Powstało z powodu zalegających w domu bananów i przypomniało mi się co mówiła moja koleżanka Ola, co ona robi z takimi bananami - ciasto bananowe.
Ja zazwyczaj robiłam jakiś koktajl ale nigdy nie wpadłabym na pomysł żeby zrobić z nich ciasto...
W życiu też takiego ie jadłam więc pewnie dlatego nawet mi przez myśl taki pomysł nie przeszedł.
Banany leżały i prosiły o zjedzenie dobry tydzień.
Przeniosłam je do kuchni i mówię do Maćka coby ich nie zjedli teraz bo będzie z nich ciasto!
Nawet udało mi się wszystko wymieszać (ba przepis jest bez użycia miksera :)), wlać do foremki, wstawić do piekarnika jak wpada do kuchni Emilka i pyta "A gdzie są te banany co tu leżały? Chętnie bym jednego zjadła", więc pokazuję jej w stronę piekarnika mówiąc a tam....
Patrzy dziwnie... i mówi "...przecież tam się ciasto piecze! że niby bananowe?" była tak mocno zdziwiona jak ja...
Poza tym banany czekały na zjedzenie ponad tydzień a tu akurat jak postanowiłam zrobić z nich ciasto znalazł się ochotnik do ich zjedzenia....
Jak zawsze....
Ciasto zdrowiutkie :)
Na mące razowej...
...bez masła a z olejem...
Pomimo, iż za bananami nie przepadam ciasto wyszło smaczne z lekko bananowym smakiem.
Jest idealne na drugie śniadanie czy lekki podwieczorek.
Zachęcam do wykorzystania bananów bardzo dojrzałych nad którymi już nikt nie chce się w domu zlitować :)
W życiu też takiego ie jadłam więc pewnie dlatego nawet mi przez myśl taki pomysł nie przeszedł.
Banany leżały i prosiły o zjedzenie dobry tydzień.
Przeniosłam je do kuchni i mówię do Maćka coby ich nie zjedli teraz bo będzie z nich ciasto!
Nawet udało mi się wszystko wymieszać (ba przepis jest bez użycia miksera :)), wlać do foremki, wstawić do piekarnika jak wpada do kuchni Emilka i pyta "A gdzie są te banany co tu leżały? Chętnie bym jednego zjadła", więc pokazuję jej w stronę piekarnika mówiąc a tam....
Patrzy dziwnie... i mówi "...przecież tam się ciasto piecze! że niby bananowe?" była tak mocno zdziwiona jak ja...
Poza tym banany czekały na zjedzenie ponad tydzień a tu akurat jak postanowiłam zrobić z nich ciasto znalazł się ochotnik do ich zjedzenia....
Jak zawsze....
Ciasto zdrowiutkie :)
Na mące razowej...
...bez masła a z olejem...
Pomimo, iż za bananami nie przepadam ciasto wyszło smaczne z lekko bananowym smakiem.
Jest idealne na drugie śniadanie czy lekki podwieczorek.
Zachęcam do wykorzystania bananów bardzo dojrzałych nad którymi już nikt nie chce się w domu zlitować :)
Składniki:
- 1 szklanka mąki orkiszowej razowej (ewentualnie pszennej razowej)
- 3/4 szklanki mąki żytniej razowej (jak nie macie uzupełnić mąką jak wyżej)
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka cynamonu
- szczypta gałki muszkatołowej oraz kardamonu
- 0,5 łyżeczki soli
- 1/4 szklanki brązowego cukru nierafinowanego
- 100 g gorzkiej czekolady
- 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
- 2 jajka
- 1/3 szklanki oleju rzepakowego
- 1/4 szklanki maślanki/jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 3 średnie dojrzałe (nawet bardzo) banany
Piekarnik rozgrzać do temperatury 165*C.
Formę keksówkę wysmarować masłem i oprószyć mąką (najlepiej orkiszową/pszenną razową) a najlepiej użyć formy silikonowej wtedy nie trzeba jej smarować ani oprószać :) Odstawić
Mąki przesiać do miski dosypując pozostałe na sicie otręby, dodać sodę, cynamon, gałkę, kardamon i sól, wymieszać dokładnie. Dodać cukier i posikaną czekoladę, wymieszać.
W drugiej misce roztrzepać jajka, dodać olej, jogurt i ekstrakt z wanilii, wymieszać trzepaczką. Dodać rozgniecione widelcem banany i dokładnie wymieszać.
Składniki mokre dodać do suchych i wymieszać łyżką tylko do połączenia składników.
Ciasto przełożyć do przygotowanej formy, wyrównać i wstawić do piekarnika.
Piec około 55 minut (do suchego patyczka).
Po upieczeniu ciasto wyjąć z piekarnika, odczekać 10 minut trzymając je w formie i dopiero wyjąć (ostrożnie bo może się przełamać) i studzić na kratce.
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz