Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą X_Cukinia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 maja 2018

Jajka z warzywami



Pewnie już nie pamiętacie, ale kiedyś pisałam, że moja rodzina to jajkożercy, nie ma mowy aby weekend minął bez jajkowego śniadania.
Kombinacji mamy wiele, a oto jedna z nich.
Zdecydowanie mój mocny faworyt, Emilki ostatnio też!

Danie bardzo łatwe i szybkie do zrobienia, wystarczy sięgnąć po trochę warzyw, jajka i gotowe. 
A teraz w sezonie szparagowym jest jeszcze lepsze...

Pyszności - spróbujcie koniecznie!

Składniki na 4 osoby:

  • cebula szalotka
  • pół cukinii
  • 0,25 - 0,5 papryki
  • 1 nieduży pomidor
  • 6-8 szparag
  • 4-6 jajek (w zależności jak duże są apetyty)
  • 2 łyżki masła
Cukinię pokroić na ćwierć plasterki, paprykę w kostkę, cebulkę w piórka, pomidora sparzyć i pokroić w kostkę.
Szparagi jeśli używamy pokroić w niewielkie kawałki, łebki odstawić.

Rozgrzać patelnię z masłem, w pierwszej kolejności dodać cebulę, chwilkę zeszklić na małym ogniu, dodać pozostałe warzywa (za wyjątkiem łebków szparag), poddusić na małym ogniu przez 3-5 minut. 

Warzywa równomiernie rozłożyć na patelni, wbić jajka, poukładać łebki szparag.
Patelnię nakryć i dusić przez kilka minut, do całkowitego ścięcia białka - uważać na żółtko, jeśli dusimy zbyt długo także się zetnie.

Podawać ze świeżym pieczywkiem i masłem czosnkowy, choć z pesto ze szczypiorku czosnkowego też smakuje wyśmienicie a sezon na niego zaczyna się w tym samym czasie co szparagi.

To naprawdę miły początek dnia!










piątek, 15 grudnia 2017

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną z krewetkami w sosie pomidorowym



To danie zawiera w sobie wszystko co lubię i wszystko jest zdrowe!

Proste i szybkie w wykonaniu, a do tego bardzo smaczne!

Miałam ochotę na coś dobrego, krewetki uśmiechały się z lodówki... 
...domownicy chcieli krewetki ze szpinakiem i makaronem w sosie śmietankowym.
Makaron i śmietana to nie zestaw dla mnie więc musiałam dla siebie zrobić coś innego...
...a że kaszę jaglaną i cukinię mam zawsze to padło na takie oto przysmaki.

Wybór był doskonały bo baaaardzo mi smakowało!

Składniki dla 4 osób:
  • 4 cukinie (średniej wielkości)
  • 60 ml (1/4 szklanki) kaszy jaglanej
  • 120 ml wody
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 ml passaty pomidorowej
  • 220 g obranych krewetek 
  • 1 łyżka sosu worcestershire
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • natka kolendry lub pietruszki

Krewetki pokroić na mniejsze kawałki (takie żeby nie były za duże do faszerowania cukinii) wrzucić do miseczki, dodać sos worcestershire i sojowy, wymieszać dokładnie, odstawić. 

Kaszę jaglaną włożyć na sitko i przelać wrzątkiem, następnie przesypać do garnuszka, zalać 120 ml wody, zagotować, zmniejszyć ogień do minimum, przykryć i gotować przez 15 minut, aż kasza pochłonie całą wodę. Wyłączyć palnik i pozostawić pod przykryciem.

Piekarnik rozgrzać do temp. 180*C (termoobieg).

Cukinie przekroić wzdłuż, na pół, wydrążyć łyżeczką środek tworząc miejsce na farsz. Wydrążony środek posiekać, odłożyć.

Na patelni rozgrzać oliwę lub olej kokosowy, dodać drobno posiekaną szalotkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę, zeszklić.
Dodać sól, pieprz, czerwoną paprykę miąższ z cukinii, wymieszać i poddusić przez 7 minut, następnie dodać krewetki wraz z sosami, wymieszać i poddusić przez kolejne 3 minuty, zdjąć z ognia. 
Dodać ugotowaną kaszę jaglaną i natkę kolendry (pozostawić trochę do posypania przed podaniem), wymieszać dokładnie.

Cukinie ułożyć w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym masłem.
Do cukinii nakładać farsz, może być "z górką" (zużyć całość).

Tak przygotowane cukinie wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec 20-25 minut - do miękkości cukinii (sprawdzić nożykiem).

Wyjąć, posypać wierzch pozostałą kolendrą i od razu podawać.

Smacznego!













czwartek, 30 marca 2017

Warzywne leczo z fasolą adzuki



Ugotowałam nieco więcej fasoli adzuki aby od razu zamiast pasty do pieczywka zrobić to oto leczo.
To był bardzo dobry pomysł i okazało się, że nie tylko mi smakuje.
Danie na ciepło, idealne jako obiad lub kolacja, dodatek do kasz czy innych dań mięsnych lub rybnych.
Ja dodatkowo do nich przygotowałam kotlety gryczane, w których notabene się zakochała (obiecuję asap wrzucić na bloga, nawet pomimo faktu że zdjęcie nie jest zadowalające :)), a już w połączeniu z tym oto leczo warzywnym....
MNIAAAAM....

Zachęcam do wykonania :)


Składniki dla 2-4 osób:
  • 1-2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cukinia
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 szklanka ugotowanej fasoli adzuki
  • oliwa do smażenia
  • natka pietruszki
  • szczypta kurkumy
  • szczypta ostrej papryki
  • sól, pieprz do smaku

Na średniej wielkości patelni wlewamy oliwę, dodajemy posiekaną cebulę i wyciśnięty czosnek oraz paprykę pokrojoną w kostkę, dusimy pod przykryciem, przez około 10 minut, do miękkości.

Cukinię kroimy najpierw w plastry a je w paski, dodajemy w połowie duszenia papryki na patelnię, dusimy dalej.

Dodaje pomidory z puszki, fasolę adzuki i przyprawy, dusimy jeszcze przez moment.

Na koniec dodajemy natkę pietruszki, mieszamy i podajemy.

Idealnie pasuje do makaronu, różnego rodzaju kasz, ryżu czy na przykład kotletów gryczanych :)

SMACZNEGO!







poniedziałek, 27 lutego 2017

Kopytka gryczano-kukurydziane z sosem cukiniowym



Bez glutenu łatwo nie jest...
Gluten jest tak naprawdę wszędzie...
Dobrze, że mam unikać glutenu bo nie mam obsesji czytania wszystkich metek w sklepie.
Choć moje ograniczenie jest dość restrykcyjne - bez chleba, bez makaronów, bez kasz zawierających gluten no i wszystkie inne produkty które w swoim składzie mają mąkę pszenną, orkiszową czy żytnią.
Wyzwaniem jest gotowanie, a jakim wyzwaniem jest udanie się do restauracji....
Dobrze że więcej gotuję niż korzystam z restauracji :)

Kopytka te powstały na obiadek.
Zjedli wszyscy domownicy :)
Nie wiedząc co w środku, choć mieli podejrzenia, bo rzeczywiście wyglądają nieco inaczej niż zwykłe.
Te nie dość że z dodatkiem mąki gryczanej i kukurydzianej to także z kilkoma przyprawami, które powodują że ich smak jest ciekawszy.
Jako dodatek sos cukiniowy plus pieczony łosoś.

Obiad idealny!

Składniki dla 4 osób:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 100 g mąki gryczanej
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka curry
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • dodatkowe przyprawy które warto dodać: chilli, bazylia, oregano (dałam po pół łyżeczki)
  • sól
Ugotowane i przestudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę lub zmielić w maszynce. Dodać mąki, sól oraz wszystkie przyprawy. Wszystko wymieszać dokładnie (najlepiej ręką), spróbować czy nie trzeba dodać jakiejś przyprawy.
Jeśli masa będzie zbyt rzadka dodać więcej mąki gryczanej.
Powstałe ciasto podzielić na kilka mniejszych kawałków i z każdego formować wałeczek i odcinać po skosie. 

Zagotować wodę z solą i 1 łyżką oliwy.
Wrzucać do wrzącej wody kopytka, tak aby luźno pływały, po wypłynięciu na wierzch gotować jeszcze 2-3 minuty. 
Wyjmować łyżką cedzakową na talerz. Starać się nie układać kopytek jeden na drugim. 

Sos cukiniowy:
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 średniej wielkości cukinie
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 0,5 łyżeczki kozieradki
  • 0,5 łyżeczki tymianku
Sos trzeba zacząć szykować nieco wcześniej.
Cukinię przekroić wzdłuż na pół a potem jeszcze raz, kroić w kostkę. 
Cebulę obrać i pokroić w piórka, wrzucić do garnka z 1 łyżką oliwy i zeszklić, dodać czosnek i chwilę przesmażyć, następnie dodać cukinię, przemieszać. Przykryć garnek i gotować do momentu aż cukinia będzie miękka. Przyprawić sokiem z cytryny, kozieradką i tymiankiem, posolić jeśli trzeba.
Zmiksować za pomocą blendera na jednolity krem.

Ciepłe kopytka podawać polane sosem cukiniowym.
Danie idealne zarówno samodzielnie, ale także jako dodatek do ryb czy mięs.

Smacznego!







niedziela, 22 stycznia 2017

Kotlety z indyka z cukinią



Dzisiaj dla urozmaicenia kotleciki z indyka z dodatkiem cukinii :)

Bardzo smaczne, soczyste i do tego zdrowe i FIT.
Szybkie w przygotowaniu, elastyczne w podaniu - możesz zjeść je z ulubionymi dodatkami i ulubioną surówką!

Miłe urozmaicenie.


Składniki na 6-8 sztuk:
  • 400 g filetu z indyka
  • 2 nieduże cebule szalotki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 cukinii
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • oliwa

Mięso mielimy, odstawiamy.
Cebulę drobno siekamy i wraz z wyciśnięty przez praskę czosnkiem szklimy na patelni na niewielkiej ilości oliwy, dodajemy startą na dużych oczkach cukinię, a także kmin i oregano, wymieszać i smażyć przez około 3 minuty, jeśli trzeba dodać jeszcze odrobię oliwy. Zestawić z ognia i ostudzić.
Po wystudzeniu dodać do miski z mięsem, dodać sól i pieprz i dokładnie wymieszać. 

Rozgrzać patelnię z niewielką ilością oleju.

Formować niewielkie kotlety i nieco je rozpłaszczać, smażyć z każdej strony około 3 minut, na średnim ogniu.

Smacznego!





środa, 2 listopada 2016

Naleśniki zapiekane z warzywami i kurczakiem (także w wersji bezglutenowej)



Naleśniki to zawsze dobry pomysł!
Sprawdzą się na śniadanie, na obiad i kolację także :)
Dla moich domowników (właściwie to dla dziewczynek) najczęściej szykuję wersję słodką, my z Maćkiem zdecydowanie bardziej wolimy wersje wytrawne.

Zatem jak przygotowałam pewnego wieczoru Naleśniki zapiekane wypełnione po brzegi warzywami i kurczakiem i zapiekłam pod serem oraz sosem pomidorowym to było wielkie zdziwienie że to wersja wytrawna....

Następnego dnia mieli zjeść je na obiad i zjedli....
Jak przyszłam Maciek zabierał się do ostatniej sztuki i całe szczęście bo udało mi się prawie wyrwać mu talerz i zrobić fotkę :)

Nie wiem, nie jadłam całego dania - ja tylko farsz zjadłam :)
ale moi domownicy jednoznacznie, chórem i bardzo pewnie oznajmili że były przepyszne!

No nie ma im co nie wierzyć, zwłaszcza, że nie została ani jedna sztuka!

Zachęcam do wykonania.



Składniki dla 4 osób:
Farsz:
  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 1-2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1,5 papryki
  • 1 cukinia
  • 200 g surowej dyni (opcjonalnie)
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 0,5 puszki czerwonej fasoli
  • 3/4 łyżeczki kurkumy
  • 2-3 łyżki oregano
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • ser cheddar


Warzywa - cebulę, paprykę, cukinię i dynie pokroić w drobną kostkę, odłożyć.
Filety z kurczaka pokroić także w drobną kostkę, oprószyć mąką i przesmażyć na rozgrzanej patelni z oliwą, następnie dodać pokrojone wcześniej warzywa i wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodać kurkumę oraz oregano i dusić razem przez około 5 minut, jeśli będzie zbyt mało płynu na patelni dodać 2 łyżki wody, na samym końcu dodać sos sojowy, zestawić z ognia.

Przygotować sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • natka kolendry
Pomidory krojone wymieszać z przeciśniętym czosnkiem, doprawić solą i pieprzem. Za pomocą blendera ręcznego rozdrobnić całość, odstawić.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180*C (termoobieg).

Na naleśniki wykładać farsz, posypać startym serem i zwijać w rulon. Układać w naczyniu żaroodpornym.
Tak przygotować wszystkie naleśniki i ułożyć ściśle obok siebie. Na wierzch wyłożyć sos pomidorowy i posypać resztą tartego sera (ja ser posypałam pod sos pomidorowy aby nie spiekł się za bardzo).

Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 20 minut.

Po wyjęciu posypać natką kolendry i podawać.

Smacznego!






czwartek, 27 października 2016

Cytrynowe muffiny z cukinią



Takie proste, a jakie pyszne!
Nie mogłam przejść obok nich obojętnie :)
Wszak cytrynowe smaki w ciastach to jedne z moich ulubionych połączeń, a cukinia należy do czołówki moich faworytów wśród warzyw!
...zatem sami rozumiecie :)

Jak na muffinki przystało ekspresowe w wykonaniu.
Jeśli tylko tak jak ja masz w lodówce zawsze cukinię i jak na jesień przystało cytrynę to reszta powinna pójść już gładko i nie zaskoczą Cię goście którzy właśnie dali znać, że zaraz się zjawią :)

U nas to wprawdzie my jechaliśmy w goście i szybko potrzebowałam coś upiec aby zabrać je ze sobą.
Strzał okazał się w sam środek tarczy!
Muffinki są puszyste (tak rosły, że bałam się, że wyjdą poza papilotki), puszyste, nie za słodkie i ewidentnie cytrynowe!

Naprawdę są przepyszne!
Niestety zdjęcia w przekroju nie ma bo tak jak wspominałam pojechały z nami w gości a w takich okolicznościach nie wypada już robić sesji...
Ale uwierzcie mi że niedługo to zdjęcie się pojawi, bo smakowały nam bardzo i powtórka musi być!

Muffinki można oczywiście wykonać w wersji jednego ciasta lub babki.


Koniecznie musicie je zrobić!

Składniki na 10-12 sztuk:
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 0,5 szklanki jogurtu naturalnego typu greckiego (powinien być dość gęsty)
  • skórka oraz sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • 150 g drobnego cukry
  • 250 g cukinii startej na tarce z grubymi oczkami

Jajka, jogurt oraz cukinia powinny być w temperaturze pokojowej należy je zatem wyjąć z lodówki przynajmniej 2h przed szykowaniem muffinek.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 170*C (grzałka górna i dolna).
Pieczenie z grzałką góra i dół muffinek powoduje że ładnie i równomiernie rosną, natomiast termoobieg powoduje że powstają przy pieczeniu niekontrolowane góry i pagórki :)

Formę na muffinki wyłożyć papilotkami.

Mąkę, proszek, sodę przesiać do miski, dodać kardamon i sól, wymieszać dokładnie, odstawić.

Do drugiej miski wbić jajka, dodać olej, jogurt, cukier oraz sok i skórkę z cytryny. Przy pomocy rózgi wymieszać ze sobą dokładnie.

Połączyć ze sobą zawartość obu misek i wymieszać tylko do połączenia składników. Dodać startą cukinię i także wymieszać tylko do połączenia składników.

Ciasto przekładać do papilotek. Jeśli używacie zwykłych papilotek to do 3/4 ich wysokości, jeśli do tulipanów (jak u mnie to do wysokości foremki).

Muffinki wstawić do piekarnika i piec 35-45 minut, koniecznie sprawdź patyczkiem czy ciasto jest już upieczone.

Wyjąć i ostudzić na kratce.

Lekko ciepłe już muffinki polukrować.

Składniki na cytrynowy lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
Wszystkie składniki umieścić w miseczce i dokładnie wymieszać i rozetrzeć grzbietem łyżki. Lukier nie może być ani zbyt lejący (dodaj więcej cukru pudru) ani bardzo gęsty (dodaj odrobinę więcej soku). 

Od razu polukrowane muffinki można ozdobić kilkoma wiórkami cukinii.

Mam nadzieję że będą Wam smakować :)

Miłego dnia!










sobota, 8 października 2016

Ciasto gryczane, czekoladowe z cukinią (bezglutenowe)






Szybkie ciasto bez glutenu, bez cukru ale za to z cukinią :)
W cieście nie czuć jej ani nie widać wcale.

Ciasto, które możesz zjeść z czystym sumieniem :)

Nie ma co oszukiwać powstało bo miałam ochotę na coś słodkiego, zdrowego i zgodnego z moją dietą :)
I proszę jest!

Ciasto na mące gryczanej...
No cóż już o tym pisałam, że nie są to ciasta tak idealne jak na mąkach glutenowych, aczkolwiek wiele od nich nie odstają.... Nie są po prostu tak wilgotne, bardziej przypominają ciasta piaskowe!
To bardzo dobre. Idealne na śniadanie, do kawki na drugie śniadanie no i świetnie pasuje do miłego deseru popołudniowego :)

Bardzo smakowało tym co jadają normalnie, u nas w domu chyba nie byłam tą która zjadła go najwięcej ;)

Zachęcam do wykonania.






Składniki:

  • 1,75 szklanki  mąki gryczanej
  • 1/3 szklanki kakao
  • 1,5 łyżeczki łuski babka płesznik lub babki jajowatej lub mielonego siemienia lnianego
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki soli morskiej
  • 0,5 szklanki ksylitolu lub cukru trzcinowego
  • 50 g drobno posiekanej gorzkiej czekolady 70%
  • 2 jajka
  • ¼ szklanki mleka (można użyć roślinnego)
  • 0,5 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 szklanki startej cukinia
  • 1 łyżka soku z cytryny


Piekarnik nagrzać do temperatury 180*C. 
Formę keksową o wymiarach 10 x 25 cm wysmarować masłem i orószyć mąką gryczaną lub wyłożyć papierem do pieczenia.

Cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach.


Do dużej miski włożyć: mąkę, kakao, łuski babki, proszek do pieczenia, sodę i sól. Wymieszać.


W misie miksera umieścić jajka, ksylitol, sok z cytryny, mleko i olej. Miksować całość około 7 minut.
Do mokrej mikstury dodać  suche składniki. Wymieszać szybko, niezbyt dokładnie.
Następnie dodać cukinię i całość dobrze wymieszać. (uwaga! nie należy ciasta za długo mieszać – tylko do połączenia składników)


Przelać ciasto do przygotowanej formy i piec przez godzinę, aż wykałaczka wychodzi czysta. 
Wystudzić.

Smacznego!












wtorek, 6 września 2016

Makaron z cukinią i krewetkami



To danie było bardziej pretekstem do własnoręcznie szykowanego makaronu, ale strzał był bardzo dobry.
Miałam pewne opory czy takie połączenie krewetki+cukinia przypadną do gustu moim domownikom...
Ale że ja często wprowadzam nowe smaki i połączenia to nie przejęli się za bardzo, coś mi się wydaje że dość mocno mi ufają w tych tematach ;)

Bardzo ciekawe i zdrowe połączenie.
Polecam Wam wypróbować, a dodatek własnego makaronu....
Mniaaaam....
Nawet sobie nie wyobrażacie jaka jest różnica w smaku pomiędzy  suchym makaronem kupnym a świeżym własnej roboty...
Olbrzymia!

Zachęcam do wykonania zarówno własnego makaronu jak i tego sosu cukinia + krewetki :)


Składniki dla 4 osób:

  • 500 g makaronu małe rurki może być z tego przepisu
  • 2 cebule szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 średnie cukinie
  • 0,75-1 kg krewetek
  • 3 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
  • natka kolendry drobno posiekana

Na patelnię wlać oliwę, od razu dodać posiekaną szalotkę oraz wyciśnięty czosnek, zeszklić przez chwilkę, dodać pokrojoną w kostkę cukinię i smażyć na wolnym ogniu do miękkości, posolić, popieprzyć.

W międzyczasie obrać i oczyścić krewetki, dodać do patelni, wymieszać i dusić razem dosłownie przez 3-5 minut, dodać posiekaną kolendrę wymieszać.

Ugotować makaron "al dente", odcedzić i dodać do patelni, wymieszać i od razu podawać.

Smacznego!






sobota, 13 sierpnia 2016

Orzechowe muffiny z cukinią (także w wersji bezglutenowej)



Przepyszne są te muffiny!
Polecam je wykonać i nawet jeśli nie macie foremek/papilotek na muffiny (Aneta!) to zróbcie je koniecznie w torownicy lub formie na babkę.

Połączenie smaków jest wyśmienite, wspaniale, przepyszne i nie wiem jakie jeszcze pozytywy słyszałam od tych co ich próbowali :)
...a wykonanie, jak na muffiny przystało, nie zabierze Wam dużo czasu.

W pierwszej kolejności przygotowałam muffiny na mące pszennej (ot dla zwykłych śmiertelników), oczywiście wzięłam KĘSA (dużego :)) od Emilki i rozpłynęłam się na krześle z tego smaku....

Siedziałam tak i patrzyłam jak wcinają i ściskało mnie nieco z zazdrości... toć pomyślałam, że przygotuję sobie w wersji bezglutenowej i o 22:00 był nawrót do kuchni i mieszanie :)

Powstała wersja bezglutenowa, która smakowo nie odbiega od wersji glutenowej, jedyna różnica jest taka, że są bardziej kruche i trzeba korzystać z pomocy łyżeczki, ale następnym razem dam nieco więcej cukinii i może ciut krócej będę je piekła.
Dodatkowo do muffin bezglutenowych wykonałam polewę bez czekolady ale z kakao taka wersja fit, przepis poniżej)

obie wersje boskie...
Zróbcie koniecznie!

* zamienniki do wersji bezglutenowej na końcu przepisu



Składniki na około 15 sztuk:
  • 250 g maki pszennej*
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 200 g zmielonych orzechów laskowych (bez skórki)
  • 3 jajka
  • 150 ml oleju rzepakowego/słonecznikowego
  • 180 g drobnego cukru trzcinowego (zamiennie można użyć ksylitolu)
  • 250 g cukinii (startej na grubych oczkach)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, wyjmij je zatem z lodówki na przynajmniej 2h przed szykowaniem muffin.

Mąki, cynamon, proszek do pieczenia, sodę i sól wymieszać w misce i przesiać, dodać zmielone orzechy i wymieszać.

W drugiej misce wymieszać rózgą jajka, olej i cukier/ksylitol.
Połączyć zawartość obu misek i wymieszać szpatułką tylko do połączenia, dodać startą cukinię (nie odciskać z płynu jeśli puściła) i ponownie wymieszać.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 170*C.

Formę do muffinek włożyć papilotkami i nakładać do nich ciasto do 3/4 wysokości, wstawić do piekarnika i piec 25-30 minut (jeśli pieczecie w tortownicy lub formie na babkę czas pieczenia powinien być 35-45 minut), sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest suche.

Muffiny wyjąć z piekarnika i wystudzić na kratce.

W międzyczasie przygotować polewę czekoladową:
  • 70 g śmietany 36%
  • 70 g czekolady gorzkiej (najlepiej 50%)
  • dodatkowo orzechy laskowe drobno posiekane do posypania
W niewielkim garnuszku podgrzać śmietanę prawie do zagotowania, wyłączyć palnik, wrzucić rozdrobnioną (na kostki) czekoladę i pozostawić zanurzoną w śmietanie na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać dokładnie do dokładnego połączenia masy. Masa powinna być gładka i jednolita.
Jeśli jest zbyt lejąca odczekać chwilkę i polać muffiny, od razu obsypać posiekanymi orzechami, odstawić do całkowitego ostygnięcia.

Jeśli chcecie wersję fit polewy (taką przygotowałam do wersji bezglutenowej muffinek) to zróbcie ją wg tego przepisu:
  • 60 g masła
  • 35 g ksylitolu
  • 20 g kakao/karobu
  • 3 łyżki wody lub mleka
Wszystkie składniki włóż do rondelka i podgrzej, zamieszaj do dokładnego połączenia wszystkich składników, wyłącz palnik. Jeśli polewa jest zbyt rzadka poczekaj chwilkę aż zgęstnieje nieco. Polej nią muffiny i posyp wierzch posiekanym orzechami.



W wersji bez glutenu zamiast 250 g mąki pszennej użyj 80 g mąki owsianej bezglutenowej, 80 g mąki jaglanej, 55 g mąki z tapioki, 25 g mąki ziemniaczanej, użyj proszku do pieczenia bezglutenowego.


SMACZNEGO!








sobota, 23 lipca 2016

Sałatka z quinoa, pieczonymi warzywami i serem halloumi



Bardzo przyjemna sałatka z pieczonymi warzywami, trókolorową quinoa, soczewicą i grillowanym serem halloumi.
Wszystko polane sosem czosnkowo-cytrynowym.
Dodatek posiekanej kolendry jak dla mnie jest tu świetnym dopełnieniem.

Idealna jeszcze lekko ciepła, choć dobra także na zimno.



Składniki dla 2 osób:
  • 0,5 szklaki suchej quinoa (komosy ryżowej)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 0,5 cukinii
  • 0,5 szklanki soczewicy
  • 3 ząbki czosnku
  • natka kolendry/pietruszki
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • odrobina tymianku
  • sól, pieprz

W pierwszej kolejności gotujemy komosę ryżową i soczewicę.
Komosę płuczemy gorącą wodą na sicie, następnie wsypujemy do garnka i zalewamy niepełną (3/4) szklanki gorącej wody i wstawiamy na gaz, gotujemy do zagotowania, następnie zmniejszamy ogień do minimum, przykrywamy przykrywką i gotujemy tak, bez mieszania przez 15 minut. Po tym czasie wyłączamy ogień i pozostawiamy na tym samym palniku, przykryty garnek przez kolejne 10 minut.

Soczewicę płuczemy zimną wodą i wrzucamy do garnka, zalewamy 1,5 szklanki wody i gotujemy do zagotowania, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy 20-30 minut, do miękkości. Soczewica powinna być miękka ale chrupiąca. Po ugotowaniu odcedzamy na sitku.

Piekarnik rozgrzewamy do 160*C (termoobieg). 

Marchewki oraz pietruszkę kroimy na plasterki, a cukinię na półplasterki i wkładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą, posypujemy tymiankiem. dodajemy do warzyw czosnek w łupinach. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez 20-30 minut do pół miękkości  warzyw (czosnek powinien być miękki). Wyjmujemy z piekarnika.

Czosnek obieramy z łupinek i wkładamy do miseczki i rozgniatamy widelcem, dodajemy oliwę, sok z cytryny, sól i pieprz. Dokładnie mieszamy.

W misce łączymy ze sobą wszystkie produkty - komosę, soczewicę warzywa, natkę kolendry oraz sos, mieszamy dokładnie.

Ser halloumi kroimy na 5mm plastry i grillujemy na patelni grillowej z obu stron.
Ser układamy na sałatce i od razu podajemy.


Smacznego!