemy w ten sposób naszą mieszankę do uzyskania jasno brązowego koloru (trwa to około 9 minut). Tutaj trzeba uważać bo nasza substancja może szybko zmienić kolor na ciemno brązowy tj, zacznie się przypalać i sos nie będzie dobry!

Gdy uzyskamy kolor jasno brązowy dodajemy całą śmietanę (wciąż trzymamy na ogniu) i od razu energicznie mieszamy (tutaj przyda się pomocnik, który będzie wlewał śmietanę a Ty trzymając rondel będziesz ją energicznie mieszać), początkowo masa może zrobić się zwarta, ale trzeba wciąż energicznie mieszać do otrzymania jednolitej masy. Gotować cały czas do momentu aż sos nieco zgęstnieje (Anetka tylko nieco :)).

Przy dodaniu śmietanki i mieszaniu należy uważać, gdyż masa może mocno bulgotać, zatem lepiej za pomocnika nie brać dziecka.

Sos przelać do słoiczka, ostudzić. Początkowo można przechowywać w temperaturze pokojowej, potem już w lodówce. 



Smacznego!


sobota, 2 lipca 2016

Lody cytrynowe z bezami



Zaraz po lodach z ciasteczkami Oreo zrobiłam wersję cytrynową.
Był to mocne przeciwieństwo słodkich lodów z ciasteczkami i muszę przyznać, że podczas ich konsumpcji podział wśród gości był jednoznaczny - dzieci rozsmakowały się w lodach Oreo, dorośli w wersji cytrynowej, ale trafili się dorośli mężczyźni czyli duże dzieci, którzy nie mogli się zdecydować i obie wersję im smakowały :)

Plusem tych lodów jest fakt, że nie potrzeba do ich przygotowania maszynki do lodów, wystarczy dobrze schłodzić składniki, zmiksować i gotowe!

Mi zdecydowanie bardziej przypadła do gustu wersja cytrynowa, choć powiem szczerze, że duet z nich całkiem niezły.
Ponieważ jeden smak robi się z połowy puszki mleka skondensowanego, zatem to dobry pomysł na przygotowanie obu wersji.

U nas jak lody to głównie w wafelkach, zachęcam Was do ich przygotowania samemu - link tutaj - przepis zarówno na rożki jak i miseczki.


Składniki na 1,2 litra:
  • 265 g mleka skondensowanego, słodzonego, z puszki (0,5 puszki)
  • 400 g śmietany kremówki 36% (polecam Piątnicę)
  • sok i skórka otarta z 1 cytryny
  • 2 łyżki likieru Limoncello
  • 70 g bezików

Mleko skondensowane oraz śmietana muszą być mocno schłodzone, najlepiej wstawić je do lodówki na całą noc.

Mleko i śmietanę umieścić w misie miksera i ubić na wysokich obrotach do powstania gęstej masy. 
Następnie dodać sok i skórkę cytrynową oraz limoncello i dokładnie wymieszać szpatułką. Dodać pokruszone bezy (zostawić kilka do ozdobienia przed podaniem) i wmieszać je w lody. Przełożyć do pojemnika i schłodzić przez kilka godzin w zamrażalniku.

Jeśli lody długo się mroziły, wyjąć je z zamrażalnika na 10 minut przed podaniem. Posypać pozostałymi pokruszonymi bezami.

Miłego chłodzenia :)



Jak widać w delikatnym tle lody mają więcej wielbicieli niżby się zdawało :)





piątek, 24 czerwca 2016

Lody Oreo



Jak tylko zobaczyłam ten przepis na MW, od razu wiedziałam że muszę je zrobić dla moich dziewczyn :)
Jak już gdzieś wcześniej wspominałam, są wielbicielkami ciasteczek Oreo. Do tego stopnia, że jak jesteśmy gdzieś zagranicą to poszukują wszystkich wersji, które nie są dostępne w Polsce :)
...tak, tak z Portugalii też z nami przyjechały 2 opakowania :)

Lody niezwykle proste wykonaniu, bez potrzeby użycia maszynki do lodów, wystarczy mikser i zamrażalnik.
Najważniejszą rzeczą jest dobre schłodzenie zarówno mleczka skondensowanego jak i śmietanki, wówczas ubiją się na gęstą masę.
Lody są kremowe i moje dziewczyny pokochały je od pierwszego smaku.
Jak dla mnie nieco za słodkie.

Myślę więc że te co zrobiłam z drugiej połowy puszki mleka - cytrynowe z bezami będą mi bardziej smakować, wkrótce pokażą się na blogu bo właśnie się zamrażają :)

Tymczasem, zróbcie radość swoim dzieciom tymi lodami - oczywiście nie muszą to być koniecznie ciasteczka Oreo, możecie użyć innych, Waszych ulubionych :)

Nie zapomnijcie zrobić do nich własnych wafelków w formie rożków lub miseczek :)



Składniki na 1,2 l lodów:

  • 0,5 puszki schłodzonego, słodzonego mleka skondesowanego z puszki (265 g)
  • 400 g śmietany kremówki 36% (polecam Piątnicę) - mocno schłodzona
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • 150 g ciasteczek Oreo
Mleczko skondensowane i śmietana muszą być porządnie schłodzone - najlepiej przez całą noc w lodówce.
Umieszczamy je w misie miksera i na wysokich obrotach ubijamy do powstania gęstej masy.

Pozostawiamy 3-4 ciasteczka do ozdoby, resztę kruszymy na małe kawałki.
Pokruszone ciasteczka i ekstrakt  dodajemy do naszej masy i mieszamy dokładnie szpatułką.

Masę przełożyć do pojemnika, wyrównać, ozdobić pozostawionymi ciasteczkami i wstawić do zamrażalnika na przynajmniej 6h do zamrożenia.

Po dłuższym pobycie w zamrażalniku warto wyjąć lody 10-15 minut wcześniej, przed podaniem.

Miłego!







wtorek, 18 sierpnia 2015

Lody malinowe



Maliny to chyba jeden z tych sezonowych owoców, których najbardziej mi żal jak się kończą....
W mojej zamrażalce znajdą się też i dla nich miejsce aby móc się nimi cieszyć jak już świeżych nie będzie....

Oczywiście mrożone to nie to samo co świeże, ale....
W zeszłym roku zachłysnęliśmy się smakiem lodów truskawkowych i jakoś nie było weny na malinowe, ale w tym roku malinowe bardzo zasmakowały nam podczas naszego urlopu w kraju które króluje w lodach (między innymi, bo w jedzeniu to oni chyba w wielu kategoriach królują :))

Zatem wróciliśmy do domu i voila lody zrobione, ach jakie one są pyszne.....
Do lodów dodajemy same żółtka, a pamiętacie co zrobić z pozostałymi białkami?! No oczywiście, że bezy :) wybór dość spory... warto...

U nas podane z malinami, ale ze zwykłym musem malinowym, dopiero muszą być przepyszne....





Składniki na 1,5 l lodów:
  • 500 g malin
  • 85 g + 85 g drobnego cukru (w zależności od słodkości malin)
  • 4 żółtka
  • 300 ml śmietany kremówki (30% lub 36%)
  • 100 ml mleka 
  • 3 łyżki golden syropu lub  miodu

Maliny wraz z 85 g cukru (lub mniejszą ilością, w zależności od słodkości malin) dokładnie zmiksować na mus. Powstały mus przetrzeć przez sitko aby pozbyć się pestek, wstawić do lodówki.

W garnku zagotować śmietanę z mlekiem i golden syropem/miodem.
W tym czasie żółtka utrzeć wraz z pozostałym cukrem (85 g) na jasną, puszystą masę.
Gdy mleko wraz ze śmietaną się zagotuje, zdjąć z ognia. Całość wlać do utartych żółtek i dokładnie zmiksować, wlać z powrotem do garnka. Garnek postawić na ogniu, ogień zmniejszyć do średniego. Cały czas mieszać aż masa zgęstnieje, zajmuje to około 5 minut (do temp. 80*C). Mieszanki nie można doprowadzić do wrzenia bo wówczas nasze lody się zważą.

Po tym czasie wyłączyć ogień, do masy dodać mus malinowy, dokładnie wymieszać do dokładnego połączenia. Masę ostudzić i wstawić do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

Po tym czasie wlać masę do maszyny do lodów i postępować zgodnie z instrukcją. Moja maszyna kręci lody około 25 minut.
Po tym czasie lody przelać do pojemnika i wstawić na jeszcze kilka godzin do zamrażalnika.

Jeśli lody były w zamrażalniku dłużej niż 12h należy je przed podaniem wyjąc na około 15-20 minut.Lody własnej roboty nie mają konserwantów zatem bardziej zamarzają niż kupn.



Smacznego :)








niedziela, 2 sierpnia 2015

Lody malaga



Ta, i  kolejna zresztą też, słodycz czekała aż dzieci nasze, główne słodkożerczynie, pojadą na obóz....
Toć to dla nich nie do przyjęcia, że mama mogłaby przygotować jakiś deserek, którego nie mogłyby skosztować....!
...bo zawierają alkohole, a lat jeszcze kilka (oj kilka, czas ucieka...) aby mogły je spokojnie jadać.
Na pierwszy rzut poszły lody o smaku malaga!
Niegdyś jedne z moich ulubionych, ostatnio zeszły jakoś na dalszy plan... postanowiłam zatem że to świetny moment przypomnieć sobie ich smak i sprawdzić czy taki sam jak tych kupnych!
Ale rumowy smaczek tych lodów oraz rodzynki nasączone rumem....
hmmmm....
Rozpływają się w ustach....


Składniki na około 1 litr:
  • 300 ml tłustego mleka (3,2%)
  • 350 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 3 żółtka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki rodzynek sułtanek
  • 80 ml ciemnego rumu

Rodzynki włożyć do miseczki, zalać rumem, przykryć i odstawić na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

Mleko wraz ze śmietaną wlać do garnuszka, wymieszać zagotować do wrzenia.

W tym samym czasie żółtka umieścić w miseczce wraz z cukrem i ubić/utrzeć (najlepiej za pomocą miksera/blendera końcówką do ubijania piany) do uzyskania jasnej puszystej masy.

Kiedy mleko wraz ze śmietaną się zagotują, zestawić je z ognia, połowę wlać do utartych żółtek, zmiksować do dokładnego połączenia. Przelać mieszankę z powrotem do garnka, wstawić na ogień i na bardzo małym ogniu gotować, cały czas mieszając. Masa powinna lekko zgęstnieć, nie doprowadzać do wrzenia bo wówczas się zważy (trwa to około 10 minut).

Zestawić masę z ognia i ostudzić, a następnie wstawić do lodówki i porządnie schłodzić przez kilka godzin a najlepiej całą noc.

Następnie wyjmujemy masę z lodówki i wlewamy do maszyny do lodów. Postępujemy zgodnie z instrukcją maszyny.
Pod koniec mieszania lodów dodajemy rodzynki wraz rumem.
Gotowe lody przekładamy do pojemnika i wstawiamy do zamrażalnika na kilka godzin.


Tej wersji lodów nie trzeba dużo wcześniej wyjmować z zamrażalnika przed podaniem gdyż są z odrobiną alkoholu, zatem nie zamarzają tak bardzo. Ja swoje podałam od razu po wyjęciu, konsystencja była idealna!

Mam nadzieję że będą Wam smakować!
Miłego!




piątek, 17 lipca 2015

Granita arbuzowa



Gorąco... gorąco... gorąco...
Upał niemiłosierny....
Na ochłodę w takich momentach idealna jest granita...
...jak na miejsce, w którym odpoczywamy propozycja idealna, gdyż granita jest tradycyjnym deserem włoskim, na wpół mrożonym, przypomina sorbet, a zrobiony jest z samych owoców....
Przez co jest zdrowy, a z arbuza dodatkowo wyśmienicie orzeźwiający.
Granitę można jeść łyżeczką lub odczekać chwilkę aż zacznie się roztapiać i pić, najwygodniej przez słomkę.
I ta właśnie wersja nam smakowała chyba najbardziej.


Składniki:
  • 3-4 szklaki arbuza, obranego, bez pestek, pokrojonego w kawałki
  • sok z 1 cytryny
  • cukier puder (w przypadku gdyby arbuz nie był wystarczająco słodki, nasz był bardzo)

Wszystkie składniki wrzucamy do naczynia i przy pomocy blendera rozdrabniamy całkowicie arbuza.

Tak przygotowaną masę przelewamy do pojemnika który możemy wstawić do zamrażalnika. Wstawiamy i co mniej więcej 45-60 minut mieszamy widelcem, aby powstała zamrożona mieszana a nie jednolita masa.

Po kilku godzinach deser jest gotowy do podania i zjedzenia.



Smacznego!




P.S. Brygada nas duża zatem i gar pełen granity ;)

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Semifreddo waniliowe z karmelizowanymi truskawkami i bezami



...powoli zaczynamy szykować się do naszych wakacji...
Tym razem kierunek Włochy....
Dzisiaj na deser, wraz z Natalią, przygotowałyśmy Semifreddo czyli deser włoski, jego przetłumaczona nazwa oznacza na wpół mrożony.

Deser rzeczywiście jest wpół zamrożony, kremowy i rozpływający się w ustach...
Dobra alternatywa dla lodów :)
Nie potrzeba maszynki do lodów, wykonanie trwa maksymalnie 30 minut a zamrażanie 4-5 godzin.

Nasza wersja była waniliowa z dodatkiem karmelizowanych truskawek i pokruszonych bez.
Podana z frużeliną truskawkową i pokruszonymi bezami....
Naprawdę baaardzo dobra :)
Zachęcam do wykonania, jest naprawdę bardzo dobry, rzadko spotykany i na pewno Wam posmakuje!

...jedyna uwaga - jest na surowych jajkach a więc nie nadaje się dla tych którzy takowych deserów nie jadają :(


Składniki:

Karmelizowane truskawki:
  • 300 g truskawek
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka masła
  • odrobina świeżo zmielonego pieprzu
Truskawki myjemy, suszymy, usuwamy szypułki. Kroimy na ćwiartki i wrzucamy na patelnię. Zasypujemy cukrem, włączamy palnik na dość duży ogień. Smażymy, mieszając na bieżąco (pilnując aby cukier się nie przypalił) do momentu, aż sok puszczony z truskawek zacznie gęstnieć. Następnie pieprzymy i dodajemy masło, zdejmujemy z palnika, mieszamy do rozpuszczenia masła. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Semifreddo:
  • 600 ml śmietany kremówki 36%
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 laska wanilii
Dodatkowo: kilka bez oraz frużelina truskawkowa

Przygotować podłużną formę (keksówkę) - moja była wielkości 31x12cm i wys. 8cm - wielkościowo była idealna. Formę wyłożyć dokładnie folią aluminiową.

Jajka sparzyć wrzątkiem. Żółtka oddzielić od białek i włożyć do 2 miseczek, do 3 miseczki włożyć śmietanę. Śmietanę ubić na sztywną pianę. Żółtka z 2 łyżkami cukru pudru oraz ziarnami z laski wanilii utrzeć na jasną i puszystą masę (kogel-mogel). Białka ubić na sztywną pianę a następnie dalej ubijając dodawać resztę cukru pudru, łyżka po łyżce miksować do momentu aż piana będzie błyszcząca.
Następnie zawartość wszystkich 3 misek połączyć i delikatnie wymieszać do dokładnego połączenia. 
Dodać zimne skarmelizowane truskawki oraz pokruszone bezy. Teraz bardzo delikatnie i kilkoma ruchami wmieszać je w masę (tylko aby truskawki i sos stanowiły smugi w deserze).

Przełożyć wszystko do keksówki, wyrównać. Przykryć folią aluminiową i wstawić do zamrażalnika. Po 4-5 godzinach jest gotowy do jedzenia.
Jeśli trzymacie go dłużej i za mocno się Wam zmrozi to przed podaniem wystarczy go wyjąć i przełożyć do lodówki na maksymalnie 30 minut.

Podawać polany frużeliną truskawkową i pokruszonymi bezami.


Smacznego!







wtorek, 9 września 2014

Lody mango




Niesłychanie pyszne i baaardzo aromatyczne...
...smak mango idealny, a konsystencja iście kremowa!

Do wykonania z dojrzałych owoców mango, ja wykonałam je z pulpy z mango, która robiona jest z bardzo dojrzałych owoców w kraju, w którym rosną. Niestety owoc mango do Polski dociera jeszcze nie dojrzały i dojrzewa w sklepie lub u nas w domu...
A tym traci na smaku...



Składniki na 1,5 litra lodów:
  • 2 dojrzałe owoce mango (dają 500 ml musu)
  • sok wyciśnięty z 2 limonek
  • 85 g + 85 g drobnego cukru
  • 4 żółtka
  • 300 ml śmietany kremówki 36%
  • 100 ml mleka
  • 3 łyżki golden syropu lub płynnego miodu

Obrać mango i usunąć pestki, wrzucić do naczynia, dodać sok z limonek i jedną partię drobnego cukru. Przy użyciu blendera zmiksować wszystko razem na mus. Przetrzeć do miseczki przez sito w celu pozbycia się włókien z mango. Tak powstały mus wstawić do lodówki.

Żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na kremową masę.

W większym garnuszku, z grubym dnem zagotowaćj śmietankę z mlekiem i golden syropem lub miodem, po zagotowaniu zdjąć z palnika.
Wlewać porcjami gorącą mieszankę śmietanową do żółtek, cały czas mieszając trzepaczką, do całkowitego połączenia. Następnie przelać masę z powrotem do garnuszka. Gotować na małym ogniu wciąż mieszając około 3-5 minut do momentu, aż masa zgęstnieje. Nie wolno doprowadzić do wrzenia bo masa się zważy. Jeśli macie termometr cukierniczy to należy doprowadzić masę tylko do 80ºC.
Natychmiast zdjąć garnuszek z ognia, wstawić do większego naczynia z lodowatą wodą, aby w dość szybkim czasie ostudzić mieszankę.
Do ostudzonej mieszanki dodać nasz mus mango, dokładnie wymieszać i wstawić wszystko do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. 
Pozwoli to aby smak mango przeszedł dobrze do całej masy.

Następnego dnia przelać zimną masę do maszyny do lodów i dalej postępować zgodnie z instrukcją producenta.
Przelać lody do pojemnika i wstawić do zamrażalki na kilka godzin.


SMACZNEGO!






sobota, 30 sierpnia 2014

Lody pistacjowe



Na te lodu "zachorowaliśmy" wszyscy, dosłownie cała nasza czwórka, jak jeden mąż na naszym urlopie.
Dnia jednego, a lody były obowiązkowe codziennie, ja jako jedyna wybrałam smak pistacjowy....
...i oczywiście każdy chciał spróbować...
...no i stało się... że nie wiele zostało dla mnie.... :)
Potem za każdym razem szukaliśmy tego smaku...
...ale o dziwo już do końca naszego urlopu nie znaleźliśmy...
Więc postanowienie było takie że muszę je zrobić jak wrócimy do Warszawy.

No i są! A ich smak bije na głowę wszystkie kupne!
Robimy je z dostępnych na naszym rynku orzechów pistacjowych solonych i nic to nie przeszkadza w ich smaku.



Składniki na 1,2 litra:
  • 1/2 szklanki obranych z łusek orzechów pistacjowych (mogą być solone)
  • 2 łyżki golden syropu lub miodu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1,5 szklanki śmietany kremówki 36%
  • 1/2 szklanki cukru
  • kilka kropli aromatu migdałowego
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Mleko i 1/2 szklanki śmietany kremówki podgrzać z całym cukrem, ale tylko do momentu połączenia składników i rozpuszczenia cukru. Zdjąć z ognia.

W mikserze kielichowym umieścić orzechy, golden syrop i zmiksować na gładką masę. U mnie idzie to ciężko zatem od razu dodaję mieszankę mleka, śmietany i cukru którą wcześniej podgrzewaliśmy, miksuję razem na gładką masę. Masa ma oczywiście małe drobinki orzechów, w tym momencie możemy przetrzeć je przez sito, ja jednak tego nie robiłam.
Dodać pozostałe składniki i wszystko razem dokładnie wymieszać.
Wstawić do lodówki i schłodzić przez kilka godzin.

Po tym czasie wyjąć z lodówki i wlać do maszyny do lodów. Dalej kręcić lody zgodnie z instrukcją producenta.

Po odpowiednim czasie (u mnie 30 minut kręcenia) gęste i kremowe lody przelać do pojemnika i wstawić na kilka godzin do zamrażalki.
Przed podaniem wyjąc na około 10 minut wcześniej!



Smacznego!